mema
04.01.04, 08:35
własnie uzmyslowiłam sobie, że od dłuższego czasu (1 -1,5 miesiaca) ja,
zagorzała "czytaczka", która nie wyobrażała sobie swiata bez ksiązek, nie
przeczytałam ani jeden strony czegoś, co jest KSIĄZKĄ. oczywiscie, ze czytam
słowo pisane; gazety, napisy w urzędach, rozkład jazdy czy przepisy
kulinarne, ale ksiązki- nie... trochę siebie rozumiem- wczesniej byłam
zmuszona przeczytac kilka ksiązek, zeby napisac prace konczaca znienawidzoną
szkolę, ale prace odddałam na początku grudnia!
chciałam zapytac, zaniepokojnona faktem przedłuzającej się niecheci do
ksiazek, czy Wam równiz zdarzają się takie okresy "nieczytania" i czy
zauwazyliscie, jak długo trwają?
Pozdrawiam
mema