Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn

19.01.10, 02:00
Moje kochane dziewczyny!Mój lodowy problem jest ogólnie znany,ale
dziś nie tym,chodzi o bardziej nietypową sprawę.Sex z moją miłą jest
ogólnie bardzo dobry ,dla niej z tego co wiem też,ale czasem
odczuwam pewien dyskomfort związany z naszą antykocepcją.W
początkowej fazie kontaktu bzykamy się na żywca,natomiast przed
wystrzałem z mojego kowbojskiego rewolweru zakładam gumkę i
następuje wystrzał.Niby nic nadzwyczajnego,rutyna,tylko że czasem
mam przemożną potrzebę poczucia,że moje nasienie jest w niej i
wylewa się z niej strumieniami.Czy to jest jakieś zboczenie?Czy sam
orgazm nie wystarczy?Rozumiem oczywiście,że trzeba przestrzegać
przepisów BHP,żeby nie zmajstrować dziecka,jednak chciałbym czasem
poczuć to o czym piszę.Powiedzcie dziewczyny,czy kobieta chce czasem
poczuć to,ze ma w sobie nasienie swojego faceta?Jak jest u was?
Czuję,ze bedę musiał poruszyć ten problem z moją Lubą ale najpierw
chcę poznaćv Wasze zdanie na ten temat.
    • rumpa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 09:15
      Ja nie chciałam dopóki groziła mi ciąża - reakcje miałam
      histeryczne, tropiłam cień zapachu :)))
      po sterylizacji przeszło jak ręką odjął

      A znajomość własnego cyklu i oznak jajeczkowania naprawdę nie jest
      dowodem na zacofanie - seks przed jajczkowaniem jest oczywiście
      nieodpowiedzialną głupotą, jeśli się ciążę wyklucza, ale po - jak
      najbardziej polecany.
      • bi_chetny Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 10:21
        uważasz, że jeśli założysz gumkę na sam koniec, to zapobiegnie ona ciąży ?
        • rumpa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 10:38
          hehe, zależy od faceta :)
          ale fakt, można się przejechać...

          choć my się nie przejechalismy przez w sumie prawie 10 lat
          • vella84 Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 10:54
            ??? rutyna??? pierwszy raz słyszę o takiej metodzie??? tuż przed
            miesiączką -ilość dni w zależności od długości cyklu -jest okres nie
            płodności pewnej i wtedy można poszaleć;) praktykuję to od lat jak
            nie stosuję innych środków i u mnie działa..
            • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 18:04
              kalendarzyk małżeński jest najmniej pewną metodą anty...
              skoro jego luba ma juz dzieci, a i nocny nie myśli o własnym potomstwie, to jednak powinni zastosować albo spiralę albo tabletki, wtedy ta jego super spermowystrzałowa broń będzie mogła strzelać ile wlezie...

              każda metoda naturalna u kobiet musi być oparta na regularnych cyklach, najlepiej jednak o tych sprawach będzie rozmowa z samą zainteresowaną
              • rubra Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 22.01.10, 22:29
                > każda metoda naturalna u kobiet musi być oparta na regularnych cyklach,
                -no tak: znów ten sam "ekspercki" pogląd - a co to jest wg Ciebie razie
                regularny cykl?
                • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 10:18
                  rubra napisała:

                  > > każda metoda naturalna u kobiet musi być oparta na regularnych cyklach,
                  > -no tak: znów ten sam "ekspercki" pogląd - a co to jest wg Ciebie razie
                  > regularny cykl?

                  a trzeba było uważać na lekcjach biologii

                  • rubra Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 11:55
                    > a trzeba było uważać na lekcjach biologii

                    - otóż uważałam, nie tylko na lekcjach biologii, ale studiach z biologii i
                    drugich też:)
                    Obawiam się jednak, ze Twoja wiedza w tej dziedzinie zakończyła sie tylko na
                    lekcjach biologii, skoro sugerujesz, ze metody naturalne sa tylko dla osób z
                    regularnym cyklem (co jest zresztą nagminnym przejawem braku wiedzy w tej
                    dziedzinie), stąd bylo moje pytanie, co rozumiesz przez regularny cykl.
                    • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 12:10
                      rubra napisała:

                      > > a trzeba było uważać na lekcjach biologii
                      >
                      > - otóż uważałam, nie tylko na lekcjach biologii, ale studiach z biologii i
                      > drugich też:)
                      > Obawiam się jednak, ze Twoja wiedza w tej dziedzinie zakończyła sie tylko na
                      > lekcjach biologii, skoro sugerujesz, ze metody naturalne sa tylko dla osób z
                      > regularnym cyklem (co jest zresztą nagminnym przejawem braku wiedzy w tej
                      > dziedzinie), stąd bylo moje pytanie, co rozumiesz przez regularny cykl.


                      wow,wow,wow, no patrz- nie miałam pojęcia, z kim mam przyjemność:-))

                      dla wielu osób tutaj dwa fakultety, to żadna rewelacja
                      • rubra Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 16:11
                        mam przyjemność:-))
                        >
                        - ja również;)

                        ale "wyliczanie" fakultetów nie było moim celem, byla to jedynie riposta na Twój
                        zarzut, ale widzę, że niepotrzebnie odciągnęła Cie ona od zasadniczego tematu..
              • jesod Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 01:21
                herbatka.jasminowa napisała:
                > powinni zastosować albo spiralę albo tabletki, wtedy ta jego
                > super spermowy strzałowa broń będzie mogła strzelać ile wlezie...

                Z asortymentu środków anty najskuteczniejsze są tabletki.
                Spirala niestety już nie. Można mieć pecha.

                herbatka.jasminowa napisała:
                > każda metoda naturalna u kobiet musi być oparta na regularnych
                > cyklach,
                To akurat nie jest prawda. :)
                Regularne cykle nie są żadnym warunkiem. Wystarczy dokładnie poznać
                siebie metodą samoobserwacji zmian, które są związane z cyklem.

                • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 10:22
                  "Z asortymentu środków anty najskuteczniejsze są tabletki.
                  > Spirala niestety już nie. Można mieć pecha."

                  przy tabletkach też,

                  leki przeciwbakteryjne, czyli antybiotyki (stosowane np. podczas bakteryjnej anginy, bakteryjnego zapalenia oskrzeli lub płuc), mogą obniżać skuteczność antykoncepcji hormonalnej.
            • jesod Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 01:13
              vella84 napisała:
              > tuż przed
              > miesiączką -ilość dni w zależności od długości cyklu -jest okres
              nie
              > płodności pewnej i wtedy można poszaleć;)

              Ilość tych dni jest zawsze stała, bez względu na długość cyklu.
              Ponieważ jajeczkowanie zawsze następuje na 14-16 dni przed
              miesiączką. Zakładając po nim 4 doby bariery bezpieczeństwa, na
              szaleństwo pozostaje na pewno 10-12 dni całkowicie bezpiecznych.
          • czarownica77777 Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 22.01.10, 23:19
            metod tylle ile ludzi mozna by powiedziec ale co zrobic jak sie bardzo lubi i
            czesto i do srodka i w kazdy mozliwy sposob najpierw pastylki bo kalendarzyk
            zawiodl bardzo szybko potem pastylki psuly mi samopoczucie gumki watpliwej
            jakosci i komfort byle jaki i wreszcie sterylizacja i to jest toooooooooo sama
            radocha
        • nocnykowboj Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 11:49
          Wiem o co ci chodzi Bi,to jest ryzyko,i można się na tym
          przejechać,zaleca się zeby gumkę mieć cały czas.Mówiąc o początkowej
          fazie mam na myżli np.kilkanaście początkowych ruchów,żeby stać się
          na maxa twardym, kiedy do odpalenia amunicji jest jeszcze bardzo
          daleko.Ale tak jak tu ktoś napisał wszystko zależy od faceta,trzeba
          być uważnym,bo niestety,100% pewność to brak bzykania.Moja
          poprzednia partnerka opierała się na obserwacji swojego ciała i
          sprawdzało się to jednak natura potrafi płatać figle i parę razy
          trzeba było robić testy ciążowe
          • bi_chetny Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 11:54
            pojedyncze plemniki pojawiają się już we wstępnej fazie podniecenia :)
          • business3 Twoja niewiedza (brak wiedzy) poraża !!! 19.01.10, 23:58
            Twoja niewiedza (brak wiedzy) poraża !!!


            nocnykowboj napisał:

            > Wiem o co ci chodzi Bi,to jest ryzyko,i można się na tym
            > przejechać,zaleca się zeby gumkę mieć cały czas.Mówiąc o początkowej
            > fazie mam na myżli np.kilkanaście początkowych ruchów,żeby stać się
            > na maxa twardym, kiedy do odpalenia amunicji jest jeszcze bardzo
            > daleko.Ale tak jak tu ktoś napisał wszystko zależy od faceta,trzeba
            > być uważnym,bo niestety,100% pewność to brak bzykania.Moja
            > poprzednia partnerka opierała się na obserwacji swojego ciała i
            > sprawdzało się to jednak natura potrafi płatać figle i parę razy
            > trzeba było robić testy ciążowe
      • business3 Seks z gumką to jak lizanie ciastka przez szybę... 19.01.10, 23:56
        Seks z gumką to jak lizanie ciastka przez szybę...
        Oczywiście, że wytrysk w kobietę daje dodatkowe doznania jej i jemu (sam wiem,
        kobiet pytałem). Czy nie możesz pomyśleć o innej antykoncepcji niż gumka (w
        sumie jaka to antykoncepcja? Tak statystycznie...). :-)
    • ciezka_cholera Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 12:43
      Uwielbiam seks bez gumki. Nie sadze by mialy tu znaczenie fizyczne odczucia,
      raczej chodzi o to poczucie, ze kochamy sie "bez barier". W kazdym razie
      prezerwatywa nie jest dla mnie srodkiem antykoncepcyjnym, ma PRZEDE WSZYSTKIM
      sluzyc zabezpieczeniu przed chorobami przenoszonymi droga plciowa.
    • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 17:28
      nocny napisał:
      przed wystrzałem z mojego kowbojskiego rewolweru zakładam gumkę i
      następuje wystrzał.Niby nic nadzwyczajnego,rutyna,tylko że czasem
      mam przemożną potrzebę poczucia,że moje nasienie jest w niej i
      wylewa się z niej strumieniami.


      strumienie spermy to raczej nie wystrzelą z kowbojskiego rewolweru, postaraj się raczej o karabin maszynowy...

      a tak swoją drogą, taki mało romantyczny jesteś;-)))

      używasz określeń, jakbyś pracował w sklepie z bronią palną lub w zakładach przemysłu zbrojeniowego:-)))))
      • vella84 Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 17:39
        a mi się nawet spodobało;):)
      • nocnykowboj Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 19:52
        herbatka.jasminowa napisała:


        >
        > używasz określeń, jakbyś pracował w sklepie z bronią palną lub w
        zakładach prz
        > emysłu zbrojeniowego:-)))))
        No dobrze,niech będzie ,ze jest to dzida lub włócznia:-))))
        • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 20.01.10, 16:50
          nocny napisał:
          "No dobrze,niech będzie ,ze jest to dzida lub włócznia:-))))"

          mnie tam wszystko jedno, jak sobie Go ochrzcisz...

          zakładając twój temperament i mając w pamięci twój watek o noworocznym bzykaniu(kiedy to partnerka łykała pbólowe pigułki)- dziwię się, że nie użyłeś określenia "młot pneumatyczny"

          :-)))
    • zakletawmarmur Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 19.01.10, 18:18
      W
      > początkowej fazie kontaktu bzykamy się na żywca,natomiast przed
      > wystrzałem z mojego kowbojskiego rewolweru zakładam gumkę i
      > następuje wystrzał.

      Kiedy tak sobie czytam, jak ci ludzie kombinują z antykoncepcją, to
      zastanawiam się jak oni to robią, że nie wpadają:-)

      Powiedzcie dziewczyny,czy kobieta chce czasem
      > poczuć to,ze ma w sobie nasienie swojego faceta?Jak jest u was?

      Ja bardzo lubie wytryski. Nawet w prezerwatywie bardzo mnie ten
      moment podnieca. Nawet często warunkuje moje poczucie spełnienia.
      A spermę ubóstwiam:-) Jej zapach, smak, konsystencje. Uwielbiam mieć
      ją w sobie. Ten zapach jest szalenie podniecający. Mam wrażenie, że
      ciągnie się za mną jeszcze następnego dnia (odechciewa się kąpać).
      Wywołuje dreszcze przypominając mi o tym, jak fajnie się wczoraj
      bzykaliśmy. Czuje się jakbym została w ten sposób oznakowana "należę
      do mojego mężczyzny". To nieźle nakręca... Resztę przemyśleń pominę,
      bo wydają mi się zbyt perwersyjne:-)

      Może pogadaj z dziewczyną o tabletkach?
      • bi_chetny Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 26.01.10, 11:59
        zakleta: twój facet ma super :D
    • genderman Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 20.01.10, 10:59
      To powiedzmy taki lekki fetysz ;)
    • jesod Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 01:28
      nocnykowboj napisał:
      > natomiast przed wystrzałem z mojego kowbojskiego rewolweru
      > zakładam gumkę i następuje wystrzał.

      Wiesz, to ciekawe co piszesz, biorąc pod uwagę, że tuż przed samym
      wystrzałem jesteś na tyle nabuzowany, że samo nakladanie gumki jest
      w stanie sprowokować do wystrzału. Poza tym cholernie rozprasza w
      trakcie samych igraszek. :)

      Osiągając stan podniecenią Twój rewolwer nawilża się dużo wcześniej
      pewną porcją "chłopaków", czego Ty nie zauważasz i nie odczuwasz,
      ale przy stanie płodności partnerki nawet ta niewielka ilość też
      może zrobić niespodziankę. :)
      • rachela25 Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 23.01.10, 14:14
        Ja mam spirale i niemal codziennie wylewa sie ze mnie sperma,ba ja z
        nią śpie ,rano jak wstaje cieknie mi po udach. Mój facet często
        powtarza że to super sprawa z tą spiralą :)
        • all_my_senses Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 24.01.10, 10:51
          watek zrobil sie prawie pornograficzny
          • usmiechmidaj Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 24.01.10, 23:34
            sperma jest obrzydliwa.
            jej zapach mnie zniechęca do dalszej zabawy
    • andrzej_gluszak Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 09:31
      Od dawna już żadna wypowiedź na forum nie sprawiła mi tyle przyjemności i nie
      dodała wiary w ludzi jak słowa "Zaklętejwmarmur"
      Straciłem już nadzieję, że spotkam kogoś, poza artystkami z Red Tube, kto wykaże
      tyle entuzjazmu wobec naszego płynu życia. A właśnie problem spermy stał się
      ostatnio moją małą obsesją, omal nie doprowadzając mnie do założenia podobnego
      wątku.
      Na początku mojego życia seksualnego sperma była dla mnie kłopotliwą,
      nieprzyjemną i nieestetyczną sprawą,wysoką ceną płaconą za przyjemność. Jeszcze
      się dobrze nie spuściłem, a już biegłem robić oblucje, wracałem z ręcznikiem aby
      jak najszybciej wytrzeć dziewczynę, gdyby przypadkiem chciała się poprzeciągać
      zamiast lecieć do łazienki. Jeszcze kilka lat temu nie mogłem zrozumieć,
      dlaczego artyści porno, zamiast spokojnie i z godnością spuścić się w cipce,
      dupce lub buzi, wyciągają w ostatniej chwili swój interes i prezentują nam swoje
      wytryski.
      Sytuacja zmieniła się gwałtownie, choć nie od razu sobie to uświadomiłem.
      Pewnego dnia moja dziewczyna nie zdołała jakoś wszystkiego połknąć i z kącika
      ust popłynęła jej biała strużka.Jeszcze kilka miesięcy miałem ten widok tylko
      bardzo daleko z tyłu głowy, ale nagle zrozumiałem; tak, chcę tego, chcę
      widzieć,jak jest wypełniona, jak jej kapie, chcę się lepić i czuć ten połączony
      zapach różnych płynów. Ach, zwłaszcza te wycieki z pupy - no nie ma lepszych
      widoków. Myślę,że psychologicznie ta zmiana mojej postawy da się uzasadnić
      specyficznym stosunkami z tą dziewczyną. Kiedy miała piętnaście lat, byłem jej
      pierwszym chłopakiem, ale zaraz potem straciłem ją na rzecz mojego kolegi. Przez
      sześć długich lat, na moich oczach, moja piękna, ukochana dziewczyna "wirała
      się" z zupełnie na to nie zasługującym facetem.
      Kiedy więc wreszcie rzeczy wróciły na swoje miejsce, moja chęć "znaczenia
      terytorium" (czy Ci to czegoś nie przypomina, Zaklęta?) była większa niż wstręt
      przed tymi wszystkimi oślizgłościami. Ponieważ ciągle jest to ta sama kobieta,
      "znaczenie terytorium" trwa i przekształciło się w pasjonujące zajęcie.Jedyny
      kłopot w tym, że chyba już zacząłem przesadzać i widok na moje "dokonania" staje
      się koniecznym atrybutem udanego seksu. Jak nie widok, to przynajmniej czucie,
      lepkość, świadomość. Jak strasznie brakuje mi teraz tego ciśnienia, tych
      odległości z czasów młodzieńczego onanizmu! Najszczęśliwszy dzień ostatniego
      roku to ten, w którym, po cudem osiągniętej, dwudniowej przerwie, udało mi się
      trafić ją w oko! Duma rozpiera mnie do dziś.
      Chyba przyszła pora napisać coś o tej cudownej pani, która tak cierpliwie znosi
      na swoim pięknym ciele te watahy sikających wilków i dzikich psów. Otóż jej
      stosunek do spermy jest pozytywny, ale żeby mnie uszczęśliwić, trzeba by chyba
      "Zaklętej"!
      I tu właśnie pytanie do Ciebie, cudowny obrazie z męskich marzeń.
      Czy może być szansa na poprawę? Czy u Ciebie ta przepiękna pasja rozwijała się
      stopniowo? Czy zależy od zachowań Twojego szczęśliwca?
      Jak ją wydobywać i pielęgnować? A może radzisz zacząć leczenie? Mnie,
      oczywiście. Bardzo Cię proszę, nawet o najbardziej perwersyjne, jak piszesz,
      myśli i uwagi. Jeśli uznasz, że jednak są zbyt perwersyjne,napisz prywatnie, ale
      nie żałuj szczerości!
      • nocnykowboj Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 11:38
        Zgadzam się z Tobą,wypowiedż Zaklętej to jest chyba to co chciałby
        usłyszeć kazdy facet i wg mnie nie ma w tym żadnej perwersji.Też
        chciałbym mieć kogoś takiego kto tak myśli.Jej facet to szczęściarz.
        • andrzej_gluszak Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 12:17
          Dziękuję Ci bardzo kowboju za zauważenie wagi problemu i założenie tego
          wątku.Szkoda tylko, że większość uczestników zboczyła trochę z tematu i poszła w
          antykoncepcję. No ale może uda się jeszcze ożywić sprawę, może nawet znaleźć
          panie o cudownych właściwościach Zaklętej?
      • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 12:49
        andrzej_gluszak napisal:"Najszczęśliwszy dzień ostatniego
        roku to ten, w którym, po cudem osiągniętej, dwudniowej przerwie, udało mi się
        trafić ją w oko!"

        z ilu metrów trafiłeś ją w oko?



        "Duma rozpiera mnie do dziś."

        biję brawo na stojaco!!
        • urquhart Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 13:01
          herbatka.jasminowa napisała:
          > z ilu metrów trafiłeś ją w oko?

          A w jakiej odległości jest ekran laptopa?
          Gorzej że i klawiatura musi się potem strasznie kleić...
          • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 13:23
            no wiesz, zależy czy robił to na siedząco czy na stojąco?
            zalezy jak kto sobie zinterpretuje,
            jakby stał, to klawiatura niekoniecznie musi być ufajdana;-))
            • andrzej_gluszak Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 14:33
              Szanowne (chyba)panie Herbatko i Urquart, coroczny turniej łgarzy odbędzie się
              dopiero za kilka tygodni w Bogatyni i tam możecie słuchać do woli historii,
              które nie zdarzyły się. Zapewniam Was, że nie wybieram się tam ze swoją
              twórczością.Forum "Brak seksu..." traktuję bardzo poważnie. Uważam, że zastępuje
              pracę wielu seksuologów,a po szczegółowym przeczytaniu kilku wątków widzę, że
              jego uczestnicy to bardzo przyjemni,przyjaźnie nastawieni ludzie, gotowi
              poświęcić dużo czasu, aby pomóc bliżnim w potrzebie, a przy okazji pomówić na
              pasjonujący ich temat. Co widzicie nieprawdopodobnego w opisanej przeze mnie
              przygodzie? Odległość naprawdę nie była duża, taka jak od ust do oka. Niestety,
              nie znam Waszych postaw obyczajowych, ale jeśli kpina i szyderstwo wynika z
              troski o równouprawnienie i niewykorzystywanie seksualne kobiet, to całkowicie
              Was rozumiem. Może nieco lepiej poczujecie się,kiedy powiem Wam, że w wielu
              innych przypadkach moja dziewczyna wykorzystuje mnie bezlitośnie do realizacji
              różnych zachcianek, mocno odbiegających od normy lub od moich upodobań. Niektóre
              z nich są tak romantyczne i niewinne, że byłyby zaakceptowane nawet przez
              wielkie moralistki. Bilans na pewno jest w okolicach zera, inaczej nie żyło by
              się nam szczęśliwie przez wiele lat.
              • herbatka.jasminowa Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 15:04
                "bardzo przyjemni,przyjaźnie nastawieni ludzie, gotowi
                > poświęcić dużo czasu, aby pomóc bliżnim w potrzebie, a przy okazji pomówić na
                > pasjonujący ich temat. "

                no tak, w mysl przykazania"kochaj bliźniego swego , jak siebie samego"


                "Co widzicie nieprawdopodobnego w opisanej przeze mnie
                > przygodzie"

                e tam zaraz "nieprawdopodobnego", całkiem niezła jazda....


                "Odległość naprawdę nie była duża, taka jak od ust do oka."

                ło jej, z takiej odległości to każdy "twardy" facet trafi, nic nadzwyczajnego, ja myślałam, że ją pod ścianą postawiłeś i celowałeś w oczko...to byłby dopiero wyczyn ;))

                "Może nieco lepiej poczujecie się,kiedy powiem Wam, że w wielu
                > innych przypadkach moja dziewczyna wykorzystuje mnie bezlitośnie do realizacji
                > różnych zachcianek, mocno odbiegających od normy lub od moich upodobań. Niektór
                > e
                > z nich są tak romantyczne i niewinne, że byłyby zaakceptowane nawet przez
                > wielkie moralistki. Bilans na pewno jest w okolicach zera, inaczej nie żyło by
                > się nam szczęśliwie przez wiele lat."

                nawet nie wiesz, jaki kamień spadł mi z serca:-)))


                • fantazyjna_fantazja temat-miod 31.01.10, 16:00
                  Chociaz nie dla mnie - niestety. Otoz rozpoczynając swoje zycie
                  seksualnie, bardzo wczesnie, uprawialam seks bez zadnego
                  zabezpieczenia. Nie znalam sie na dniach plodnych, na cyklach,
                  owulacjach. Na niczym. Jedyne co wtedy stosowalam to stosunek
                  przerywany.
                  Nie dalo jednak rady, bo ON NIE WYTRZYMAL TEGO i po zaledwie 4
                  latach zaszlam nieszczęsliwie w ciąże. Tak. Horror. Co ja przeszłam
                  to wiem (no bo on akurat odbyl pelny stosunek, zamiast zawsze
                  wyciągac w porę).
                  Urodziłam.
                  Naturalnie. Rozszczelnilam sie i co? Nie poszlam po piguły, tylko
                  dalej brnęlam w przerywańca. Bach, trach kolejna ciąza! 8
                  miesięcznika w domu, a ja plulam sobie w brodę JAK TO SIE MOGLO
                  STAĆ.

                  Doszlam do tego, ze to byl moj wewnetrzny opor, tzn. nie chcialam
                  sie przed sama soba przyznac, ze uprawiam seks, ze jest mi dobrze,
                  ze mysle o tym itd.. mimo ze poczelam juz dwoje dzieci..

                  Drugą ciąże poroniłam.
                  Przestalam uprawiac jakikolwiek seks. Nawet ten w moje glowie. I co?
                  Dojrzalam! Dojrzalam do tego, by go uprawiac. mysle o rozlewajacej
                  sie we mnie spermie, o kaluzy plynu po wstaniu z łózka, o zapachu, o
                  przynależności i naznaczeniu przez faceta! A wczesniej? Wczesniej
                  nie pozwalalam mu dochodzic... Teraz juz nawet pojdę po te piguly,
                  chociaz jeszcze poczekam z pol roku, moze bardziej do tego dojrzeje,
                  więcej przyjemności będę miała i swiadomośc inna będzie.

                  P.S będę niedługo 28 latką.
                  • herbatka.jasminowa fantazyjna_fantazjo-wpadłaś nas rozweselić? 31.01.10, 18:25
                    bosze, coż za "DRAMAT"!!!!
                  • andrzej_gluszak Re: temat-miod 31.01.10, 22:35
                    Bardzo mi przykro, Fantazjo, że poznałaś także bardziej złowrogie działanie tej
                    naszej spermy. Mam nadzieję, że dziecko rekompensuje Ci wszystkie cierpienia,
                    jakich doznałaś. To,że udało Ci się zmienić nastawienie do mężczyzn i ich
                    "produktów" świadczy o sile nie tylko Twojej, ale i sile matki natury. Postaraj
                    się jednak jak najszybciej zapewnić sobie komfort całkowicie bezpiecznego
                    pławienia się w tych kałużach.
      • poitevin Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 01.02.10, 08:55
        > roku to ten, w którym, po cudem osiągniętej, dwudniowej przerwie,
        udało mi się
        > trafić ją w oko! Duma rozpiera mnie do dziś.


        Sadysta! Sperma w wielu miejscach jest niezwykle mile czuta,
        smakowana i widziana:), ale akurat nie w oku. Szczypie jak cholera i
        głupio wygląda.
      • zakletawmarmur Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 03.02.10, 17:56
        > Czy może być szansa na poprawę? Czy u Ciebie ta przepiękna pasja
        rozwijała się
        > stopniowo? Czy zależy od zachowań Twojego szczęśliwca?
        > Jak ją wydobywać i pielęgnować? A może radzisz zacząć leczenie?

        Nie rozwijała się stopniowo, raczej skokowo:-)
        Ten moment, gdy facet dochodzi w kobiecie jest szalenie
        podniecający. Zrozumiałam to, gdy pewnego dnia zobaczyłam taką
        bardzo naturalnie wyglądającą scenę w filmie (zwykłym, nie porno).
        Szczytowanie podniecało mnie wcześniej ale dopiero wtedy sobie to
        uświadomiłam. W kółko o tym fantazjowałam... Spermę polubiłam
        (wcześniej miałam do niej stosunek ambiwalentny), gdy pewnego dnia
        tuż przed wyjściem z domu uprawiałam seks. Przez ten zapach nie
        mogłam się na niczym skupić, w kółko przypominały mi się wszystkie
        te przyjemne chwile. Miłym zaskoczeniem był też pierwszy pełny
        lodzik. Wcześniej dużo się nasłuchałam o tym, jak paskudna jest
        sperma a tu proszę miłe zaskoczenie:-)
        Ten element "znaczenia terytorium" też ma znaczenia. Kiedy ma się tą
        świadomość, że sperma twojego mężczyzny jest w tobie to dużo
        przyjemniej flirtuje się z innymi facetami. Mam takie skojarzenie z
        rytuałem godowym wilków. Wiesz, że inni też by chcieli, ale może
        tylko ON.

        Nie wiem jak można kogoś uwrażliwić na te wszystkie doznania, które
        daje obcowanie ze spermą. Może po prostu opowiedz jej te fantazje,
        wytłumacz dlaczego Ciebie prywatnie to kręci... Ja bardzo chętnie
        posłuchałabym takich sprośności. To dobry wstęp do ale można też
        poświntuszyć w trakcie seksu.
        • andrzej_gluszak Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 03.02.10, 19:40
          Bardzo Ci dziękuję, Zaklęta, właściwie to pomogłaś mi już pierwszym swoim
          występem, podobnie jak inne dziewczyny, które tak pięknie opisały swoją rzadką
          fascynację gęstym płynem. Moja kandydatka na spermofilkę nie cierpi być gorsza w
          jakiejkolwiek dziedzinie seksualnej i sama lektura Waszych wypowiedzi bardzo
          poprawiła jej stosunek do mojego palącego (nie tylko w oku) problemu. Było o
          wiele bardziej lepko niż zwykle. Pozdrawiam Was wszystkie, a Ciebie gotów jestem
          nawet pocałować we wskazane, "oznaczone" przez Twojego chłopa miejsce.
    • primazola2 Re: Problem wytrysku.Pytanie do dziewczyn 31.01.10, 21:28
      Sperma na mnie, we mnie - wszystkie warianty dozwolone. Nie mam doświadczeń z prezerwatywą - bo zawsze lubiłam jak wypływa ze mnie gęsta, lepka, pachnąca. W mojej wyobraźni jest jak eliksir pożądania, spełnienia. Lubiłam i lubię zasypiać pełna spermy. Mój orgazm bez męskiej kulminacji nie daje pełnej satysfakcji. A, że lubię jak wyżej - zabezpieczona jestem z własnej inicjatywy skutecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja