"Jedyna szansa" Harlana Cobena

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 20:48
Nie lubię tego typu literatury, ale na kolejne książki Cobena
czyham z wysuniętymi pazurami! On rzeczywiście trzyma czytelnika
w niepiewności dosłownie do ostatniej kropki!! W "Nie mów
nikomu" zaglądałam nawet na ostatnią stronę, aby sie upewnić, że
nie ma żadnego epilogu....
    • Gość: Nikita Re: IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 20:58
      Cobena pochłaniam jak świeżą bułeczkę na śniadanie. Entuzjazmem
      do jego powieści (ostatnio czytałam "Krótką piłkę" z Myronem
      Bolitarem w roli głównej) zaraziłam większość swoich znajomych.
      Z niecierpliwością czekam na następne jego książki. Pozdrawiam
      wszystkich fanów Harlana Cobena
    • nenadaconte Re: "Jedyna szansa" Harlana Cobena 30.12.03, 21:04
      Hehe, ja sie bije o kazda jego nowosc z mama, tata i jeszcze sasiadami... ;-)
      ( szczesliwie najczesciej jestem pierwsza, a w razie czego czytam po nocach ;-)
    • Gość: bursztyn Re: "Jedyna szansa" Harlana Cobena IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.03, 12:16
      Cobena czyta się rzeczywiście świetnie, ale w "Jedynejszansie" tłumacz
      popełnił zabawny błąd. Na stronie 135 narrator odwołuje się do znanej skądinąd
      daty 11 września, a tłumacz wstawił tu 9 listopada (pewnie było cyfrowo i
      pisane wspak). Myślę, że parę osób to czytało (redakcja) i nikt nie zauważył,
      tak poszło do druku. Ale to detal, czekam na następne książki Cobena.
Pełna wersja