Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesiące

24.09.09, 21:58
Mój dobry kolega przy jakiejś luźnej gadce stwierdził, ze maja z
żoną taki małzeński układ ...sex raz na dwa miesiace ...tzn.niby ona
nie bardzo chce wiec on nie naciska i stąd taki układ , ze
odpuszczają oboje. Oboje maja po 34 lata, uchodza za normalne fajne
małzeństwo. On z tego co wiem jest wiernym mezem ( zasady moralne,
kosciół itp )i nigdy jej nie zdradził. Co ciekawe ten kolega jest
strasznym flirciarzem, lubi kobiety tzn. gadac z nimi, ogladać sie
za długimi nogami czyli normalne. I teraz pytanie : co to za układ ?
czy zdrowy 34 latek z duza erotyczną fantazja moze obejsc się dwa-
trzy miesiace bez normalnego seksu ? Panowie o co w tym chodzi ?
    • gomory Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 24.09.09, 22:06
      Erotoman-gawedziarz bezproblemowo. Moze jego wyobraznia i wlasna reka przescignely mozliwosci kobiety? Moze w glebi duszy wolalby puknac Jarka?
      Ty tak z ciekawosci sobie nim glowe lamiesz czy zaintrygowal Twoje miedzyudzie?
      • millka10 Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 24.09.09, 22:17
        Haha ... z ciekawości :-) jakoś nie bardzo potrafie zrozumieć , ze
        to takie proste powiedzieć mamy układ i co ? Nic nie czuć , nie
        pozadać ? Porównuje go do mojego faceta i nie wyobrażam sobie aby
        poszedł na taki układ. Więc co ? Czy tak jak napisałeś woli robić to
        sam przy jakims pornusku,czy moze to zamienic np. na poswiecenie sie
        pracy ? czy poprostu nie ma tak dużych potrzeb , a moze żona go juz
        nie pociaga ( po 9 latach małzenstwa )A co ze zdradą ? czy taki gosc
        może mimo wszystko ja zdradzać ?
        • kag73 Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 24.09.09, 22:21
          Dobre, zdradzic moze kazdy.
          Moze po 9 latach rzeczywiscie im tylko tyle potrzeba, albo jednemu z
          nich, drugie przystalo i moze jeszcze recznie.
          Moze od czsu do czasu maja jednak odstepstwa od reguly. i ze niby
          jak dlugo juz tak maja?
          • yoka1 Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 25.09.09, 08:39
            ja myślę, że nie mają żadnego układu i jego żona, jakby to usłyszała, byłaby bardzo zdziwiona. Zapewne on wcale nie inicjuje zbliżeń, siedzi np. przy kompie lub ogląda TV, a ona zabiegana przy dzieciach, zwyczajnie pada na przysłowiowy pysk i zasypia zanim mąż skończy "pracę" na kompie.

            Mają dziecko?
            Skąd wiesz, że są "fajnym" małżeństwem? Znasz jego żonę? CZy tylko znasz ją z jego opowiadań?
            • anula36 Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 25.09.09, 09:04
              tez tak mysle - ze nie warto brac zbyt serio co koledzy mowia w ramach luznych gadek:)
            • urquhart Dulska i Dulski 25.09.09, 09:13
              yoka1 napisała:
              > rdzo zdziwiona. Zapewne on wcale nie inicjuje zbliżeń, siedzi np. przy kompie l
              > ub ogląda TV, a ona zabiegana przy dzieciach, zwyczajnie pada na przysłowiowy p
              > ysk i zasypia zanim mąż skończy "pracę" na kompie.

              No normalnie Dulska i Dulski współczena wersja. Tylko ona zabiegana przy
              dzieciach a on zamiast przy gazecie w fotelu to przy kompie. I zamiast wydzielać
              mu cygara wydziela mu łaskawie seks :)
              Dzieli i rządzi władzą absolutną uzależniając i wszystkich dookoła
              Coś niezwykłego? Nie schemat.
              • yoka1 Re: Dulska i Dulski 25.09.09, 09:19
                nie przesadzaj.

                Często tak jest, że facetowi nie przeszkadza, że np. ogląda film dp północy, a o 6ej rano wstaje. Mój brat, tak ma, mój tato i kilka innych mężczyzn, których mam w najjbliższym otoczeniu.
                Ja natomiast mimo silnej woli, zwyczajnie nie dotrwam do końca takiego filmu, bo usnę i nie wyobraząm sobie siedzenia na filmie czy przy kompie do 23.59 i codziennie wstawać o 6ej i być cały dzień na pełnych obrotach.

                I to miałam na myśli. A ów mąż może w ciągu dnia w pełni pomagać przy dzieciach i w domu itp itd. Tylko że potem siada sobie do kompa, bo "tylko" rzuci okiem w net. A w tym czasie żona mu zaśnie i po seksie. I tak w kółko.A potem plecie o jakimś układzie.
                • bi_chetny Re: Dulska i Dulski 25.09.09, 10:48
                  taki układ może funkcjonować, jeśli jest w miarę zgodny z libido partnerów.
                  Efekte często jest obniżenie atrakcyjności partnera/kijako pewna reakcja
                  uprzedzająca. Wtedy może taki rzadszy seks nawet działać. Tylko...wtedy zwiększa
                  się reakcja na inne kobiety [u mnie w pewnym momencie, kiedy libido jest duże,
                  zaczynam oglądać się za prawie każdą kobietą, serio]. Kwestia kontroli czy
                  chcemy wikłać się w jakiś romans. Flirt pozwala trochę rozładować to napięcie,
                  ale potem z reguły następuje sesja masturbacyjna.
                • urquhart Re: Dulska i Dulski 25.09.09, 13:03
                  Zakładasz ze niby zona ma cały czas a 2 razy w miesiacu sie zmobilizuje i zwabi
                  go spred kompa/tv odpowiedni wcześniej żeby nie zasnęła...
                  Naciągane i bez śladów w oryginalnej opowieści, w dodatku zakłada że facio łże o
                  układzie.

                  Mi to bardziej pasuje na standart czyli staystycznie czę\sty brak ochoty żony,
                  ale seks środkiem kontroli i sprawowania władzy. Standardowe o tyle że w
                  stosunku do osobników osobników meskich które uda im sie zdominować kobiety
                  odczuwają pociąg i pożądanie znikomo rzadko. Misio wycofuje sie w domu w świat
                  nad którym sprawuje kontronle (komp/tv), a bryluje poza domem spuszczony ze smyczy.
                • krzysztof-lis Re: Dulska i Dulski 14.10.09, 20:03
                  > Mój brat, tak ma, mój tato i kilka innych mężczyzn,

                  Kilka to może być, co najwyżej, kobiet.
        • night_knight Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 13.10.09, 22:10
          Rybeńko, to nie jest układ. To jest zbrodnia przeciwko ludzkości (czyli w moim
          przypadku mnie). Lat po ślubie jesteśmy dwanaście. Przez ostatnie 10 lat średnia
          wynosi około 2 razy/rok. Bywały lata ze średnią zero. Jeżeli dotąd nie
          zdradziłem, to chyba z lenistwa lub strachu (chociaż ich pokłady szybko się kurczą).
          Według mnie schemat jest prosty:
          - przemiła dziewczyna przed ślubem + dużo seksu
          - przemiła małżonka (na początku) + bardzo dużo seksu :D
          - przemiła małżonka z dzieckiem
          - zero seksu (statystycznie) - cel osiągnięty: mąż, dom, dziecko
    • woda.na.mlyn Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 14.10.09, 16:05
      > Mój dobry kolega przy jakiejś luźnej gadce stwierdził, ze maja z
      > żoną taki małzeński układ ...sex raz na dwa miesiace

      No cóż, pewnie wstydziłby się rozpłakać Ci w mankiet, więc
      bagatelizuje i wstawia bajki o układzie

      > Ona nie bardzo chce wiec on nie naciska

      czytaj: Ona mówi "nic z tego", On na to "tak kochanie, jak każesz
      kochanie"

      > Co ciekawe ten kolega jest strasznym flirciarzem

      Wentyl bezpieczeństwa, jakoś się chłopina musi rozładowywać

      > On z tego co wiem jest wiernym mezem ( zasady moralne,
      > kosciół itp )i nigdy jej nie zdradził

      Rozwód nie wchodzi w grę, no i ten przysłowiowy wałek w ręku
      żony ... pozostaje sobie pogadać i pogapić się na długie nogi

      W sumie standard ;-)

      • referee Re: Facet, który potrzebuje sexu raz na dwa miesi 15.10.09, 20:24
        woda.na.mlyn napisał:

        > > Mój dobry kolega przy jakiejś luźnej gadce stwierdził, ze maja z
        > > żoną taki małzeński układ ...sex raz na dwa miesiace
        >

        Mi sie wydaje,ze on Ciebie testowal i czekal na twoja reakcje.
        Albo woli sie trzepac jak bzykac swoja zone.Nie potrafi tego
        wyposrodkowac.

        > > Co ciekawe ten kolega jest strasznym flirciarzem

        Albo erotoman gawedziarz albo woli jak juz pisalem renie
        raczkowska,albo raz w tygodniu idzie podrywa jakas laske,albo lubi
        wyuzdany seks z prostytutka albo ma kogos na boku.
        mozliwosci jest cala kupa.

        > > On z tego co wiem jest wiernym mezem ( zasady moralne,
        > > kosciół itp )i nigdy jej nie zdradził

        Napisalas z "tego co wiesz"czyli pewna nie jestes),a gosc moze
        prowadzic podwojne zycie.
Pełna wersja