Mniej znani autorzy, ale świetne książki

    • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 10:13
      No i jakoś tak -w sposób w 100% przewidywalny - zjechaliśmy na autorów
      "modnych" jak Tulli i Podsiadło zaraz się pewnie i Witkowski z "Lubiewem" pojawi
      i pewnie ktoś o Pilchu napisze... już kilka razy padły nazwy wydawców i tylko
      czekam, kiedy "blokami" zaczną lecieć nazwiska z poszczególnych "stajni"
      wydawniczych...nie na darmo się mówi, że ludzie od wydawców czytają te Fora w
      ramach obowiązków służbowych...
      A miało być inaczej... i wetknę "przysłowiowy kij w przysłowiowe mrowisko" (a
      kto to powiedział?)i "zapodam dalsze nazwiska w celu rozjaśnienia tematu":
      1. Ivo Andrić (niby wszyscy czytali, ale chyba nikt nie pamięta)
      2. Maurice Druon (nie muszę pisać za co...)
      3. J.D. Salinger (ciekawe, że wszyscy zatrzymali się na etapie "Buszującego w
      zbożu" - IMHO jego NAJGORSZEJ książki, bo typowej amerykańskiej powieści z lat
      50.Jego mikropowieści Franny i Zooey i Wyżej podnieście strop, cieśle. Seymour:
      Introdukcja. to po prostu inna klasa)
      @ASD
      Zdanowicz to swoisty "drugi obieg". Niby publikowany, ale skutecznie zamilczany,
      bo pioruńsku niewygodny. Jest tam o wojsku, ale o wojsku jakim jest ono w
      rzeczywistości bez swoistej krasnoludkowej wizji armii ("czuwać musi żołnierz")
      jaka większość z nas ma wpojoną. "Misjonarze z Dywanowa" to pierwszy tom
      trylogii szwejkowskiej. Inne książki to tzw. literatura faktu. Jeśli ktoś chce
      przybliżyć się do prawdy o armii, a nie odpowiadają mu teorie
      polityczno-spiskowe a la Gazeta Polska czy Wprost (czy inne), to Zdanowicz
      będzie w sam raz. Zaznaczam, ze nie jestem Zdanowiczem i nie mam z nim żadnego
      pokrewieństwa, ani nie pracuję w wydawnictwie, które go wydaje
      • Gość: Lara Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:04
        Ejże, nie każde napomknięcie nazwy wydawcy jest od razu promocją. Wspomniało mi
        się mimochodem, a w drugim wątku poleciłam autora z zupełnie innej stajni, więc
        wypraszam sobie :)
    • fine_inc Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 10:45
      *Hector Hugh Munro Saki - "Małomówność lady Anny i inne
      opowiadania". Oryg.: "The best of Saki (H.H. Munro)" 1976.

      • badjuk Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 10:47
        Saki owszem, ale czy on jest taki nieznany? no nie wiem...
        • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 10:49
          Masz rację, też nie sądzę żeby klasyka opowiadań grozy była nieznana. Wszak
          wracają one co roku, zwłaszcza w lecie...
          badjuk napisał:

          > Saki owszem, ale czy on jest taki nieznany? no nie wiem...
          >
          • badjuk Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 10:57
            Na forum czytelników będzie ciężko coś oryginalnego zapodać :)
            Ale dla tych co się dopiero zaczytują proponuję:
            Erskine Caldwell - "Sługa Boży (Journeyman, 1935)".
            ;P
    • Gość: konsti Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 11:03
      Nie wiem, czy Tatiana Tołstoj jest dla Was znaną autorką, czy też
      nie, ale na wakacyjne wojaże polecam jej powieść "Kyś". Dobrze
      napisane, zabawne, inteligentne. Lekka forma (elementy fantastyki?),
      głębsza treść. Naprawdę niezłe.
    • muulder Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 11:32
      Pola Laska Alefa Sterna. Właśnie jestem w trakcie lektury i jestem pozytywnie zaskoczony. Co prawda ciężko było przebrnąć przez pierwsze strony, dostosować się do specyficznego stylu powieści, ale kiedy proces adaptacyjny minął zaczęła się przyjemność intelektulano-konsumpcyjna. I odnajdywanie skojarzeń, inspiracji, nawiązań, których jest całe mnóstwo. Dla tych których zawiodła nadzieja polskiej lit, czyli Masłowska (ja sam do tej grupy należę), polecam jako alternatywę. Tu jest jakaś treść przynajmniej pod znakomitą formą ukryta.
      • mdro Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 11:41
        Autopromocji ciąg dalszy? Gdzie indziej się nie udało, to teraz
        tutaj próbujesz?
        • muulder Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 11:53
          przepraszam, ale nie za bardzo wiem o co Ci chodzi? czy czytelnik,
          któremu podoba się książka i ją poleca innym prowadzi autopromocję?
          albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo ty źle się wyraziłeś (masz własny
          słownik znany li tylko Tobie), albo masz wg definicji Mansona
          podwyższony stan świadomości, czyli paranoję po prostu... Pozdrawiam,
          życząc dystansu.
          • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 12:02
            A kto to jest ten Alef Stern???Bo o Masłowskiej słyszałem, o Stasiuku słyszałem,
            o Pilchu słyszałem, o Witkowskim słyszałem. Ich wszystkich znam i czytałem. Ale
            kto to jest Alef Stern??? Z tego, co wiem, jest głównie znany z Netu i z
            autopromocji...
            muulder napisał:

            > przepraszam, ale nie za bardzo wiem o co Ci chodzi? czy czytelnik,
            > któremu podoba się książka i ją poleca innym prowadzi autopromocję?
            > albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo ty źle się wyraziłeś (masz własny
            > słownik znany li tylko Tobie), albo masz wg definicji Mansona
            > podwyższony stan świadomości, czyli paranoję po prostu... Pozdrawiam,
            > życząc dystansu.
            • muulder Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 12:14
              > A kto to jest ten Alef Stern???Bo o Masłowskiej słyszałem, o
              Stasiuku słyszałem
              > ,
              > o Pilchu słyszałem, o Witkowskim słyszałem. Ich wszystkich znam i
              czytałem. Ale
              > kto to jest Alef Stern???

              drogi/a!
              no właśnie po to jest ten wątek, prawda? żeby o czymś nowym usłyszeć.
              a jak chcesz więcej się dowiedzieć to zawsze są google do
              założenia:). ja Ci nie powiem nic na temat autora i ksiązki, bo znowu
              mnie oskarzą o jakieś promocje... szkoda zdrowia i czasu na walkę z
              czyjąś głupotą, lepiej pojedynkować się ze swoją...
          • Gość: FiFi Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:02
            Dziewczyny nie skaczcie sobie do oczu. To nie podwórkowa wyliczanka tylko
            przyzwoita dyskusja o literaturze... dajcie spokój. Na pogodzenie proponuję
            wspólną kawkę i merytoryczne argumenty za i przeciw... Chciałbym usłyszeć więcej
            szczeg. na temat tej pozycji. Kim jest ten Alef Stern i na ile to co On tam
            pisze w tej Poli czy o tej Poli ma sens. ARGUMENTY!
            • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 12:07
              To NIE JEST wątek "Dlaczego p.Stern jest genialnym pisarzem i w jaki sposób"

              Gość portalu: FiFi napisał(a):

              > Dziewczyny nie skaczcie sobie do oczu. To nie podwórkowa wyliczanka tylko
              > przyzwoita dyskusja o literaturze... dajcie spokój. Na pogodzenie proponuję
              > wspólną kawkę i merytoryczne argumenty za i przeciw... Chciałbym usłyszeć więce
              > j
              > szczeg. na temat tej pozycji. Kim jest ten Alef Stern i na ile to co On tam
              > pisze w tej Poli czy o tej Poli ma sens. ARGUMENTY!
              • Gość: FiFi Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:25
                Ale chyba to wątek, na którym można spotkać ludzi, którzy przeczytali coś więcej
                niż przeciętny Kowalski i potrafią w inteligentny sposób przekazać swoje
                spostrzeżenia. Dotychczas dowiedziałem się tylko trochę na temat promocji i
                poczytałem kilka prywatnych wybiegów...

                Rozumiem, że nie mam co liczyć na nic więcej niż "szczekanie"?!
                Dzięki poczytam recenzje autora i trochę autopromocji...
                Pozdrawiam "czytelników"!!!
                • Gość: poo Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.aster.pl 07.08.09, 10:26
                  Do redakcji, w której pracuję, przyszedł niedawno egzemplarz "Poli laski" Alefa
                  Sterna. Zgroza.
                  • mimbla.londyn Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 06.10.09, 00:47
                    Gość portalu: poo napisał(a):

                    > Do redakcji, w której pracuję, przyszedł niedawno
                    egzemplarz "Poli laski"
                    Alefa
                    > Sterna. Zgroza.


                    Prawie jak Rarka Plusa ;)
          • mdro Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 12:53
            > przepraszam, ale nie za bardzo wiem o co Ci chodzi? czy czytelnik,
            > któremu podoba się książka i ją poleca innym prowadzi
            autopromocję?
            > albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo ty źle się wyraziłeś (masz
            własny
            > słownik znany li tylko Tobie), albo masz wg definicji Mansona
            > podwyższony stan świadomości, czyli paranoję po prostu...
            Pozdrawiam,
            > życząc dystansu.

            Taa, bo oczywiście to zupełny zbieg okoliczności, że jakieś dwa
            tygodnie temu osoba o nicku identycznym z Twoim usiłowała zamieścić
            w Wikipedii hasło o tej książce i jej autorze, mając przy tym
            zadziwiająco wiele o nim informacji...

            Zaś a propos dyskusji niżej - ciekawe, czy muulder ma tego samego
            operatora (internetdsl.tpnet.pl) co FiFi i cleme ;-).
            • muulder Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 13:08
              zgadza się to byłem ja:) nie będę tego ukrywał, co w tym dziwnego?
              uważam, że facet zasługuje na wpis w wikipedii, jestem pod wrażeniem
              tego co zrobił, czy to też jest zabronione i dziwne...? a informacje
              pozbierałem z internetu. naprawdę nic trudnego. Też byś potrafił:)
      • Gość: cleme Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:13
        Pola laska? Skojarzenia, inspiracje, nawiązania - w porządku. Ale
        dla mnie najważniejszy jest tu język: pełen wyliczanek, rymów,
        stylizacji... Cudo i majstersztyk :) Szczerze polecam.
      • lady_special Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 13:10
        muulder napisał:

        > Pola Laska Alefa Sterna. Właśnie jestem w trakcie
        lektury i jeste
        > m pozytywnie zaskoczony. Co prawda ciężko było przebrnąć przez
        pierwsze strony,
        > dostosować się do specyficznego stylu powieści, ale kiedy proces
        adaptacyjny m
        > inął zaczęła się przyjemność intelektulano-konsumpcyjna. I
        odnajdywanie skojarz
        > eń, inspiracji, nawiązań, których jest całe mnóstwo. Dla tych
        których zawiodła
        > nadzieja polskiej lit, czyli Masłowska (ja sam do tej grupy
        należę), polecam ja
        > ko alternatywę. Tu jest jakaś treść przynajmniej pod znakomitą
        formą ukryta.


        Pola świetna! optymalnie zakręcona, pełna łamigłowek i sprzyjająca
        wielu przemyśleniom tym lepszym... no i troche gorszym :/
        • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 13:18
          No dobra spamerze wielonickowy: cleme, lady_special, fifi, muulder czy jak tam
          dalej....ciekawe czy pojawi się jeszcze inny "entuzjasta": ubique czy może Sadza!
          Alef Stern...porównałeś się z Gombrowiczem? Nie za skromnie? Czemu nie z
          Joyce'm? Przecież 5 tych samych osób w Necie twierdzi, ze jesteś geniuszem...

          Jak Alefa Sterna z Wkipedii wyrzucano czyli Wprost z Wikipedii

          Alef Stern oraz Pola Laska, czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy [edytuj]

          Brak źródeł. Brak nawet niezależnej informacji o wydawcy (strona wydawnictwa
          wygląda tak). Podejrzenie autopromocji. Pozycja Pola Laska, czyli upadek
          czwartej kości pospolitej rzeczy nie spełnia warunków encyklopedyczności utworów
          literackich. Gytha (dyskusja) 13:23, 14 lip 2009 (CEST)

          * Do tego książka ma 1 (jedno) trafienie w google. Wydana - na oko - własnym
          nakładem, chyba nie została dostrzeżona przez krytykę ani przez publiczność.
          Picus viridis Odpowiedz zoilowi 16:49, 14 lip 2009 (CEST)
          o jest dwóch wydawców, proszę spojrzeć dokładnie na oceniany artykuł,
          z tego co się orientuje wydawca jest jak najbardziej poważną firmą (zarówno
          współ jak i wydawca). Czy trafienia w google są wyznacznikiem
          encyklopedyczności? Książka weszła do empików, jest wystawiana w różnych
          księgarniach, miała premierę na 54. Międz. Targach Książki. Na pewno nie
          powstała własnym nakładem, ciężko zrobić coś takiego samemu, proszę mi wierzyć.
          Wikipedysta: Muulder Odpowiedz 16:56, 14 lip 2009 (CEST)
          + Wydawcy specjallnością jest "Naming - projektowanie nazw", zaś
          wydawca - z siedzibą "ul. Szturmowa 9 m 3/4, Warszawa" (czyżby hotel asystencki
          UW na Służewcu?) zajmuje się m. in. "reprezentowaniem twórców w kontaktach z
          instytucjami i firmami" oraz "promowaniem młodych talentów" - ale dlaczego na
          Wikipedii? Picus viridis Odpowiedz zoilowi 23:45, 14 lip 2009 (CEST)
          # Błąd w pierwszym linku, naprawiony, proszę teraz wejść i
          zobaczyć stronę wydawnictwa. Wikipedysta: Muulder Odpowiedz 10:36, 15 lip 2009
          (CEST)
          * brak zrodel zewnetrznych i innych podkresjalacych jakakolwiek
          zauwazalnosc. A mamy cos takiego jak szkic kryteriow dla utworow literackich.
          Masur juhu? 18:33, 14 lip 2009 (CEST)
          * Cyt.: Alef Stern urodził się jeszcze w PRL-u, jako dziecko stanu
          przedwojennego. Młodość strawił zakochując się i zachłystując Trzecią
          Rzeczypospolitą (...). Zaczął pisać w szkole podstawowej podczas pobytu w
          szpitalu, a głównym bodźcem do pisania były przeżycia związane z cykliczną
          enemą, jakiej był poddawany. Czyżby znamienity autor nie wiedział, że „enema” to
          nasza swojska „lewatywa”? Proponuję hasło wstawić do kategorii: Kombatanci PRL i
          III RP gnębieni lewatywą, bo jako pisarz do usunięcia (wraz ze swym dziełem).
          --Kriis73 (dyskusja) 23:16, 14 lip 2009 (CEST)
          o Czyżbyś nie wiedział a może mama nie powiedziała, że wypada zachować
          troszkę kultury w komentowaniu i ocenianiu obcych ludzi? Wikipedia to nie Onet.
          pl i prosze o powstrzymanie się od takich uwag--Adamt rzeknij słowo 10:00, 15
          lip 2009 (CEST).
          + Dostosowałem swoją glosę do stylu autora hasła. Sam sobie
          winien pisząc takie banialuki. Ps. Banialuki to nie jest obraźliwe słowo!
          --Kriis73 (dyskusja) 10:48, 15 lip 2009 (CEST)
          # Rozumie Twoja intencje :) --Adamt rzeknij słowo 11:38,
          15 lip 2009 (CEST)
          * Autor to człowiek-orkiestra, brak konkretów (a na pewno wpisane byłyby
          wszystkie konkursy i spotkania literackie) pozwala sądzić, bez obrazy, że na
          poziomie podwórkowej orkiestry. Książka deklarowana jako pierwsza
          transtekstualna bedzie ency, kiedy powstanie transtekstualizm i udowodnione
          zostanie jej pierwszeństwo. Ciacho5 (dyskusja) 09:43, 15 lip 2009 (CEST)
          * W tej chwili jest to autopromocja i jako taka kwalifikuje się do
          usunięcia.--Tokyotown8 (dyskusja) 10:33, 15 lip 2009 (CEST)
          * Nie da się ukryć, że kolega umie się promować. I nic poza tym. Za samą
          formę powinno tego nie być. — Paelius Ϡ 12:45, 15 lip 2009 (CEST)

          * wszyscy za usunięciem --Adamt rzeknij słowo 13:09, 15 lip 2009 (CEST)



          lady_special napisała:

          > muulder napisał:
          >
          > > Pola Laska Alefa Sterna. Właśnie jestem w trakcie
          > lektury i jeste
          > > m pozytywnie zaskoczony. Co prawda ciężko było przebrnąć przez
          > pierwsze strony,
          > > dostosować się do specyficznego stylu powieści, ale kiedy proces
          > adaptacyjny m
          > > inął zaczęła się przyjemność intelektulano-konsumpcyjna. I
          > odnajdywanie skojarz
          > > eń, inspiracji, nawiązań, których jest całe mnóstwo. Dla tych
          > których zawiodła
          > > nadzieja polskiej lit, czyli Masłowska (ja sam do tej grupy
          > należę), polecam ja
          > > ko alternatywę. Tu jest jakaś treść przynajmniej pod znakomitą
          > formą ukryta.
          >
          >
          > Pola świetna! optymalnie zakręcona, pełna łamigłowek i sprzyjająca
          > wielu przemyśleniom tym lepszym... no i troche gorszym :/
          • morgen_stern Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 13:32
            Hehehe uśmiałam się :)
          • muulder Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 20.07.09, 13:34
            powiem tak: dobrze wiedzieć, że ludzie są uodpornienie na auto, ekstra,
            super i inne promocje. tylko, że ja naprawdę lubię tą książkę. i nie
            jestem jej autorem. uwierz mi. ale fajnie, że próbujesz wyłapywać
            spamerów. pozdrawiam!
            • Gość: Mosfilm Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.catv.ext.ru 08.11.10, 09:05
              A o czym z grubsza jest ta książka i czy ktoś, kto ją czytał, mógłby wymienić i zalety i wady?
    • Gość: jim Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.netia.com.pl 21.07.09, 09:14
      Stefan Themerson - Wykład profesora Mmaa, świetna książka, dowcipna,
      absurdalna. Opis świata termitów zorganizowanego na podobieństwo
      świata ludzi, ich walka o władzę, o majątek, o popularność - czyta
      się z mieszanymi uczuciami. To my tacy jesteśmy? Na okładce recenzja
      profesora Bralczyka, krótka ale treściwa: Nikomu tej ksiązki nie
      pożyczam.
    • Gość: Marconi Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 09:26
      Chciałbym abyśmy skończyli tą bezsensowną promocyjną wybijankę. Może ustalmy, że
      piszemy o autorach formatu "nielokalnego" i nie piszemy o autorach modnych,
      wałkowanych na 30 sposobów przez tzw. krytykę literacką. I na litość boską,
      pomińmy "samorodnych geniuszy" skarżących się, ze świat ich nie docenia...
      Następne trzy typy:
      Izaak Babel - opowiadania, zwłaszcza cykl "Konarmia" i wspaniały dramat
      "Zmierzch" (którego BTW nikt nie umiał w Polsce dobrze zagrać...)
      Katherine Ann Porter - Biały koń, biały jeździec
      Abe Kobo - Kobieta z wydm i opowiadania
      • Gość: jim Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.netia.com.pl 21.07.09, 09:55
        > Chciałbym abyśmy skończyli tą bezsensowną promocyjną wybijankę.
        Może ustalmy, że
        > piszemy o autorach formatu "nielokalnego" i nie piszemy o autorach
        modnych,
        > wałkowanych na 30 sposobów przez tzw. krytykę literacką. I na
        litość boską,
        > pomińmy "samorodnych geniuszy" skarżących się, ze świat ich nie
        docenia...


        Mam nadzieję,że nie pisałeś tego o Stefanie Themersonie :)
        • Gość: Marconi Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 10:16
          Nieee, o tym co wyżej....przeczytaj dokładnie wątek...
      • mimbla.londyn Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 04.04.10, 14:10
        Gość portalu: Marconi napisał(a):


        > Abe Kobo - Kobieta z wydm

        ...jest swietna :)


        • drzewko214 Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 08.11.10, 08:17
          Surynowa-Wyczółkowska " Ze wspomnień straganiarki"
    • Gość: asia Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.centertel.pl 26.07.09, 18:39
      1.Proponuję Mariusza Wilka np. "Wilczy notes" czy "Dom nad Oniego"-
      za odkrywanie Rosji jakiej nie znamy, piękny język i podróż po
      zapomnianych ścieżkach;
      2. Agneta Pleijel "Lord Nevermore"- opis podróży Bronisława
      Malinowskiego-antropologa i Witkacego do Oceanii- bardzo ciekawa
      rzecz, zderzenie dwóch wielkich osobowości i zderzenie dwóch
      swiatów,a przy tym bardzo dobrze napisana powieść.
      • robertlotse Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 27.07.09, 13:35
        Sophie Bassignac "Rozświetlone akwaria" - fajnie, zwięźle napisana bardziej może
        nawet 'powiastka' niż powieść.
        robertlotse.blox.pl/2009/06/Sophie-Bassignac-Rozswietlone-akwaria.html
        Philippe Claudel "Raport Brodecka" - świetny język, fantastyczna narracja,
        ciężka w wymowie ale warto ją przeczytać.
        robertlotse.blox.pl/2009/07/Raport-Brodecka-Philippe-Claudel.html
        Z polskich - Piotr Wojciechowski "Doczekaj nowiu" - lekko oniryczne political
        fiction, pal sześć fabułę (choć też dobra), ale jakim to jest napisane językiem!
        robertlotse.blox.pl/2009/07/Piotr-Wojciechowski-Doczekaj-nowiu.html
        • mimbla.londyn Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 27.07.09, 21:05
          1."Marianna i roze" Janina Fedorowicz ,Joanna Konopinska
          Zycie codzienne w Wielkopolsce w latach 1890-1914 z tradycji
          rodzinnej.

          2."Slowianska moc" Zdzislaw Skrok
          Autor jest archeologiem,wydal kilkanascie ksiazek,dezawuuje mity i
          utarte pojecia,przeglada i analizuje dawne podania.

          3."Zycie codzienne na Slasku w wiekach srednich"Ryszard
          Kiersnowski

          prawie jak powiesc ;)

          4."Papuga Flauberta" Julian Barnes
          ta ksiazka i autor chyba sa bardzo znani...ale jakby troche
          zapomniani

          5."Architekt arki" Jan Walc
          o Mickiewiczu , ale inaczej ; )


          Pozdrawiam :)
          Swietny watek !
          • texeira Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 28.07.09, 10:55
            No, moi mili właśnie skończyłem "Mesjaszy" Gyorgy Spiro. I powiem szczerze -
            jestem pod wrażeniem! Dla mnie najlepsza jak dotąd książka lata 2009. No i jak
            zwykle mamy pecha - rzecz o Polakach,a żaden Polak tak o ziomkach napisać nie
            potrafi...Zresztą co tam będę gadał... kto chce - niech czyta, na pewno nie straci!
    • itek1 Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 28.07.09, 21:16
      Peter Esterhazy- Harmonia caelestis (IMO to jest wyjatkowa ksiazka, kazdy z
      pewnoscia znajdzie cos w niej dla siebie; to miedzy innymi ksiazka-kontrast,
      ksiazka-prowokacja, wreszcie ksiazka-wyzwanie)

      Italo Calvin- Niewidzialne miasta (ksiazka podroznicza jedyna w swoim rodzaju)

      Vieniamin Kawerin- Dwaj kapitanowie (klasycznie o pionierach wypraw arkycznych z
      watkiem milosnym, w sam raz na lato)





    • cynamonika Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 29.07.09, 08:29
      Ja ze swojej strony polecam zerknąć na goneta.net/sklep Natknęłam się tam
      ostatnio na fajnych polskich pisarzy, niestety mało znanych, ale operującym
      słowem w taki sposób, że czyta się utwory jednym tchem. Naprawdę polecam! W
      szczególności polecam zerknąć na poezję. Wyśmienita!
    • broch Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 29.07.09, 20:40
      Poniewaz wyglada na to ze Sebald zaczal sie cieszyc powodzeniem (co mnie
      cieszy), krotkie uzupelnienie literatury dobrej i malo znanej:

      Wilhelm Genazino (Parasolka na dzien)
      Virgilio Pinera (Cialo Rene)
      Reinaldo Arenas (Spiewajac ze studni)
      Felisberto Hernandez (Kraina pamieci)
      Goffredo Parise (zbiory opowiadan)
      Leonardo Padura (reklamowany w Gazecie: cala trylogia hawanska)

    • niuisa Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 30.07.09, 10:08
      wszyscy mezczyzni mojego kota i druga czesc pieskie zycie mojego kota
      autorki Karoliny Maciąg rewelacja uśmieją się i pani i panowie heheh polecam
      goraco jako lektore do torebki
    • mdro Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 30.07.09, 12:24
      A, jeszcze coś z takich niezauważonych (w Polsce, bo w Hiszpanii
      nagrodzona Premio Planeta) mi się przypomniało: Juan Eslava Galán "W
      poszukiwaniu jednorożca", tłum. Tomasz Pindel. Ta pełna
      niespełnionych nadziei opowieść o wędrówce w głąb średniowiecznej
      Afryki mnie osobiście zauroczyła ;-).

      Nie polecam za to "Smoczych zębów" tego samego autora - tłumacz
      kompletnie położył niezłą, lekko parodystyczną fantastykę.
    • zettrzy Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 07.08.09, 21:34
      rany jujek...
      Yourcenar, von Doderer, Pavic, Buzzati, hrabia von Gutersloh,
      Calvino, ze wymienie co bardziej znane nazwiska ktore tutaj padly
      jako "mniej znani autorzy", tzn. to co mi utkwilo po przeczytaniu
      calego watku, nie chce mi sie przewijac...

      gwarantowanie mniej znany, bo tak okresla go nawet NYT book review:
      Aldo Palazzeschi, nowelista-poeta, mylnie okreslany jako futurysta,
      praktycznie biorac nie tlumaczony (Il codice di Perela udalo mi sie
      dopasc po angielsku, ale juz Sorelle Materassi musialam meczyc po
      francuskiemu, bo przekladu ni dudu a po wlosku to moge najwyzej
      zamowic obiad w restauracji) (ostatnio wyszedl tomik opowiadan, tez
      po angielsku, wiec rzucilam sie na niego jak kot na bita smietane),
      wiec kto czytaty po wlosku niech sie zaopatruje w tego autora, to
      jest normalnie

      Antonioni slowa pisanego

      i po jego lekturze swiat nie bedzie wygladal tak samo jak przed
      • Gość: gość Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: 193.59.173.* 06.10.09, 10:55
        Polecam Stefana Zweiga. Autor nieznany nie jest, choć chyba lekko
        zapomniany. A warto sięgnąć chociaż po "Niecierpliwość serca" (tytuł
        brzmi kiczowato, ale niech to nikogo nie zniechęca!)
        • Gość: arthur Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.10, 20:24
          Chcialbym zwrocic uwage wszystkich na Roberta Silverberga. Autor moze i nie jest neiznany, ale kojarza go glownie w getcie fantastyki. W grudniu konca dobiegnei jego trylogia Kroniki Majipooru wraz z tomem "Król Snów"> Dzieło monumentalnością dorownuje Tolkienowi a mimo 3 tomow jakos poza swiatem fantastyki nikt nie zwrocil uwagi :(
      • Gość: paula Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.toya.net.pl 05.01.11, 19:24
        zbigniew nienacki - wielki las
        echenique- świat dla juliusza
    • mig_watch Płatonow 08.08.09, 17:07
      Płatonow. Moim skromnym zdaniem zakasowuje wszystkich wymienianych tutaj.
      Czytałem "Szczęśliwą Moskwę" i "Czewengur". Sam nie wiem która z nich jest
      genialna, a która supergenialna.
    • kawa_malinowa Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 07.10.09, 00:06
      Piotr Wojciechowski - Czaszka w czaszce

      Podobno kiedyś ksiązką kultowa, dziś prawie całkiem zapomniana i bardzo mało
      znana. Musiałam przeczytać na zajęcia, z dostaniem był problem, wygrzebałam w
      antykwariacie i powracam dość często.
      • sukiennica Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 11.10.09, 20:21
        Louis De Bernières- ja wiem, ze sie mozna bylo zniecheciac jesli sie
        ktos niechcacy nacial na film pt.Mandolina kapitana Corellego, ale
        prosze dac szanse swietnemu autorowi ktoremu Nicolas Cage do spolki
        z Penelope Cruz zajechali dobra powiesc.

        Szczegolnie polecam "Wojne o czule miejsca don Emmanuela" i "Senior
        Vivo i król kokainowy".
        • mimbla.londyn Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki O/T 12.10.09, 00:32
          Sukiennico, sygnaturka pierwszorzedna !

      • Gość: haan Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.wzks.uj.edu.pl 13.10.09, 16:11
        a Stasiuka znacie? Wiem, że to znany autor, lecz bardziej popularny w
        południowej Polsce,dlatego pytam jak reszta rejonu?:) Jeśli nie znacie to
        polecam jego ksiażki na nadchodzące,długie wieczory - to jeden z współczesnych
        pisarzy, którego naprawdę lubię. Choć nie do konca zgadzam sie z surową oceną
        Galicji,ale to już mój prywatny problem;)
        • cynamonika Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 13.10.09, 19:54
          Ostatnio przeczytałam "Złote łzy" Mariety Kozak. Jest dostępne chyba
          tylko na goneta.net. W każdym razie jest to historia kobiety, która
          boryka się z utratą dziecka, będąc przy tym niezwykle spokojną i
          pogodzoną z losem. Naprawdę polecam, bo chwyta za gardło.
      • mimbla.londyn Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 13.11.10, 01:19
        kawa_malinowa napisała:

        > Piotr Wojciechowski - Czaszka w czaszce
        >
        >

        Gandalf zapowiada, ze ukaze sie wznowienie. Za rok.
        www.gandalf.com.pl/b/czaszka-w-czaszce/
    • Gość: edgar_Stark Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 22:08
      Nie wiem czy Pierumowa mozna nazwac malo znanym autorem. Na pewno nie ma wokół niego szumu, a jezeli ktos go kojarzy to dlatego, ze napisał nieoficjalna kontynuacje Wladcy Pierscieni. Jakis czas temu wyszla swietna ksiazka fantasy Tern. Czyta sie swietnie, jak fantasy w starym stylu. Pierumow stworzyl klasyczny, ale intrygujacy swiat fantasy - a to sztuka. Wymyslic od podstaw cos co będzie po prostu FAJNE ;)

      Niedlugo wychodzi kontynuacja cyklu - Aliedora.
    • Gość: prostychlop Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.10, 22:19
      ja czytam właśnie "Olśnienie" Poula Andersona. świetny pomysł - wszyskiemu co zyje na Ziemi zaczyna rosnąć inteligencja. cały świat staje na głowie!!! powieść wyszła w jednym tomie z "Genesis" tego samego autora. Anderson to gigant światowej fantastyki. u nas jakby troche zapomniany. a szkoda
      • Gość: arthur Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 19:43
        Zgadzam się co do "Olśnienia" - niesamowita porcja literatury, chociaz mi się znacznie bardziej podobało "Genesis" - Anderson duzo bardziej dosadnie przedstawił ogrom wszechświata i czasu. Na szczęście obie pozycje wydano w jednym tomie :)
    • marta_ver Re: Mniej znani autorzy, ale świetne książki 05.01.11, 18:46
      A ja polecam "Zbrodnię księdza Amaro" portugalskiego pisarza Eca de Queirós. Pewnie wiele osób oglądało meksykański film (a muszę dodać, że jest też, bardzo odważny, portugalski), który jednak ma mało wspólnego ze świetną powieścią. Gorący temat - celibat, romans księdza z parafianką, dewocja, zepsucie i hipokryzja kleru, a wszystko to napisane w niezwykle wyważony, mądry sposób.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja