Dodaj do ulubionych

Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :)

10.01.10, 17:55
Witam,

Chciałabym zapytać Was drogich czytelników czy macie doświadczenia związane z
ćwiczeniem mięśni Kegla (pytanie do pań) i ich efekt (tu pytanie bardziej do
panów)

Mianowicie drogie Panie, czy ćwiczyłyście kiedyś mięśnie pochwy, czy
zauważyłyście poprawę jakości Waszego życia seksualnego ?

No i analogiczne pytanie do Panów, czy rzeczywiście zaciśnięte lub rytmiczne
zaciskanie mięśni przez kobietę podczas aktu seksualnego stanowi dodatkową
przyjemność ?

Ja, od pewnego czasu ćwiczę właśnie mięśnie Kegla i rzeczywiście łatwiej jest
mi osiągnąć orgazm.
Jeśli chodzi o odczucia partnera to wg. niego pochwa jest ciaśniejsza przez co
jak sądze kilka razy doszedł szybciej.

Wy też macie pozytywne doświadczenia w tej kwestii ?
Obserwuj wątek
    • krzysztof-lis Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 18:03
      Nie spotkałem na swojej drodze nigdy kobiety, która naprawdę umiałaby korzystać
      z mięśni Kegla. Co więcej, żadna z moich partnerek nie wykazywała jakiejkolwiek
      ochoty do ich ćwiczenia z własnej nieprzymuszonej woli, bo to głównie leniwe
      kłody były. ;)

      Ale jak już się którąś przymusiło, to efekt był odczuwalny. Rzeczywiście jest
      nieco przyjemniej. Czy warto? Nie wiem, bo, jak wspomniałem, nie miałem okazji
      odczuć efektu działania porządnie wyćwiczonych mięśni Kegla.
        • naomel86 Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 18:55
          Hej, no tak tak, to jest niewątpliwy minus, jeśli facet należy raczej do
          sprinterów ;) W sumie zaczęłam ćwiczyć mięśnie przez przypadek, zauważyłam, że
          rytmicznie je zaciskając mogę doprowadzić się do orgazmu sama, bez wykonywania
          dodatkowych czynności manualnych ;)
          Wymaga to jednak bardzo dużej koncentracji.

          Poza tym słyszałam, ze takie ćwiczenia mogą pomóc przygotować się do porodu, no
          i zwiększyć komfort stosunków już po, dlatego jestem ciekawa Waszej praktyki.
            • krzysztof-lis Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 20:50
              > Krzysiu, pokaz mi gdzie ja to napislam, bo jakos nie moge sie tego
              > doszukac.

              Przecież nie twierdzę, że tak napisałaś. Napisałaś tylko:

              > Mysle, ze jezeli kobieta jest zadowolona z seksu i niczego jej nie
              > brakuje, nie widzi potrzeby cwiczenia miesni Kegla.

              co doskonale wiąże się z moimi obserwacjami, które są właśnie takie, jak
              napisałem. Jeśli kobieta jest zadowolona z seksu, odbiera jej to resztki
              inicjatywy i chęci rozwoju rzemiosła.

              Oczywiście to znaczne uproszczenie i z pewnością takie sformułowanie jest dla
              wielu kobiet krzywdzące. Dlatego chciałbym je nieco ułagodzić, czy może raczej
              uściślić.

              Ta sytuacja nie dotyczy bowiem kobiet, które zgodnie z forumową nomenklaturą
              określilibyśmy mianem wysokoerotycznych. Myślę, że takie kobiety chętnie
              poczytają na temat różnych łóżkowych różności i z przyjemnością połowę z nich
              przetestują.

              Niestety, tak się jakoś dziwnie złożyło, że na wysokoerotyczne kobiety nie
              trafiałem. Choć może to i dobrze, bo sam też nie jestem wysokoerotyczny, tylko
              raczej taki łóżkowy leniuch. :D
      • naomel86 Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 19:04
        Pamiętam, że kiedyś dawno czytałam o takiej pozycji seksualnej, w której do
        orgazmu obu partnerów mają doprowadzić właśnie przede wszystkim skurcze mięśni
        pochwy plus bardzo delikatne ruchy bioder mężczyzny.
        Uznałam to wtedy za czystą fantazję, którą między seksualne bajki należy włożyć,
        jednak ostatnio zaczęłam się przekonywać, że to może być prawdą.

        Wiadomo pewnie większość z nas preferuje bardziej dynamiczne odmiany miłości,
        ale w sumie czemu nie spróbować.
    • aandzia43 Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 20:31
      Kiedys myślałam, że wszysktie tak mają. Że mają możliwość bardzo
      mocno zacisnąć mieśnie pochwy. Potem się dowiedziałam, ze to jest
      coś, co trzeba wyćwiczyć. Mnie bozia dała (albo wyćwiczyłam za
      czasów młodzieńczej masturbacji). Czy pomaga? Na pewno, bo orgazm
      pochwowy mam prawie od początku pożycia damsko-męskiego. Czy pomaga
      mężczyźnie? Na pewno:-)
    • lilyrush Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 10.01.10, 22:54
      ja Ćwiczyłam i zresztą ćwiczę regularnie w zwiazku z tym, ze jest to jedyny
      sposób także na ćwiczenie jednego z głębokich mięśni brzucha. Zaleciła mi
      fizykoterapeutka jak mnie rehabilitowała do cesarce- poszły mięśnie brzucha,
      poszedł kręgosłup.
      Ja różnicy w seksie nie czuje, orgazmu pochwowego nie mam. A jak to odbiera
      facet to jego zapytajcie ;-)
    • nocnykowboj Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.01.10, 00:57
      Uważam,że te ćwiczenia są dobre.Moja poprzednia pani nigdy nie
      rodziła i dość trudno było się do niej dostać(nawet jak była
      wilgotna),ale jak już się dostało wszystko było normalnie przy czym
      jak chciała to potrafiła mi tak ścisnąć ptaka,że bardzo to
      czułem.Naprawdę miała tam nieżłe mięśnie.
      Z kolei moja obecna jest lużna (rodziła)i mokra,że aż pływa, do tego
      stopnia,że ciężko nieraz skończyć.Ale mamy na to prostą metodę,po
      prostu zwiera trochę nogi(byle nie za bardzo)przez co odczuwam ją
      bardziej i wtedy jestem w stanie wystrzelić.
    • wyborna_malika Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.01.10, 01:14
      Mój ex zawsze mnie prosił żebym nie zaciskała mocno mięśni bo go aż boli -to
      było w czasach udanego seksu, kiedy mogłam podczas jednego stosunku mieć i
      "naście" orgazmów- więc mięśnie miałam napewno wyćwiczone
      Teraz sama nie wiem, z mężem kochając sie raz na miesiąc myśle jedynie o tym czy
      tym razem się uda czy niestety znowu mąż wymięknie
      Próbowałam wcześniej i z mężem zaciskania mięśni ale też mu się nie podobało :(
    • to.niemozliwe Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.01.10, 09:24
      Z męskiego punktu widzenia to bardzo przyjemne, poszerza gamę doznań.
      Również z tego powodu, że ułatwia partnerce na skupieniu się na
      swojej przyjemności. Daje też większą jedność, bo się wtedy łatwiej
      wczuwać w rytm partnerki. Ułatwia jej też kontrolę, rozluźniając
      ucisk zmniejsza intensywność bodźców i przedłuża zabawę.
      Jak dla mnie - same plusy :).
      • ryprypryp a co??hmm 12.01.10, 21:30
        Temat super. Jka cwiczy sie takie miesnie? Podobno podczas oddawania
        moczu nalezy zaciskac i puszczac, zaciskac i puszczać. Sa jakies ine
        metody.
        Ja po porodzie piszcze w tym miesjcu. Tzn.: wydaje okropne odglosy,
        a gdy wyjde z wanny i stane na nogach potrafi mi leciec z niej
        woda..:( Czuje sie tam luzniejsza. Zle mi z tym. Przed porodem bylam
        bardziej skurczona, ale mialam wrazenie ze im wiecej tych stosunkow,
        tym robie sie "wieksza"....Ogolnie jestem drobna, ale porod mnie
        rozsadzil.........Czuje dyskomform, prosze poelcice cwiczenia. Nie
        dla seksu, ale dla moej ulgi..
    • arronia Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 12.01.10, 22:41
      Ćwiczę, ćwiczę, zaczęłam sporo przed moim pierwszym seksem partnerskim. Dla mnie
      ćwiczenia mięśni kegla i dodanie określonych ćwiczeń z jogi oznaczało przejście
      do orgazmów pochwowych. O wrażeniach drugiej strony nie piszę, bo tu
      najwyraźniej o odczucia z pierwszej, khm, khm, ręki chodzi.
      • sabat3 Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.08.18, 17:31
        Z okazji wykopalisk, dorzuce mysl: taki trening miesni kegla dla kobiet powinien byc organizowany w formie cipkorobiku. Zajecia grupowe, z instruktorka i przy muzyce, getry, opaski na wlosy, sportowe obuwie, body z rozcieciem na szparke. Trzydziesci postumentow z ogromnymi gumowymi kutasami i kobiety robia na nich rozne cwiczenia w szybkim tempie. Nadziewaja sie, zaciskaja, rozluzniaja. Raz, dwa, trzy i wyciagamy.
        • desygnator Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.08.18, 19:23
          Ostatnio mijałem jakiś gabinet masażu i wiedziałem reklamę nowego sprzętu do ćwiczeń Kegla. Następnym razem zajrzę i dowiem się, jak to dokładnie wygląda. :))

          Ale skoro już są wykopaliska, to ja polecam te ćwiczenia także panom. Tylko rozumne (radzę zajrzeć na pegym.com lub thundersplace.org po więcej informacji i plany treningowe), bo to mięsień jak każdy i przećwiczenie może przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
            • gogol77 Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 14.08.18, 12:39
              Uwaga - pani b.wysokolibidowa i bardzo orgazmiczna a w sobotę to się zastanawiała czy nie jest za łatwa... bo rozkłada nogi na kiwnięcie palcem.
              Z moich badań wynika, że jest tak:
              Jedną z moich zagrywek na początku igraszek jest włożyć i....żadnych suwów. Takie droczenie się. Ona najpierw trochę czeka a ponieważ już się domyśla co ja knuję a jej się chce już teraz a nie za chwilę - więc jej się włączają wtedy te mięśnie kegla i nie mija kilkanaście sekund jak .... odlatuje. Mówi, że jej się to tak robi samo.
              Nie mam żadnych dowodów, że łże. Ale nawet jak łże to ona tych mięśni używa bardziej dla siebie bo jej się spieszy do orgazmu.
              Zdarza się też, że się wkurwia i narzeka (ale jesteś…!) albo wydaje polecenie: no poruszaj troszeczkę!
              A tą jej tam aktywność ja czuję i lubię bo mnie to bardziej… usztywnia. Ona choć urodziła dwoje dzieci to cipkę ma jak panienka.
              -----------------------------------------------------------
    • elizabef Re: Mięśnie Kegla - teoria a praktyka :) 11.11.21, 19:57
      Witam. Z mojego doświadczenia wiem, że ćwiczenia mięśni Kegla są bardzo nam potrzebne. Wytrenowane mięśnie kegla u kobiet wzmacniają doznania seksualne (częściej dochodzę do orgazmu) a u mężczyzn długość erekcji (partner może dłużej się kochać ze mną). Ale skuteczność ćwiczeń zależy od tego czy poprawnie je wykonujemy.
      Ja zaczynałam z ćwiczeniem Kegla i po kilku tygodniach przestałam bo nie zauważyłam efektów. Okazało się po konsultacji z fizjo, że źle to robiłam.
      Później zaczęłam szukać informacji o alternatywnych metodach i tu dla osób, które nie są w stanie wykonywać ćwiczeń (brak czasu, brak predyspozycji) lub są po prostu leniwe, są treningi na urządzeniach nieinwazyjnych z polem elektromagnetycznym. Od kilku lat na świecie a w Polsce od już 2019 pojawiają się w takie urządzenia. Warto poszukać w okolicy i przetestować na sobie ich skuteczność. Mają nawet badania kliniczne i certyfikat FDA co odróżnia je od pozostałych urządzeń dopochwowych.

      Mi urządzenie BTL EMSELLA pomogło i mogę polecić. Wystarczyły 3 tygodnie i osiągam orgazm 9 razy na 10 współżyć.
      Przed zabiegami orgazm osiągałam tylko czasem od dzwonu, co irytowało partnera.

      Ps. Tutaj chodziłam emsella.opole.pl
      Zaczęłam od bezpłatnej konsultacji - polecam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka