Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka?

09.12.03, 19:17
Przeczytałem gdzieś, że w "Zabostwie Rogera Ackroyda" Agatha Christie
złamała żelazną zasadę obowiązującą w kryminałach. O co chodzi? Mógłby mi
ktoś naświetlić sprawę? :)
    • emka_1 Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? 09.12.03, 19:27
      nie, bo wyjaśnienie może narazić wyjaśniającego na śmierć ze strony tych, którzy
      jeszcze nie czytali, a mają zamiar pasjonować się zagadką :)
    • Gość: la Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 20:29
      Jak ktoś pyta, to trzeba odpowiedzieć. Chodziło chyba o to, że narrator był
      jednocześnie mor...ą, chyba, że się mylę...
      • mema Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? 09.12.03, 20:39
        ajajajajjjaj... własnie złamałes/łas podstawową zasade czytelnikow kryminałów:
        NIE UHJAWINIAC KTO JEST M... :x

        ps. a tak poza tym: masz racje, ale: cyt!
        • Gość: Arta Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.chello.pl 09.12.03, 20:58
          I tym sposobem odechciało mi się czytać,po co,skoro już wszystko jasne...
          eh...
          • Gość: noida Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 21:45
            No właśnie, mi też, chociaż wydaje mi się, że ta zasada jest złamana jeszcze w
            jakiejś innej książce A. Ch. więc teraz możecie czytać wszystkie inne jej
            książki podejrzewając, że to właśnie ta druga i też macie zabawę :-)
      • devilsrodeo Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? 09.12.03, 21:49
        To się właśnie nazywa mord na książce :-D
        Przypomina mi to sytuację, jak kiedyś moja kumpela opowiedziała mi beztrosko
        końcówkę "6 zmysłu" zanim zdążyłam głośno krzyknąć, że jeszcze tego filmu nie
        widziałam...
        :-)

        Pzdr,

        D'sR
    • agata_edziecko Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? 09.12.03, 21:44
      A czy w Nie mów nikomu Cobena narrator nie był przypadkiem mordercą?
      Facet też złamał ... chyba, że się mylę.
      • Gość: N.C. Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.satkabel.com.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 10.12.03, 10:21
        U Cobena narrator nie był mordercą! Zabójca i morderca to niezupełnie to samo.
        Można kogoś zabić w samoobronie i nie jest się mordercą. Czyli jest różnica!
        • agata_edziecko Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? 10.12.03, 10:26
          No i tu masz święta rację. Dzięki!
          pozdrawiam'
          agata
          • Gość: N.C. Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.satkabel.com.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 10.12.03, 10:52
            Również pozdrawiam i zabieram się do olejnego Cobena - tym razem Jedyna szansa.
            • Gość: goa Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.bmj.net.pl 10.12.03, 16:55
              no to jak już skończysz tego nowego Coben to napisz jak wypadł na tle
              poprzednich i czy fajny :)
              tylko czasem nie zdradzaj zakończenia :)
    • Gość: yaga Re: Złamana żelazna zasada kryminałów - jaka? IP: *.chello.pl 10.12.03, 15:40
      Tu chodzi nie tyle o osobę narratora, tylko o pewne wieloznaczności i
      niedomówienia, których znaczenia czytelnik nie ma szans się domyślić. A żelazna
      zasada głosiła, że czytelnik powinien otrzymać od autora wszystkie przesłanki
      do wytypowania mordercy. A.Ch. polemizowała z zarzutami, powołując się właśnie
      na wieloznaczność i pewne nieznaczne luki w czasie, które mogły posłużyć za
      wskazówki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja