Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne?

29.12.09, 16:27
Kilka prawd objawionych, ale nie trzeba padac na kolana, wystarczy
przeczytac ze zrozumieniem ;-)

Czlowiek zakochuje sie kilka/nascie/dziesiat razy w zyciu. Bo taka
ma nature.

Czlowiek nie moze kochac jednej osoby przez kilka lat, bo milosc to
proces. Na poczatku jest jak ogien dopiero co zapalonej zapalki, na
koncu jak jej wypalony knot.

Ludzie chca widziec zwiazki przez pryzmat 19wiecznych powiesci
romantycznych, badz w najlepszym razie filmow tzw komedii
romantycznych, co ma sie nijak do prawdziwej natury zwiazku. A
odkrycie tego dysonansu powoduje potworne frustracje, o ktorych tu
czytamy.

Czlowiek jest z natuty poligamiczny, bo jedzenie cale zycia zupki
pomiodorowej jest niezgodne z jego natura. Wczesniej czy pozniej
zapragnie barszczyku. ;-)
    • kag73 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 16:39
      Opowiedz nam o sobie i o swoim zwiazku/malzenstwie, superprawda.
      Masz zone/przyjaciolke, ale regularnie sypiasz z innymi? Ona
      podobnie ma meza(Ciebie), ale caly czas sypia z innymi? Jak dlugo
      juz jestescie szczesliwym malzenstwem? I czy tak uzgodniliscie, ze
      bedziecie zyli w "otwartym" zwiazku czy tez po prostu robicie to
      potajemnie?
      • superprawda Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 16:42
        Nie ma sensu opowiadac kolejny raz tej samej historii, z innymi
        imionami :-) przeczytaj ktorakolwiek z zamieszczonych, bedzie tez po
        czesci moja.

        Chce Wam przekazac pewna wiedze. Ot tyle.
        • kag73 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 16:51
          Czyli krotko, Ty swoj problem rozwiazales czy nie? Bo w tytule
          piszesz "Wasze" problemy sa nierowiazywalne.
    • kachna79 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 16:48
      Takie prowokacyjki już były, poszperaj w archiwum.
    • noxnegra Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 17:36
      Superprawda, o co ci chodzi? Zakładasz wątki i w kółko klepiesz o tym samym.
      Nudny jesteś.
      Na moje oko - ktoś dał ci po dupie i wskoczyłeś w maskę luzaka.
    • aandzia43 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 18:11
      superprawda napisał:

      > Kilka prawd objawionych, ale nie trzeba padac na kolana, wystarczy
      > przeczytac ze zrozumieniem ;-)

      Eeee...lepiej trzymac się z daleka, żeby nie zebrać w głowę kamiennymi
      tablicami. Zbytnia bliskość Światła może być niebezpieczna. Jak widać na
      załączonym obrazku;-)
      • porucznikowa Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 19:00
        Do Superprawdy:Pracujesz tu, to znaczy na forum za błazna....i przyznaje, udało
        się,rozbawiłeś mnie:))
    • urquhart Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 19:40
      > Czlowiek jest z natuty poligamiczny, bo jedzenie cale zycia zupki
      > pomiodorowej jest niezgodne z jego natura. Wczesniej czy pozniej
      > zapragnie barszczyku. ;-)

      No tego nikt nie kwestionuje. Ale jak to sie ma do kochania jednej osoby przez kilka lat? I co konkretnie proponujesz w zamian?
      Hanuszkiewicz zmieniał żony co 6 lat przed kryzysem, kiedy jeszcze sie dobrze rozumieli. Każda dostała hojne alimenty. Ale nie każdy ma tle kasy i taką pozycje żeby sobie na to pozwolić? Bycie wiecznym silglem? Polyamory? Wspólnoty hipisowskie wolnej miłości?
      • superprawda Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 20:20
        Wszystkie rzeczy ktore wymieniles sa lepsze od meczenia sie zkims w
        zwiazku.
    • krolowa-sniegu1 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 29.12.09, 20:25
      ALEŚ MI WYJASNIL...:) NAPRAWDE TERAZ DOPIERO WIEM, CZEMU NIE POTRAFIE ROZWIAZAC
      PROBLEMOW...:D ...ALE ZARAZ ZARAZ...PRZECIEZ JA JE WLASNIE ROZWIAZUJE;)NO
      PA...SUPERPRAWDO...IDZ I NIES DALEJ KAGANEK OSWIATY...:)
    • zakletawmarmur Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 02.01.10, 18:20
      > Ludzie chca widziec zwiazki przez pryzmat 19wiecznych powiesci
      > romantycznych, badz w najlepszym razie filmow tzw komedii
      > romantycznych, co ma sie nijak do prawdziwej natury zwiazku. A
      > odkrycie tego dysonansu powoduje potworne frustracje, o ktorych tu
      > czytamy.

      Różne rzeczy mogłabym zarzucić moim doświadczeniom z mężczyznami ale
      na pewno nie byłby to brak romantyzmu. Facet trafił mi się dość
      prosty ale i tak potrafię z niego co nieco wykrzesać. Romantyzm to
      nie tylko pogoń za ukochaną i publiczne wykrzyczenie swoich uczuć
      albo czekający na nas pokój w płatkach róż... Romantyzm dnia
      powszedniego też jest możliwy:-) Wystarczy tylko odrobina wyobraźni
      a zwykły spacer zmienia się w magiczne przeżycie.
      Romantyzm może być niszczony przez tą prozę życia- problemy
      finansowe czy nawet potrzeby wynikające z biologii. Jeśli jednak
      mamy szczere potrzeby przeżywania romantycznych chwil w stałym
      związku(!) to jest to jak najbardziej możliwe a z czasem może być
      coraz to piękniej...

      > Czlowiek jest z natuty poligamiczny, bo jedzenie cale zycia zupki
      > pomiodorowej jest niezgodne z jego natura. Wczesniej czy pozniej
      > zapragnie barszczyku. ;-)

      Problem polega na tym, że nie można mieć wszystkiego:-) Życie to
      sztuka wyborów. Ty możesz póki co nie czuć potrzeby, żeby wchodzić w
      stały związek, mieć dzieci. Większość ludzi ma jednak właśnie takie
      potrzeby bo seks to tylko jedna ze składowych naszego spełnienia.
      Założenie rodziny, jak wszystko, prócz wielu zalet, ma też swoje
      wady. Np. musimy liczyć się z uczuciami drugiego człowieka- naszego
      męża/naszej żony. Jeśli postanawiamy związać się z kimś, kogo
      poglądy zakładają wyłączność seksualną to automatycznie decydujemy
      się poświęcić naszą potrzebę poligamii. Jeśli ta potrzeba poligamii
      jest w nas tak duża, że nie byłaby dla nas zbyt dużym poświeceniem
      to powinniśmy poszukać sobie kogoś z liberalniejszymi potrzebami lub
      wcale się nie wiązać.

      Możemy też zagrać nieuczciwie- związać się z kimś na zasadach
      wierności, korzystać wszystkich pozytywów, które daje nam stały
      związek a później unikać odpowiedzialności i oszukiwać. Wtedy musimy
      mieć tą świadomość, że żerujemy na bliskiej nam osobie.
      • lisia312 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 03.01.10, 22:24
        żal mi Cię superprawda, chcesz komuś wcisnąć swoje " odkrywcze " rady? Liczysz
        na Nobla? Pudło, to tylko Twoje zdanie, musiałeś nieźle po nosie oberwać.
    • aneta-skarpeta Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 14:27
      ja wole juz jesc całe zycie dobra i sprawdzona pomidorówke niz
      próbować barszczy, które moga sie okazać niezjadliwe i tylko mi
      apetyt zepsują;)
      • bi_chetny Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 15:16
        chyba że pomidorówka przestaje smakować
        • aneta-skarpeta Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 15:23
          bi_chetny napisał:

          > chyba że pomidorówka przestaje smakować
          >

          ale jak ktos duzo barszczy w zyciu zjadł to docenia dobrą
          pomidorówkę i nie będzie eksperymentował

          poza tym sa ludzie, którzy lubia znane im smaki

          albo tez tacy, ktorym skakanie miedzy pomidorówka, a barszczem
          radosci nie da

          • superprawda Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 19:47
            Widac, ze nic nie wiecie o ludziach, czyli o sobie samych. Stad zreszta
            to forum peka w szwach.

            A wystarczyloby dac partnerce / partnerowi wolnosc seksualna i
            wszystkie problemy jak reka odjal!
            • anais_nin666 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 20:24
              superprawda napisał:

              > Widac, ze nic nie wiecie o ludziach, czyli o sobie samych. Stad zreszta to forum peka w szwach.
              > A wystarczyloby dac partnerce / partnerowi wolnosc seksualna i
              > wszystkie problemy jak reka odjal!

              Wow.
              Pozostaje mi zaintonować: Alleluja :P
    • efi-efi Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 16:57
      Zawsze myślałam, że jest prawda, tys prawda i gówno prawda.
      Teraz okazuje się, że jest jeszcze superprawda.
    • gravedigger1 Re: Dlaczego Wasze problemy sa nierozwiazywalne? 05.01.10, 21:20
      Nasze i wasze problemy są rozwiązywalne, ale do ich rozwiązania potrzebna jest
      głęboka wiedza o sobie, o partnerze/-ce, specjalistyczne umiejętności z zakresu
      psychologii i zdolność do empatii. Bez tego trudno rozwiązywać problemy
      występujące w związku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja