pogoda25
06.12.09, 12:10
Moi drodzy, tak poczytuję sobie to forum, to jedno co mi najbardziej utkwiło w
pamięci to narzekanie, biadolenie itd. Owszem są problemy, z którymi nie łatwo
sobie poradzić, małżeństwo to ciężka praca obojga płci..
Ja już żoną nie jestem, nie z powodu braku seksu (którego zresztą nie miałam),
natomiast z perspektywy czasu
zamiast zadawać głupie pytania zdradzić?znaleźć sobie kogoś?czy on/ona ma
kogoś? czemu to służy?
Ja poznanych mężczyzn pociągałam bardzo, kobiety zresztą też a męża nie i
czego bym nie robiła było na nic. Więc albo męczysz się w swoim związku albo
zaczynasz żyć na nowo. Ja żyję na nowo i nie narzekam że brakuje mi seksu:)))))
Powodzenia i wytrwałości:))