Marsz Radetzky& & #35 39;ego

IP: *.pk.edu.pl 14.12.03, 10:33
Może nie tyle o książce (chociaż bardzo mnie wciągnęła) ile o
samej akcji "podaj książkę". Pierwszy raz w życiu zdobyłem
książkę w pizzerii zupełnie za darmo. Przyszła jakas pani i
zostawiła tam kilka książek podczas gdy ja z kolegą jedliśmy
pizze. Cała sprawa wydała mi się na tyle nietypowa, że
postanowiłem wziąść sobie jedną z nich i ...(miałem różne
pomysły). W każdym razie "Marsz Radetzky'ego" był jedyną pozycją
o której cokolwiek wiedziałem. Jestem studentem więc
postanowiłem sobie, że będzie to wspaniała sprawa na wykładach
bo w tym roku namiętnie sprawdzają na nich obecność, chociaż są
wyjątkowo nudne. Ale na wykładach czyta się żle, po miesiącu
spostrzegłem, że przeczytałem tylko kilka rozdziałów więc pewnej
soboty przeczytałem ja do końca. Dość przynudzania lepiej ją
sami przeczytajcie.
Pełna wersja