Gość: kot Wolanda
IP: *.ds2.uw.edu.pl
11.12.03, 23:37
hmm, ksiązka od dwóch dni poza domem. trochę się o nią niepokoję - ale oczywiście wierzę w to, ze szczęśliwy znalazca nie umiesci mojej ksiazeczki w swojej biblioteczce na zawsze. dziwna by to byla wtedy akcja: naiwni porzucaja ksiazki, a pazerni wzbogacaja sie o nowe...
mrozek - jak to mrozek - komentarza nie trzeba. moge tylko dodac, ze moj ulubiony rysunek to ten podpisany "Polak rozwiazuje heideggerowskie zagadnienie bytu":)