pomocy-szukam ksiązki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 21:30
a właściwie tytułu i autora
pamietam tę książkę z dzieciństwa/czyli lata 70-te/
to chyba zbiór opowiadań był,krótkich nowel dla dzieci/no nie
pamietam zbyt wiele/
bohater jednego z opowiadań prosił członków swojej rodziny o
zabawę,o zwrócenie na siebie uwagi,ale każdy miał jakies swoje
obowiazki
i wtedy ktoś/dziadek?/poradził małemu,zeby spróbował wypowiedzieć
czarodziejskie słowa-proszę,przepraszam,dziękuję

czy ktos wie o co mi chodzi?

najpierw myslałam,ze to może byc Serce Amicisa,ale okazuje się ,że
nie

gdyby ktos mógł mi pomóc byłabym wdzięczna
    • Gość: Kasiatom Re: pomocy-szukam ksiązki IP: *.ma.res.rr.com 14.07.09, 15:00
      Nie jestem pewna czy o tę książkę Ci chodzi - ale mi sie kojarzy z
      rosyjską książką "Czarodziejskie słowo", autor: Walentyna Osiejewa.
      Pamiętam tylko (z okładki?)staruszka na ławce piszącego laską na
      piasku. Niestety nic więcej... Pozdrawiam.
      • spacey1 Re: pomocy-szukam ksiązki 14.07.09, 15:06
        „Czarodziejskie słowo” W.Osiejew

        Malutki staruszek o długiej, siwej brodzie siedział na ławce i końcem parasola
        kreślił na piasku jakieś znaki.
        -Niech się pan posunie –powiedział Pawełek i przysiadł na brzegu ławki.
        Staruszek posunął się, spojrzał na czerwoną, nadąsaną twarz chłopczyka i
        powiedział:
        -Coś ci się przydarzyło...
        Pawełek rzucił spojrzenie z ukosa.
        -No to co? A panu co do tego?
        -Mnie nic do tego. Ale, jak widzę, przed chwila krzyczałeś, płakałeś i kłóciłeś
        się z kimś.
        -I jak jeszcze! –odburknął gniewnie Pawełek. –Na pewno niedługo zupełnie z domu
        ucieknę.
        -Uciekniesz?
        -Ucieknę. Choćby przez Zośkę ucieknę. –Tu Pawełek zacisnął pięści. –O mały włos
        nie pobiłem się z nią teraz. Ani jednej farby nie chce dać. A sama ma ich tyle!
        -Nie chce dać? Ale z tego powodu uciekać nie warto.
        -Nie tylko przez to. Babcia za jedną marchewkę wypędziła mnie z kuchni... po
        prostu ścierką wypędziła!
        Pawełek aż sapał z oburzenia.
        -Głupstwo! –powiedział staruszek. –Jeden cię skrzyczy, a drugi pogłaszcze.
        -Nikt mnie nie pogłaszcze! –wykrzyknął Pawełek. –Brat łódką ma jechać, a mnie
        wziąć ze sobą nie chce. Ja mu mówię: lepiej weź mnie, bo i tak się nie odczepię,
        zabiorę wiosła i sam do łódki wlezę.
        Pawełek uderzył pięścią w ławkę i nagle umilkł.
        -No i cóż? Brat nie chce cię zabrać?
        -A dlaczego pan o wszystko pyta?
        Staruszek pogładził długą brodę.
        -Pragnę ci dopomóc. Jest takie jedno czarodziejskie słowo.
        Pawełek aż usta otworzył.
        -Powiem ci to słowo. Ale pamiętaj: trzeba je mówić cichym głosem, patrząc
        prosto w oczy temu, do kogo mówisz. Zapamiętaj: cichym głosem, patrząc prosto w
        oczy...
        -A jakie to słowo?
        Staruszek pochylił się do ucha chłopca. Jego miękka broda dotknęła policzka
        Pawełka. Staruszek szepnął mu coś do ucha i głośno dodał:
        -To jest czarodziejskie słowo. Ale nie zapomnij, w jaki sposób je trzeba
        powiedzieć.
        -Spróbuję –uśmiechnął się Pawełek –zaraz spróbuję.
        Zerwał się i pobiegł do domu.
        Zosia siedziała przy stole i rysowała. Przed nia lezały farby zielone,
        niebieskie, czerwone. Na widok Pawełka zgarnęła je natychmiast i nakryła dłonią.
        „Oszukał mnie staruszek –pomyślał ze złością chłopiec. –Czyż ona zrozumie
        czarodziejski słowo?”
        Zbliżył się z boku do siostry i pociągnął ją za rękaw. Siostra obejrzała się.
        Wtedy, patrząc jej w oczy, chłopiec powiedział cichym głosem:
        -Zosiu, daj mi jedną farbę... proszę cię...
        Zosia otworzyła szeroko oczy. Palce jej przestały ściskać farby i zdejmując rekę
        ze stołu, bąknęła zmieszana:
        -Jaką chcesz?
        -Ja bym chciał niebieską –powiedział nieśmiało Pawełek.
        Wziął farbę, potrzymał ją w dłoni, przeszedł się po pokoju i oddał farbę siostrze.
        Niepotrzebna mu była farba. Myślał teraz tylko o czarodziejskim słowie.
        „Pójdę do babuni. Właśnie cos gotuje. Wypędzi mnie czy nie?”
        Pawełek otworzył drzwi do kuchni. Staruszka wyjmowała właśnie z brytfanny gorące
        pierożki. wnuk podbiegł do niej, objął i zwrócił ku sobie jej zarumienioną,
        pomarszczoną twarz, spojrzał w oczy i szepnął:
        -Daj mi kawałek pierożka... proszę cię...
        Babunia wyprostowała się.
        Czarodziejskie słowo promieniało z każdej zmarszczki na jej twarzy, z oczu i z
        uśmiechu.
        -Cieplutkiego, cieplutkiego zachciało ci się, gołąbku mój! –powiedziała i
        wybrała najlepszy rumiany pierożek.
        Pawełek aż podskoczył z radości i ucałował babunie w oba policzki.
        -Czarodziej! Czarodziej! –szeptał do siebie wspominając staruszka.
        Przy obiedzie Pawełek siedział cicho i przysłuchiwał się każdemu słowu brata.
        Kiedy brat powiedział, że pojedzie łódką, Pawełek położył mu rękę na ramieniu i
        po cichu poprosił:
        -Weź mnie ze sobą... proszę cię...
        Przy stole od razu wszyscy zamilkli. Brat podniósł brwi do góry i uśmiechnął się.
        -Zabierz go –powiedziała naraz siostra. –Cóż ci to szkodzi?
        -Dlaczego byś nie miał zabrać? –uśmiechnęła się babcia. –Naturalnie zabierz go.
        -Proszę cię –powtórzył Pawełek.
        Brat roześmiał się głośno, poklepał chłopca po ramieniu, zwichrzył mu włosy.
        -Ech, ty podróżniku! No, dobrze, przygotuj się.
        Pomogło! Znowu pomogło!
        Pawełek zerwał się od stołu, wybiegł na ulicę. Ale na skwerze nie znalazł już
        staruszka. Ławka była pusta. Tylko na piasku widniały nakreślone niezrozumiałe
        znaki.
        • kodam3 spacey :-) 14.07.09, 21:02
          dziękuję:*

          tak-właśnie o to mi chodziło
          jeszcze raz dziękuję
    • Gość: Kasiatom Re: pomocy-szukam ksiązki IP: *.ma.res.rr.com 14.07.09, 15:19
      Ha! I własnie jest na Allegro za 8 zł. Ja też bardzo lubiłam tę
      książkę. :)
      • skibunny Re: pomocy-szukam ksiązki 15.07.09, 03:29
        sliczne opowiadanie:)
        to o moim siostrzencu; juz mu wyslalam:)
Pełna wersja