Gość: Marconi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.07.09, 11:09
Witam
Jest lato - okres kiedy możemy sobie wreszcie poczytać (czasami oczywiście).
Siłą rzeczy krąg autorów jest ograniczony do tych, których już
znamy...chwileczkę.... a może są świetni autorzy, których NIE ZNAMY? Mniej
znani spoza znanego wszystkim kanonu "Borges - Eco - Mann"? Poszukajmy ich
wspólnie razem - może dzięki temu wątkowi odkryjemy książki po przeczytaniu
których zakrzykniemy: "Jakim cudem udało mi się TO przepuścić"!
Nie chodzi mi o "autorów modnych":Whartona, Coelho czy Masłowską bądź Pilcha.
Tu już tzw. dzienniki opinii (i p.Szczuka) bardzo się postarają, abyśmy ich
nie przeoczyli. Chodzi mi o autorów mniej znanych. Ale świetnych.
Niekoniecznie -już, -właśnie, -nowowydanych, -super, -cool, -"odkrycia sezonu"
albo debiutujących.
Aby było łatwiej proponuję, aby każdy wpisał trzy nazwiska i dwa słowa, za co
daje "nominację" na wątku. Aby nie być gołosłownym, zacznę jako pierwszy:
1. Johannes Bobrowski ("Młyn Lewina" to po prostu Wielka Literatura. Przez
duże W i duże L. Inne powieści też świetne. Przepiękne też wiersze. Dlaczego
ten facet nie dostał Nobla?)
2. Margueritte Yourcenar (przede wszystkim za "Pamiętniki Hadriana")
3. Claudio Magris (za eseje i i "Inne morze")