e_wok
19.12.03, 17:09
Nie odmawiam mu erudycji. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego koniecznie
upiera się wyjaśniać "tajemnicę kobiecości" z wdziękiem i wyczuciem pasującym
znacznie bardziej do kogoś pokroju Paolo Coelho. Jeśli facet swoją wizję
człowieka i porządku świata opiera na tym, mówiąc bardzo obrazowo, kto co
gdzie wkłada, dzieląc ludzi na tych, którzy "posiadają" (wkładających)
oraz "oddających się" (tych drugich) to mając takie fascynacje powinien może
zostać ślusarzem albo hydraulikiem zamiast szafować zachwycająco łatwymi
opiniami na temat kobiecości, człowieczeństwa, miłości i takich tam prostych
niczym konstrukcja cepa, spraw.