Edgar Allan Poe "Wybór opowiadań"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:23
"Wznowiono" to by było, gdyby wydano opowiadania EAP w starych
przekładach Wyrzykowskiego i Leśmiana. A tu widzimy całkiem nowe
nazwisko tłumacza. Ale po tym, jak Świat Książki dał plamę ze
wspomnieniami Leni Riefenstahl, tłumaczonymi nie z niemieckiego
oryginału, tylko z angielskiego przekładu, nie mam za grosz
zaufania do tej firmy. Może tłumaczyli EAP nie z angielskiego,
tylko np. z francuskiego, i kazali tłumaczowi skończyć robotę w
tydzień, żeby zdążyć przed Gwiazdką?
    • bartek.m Re: Edgar Allan Poe 20.12.03, 17:40
      Tłumaczenie jest z angielskiego. A ponadto "Świat Książki"
      wydał w tej samej serii (Kanon Literatury
      Światowej) "Niebezpieczne związki" Choderlosa de Laclosa, w
      tłumaczeniu Boya, uzupełnionym przez Andrzeja Siemka, bo
      okazuje się, że do tej pory wydawano w Polsce tę powieść z
      poważnymi opuszczeniami, dokonanymi przez tłumacza (dla mnie
      było to duże zaskoczenie). Mam więc zaufanie do tego
      wydawnictwa. Cała seria jest oparta na raczej współczesnych
      przekładach (jeśli istnieją warianty), stąd wydano tak "Fausta"
      czy Szekspira, i nie miałbym żalu do wydawnictwa z tego powodu,
      tym bardziej, że obok opowiadań Poe'go w tłumaczeniu
      Studniarza, mam też klasyczne przekłady Leśmiana i
      Wyrzykowskiego (WL, Kraków 1976).
      • hajota Re: Edgar Allan Poe 20.12.03, 18:27
        Zjadliwa ironia "filologa" dotyczy wydania przez ŚK wspomnień słynnej
        niemieckiej reżyserki, które nie dość, ze przełożono z angielskiego, to na
        tłumaczenie kilkusetstronicowego tomu dano tłumaczowi kilka miesięcy. Wytknął
        to recenzent Rzeczypospolitej (patrz dyskusja na innym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11943&w=9709844)
        Jeśli książka wyszła w serii Kanon Literatury Światowej, to dobrze, bo nad tym
        czuwa chyba solidniejszy zespół redakcyjny niż nad masówką wydawaną przez ŚK.
        Ciekawa jestem nowego przekładu. Poego czytałam od dziecka, niemal odkąd
        nauczyłam się czytać. Opowiadaniem, które budziło we mnie największą grozę,
        była Maska czerwonego moru.
Pełna wersja