catsumi
09.01.10, 13:22
witam :)
Ja również mam problem z brakiem sexu w moim małżeństwie :( Jesteśmy
po ślubie już 5 lat i drugie tyle razem. Na początku, kiedy mieliśmy
po 20 lat sex był udany, często się kochalismy chociaż to z mojej
inicjatywy nastąpił nasz pierwszy raz. Ale było bardzo dobrze,
kochaliśmy się parę razy w tygodniu. Potem niestety juz coraz
gorzej. Już rok przed slubem kochalismy się bardzo rzadko ale
tłumaczyłąm to sobie że moze to tylko taki okres i po ślubie będzie
lepiej. Oczywiście nie było :( Właściewie ten cały okres juz po
ślubie, moźe z jakimiś małymi wyjątkami a szczególnie ostatnie 3
lata to pustka jeżeli chodzi o sex. Kochamy się bardzo rzadko, w
ostatnim roku moze z 4 razy! Próbowałam z nim wiele razy o tym
rozmawiać - wtedy zazwyczaj milczy, nic się nie odzywa, nie chce o
tym rozmawiać albo obraża się. No i zawsze zaprzecza, mówi ze
przecież kochamy się, ze to ja go nie zachęcam (??), że on jest
zmęczony , zestresowany (nie ma zbytnio stresujacej pracy)i że jest
leniwy, nie chce mu się często inicjować sexu (tylko ze u nas WOGÓLE
go nie ma!) Na koncu rozmowy w której głównie mówię JA,obiecuje ze
będziemy się częściej kochać, potem kochamy się raz w ten lub
następny dzień i znowu przerwa na pół roku...!
Nie jest tu powodem absolutnie moje zaniedbanie- nic z tych rzeczy!
Jestem osobą atrakcyjną, zawsze miałam duze powodzenie u facetów,
nie utyłam bo nie mamy dzieci (ja na razie nie chcę, dbam o siebie
itp. On często mi mówi że mu się podbam, że pięknie wygladam...tylko
co z tego? Często się przytulamy ale czuję to takie przytulanie
typu "dwa misie się kochają" a nie maż z żoną. Obejmujemy się,
często dajemy sobie "buzi" ale nie ma żadnej namiętnosci. Nie dotyka
mnie jak kobiety, myślę o tym cały czas i staje się to jakąś
obsesją. Brakuje mi sexu strasznie :( Mam wrażenie ze traktuje mnie
tak jakbym była jego... nie wiem....dzieckiem?? Nie żoną tylko
dzieckiem. Oprócz tego między nami jest wspaniale - dobrze się
rozumiemy,spędzamy czas non stop razem, mamy te same
zainteresowania, to samo lubimy, jesteśmy razem cały czas. Wszystko
byłoby dobrze gdyby nie to... Czasem nachodzą mnie takie mysli...że
moze on jest gejem?? I dlatego nie chce się kochać ze mną?
Przegladam nie raz historię na komputerze ale nigdy nie znalałam nic
w tym stylu. Ale oprócz tego braku sexu jest bardziej wrażliwy niz
inni faceci - płacze na filmach, jest wrażliwy, nie lubi pić piwa i
nie interesuje sięsamochodami, nie widzę żeby ogladał się za innymi
dziewczynami. Ale moze ma po prostu taki typ charakteru? Taki
bardziej wrażliwy? Wiem ,ze kiedyś jako nastolatek miał przygodę z
chłopakiem ale myślałam że to tylko taki incydent i do tego bardzo
dawno temu. Teraz myślę o tym cały czas... Nie wiem co mam zrobić...
Najgorsze jest to , ze on jest moim całym światem, jest moim mężem i
przyjacielem... niestety nie kochankiem. Nie wiem co mam zrobić...
najgorsze jest to ze go kocham, jest dla mnie bardzo bliskiem
człowiekiem. Ale czy to oznacza ze do końca życia mam zrezygnować z
tej sfery życia która też jest dla mnie ważna i moze być taka
wspaniała? Kompeltnie nie wiem co zrobić. Myślałam zeby znaleźć
sobie faceta tylko do łóżka... ale wydaje mi się to zakłamane,
fałszywe... jak mogłabym mu potem spojrzeć w oczy? Nie wiem co
zrobić? Ale co jeżeli do konca życia będę kochać się jeszcze tylko
pare razy....? Bo z nim tak sieto zapowiada. Acha - i jeszcze jedno -
ostatni kupiłam sobie komplet bielizny - naprawdę wygladam w niej
seksownie, aż sama gapiłam się na siebie w lustrze z przyjemnością,
ubrałąm do tego wysoki szpilki i tak się przeglądałam w lustrze -
mówię do niego - zobacz jak fajnie wygladam... jego reakcja?? -
bardzo ładnie. I tyle. Wrócił do oglądania telewizji. Jestem
ZAŁAMANA!