Morderstwa w sąsiedztwie

IP: *.chello.pl 05.07.09, 13:15
Witam,
Zacznę od tego, że ostatnio zacząłem oglądać kryminalno(?)obyczajowy(?) serial 'Desperate Housewives'(Gotowe wszystko), w którym zwyczjane kury domowe odkrywają niebezpieczne sekrety swoich sąsiadów. Coś mniej więcej stylu. ; )
Bardzo mi się spodobała perspektywa przeczytania takiej historii (sąsiedzka sielanka, utrzymywanie pozorów, jednak wewnątrz domów ciemne tajemnice, wścibskie sąsiadki zaczynają się czegoś domyślać i tu się zaczyna się problem).
No i mam pytanie, czy nie znacie może żadnych ciekawych tytułów, które by przedstawiały taką historię?

    • ewa9717 Re: Morderstwa w sąsiedztwie 05.07.09, 13:18
      "Róze pani Cherrngton".
      • ada08 Re: Morderstwa w sąsiedztwie 05.07.09, 16:52
        ewa9717 napisała:

        > "Róze pani Cherrngton".

        Czyje róże?
        :-)
        a.
        • ewa9717 Re: Morderstwa w sąsiedztwie 05.07.09, 18:41
          Pani Cherrington. Chyba głodna byłam ;-)
    • karuzela.pl Re: Morderstwa w sąsiedztwie 06.07.09, 16:41
      Nie wiem czy lubisz prozę skandynawską, ale jeśli tak, albo nie wiesz, bo nie
      czytaleś, to polecam:
      1. przede wszystkim spróbowanie którejś z książek Mankella, Nessera, Westerlunda
      - klasyki mrocznego kryminału,
      2. najnowszy kryminal - "W bagnie" Indridasona. Akcja dzieje sie na Islandii,
      miejscu,gdzie pozornie każdy, każdego zna, a jednak tajemnica wisi w powietrzu..
      i to całkiem ciekawa:)

      Na ksiazke natknelam sie niedawno w ksiegarni (wsrod nowosci) i pochlonelam w
      calosci tego samego dnia.

      Podejrzewam, ze wlasnie o taka ksiazke Ci chodzi:))

      • dosdos8 Re: Morderstwa w sąsiedztwie 06.07.09, 23:02
        karuzela.pl napisała:


        > 2. najnowszy kryminal - "W bagnie" Indridasona. Akcja dzieje sie na Islandii,
        > miejscu,gdzie pozornie każdy, każdego zna, a jednak tajemnica wisi w powietrzu.
        > .
        > i to całkiem ciekawa:)
        >
        > Na ksiazke natknelam sie niedawno w ksiegarni (wsrod nowosci) i pochlonelam w
        > calosci tego samego dnia.
        >
        > Podejrzewam, ze wlasnie o taka ksiazke Ci chodzi:))


        ja kiedyś zaczytywalam się w horrorach - jak jeszcze mloda bylam :P ale
        detektywistyczne tez lubilam. wlasnie takze trafilam na Indridasona i musze
        powiedziec, ze nie tylko dobre i przyjemne, ale przede wszystkim ksiazka z
        dreszczykiem w tle, ukazujacym rzeczywistosc jako czarna, plujaca trucizna
        chmure, spod ktorej ciezko uciec. Takze polecam.
Pełna wersja