Gość: kgr
IP: *.man.rsk.pl
27.12.03, 22:10
Probuje sobie przypomniec ksiazke ktora przeczytalem w podstawowce.
Prawdopodobnie to Chmielewska, ale nie jestem pewny.
Pamietam takie szczegoly:
- rodzina (ojciec inzynier) wyjezdza z Polski do jakiegos kraju arabskiego.
Biora spory bagaz, lacznie z duzym fiatem. W docelowym kraju zaprzyjazniaja
sie z inna rodzina z Polski.
- dwoje dzieci (byc moze byly rowniez z innymi osobami) w jaskini zostalo
odcietych od swiata przez lawine kamieni. Udalo sie im wydostac z jaskini
dzieki przypomnieniu sobie szkolnych lekcji fizyki i podwazeniu odpowiednich
kamieni.
- po kradziezy jakiegos przedmiotu obie rodziny oznakowaly swoje rzeczy.
- jedno z dwojga dzieci na arabskim targu w pospiechu kupuje torbe i w biegu
rzuca do sprzedawcy:
-harła perła trawa
zaskoczona dziewczynka spytala sie go o cel takiej odzywki, na co on
odpowiedzial:
-a co mialem zrobic? Targowac sie z nim po arabsku?
I teraz prosba:
Jaki miala tytul ta ksiazka i czy autorem na oewno byla Chmielewska?
W ktorym kraju to sie dzialo? Czyzby rodzina byla na kontrakcie w Iraku?
Pozdrawiam
:-)