quiz bez nagród

IP: 193.0.117.* 11.12.03, 11:10
Stało się kupiliście książkę w księgarni za 34,90, bo wydawała wam się
interesująca (ładna okładka, ciekawy początek, znajomi polecali). Po powrocie
do domu zaczynacie lekturę i okazuje się, że to koszmarny gniot, nic niewarta
szmira, dno i półmetra mułu. Udaje wam się przeczytać trzy rozdziały i
rzucacie książkę na bok, źli, że tyle forsy poszło w błoto. Pytanie, co
robicie z książką:
a) dajecie komuś jako prezent
b) sprzedajecie w antykwariacie za 1/3 ceny, myśląc w duchu, że za frajerstwo
trzeba płacić
c) wyrzucacie na śmietnik
d) ustawiacie na półce, żeby dorosnąć do tak trudnej książki
e) nigdy wam się nie zdarza kupić takiej ksiązki
Czekam na odpowiedzi. Rymps
    • reptar Re: quiz bez nagród 11.12.03, 11:22
      Gość portalu: rympał napisał(a):

      > a) dajecie komuś jako prezent


      O, właśnie ten punkt, z tym że obdarowanym jest biblioteka. Wtedy przynajmniej
      jest szansa, że będzie z tego jeszcze jakiś pożytek. Sprezentowanie takiej
      książki znajomemu (przy dużym prawdopodobieństwie podobnych gustów) to pomysł
      trochę chybiony, chyba że komuś na znajomym specjalnie nie zależy.
      Ale biblioteka - jak najbardziej!
    • ash3 Re: quiz bez nagród 11.12.03, 11:28
      Po glebokim namysle wybieram odp. e.
      Nie znaczy to, ze niektore kupione przeze mnie ksiazki nie przechodza czasem
      przez "d":). Za taka cene (i powyzej) kupuje rzeczy, ktore naprawde musze miec/
      do ktorych wroce/ ktore komus moge dac po przeczytaniu (zakladam). Ksiazki
      polecane przez znajomych owszem czytam, ale wypozyczam z biblioteki lub od
      nich:-P. Jesli mi sie nie spodoba, oddaje.

      A co Cie tak wyjatkowo zezlilo stosunkiem ceny do jakosci literackiej, jesli
      mozna wiedziec?
      • gtk Re: quiz bez nagród 11.12.03, 18:31
        ash3 napisała:

        Ksiazki
        > polecane przez znajomych owszem czytam, ale wypozyczam z biblioteki lub od
        > nich:-P. Jesli mi sie nie spodoba, oddaje.

        Chyba nigdy nie pożyczyłbym Ci ksiązki, o której bym sądził, że może Ci się spodobać...
        • ash3 Re: quiz bez nagród -do gtk 11.12.03, 18:54
          Dlaczego? Znajomi polecaja (i podrzucaja) mi rozne ksiazki. Ja takze polecam im
          cos co mnie sie b.podobalo, czesto z obszernym uzasadnieniem. Znajomym daje
          czasem swoj egzemplarz przeczytanej i ciekawej ksiazki o ktorej sadze, ze im
          tez sie spodoba. Ona pozniej krazy wsrod znajomych znajomych i po jakims czasie
          wraca do mnie:). Ale fajnie jest porozmawiac pozniej o tym co sie przeczytalo i
          co nam sie podobalo a co nie lub z zastrzezeniami. Wymienic wrazenia. To czesto
          rownie ciekawe jak sama ksiazka:).
          Moja kolezanka polecila mi kiedys ksiazke ze slowami: "nie moglam przez to
          przebrnac, ale tobie moze sie spodobac":). Byla to "gra w klasy" Cortazara,
          ktora mnie zachwycila (pozyczylam ja wtedy z biblioteki:)). Czy uwazasz, ze
          w "rekomendacji" mojej znajomej bylo cos obrazliwego? Ja tak nie mysle...
          Ale moze nie zrozumialam Twojej uwagi...
          • moranisse no jakze Ci mozna pozyczyc ksiazke? 12.12.03, 02:51
            Droga Ashu3,
            Napisalas "... jesli mi sie nie podobaja to oddaje."
            Czyli jesli Ci sie podobaja to...... ?

            Pozdrawiam
            MN
            • Gość: Kasiencja Re: no jakze Ci mozna pozyczyc ksiazke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 09:31
              Wtrącę się, ale to zboczenie zawodowe. Ash3 posłużyła się implikacją, a nie
              równoważnością i z Jej wypowiedzi nie możemy nic wnioskować o tym co czyni z
              książkami, które Jej się podobają. Mam nadzieję, ze tez oddaje:)
              A poza tym, to u mnie d).
              • ash3 Re: no jakze Ci mozna pozyczyc ksiazke? 12.12.03, 09:48
                :) oczywsicie, "gdy ksiazka mi sie podoba oddaje PO przeczytaniu".
                Czasem nawet "oddaje" swoje wlasne na "wieczne nieoddanie":) czyli daje po
                prostu.
                • reptar Re: no jakze Ci mozna pozyczyc ksiazke? 12.12.03, 10:06
                  Gość portalu: Kasiencja napisał(a):

                  > Wtrącę się, ale to zboczenie zawodowe. Ash3 posłużyła się implikacją, a nie
                  > równoważnością i z Jej wypowiedzi nie możemy nic wnioskować o tym co czyni z
                  > książkami, które Jej się podobają.


                  W logice tak. Ale tu nie jest forum Logika, tylko takie sobie zwykłe. Jest
                  spory rozdźwięk między tymi dwiema odmianami języka. W sensie logiki masz rację.
                  W sensie pozawerbalnym (albo jak kto woli: ogólnym) - niekoniecznie.
    • slunko Re: quiz bez nagród 11.12.03, 11:30
      > d) ustawiacie na półce, żeby dorosnąć do tak trudnej książki

      ... bo jak inni polecaja i im sie podoba, to chyba ze mna jest cos nie tak...
    • agrafek Re: quiz bez nagród 11.12.03, 11:45
      Odpowiedź d. z wariacją własną pt.: "Ja cię jeszcze zmogę!"
      pozdrawiam.
      ps. tak naprawdę jak już coś zacznę czytać to żeby nie wiem co, staram się
      dotrwać do końca. Z jednym sążnistym wyjątkiem, o czym już było w innym wątku.
    • Gość: Zdanka Re: quiz bez nagród IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:15
      Hmmm...generalnie to staram się gniotów nie kupować,ale każdemu mogą się
      zdarzyć wypadki przy pracy.Wybieram A,ale daję ją nie przyjacielowi,ale komuś
      za kim nie przepadam.A potem z wredną satysfakcją pytam co kilka dni:"no,jak Ci
      się podobała?","Świetna prawda?","Jak to jeszcze nie skończyłeś?","Nie,no ty to
      tylko grafomanów lubisz,a nie taką porządną literaturę,którą Ci
      podrzuciłam","Że,co?Że ja się nie znam?Ale Ty normalnie głupi jesteś"...i tak
      oto mamy doskonały pretekst do porządnej awantury z tzw. śmiertelnym wrogiem.
      • pra_klamka Re: quiz bez nagród 11.12.03, 18:26
        Odp. D
        Z tym że na ogół jak pierwsze spotkanie z książką było nieudane, to już do niej
        nie wracam.
        Ale raczej zanim wydam zawrotną sumę 34,90 upewniam się, czy książka nie jest
        gniotem. Droższe książki kupuję właściwie tylko będąc pewną, że chcę coś
        przeczytać. Czasem ryzykuję, ale jesli cena jest powiedzmy do 5 zł.
        • Gość: Sol Re: quiz bez nagród IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.03, 20:06
          jeśli już intuicja mnie zawiedzie i wydam te pieniądze na gniota to puszczam go
          w obieg - z nadzieją, że ktoś po przeczytaniu powie "bardzo fajna książka,
          podobała mi się". Wtedy, z czystym sumieniem, bede mogla powiedziec "ach tak? w
          takim razie zatrzymaj ją" :)
    • staua Re: quiz bez nagród 11.12.03, 21:38
      Odpowiedz, e, czasem d (jak ash). Nie kupuje ksiazek pod wplywem impulsu, na
      ogol cos o nich przedtem wiem.
      Ale czasami kupuje ksiazki, ktorych nie chce miec, bo na pewno do nich nie
      wroce - na przyklad przedwczoraj na lotnisku kupilam kryminal Mary Higgins
      Clark i przeczytalam natychmiast. Oddam go do naszego Podaj ksiazke w pracy -
      nazywamy to "Trashy Novel Exchange Center :-).
      • ash3 Re: quiz bez nagród - "trashy novel..." 12.12.03, 12:15
        staua napisała:

        >
        > Oddam go do naszego Podaj ksiazke w pracy -
        > nazywamy to "Trashy Novel Exchange Center :-).

        Staua, napisz cos wiecej! Brzmi fajnie! Czy "trashy novel" to zartobliwa nazwa
        czy tez wymieniacie glownie czytadla?
        • staua Re: quiz bez nagród - "trashy novel..." 12.12.03, 22:15
          Zartobliwa, chociaz nie ma tam filozofow :-). I sporo czytadel jest - ostatnio
          wlasnie glownie kryminaly... Ale przedtem wzielam stamtad np. "The girl with
          the pearl earring", jakas ksiazke Fanny Flagg (nie te o pomidorach). Sama
          chyba oddam glownie "trashy" - kryminaly i Anne Rice. To jest nowy pomysl - po
          prostu ktoregos dnia pojawila sie kartka z nazwa, a pod nia ksiazki, i
          chwycilo. Moze sie rozwinie w bardziej intelektualnym kierunku (chociaz jako
          konkurencje mamy biblioteke uniwerku, ktora sprzedaje sporo ksiazek po
          dolarze, a ma na pewno wieksze mozliwosci)
          • Gość: yaga Re: quiz bez nagród - "trashy novel..." IP: *.chello.pl 14.12.03, 11:25
            W jednym w polskich wydawnictw widziałam dawno temu stolik z "książkami do
            zabrania", jak głosił napis. To znakomity pomysł, niestety nie mogę z niego
            korzystać, bo nie pracuję "w pracy". Czasem zakupiona niebacznie
            książka "parzy" mój regał, po prostu nie mogę na nią patrzeć. Tak było np.
            z "Siostrą" Saramonowicz - położyłam ją po prostu na ławce na przystanku.
            Kryminały tzw. jednorazowego czytania puszczam w obieg na "wieczne nieoddanie",
            szkoda mi na nie miejsca. Za granicą, w hotelach "wakacyjnych" widywałam
            książki (lub czasopisma) zostawione po przeczytaniu przez gości dla następnych
            chętnych - też zostawiam swoje i zabieram inne, czasem całkiem niezłe.
            • Gość: zdanka Re: quiz bez nagród - "trashy novel..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.03, 11:38
              He,he,he..."Siostra"Saromonowicz;ja ją dostałam w prezencie...i zaczęło się !3
              próby zmęczenia opowieści o kobiecie w śpiączce i ciąży naraz.Ale kicha.
              • staua Re: quiz bez nagród - " novel..." 14.12.03, 23:39
                Tez nie znosze tej ksiazki. Ale ja mam, bo u mnie w pracy niestety po
                polsku nie da sie nic nikomu wcisnac. Szkoda.
                --------------------------
                Hotul se teme sa fie furat
    • studio.beret Zdecydowanie " a " 12.12.03, 04:58
      Gość portalu: rympał napisał(a):

      > Stało się kupiliście książkę w księgarni za 34,90, bo wydawała wam się
      > interesująca (ładna okładka, ciekawy początek, znajomi polecali).

      Skoro znajomi polecali, to otrzymaja ja w prezencie:))
      czyli " a ":
      a) dajecie komuś jako prezent - ZNAJOMYM ktorzy polecili te ksiazke

      beret
    • panchovilla dekonstrukcja kfisu 12.12.03, 10:32
      Dupa z ciebie Rympał a nie prowokator, co to za testy tu urządzasz, bawisz się
      w domorosłego socjologa, czy piszesz pracę magisterską o prezentach? Wynik
      badań jest prosty jak drut:

      z punktu widzenia ekonomicznego, najlepsze odpowiedzi to c. i d., bo wtedy
      nakręcasz koniungturę kompsumpcjonizmu, nie ważne co robisz z towarem, ważne że
      go kupujesz i inni dzięki temu mają środki do życia (pisarz, wydawca, drwal, co
      ścina drzewa na papier itd.)

      z punktu wiedzenia socjologii trzeba wybrać warianty a. i b., bo redystrybucja
      dóbr kultury zawsze przyczynia się do umacniania więzi społecznych, przekazując
      komuś książkę, zawsze możesz o niej porozmawiać.

      punkt e. to najgorszy wariant wyboru, bo nie pomaga gospodarce i zdrowiu
      psychicznemu społeczeństwa.

      jeśli w przyrodzie panuje równowaga, to rozwój jest najpełniejszy. dlatego
      oprócz oczytanych i mądrych ludzi muszą istnieć takie kreatury jak pancho.
      a całujta mnie w 3!
      pozdro pancho
    • karodzaj Re: quiz bez nagród 12.12.03, 12:00
      witaj,


      w życiu nie wyrzucłam ksiązki, więc c odpada. Czasami daję w prezencie, ale
      mamy ze znajomymi taki układ, że jak nam ksiązka nie pasuje, to puszczamy ją
      między sobą, ąż znjdzie właściciela.

      nie kupuję zresztą ksiązek do końca w ciemno. zytam fragmenty w necie, długo
      się zastanawiam, lub kupuję ksiązki za którymi naprawdwe tęsknie, takie które
      przeczytalam na przykład 2 razy z zachwytem i płonącymi uszami, np. W OGRODZIE
      PAMIĘCI, PACHNIDŁO, CZEKOLADA...
      • panchovilla potrzebny strażak... 12.12.03, 15:21
        palą ci się uszy przy czytaniu? uważaj, żeby ci się nagromadzone pod sufit
        książki nie zajęły ogniem. byłoby szkoda puścić z dymem taki wielki księgozbiór
        mądrych dzieł.

        pzdr. pancho

        pytanie do innych, czy wam też coś się pali przy czytaniu książek?
        • lalka_01 Re: potrzebny strażak... 12.12.03, 15:37
          Obiad. Ostatnio coraz czesciej.
    • Gość: saskia7 Re: quiz bez nagród IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 00:18
      Zmęczyć ją,a później zrobić wokół niej szum,atmosferę,doszukać się
      nieistneijących treści i namawiać kolejnych naiwniaków do przeczytania.
      Uczynić ją po prostu trendy.Myślę,że będzie niezła zabawa.Niektórzy ją zresztą
      uprawiają zupełnie nieświadomie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja