Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący seks"?

02.12.09, 15:27
Pytanie dziwne, ponieważ mało miejsca mamy w temacie wątku, ale już
wyjaśniam.

Pełne pytanie powinno brzmieć:
Czy ktoś może podzielić się pozytywnymi doświadczeniami, jeśli
chodzi o odbudowę strony fizycznej związku? Czy komuś udało się
wrócić do udanego pożycia seksualnego z tym samym partnerem po
dłuższym załamaniu w tej dziedzinie?
Jeśli tak, to w jaki sposób to osiągneliście. I czy na długo...

Do zadania tego pytania zainspirowała mnie wypowiedź autora jednego
z sąsiednich wątków i uznałam, że doświadczenia w tym zakresie mogą
okazać się bardzo przydatne dla dużej części użytkowników tego
forum:)

Pozdrawiam,
Sara
    • lawirant Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 03.12.09, 16:02
      mnie się udało. zapraszamy do 'naszego' łóżka inne osoby, czasem
      kilka. To rozkręca seks na maksa.
      Szczerze polecam
      • possessive Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 14:04
        Jak do tej pory nikogo do łóżka nie zapraszałam. Sami włazili.
        Obecnie w małżeństwie - liczba pojedyncza: włazi. Włazi czy pcha się
        z łapami, ja go nie wyganiam i tym sposobem wszyscy zadowoleni. Ja
        seksu wprawdzie na pstryknięcie nie mam, wolałabym częściej ale co
        do jakości życzeń nie pozostawia. Także majstrować i szukać
        problemów nie zamierzam póki nie muszę
        nikomu się kłaniać i szczególnie do seksu zapraszać, będę płakać jak
        się zestarzeję/zestarzeje i zacznie się wykręcać:) Tak, jestem
        zadowolona, poprawiło się.
      • kag73 Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 14:10
        Lawirant, jezeli wolno zapytac, skad bierzecie te inne osoby?
        Poznajecie w necie czy mowice do przyjaciol "hej, nie macie czasem
        ochoty na maly trojkacik"? Jakos nie moge sobie tego wyobrazic.
        • fundrive Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 08.12.09, 15:40
          Gdybyś sama była zainteresowana takimi urozmaiceniami a nie jedynie pytała o to z ciekawości to bardzo szybko znalazłabyś w internecie specjalne portale z całym mnóstwem profili zainteresowanych par :-)
          Z całej Polski (i nie tylko), w różnym wieku, z różnymi upodobaniami itd :-)
          Nie możesz sobie tego wyobrazić bo nigdy nie szukałaś.
      • herbatka.jasminowa Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 15:46
        lawirant napisał:

        > mnie się udało. zapraszamy do 'naszego' łóżka inne osoby, czasem
        > kilka. To rozkręca seks na maksa.
        > Szczerze polecam

        Szczerze? Nie wierzę..:-)))))
    • fajnyschatz Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 03.12.09, 19:08
      Otwieram szeroko uszy i również czekam na takie raporty.
    • aandzia43 Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 04.12.09, 18:20
      Tak, udało się. "Nowe" trwa już trzy lata.
    • skarpetka_szara Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 18:33
      nie moje wlasne doswiadczenie, ale duzo ogladam Oprah i inne
      bzdetne programy i tam wiele kobiet (i mezczyzn) sie wypowiadalo ze
      wlasnie odnowili swoje pozycie seksualne.

      Duzo ludzi mowilo ze przez dzieci, prace i ogolny stress seks
      calkowicie zanikl. Ale wkoncu wzieli sie za siebie, postanowili
      celowo z tym "walczyc" i sie rozkrecilo sie. Mowili ze seks nakreca
      seks - czyli czym czesciej masz seks- tym wiecej go chcesz.
      • avide Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 20:59
        skarpetka_szara napisała:
        (...) Ale wkoncu wzieli sie za siebie, postanowili
        > celowo z tym "walczyc" i sie rozkrecilo sie. Mowili ze seks nakreca
        > seks - czyli czym czesciej masz seks- tym wiecej go chcesz.

        Wiesz, mamy tutaj forumową własną definicję tego fenomenu. Zdefiniowała to nasza
        Glam nazywając "Mieć seks na pulpicie", ;-)z czym się zgadzam w 100%.
        Pzdr.
    • glamourous Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 21:24
      Hmmm, jak widac po ilosci i tresci wpisow score nie jest chyba zbyt
      optymistyczny ;-) Poza Aandzia (sytuacja specyficzna) oraz panem (nie pamietam
      nicka) ktory w celu podrasowania malzenskiego pozycia zaprasza do sypialni osoby
      trzecie, chyba niewielu parom sie udalo tak NAPRAWDE wskrzesic oklapniete
      malzenskie pozycie po X latach tegoz...
      Malo to budujace.
      • kasia191273 Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 07.12.09, 22:14
        albo juz tu nie bywaja, bo robia cos innego;)))
      • urquhart Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 08.12.09, 01:04
        glamourous napisała:

        > Hmmm, jak widac po ilosci i tresci wpisow score nie jest chyba zbyt
        > optymistyczny ;-) Poza Aandzia (sytuacja specyficzna) oraz panem (nie
        pamietam
        > nicka) ktory w celu podrasowania malzenskiego pozycia zaprasza do
        sypialni osob

        No to Glam ja też się dopisuje :)
        Udało się odzyskać.
    • pieprzyca Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 08.12.09, 16:24
      Nie wiem, czy po długotrwałym kryzysie w małżeństwie jest możliwy powrót do
      satysfakcjonującego seksu, czyli seksu z pierwszego etapu związku, na stałe.
      Przypuszczam, że raczej nie. W każdym razie, mnie to wychodzi tylko okresowo. To
      znaczy od czasu do czasu zdarzają nam się porywy namiętności porównywalne z
      tymi, jakie miały miejsce te naście lat temu.
      Rozumiem, że kluczową sprawą w pytaniu autorki wątku jest ten aspekt
      odbudowywania związku "po przejściach". W moim przypadku "przejścia" były
      drastyczne, ale jednostronne. Mąż niespecjalnie zauważył, że właściwie należę
      już do innego mężczyzny i że rozważam odejście. Prawdę mówiąc niespecjalnie
      włączył się również w proces "odbudowywania". Całkiem możliwe, że wciąż widzi we
      mnie tę samą dziewczynę, którą poznał na studiach, tyle, że kilkanaście lat
      starszą, taki antyportret Doriana Greya.
      Rozumiem, że autorce wątku najbardziej zależało na receptach, wskazówkach od
      osób doświadczonych, którym się powiodło. Niestety, mimo tych doświadczeń nie
      potrafię precyzyjnie rozpisać schematu wychodzenia z głębokiego kryzysu
      małżeńskiego. Prawdę mówiąc nie bardzo wierzę, że te sprawy są sterowalne.
      Chociaż przyznam, że poczułam coś na kształt katharsis (niestety tylko
      chwilowego), kiedy jedna z forumowiczek zamieściła tutaj link do eleganckiego
      schematu blokowego "skutecznego rozwiązywania problemów" :-)
    • efi-efi Re: Komu udało się odzyskać "satysfakcjonujący se 09.12.09, 09:03
      fajnyschatz napisał:
      >>Otwieram szeroko uszy i również czekam na takie raporty.<

      - Po co Ci takie raporty? Przecież masz udany seks, nie z żoną co prawda, ale
      masz. A z nią i tak nie chcesz więc o co biega?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja