Gość: filolog
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.12.03, 23:23
"Wznowiono" to by było, gdyby wydano opowiadania EAP w starych
przekładach Wyrzykowskiego i Leśmiana. A tu widzimy całkiem nowe
nazwisko tłumacza. Ale po tym, jak Świat Książki dał plamę ze
wspomnieniami Leni Riefenstahl, tłumaczonymi nie z niemieckiego
oryginału, tylko z angielskiego przekładu, nie mam za grosz
zaufania do tej firmy. Może tłumaczyli EAP nie z angielskiego,
tylko np. z francuskiego, i kazali tłumaczowi skończyć robotę w
tydzień, żeby zdążyć przed Gwiazdką?