Gość: nickname
IP: 80.51.244.*
30.12.03, 13:51
Nie pamiętam, kiedy kupiłem swój pierwszy komiks, ale pamiętam okoliczności
kupienia pierwszej części Funky'ego Kovala w kolorze. Jechałem wtedy z ojcem
na basen. Trzecia część w kolorze to była porażka, moim bardzo skromnym
zdaniem. Mam też spory zbiór "Relaxów", pamiętam, że dwa numery (albo trzy),
których wcześniej nie miałem, kupiłem na rynku od faceta, który sprzedawał
stare numery wcześniej wymienionych ze szczęk, albo stałej budy, którą można
sobie było za grosze na jeden dzień wynająć. (Zresztą kiedyś taką z kolegami
wynajeliśmy i udało mi się sprzedać trochę podręczników szkolnych.) Mam też w
kolekcji (jeśli jeszcze się nie pogubiłeś w tym gąszczu zdań) sporą liczbę
przygód Asteriksa.