Gość: zygzak
IP: 82.160.33.*
06.09.09, 21:16
Po złotówce 2000 książek, może 3000.
Sporo prozy polskiej i zagranicznej, dużo historii.
Nie wiem, czy kupować to, co już czytałem, a jest "pomnikowe", czy
to, czego nie czytałem?
Kupować raczej grube dzieła oparte na rozległym researchu
(archeologia, historia kultury, biografie) czy znane powieści?
Wiadomo, nie są to nowości, ale część powieści zagranicznych to
poważniejsza beletrystyka amerykańska wydawana u nas w latach 80.,
90.
Zauważyłem, że pozbywają się resztek PRL, a wraz z tym - książek
bardziej intelektualnych.