Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ?

21.01.10, 21:23
Pewnie od dojrzałych pań tu piszących się tego nie dowiem, ale może panowie
mający doświadczenie w tej materii mają pocieszające wieści.
Jak już tu kiedyś pisałem, spełnianie obowiązku małżeńskiego mocno mi
doskwiera. Co gorsza oczekiwania się zwiększają z wiekiem żony. Strasznie mnie
to męczy, mimo że udaje mi się te zbliżenia ograniczyć średnio do jednego razu
w tygodniu. Zastanawiam się kiedy jej się odechce albo przynajmniej, kiedy jej
wystarczy raz na miesiąc.
Robiliśmy to już kilka tysięcy razy (tak mi wychodzi ze statystyki) i jej
ciągle nie przechodzi. Na dodatek jest upierdliwie zazdrosna i to o kobiety,
na które nawet mając dwa promille we krwi bym nie spojrzał. A jak to jest u
Was? Czy jeszcze długo po 50ce tak się dzieje ?
    • niezapominajka333 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 21:35
      Nie wiem, czy zauważyłeś, ale takich pocieszających wieści jest tu sporo.
      Pisuje tu mnóstwo facetów, narzekających, że ich kobietom spadło libido i to
      grubo przed pięćdziesiątką. Niektórym zaraz po ślubie, innym trochę później,
      jeszcze innym dopiero po czterdziestce. Ale dla ciebie nic z tego nie wynika.
      • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 21:57
        No tak. Z tego nic nie wynika. Ale czy na pewno nie ma związku z wiekiem kobiety
        i jej libido ? Wiem, jestem leniwy i nie szperałem w googlu. Zaraz to nadrobię.
        Muszą być jakieś dane statystyczne. Mam nadzieję, że wykres libido kobiety to
        normalna krzywa Gaussa ze środkiem gdzieś koło 40 stki.
        • niezapominajka333 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:07
          Kiedyś czytałam, że taki punkt krytyczny to klimakterium. Niektórym libido
          rośnie jeszcze bardziej, innym zanika.
          U facetów to podobno równia pochyła w dół...
          • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:15
            No niestety klimakterium niczego nie przesądza. Właśnie się doczytałem, że jeśli
            kobiety uważają swój seks przed menopauzą za udany to ciągnie się to jeszcze
            długo mimo negatywnego/zanikającego wpływu hormonów u kobiety. Mam nadzieję, że
            ona nie uważa naszego seksu za fantastyczny. Ja nie uważam. Co do równi pochyłej
            to się zgadzam, z tym że kąt tej równi bywa czasem bardzo łagodny. Na co
            oczywiście liczę :-)
        • kawitator Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:13
          Ludzie wy nie szukajcie wykresów tylko douczcie się trochę rachunków że o matematyce nie wspomnę
          Wszelkie dane statystyczne są użyteczne jeżeli rozmawiamy o grupach zbiorach natomiast nic nie mówią o poszczególnych przypadkach
          Mogą ewentualnie pomóc ocenić szansę na zaistnienie tak upragnionego przez ciebie spadku libido twojej pierwszej .ślubnej Ale szansa to szansa nic więcej
          Coż z tego, ze ci powiem ze w ciągu najbliższych 10 lat nie licz na spadanie ;-PPP Pójdziesz się pochlastać ?
          Nie sądzę.
          Jak ktoś Ci Napisze ze jego kobitce spadło do zera w 53 wiośnie życia to co z tego Stawiasz butelkę? Też chyba nie
          Pomarudziłeś sobie. Wystarczy. Teraz kompiułka i do roboty
          • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:17
            A co to kompiułka ? Coś przeciwko andropauzie ?
            • kawitator Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:55
              A co to kompiułka ? Coś przeciwko andropauzie ?

              Głodnemu chleb na myśli :-PP
              Leczenie andropazy to siłownią najlepiej wychodzi bo to jak się spocisz i mięśnie zmęczysz to testosteron zaraz w żyły organizm daje Kompiułka vel Kompiółka bo obie te formy spotykam to wodą polewanie Czasmi z mydłem czyli ablucje
              • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 23:27
                Akurat za siłownią nie przepadam. Wolę sporty wytrzymałościowe. Testosteron to
                raczej powinienem u siebie obniżać. Z natury jestem dosyć agresywny. Polewanie
                się wodą z mydłem (czyli żelem do kąpieli) uprawiam od wielu, wielu lat i
                nazywam to myciem.
        • glamourous Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:46
          A co to znowu za idiotyczne rozwazania "kiedy KOBIETOM spada libido?". Kazdy
          sredniointeligentny czlowiek wie przeciez, ze tutaj nie ma zadnej wymiernej,
          uniwersalnej reguly. Jednym spada po porodzie, innym nie spada. Jedne po
          trzydziestce przezywaja rozkwit seksualnosci, inne wycofuja sie w "inne
          wartosci". Jedne "czterdziestki" sa ryczace, inne rychla perspektywa menopauzy
          wycisza. Libido kazdej kobiety to bardzo indywidualna rzecz, bo i kazda ma swoj
          wlasny, niepowtarzalny i osobniczo dozowany zestaw hormonow. O czynnikach
          zewnetrznych juz nie wspomne.

          Zamiast wiec odwalac zalosna panszczyzne i strugac meczennika daj Ty tej swojej
          kobiecie troche seksualnej wolnosci, zwlaszcza, ze ty z niej korzystasz nie od
          dzis. Kobiecina sie meczy, bo reglamentowanego i wymuszonego seksu serwujesz jej
          za malo, Ty sie meczysz, bo ona potrzebuje i wymaga za duzo w stosunku do twoich
          mocy przerobowych. I oboje jestescie sfrustrowani. Placisz w sumie spora cene za
          swoja wolnosc i utrzymywanie tej malzenskiej farsy. Naprawde nie widzisz tej
          prostej zaleznosci, ze gdyby zona wybzykala sie do woli z innym, Ciebie by juz
          nie molestowala? Czy to nie jest rozsadne i kompromisowe rozwiazanie? Dlaczego
          tak bardzo Ci zalezy na jej wylacznosci, skoro sam jej nie przestrzegasz? Na
          logike powinno Ci to przeciez zwisac, co ona robi i z kim. Sam masz przeciez
          swoj wlasny, prywatny ogrojec uradowania :-/ A taki z ciebie pies ogrodnika...
          Czyzby maczyzm? Kompleksy i obawa ze ktos okaze sie lepszy, zona Cie rzuci i
          bedzie obciach? A moze popaprana mentalnosc wlasciciela haremu?

          Ja sobie tego nie wyobrazam. Stawiam sie w sytuacji tej nieszczesnej kobiety,
          ktora byc moze kiedys odkryje, ze maz zakul ja w kajdany marnej i cholernie
          niesatysfakcjonujacej monogamii, samemu zabawiajac sie na boku ile wlezie. Dla
          niej bedzie juz wtedy byc moze za pozno na ulozenie sobie satysfakcjonujacego
          pozycia z dala od waszej sypialni, natomiast pewnie skrupulatnie sobie policzy
          te wszystkie zmarnowane u twojego boku lata, kiedy moglaby sobie jakos inaczej
          to wszystko ulozyc - ale Ty trzymajac ja w niewiedzy odciales jej do tego droge.
          I co wtedy? Myslisz, ze Ci podziekuje za cudowne wspolne zycie??? Ja bym takiemu
          chlopu oczy wydrapala!!

          PS. Watek Kwiatka sie klania. Mozna tam poczytac o niewyobrazalnym cierpieniu
          zdradzanej kobiety, zony takiego Fajnego Shatza jak Ty ;-/ Kobiety, ktora cale
          swoje zycie, swoje najlepsze lata, poswiecila na zycie w nieuswiadomionej
          obludzie z cynicznym, klamliwym s...synem, ktoremu zyciowy azymut wyznaczal
          wlasny fiut.

          PS. Sorry za radykalnosc mojego posta, ale jak czytam twoje dylematy to noz mi
          sie w kieszeni otwiera. Zeby nie bylo - nie jestem fanka dozgonnej monogamii ani
          fanatycznej wiernosci jednej osobie. Nie demonizuje zdrady, wrecz przeciwnie -
          potrafie ja usprawiedliwic. Sama swieta nie jestem. Ale sposob w jaki Ty
          zdradzasz zone, odcinajac jej jednoczesnie mozliwosc zaspokojenia wlasnych
          potrzeb jest wyjatkowo obrzydliwy, powiedzialabym wrecz 'niehumanitarny'.
          • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 23:19
            Wrzuciłaś tu kawał tekstu, więc byłoby nie fair, gdybym to pominął milczeniem. Z
            czystej biologii jednak wynika, że menopauza w decydującej liczbie wypadków
            obniża libido. O młodszych kobietach nie musisz się wywnętrzać. Niestety
            wchodzisz w koleiny wielu wcześniejszych postów z różnych stron o moim
            zwisającym tyłku, a z przodu kutasie, który powinien być krótszy niż 6 cm w
            czasie wzwodu, no i raczej też nie powinien wstawać zbyt często. Nie wiem,
            dlaczego te argumenty zawsze tak uporczywie wracają, choć są niesprawdzalne.
            Przecież ja nie piszę, że moja kochanka się skarży, bo nie daję rady 3 razy na
            jednej randce. Kogo to powinno obchodzić ?
            Jeśli chodzi o wolność i małżeńską farsę to również się nie zgadzam. Czy ja mam
            uroczyście obwieszczać: od dzisiaj możesz sobie szukać facetów, którzy chcieliby
            Cię dmuchać, bo ja się wycofuję ? No wybacz, ale do takiego wniosku trzeba dojść
            samemu. Nie zależy mi na wyłączności, ale dlaczego ja mam aktywnie to stymulować
            ? Wątek kwiatka urywkowo sobie czytałem. Nie powiem, ciekawy.
            Oprócz seksu jest w związku jeszcze wiele innych spraw, które powodują, że
            sytuacja wygląda tak, a nie inaczej. I mogę Cie zapewnić, że seks wygląda przy
            nich blado.
            • glamourous Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 00:33
              fajnyschatz napisał:

              > Oprócz seksu jest w związku jeszcze wiele innych spraw, które powodują, że
              > sytuacja wygląda tak, a nie inaczej. I mogę Cie zapewnić, że seks wygląda przy
              > nich blado.

              Tyle ze w Twoim konkretnie zwiazku, konkretnie Twojej zonie akurat na seksie
              ZALEZY. Tymczasem Ty ja glodzisz, serwujac jej cienka, postna, monogamiczna
              zupke - samemu ucztujac do syta gdzie indziej. Gdyby Twoja zona miala chociaz
              cien szansy zeby dowiedziec sie jak sprawy stoja, niewykluczone, ze rowniez
              poszlaby zywic sie na miescie i nie usychala w niedoborach. Nie molestujac Cie
              upokarzajaco o ochlapy seksualnej strawy ;-/ A tak swoim markowaniem wiernosci
              przykules ja do malzenskiej, marnie wyposazonej lodowki.
              To taka rozbudowana metafora majaca ukazac Ci twoja nieuczciwosc. Marnujesz
              kobiecie zycie seksualne zerujac na jej lojalnosci wzgledem meza, rzekomego
              "impotenta".

              > Niestety wchodzisz w koleiny wielu wcześniejszych postów z różnych > stron o
              moim zwisającym tyłku, a z przodu kutasie, który powinien > być krótszy niż 6 cm
              w czasie wzwodu, no i raczej też nie powinien > wstawać zbyt często.

              Nic nigdzie nie napisalam o Twoich centymetrach, nie interesuja mnie one.
              Domniemane obwislosci rowniez nie. Piszac o "mocach przerobowych" nie mialam na
              mysli tego, co mozesz realnie, a czego nie - tylko o tym co konkretnie serwujesz
              zonie. Zas tekst o "kierowaniu sie kutasem na azymut" to tez bylo tzw.
              zobrazowanie - a nie jakies konkretne spekulacje na temat Twojego przyrodzenia,
              czy stanu jego uzywalnosci. Twoje realne walory fizyczne to zupelnie nie moja
              sprawa i nie bawia mnie takie oceny ani tez napastliwa pisanina (nomen-moen)
              ponizej pasa w tym kontekscie. Tak wiec z tymi zarzutami to nie do mnie.
          • aandzia43 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 09:52
            Kompleksy i obawa ze ktos okaze sie lepszy, zona Cie rzuci i
            > bedzie obciach?


            Dokładnie. Strach przed obciachem. Tchórz i asekurant.
      • dosia2308 Panie Fajny, 26.01.10, 18:24

        Chciałam coś napisać ale przypomniało mi się, że już kiedyś wymieniliśmy
        poglądy. Powiem tylko: "...oj Miruś, Miruś...." I co na to wszystko powie ta
        Twoja biedna Ania jak to przeczyta?:)
        • herbatka.jasminowa Re: Panie Fajny, 26.01.10, 19:48
          dosia2308 napisała:

          >
          > Chciałam coś napisać ale przypomniało mi się, że już kiedyś wymieniliśmy
          > poglądy. Powiem tylko: "...oj Miruś, Miruś...." I co na to wszystko powie ta
          > Twoja biedna Ania jak to przeczyta?:)


          ANIU, prosimy cię, kobieto, przeczytaj TO!!!!!

    • lilyrush Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:28
      Osobiście złośliwie mam nadziej,ze Twojej żonie nie spadnie jeszcze bardzo
      długo,a w którymś momencie kopnie Cię w ten obwisły z.adek i będzie szczęśliwa.
      • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 22:33
        Macałaś mnie kiedyś po zadku ? Hmm. Ciekawe. To trzeba było od razu mówić, że
        coś z moim zadkiem nie tak. A tak na spokojnie to brzuch mi trochę urósł, ale
        zadek jeszcze całkiem OK :-)
        • referee Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 21.01.10, 23:31
          Generalnie kobiety do tak okolo 60 tki chca sie bzykac i maja ochote
          ogolnie na sex.Wezmy dajmy na to tysiace +50 kobiet podrozujacych na
          wakacje w celach sexu i odwiedzajacych rozne klubiki
          • czarownica77777 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 01:11
            ja pierdziele troche mnie te teksty zdolowaly jestem po 40 a bzykac mi sie chce
            kilka razy dziennie z czego wiekszosc realizuje i nawet nie chce slyszec ze mi
            przejdzie a moj partner widzac moje potrzeby zorganizowal kolege i jestem w
            siudmym niebie pozdrawiam
            • rybka_zwana_wanda Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 08:44
              A może autorem tego wątku jest mąż kwiatka??
              • bi_chetny Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 13:33
                ja bym porozmawiał z żoną i zaproponował związek otwarty w takiej sytuacji.
                • izabella9.0 A dlaczego chcesz żeby jej się odechciało? 22.01.10, 14:39
              • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 25.01.10, 20:02
                Chyba nie, choć gdy zacząłem czytać tamten wątek to moje zainteresowanie
                wzrastało z każdą linijką. Niektóre rzeczy w ogóle się nie pokrywają.
    • efi-efi Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 17:53
      glamourous napisała:
      >>A co to znowu za idiotyczne rozwazania "kiedy KOBIETOM spada libido?

      - Fajnyschatz chciał chyba zagaić po prostu na ulubiony temat czyli na temat
      fajnegoschatza :)
      W końcu dawno żadnego wątku nie wrzucił na forum to musi się przypomnieć. To
      taki dodyzm.
      • herbatka.jasminowa Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 22.01.10, 21:23
        "> - Fajnyschatz chciał chyba zagaić po prostu na ulubiony temat czyli na temat
        > fajnegoschatza :)
        > W końcu dawno żadnego wątku nie wrzucił na forum to musi się przypomnieć. To
        > taki dodyzm."

        i na dodatek ciagle jest niereformowalny

        syndrom "psa ogrodnika"
        • vella84 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 23.01.10, 23:16
          a ja myślałam,że największym geniuszem tego forum jest pan zupa
          pomidorowa vel superprawda.. brawo dziewczyny:) a niefajnyschatz
          lepiej pogadaj z żoną zanim Cię wytropimy i zrobimy to same:)
          przerażający egoizm i nie tylko..
          • dadaczka no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 23.01.10, 23:50
            podrażnić, poprowokować, skupić na sobie uwagę. I nawet mu się
            udaje...

            A tak ad rem: Spoznieni kochankowie Whartona mi się przypomnieli.
            Ile ta bohaterka miała lat? Jakoś sporo.. 70? 80?
            • all_my_senses Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 10:50
              nie dobijaj go, bo fajny dostanie depresji i mu penis nie drgnie przy nastepnej lolitce
              • zakletawmarmur Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 11:27

                IMO chodzi o to, żeby się pochwalić, że mu jeszcze staje. Już teraz
                facet potrzebuje coraz to silniejszych wrażeń, żeby mieć wzwód. Za
                jakiś czas już pewnie kompletnie oklapnie. To musi być dołujące,
                szczególnie, że żona wysokolibidowa mu się trafiła...
                • glamourous Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 13:32
                  zakletawmarmur napisała:

                  >
                  > IMO chodzi o to, żeby się pochwalić, że mu jeszcze staje. Już teraz
                  > facet potrzebuje coraz to silniejszych wrażeń, żeby mieć wzwód. Za
                  > jakiś czas już pewnie kompletnie oklapnie. To musi być dołujące,
                  > szczególnie, że żona wysokolibidowa mu się trafiła...


                  I dlatego tak kurczowo uczepil sie wersji zwiazku jednostronnie otwartego - sam
                  hula, a zone woli trzymac na lancuchu, rzucajc jej od czasu do czasu marne
                  ochlapy kiepskiego, wymuszonego seksu, co by jej na amen nie zaglodzic. Boi sie
                  bowiem, ze zona zasmakuje w lepszym bzykanku (a juz chyba kazdy seks jakiego
                  zakosztowalaby poza zwiazkiem bylby lepszy od tego, ktory daje jej maz) i
                  ucieknie mu z pierwszym lepszym gachem. Dla niego bylby to prawdziwy gwozdz do
                  trumny i upokorzenie nie do przelkniecia. Stad jego niechec do dania zonie
                  mozliwosci wyrownania rachunkow. Ze strachu przez tym, ze ktos okaze sie lepszy
                  i ukaze wszystkim znajomym, ze krol byl nagi (czyt. nie sprawdzal sie w
                  malzenskim lozu)
                  • herbatka.jasminowa "on jest nagi!" 24.01.10, 13:45
                    glam napisała:
                    "I dlatego tak kurczowo uczepil sie wersji zwiazku jednostronnie otwartego - sam
                    > hula, a zone woli trzymac na lancuchu, rzucajc jej od czasu do czasu marne
                    > ochlapy kiepskiego, wymuszonego seksu, co by jej na amen nie zaglodzic. Boi sie
                    > bowiem, ze zona zasmakuje w lepszym bzykanku (a juz chyba kazdy seks jakiego
                    > zakosztowalaby poza zwiazkiem bylby lepszy od tego, ktory daje jej maz) i
                    > ucieknie mu z pierwszym lepszym gachem. Dla niego bylby to prawdziwy gwozdz do
                    > trumny i upokorzenie nie do przelkniecia. Stad jego niechec do dania zonie
                    > mozliwosci wyrownania rachunkow. Ze strachu przez tym, ze ktos okaze sie lepszy
                    > i ukaze wszystkim znajomym, ze krol byl nagi (czyt. nie sprawdzal sie w
                    > malzenskim lozu)

                    no i to by było na tyle,

                    bo ile można czytać te wątki, że jak nie żona własna jest dopustem bożym, to i kolegi też itd itd...

                    żenujący wątek, a jego autor jeszcze bardziej
                    • zakletawmarmur Re: "on jest nagi!" 24.01.10, 13:51

                      A mnie jest go po prostu żal...
                  • zakletawmarmur Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 13:50

                    No właśnie, żona znajdzie sobie jakiegoś jurnego kochanka i spróbuje
                    reszcie super seksu. Mąż przy kochanku blado wypadnie.

                    Sam od żony też nie odejdzie bo boi się samotności. Ma świadomość,
                    że nie dał by rady takiej napalonej 30-latce na stałe. Za jakiś czas
                    przy niej też przestałby mu stawać, potrzebowałby znów silniejszych
                    wrażeń w postaci nowej partnerki a później następnej i następnej...
                    W końcu przy takiej świeżej partnerce nawet niskolibidowemu facetowi
                    stanie:-)
                    • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 13:59
                      zaklęta napisała:

                      "Za jakiś czas
                      > przy niej też przestałby mu stawać, potrzebowałby znów silniejszych
                      > wrażeń w postaci nowej partnerki a później następnej i następnej..."


                      ja myślę, że nie chodziłoby o świeże ciałka, ale o tabletkę zwaną "viargą" , po której po pewnym czasie serducho zrobiłoby "bach - bach"



                    • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 19:58
                      :-)
                      Urządzasz sobie prawdziwy Koncert Życzeń i uśmiechasz się do swoich imaginacji
                      :-))) : "żona znajdzie sobie jakiegoś jurnego kochanka",
                      "Mąż przy kochanku blado wypadnie", "Za jakiś czas
                      przy niej też przestałby mu stawać" i jeszcze parę innych, które mnie aż tak nie
                      zdołowały :-)
                      To wszystko jest przecież niesprawdzalne. Ja sobie tak gdybałem dawno temu w
                      przedszkolu. No i ta głęboka analiza sytuacji:
                      "Sam od żony też nie odejdzie bo boi się samotności", "potrzebowałby znów
                      silniejszych wrażeń w postaci nowej partnerki" .
                      Zigi Freud to przy Tobie student pierwszego roku na uniwersytecie trzeciego wieku.
                      Strasznie mnie Twój post zdruzgotał. Muszę się napić. Bez flaszki nie wyjdę z
                      tego doła :-)
                      • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:20
                        Fajny, mam do ciebie propozycję, uszanuj choć trochę tę swoją żonę, chociażby z powodu tych wspólnie spędzonych lat...i przestań ją tutaj szkalować...bo robisz się

                        obleśny
                        • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:42
                          Ja nikogo nie szkaluję. Co najwyżej siebie samego.
                          • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 21:42
                            fajnyschatz napisał:

                            > Ja nikogo nie szkaluję. Co najwyżej siebie samego.


                            jak to nie szkalujesz?

                            szkalować (za słownikiem języka polskiego) :

                            zniesławiać, oczerniać, obmawiać, spotwarzać, rzucać na kogoś oszczerstwa, przen. wieszać na kimś psy

                            jak również "obrabiać komuś doopę"
                            co też od jakiegoś czasu czynisz, opowiadając, jaka ta twoja stara żona jest niedobra, bo ciągle cię kocha i pożąda, dba o twoje inne potrzeby, a nie daje ci ła..ra jedna w spokoju posuwać inne panny na boku

                            a fuj

                            masz rację,
                            no jak można tak ci zycie "marnować"?
                            • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 26.01.10, 00:24
                              I to ma być szkalowanie ? Eee, chyba nie.
                      • zakletawmarmur Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:47
                        Ależ ja wcale nie chciałam Cię zdołować. Wiem, że drogą internetową
                        byłoby to nie możliwe, bo masz wymówkę że sprawdzić nie możemy.
                        Zresztą zdziwiłabym się, gdybyś przyznał mi racje:-)

                        Mam też świadomość, że mogę się mylić.

                        Z jednej strony podkreślasz swój temperament a z drugiej strony żony
                        raz na tydzień bzyknąć już nie potrafisz. Odejść też nie (jeśli żona
                        Cię odpycha to to nawet byłoby dla Ciebie wskazane). Dać jej zgody
                        na kochanka też nie (bawisz się w psa ogrodnika bez powodu?).
                        Z pogardą piszesz o kolegach, z którymi natura łagodniej się obeszła
                        i jeszcze potrafią z żonami. Z taką samą pogardą pisałeś o żonie
                        (ponowne pytanie, dlaczego więc jesteś z takim starym pudłem?
                        Przecież to musi być upokarzające).
                        Widać, że masz jakiś problem. Twój wydaje się oczywisty, no ale może
                        chodzi o coś bardziej zmyślnego... To poprostu jest najlogiczniejsze
                        wytłumaczenie Twoich decyzji a może się mylę? Każdy ma swój rozum i
                        niech sam wyciągnie wnioski.

                        > Zigi Freud to przy Tobie student pierwszego roku na uniwersytecie
                        trzeciego wie
                        > ku.

                        Nigdy nie byłam fanką tego pana, jednak trzeba przyznać, że sprzedać
                        się potrafił... Poza tym nie mam przy nim żadnych kompleksów:-)
                  • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:00
                    Też Koncert Życzeń. Póki co niespełnionych.
                    • glamourous Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:19
                      fajnyschatz napisał:

                      > Też Koncert Życzeń. Póki co niespełnionych.

                      Jaki znowu "Koncert Zyczen"?? To co napisalam to nie sa przeciez zadne
                      "zyczenia" :-/ Nie zycze Ci ani zle ani dobrze - nie obchodzisz mnie po prostu
                      na tyle, zeby Ci czegokolwiek zyczyc. Nazwij raczej rzecz adekwatnie i po
                      imieniu : przypuszczenia, spekulacje itp. Ale nie pochlebiaj sobie ze ktos tu Ci
                      czegokolwiek zyczy.
                      No i nie kazda tutejsza forumowiczka jest zaraz "niezaspokojona seksualnie". Nie
                      imputuj wiec swojego malzenskiego problemu numero uno (niezaspokojona seksualnie
                      zona) na kazdego kto nie zachwyca sie tutaj Twoja zyciowa postawa.
                      • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:44
                        Nie wierzę.
                        • zakletawmarmur Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:53

                          Na pewno jesteśmy bardziej dobzykane od Twojej żony:-)
                          • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 21:52
                            No być może, ale to nie sztuka. Z drugiej strony ludzie tu piszą o miesiącach,
                            ba latach wstrzemięźliwości. No to raz na tydzień, to też nie tragedia. No
                            czasem to raz na dwa tygodnie, a czasem dwa razy w tygodniu. Nie ma co narzekać.
                            • zakletawmarmur Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 26.01.10, 07:55
                              > No to raz na tydzień, to też nie tragedia. No
                              > czasem to raz na dwa tygodnie, a czasem dwa razy w tygodniu. Nie
                              ma co narzekać

                              I tak się poprawiło, bo do niedawna Twoja biedna żona wcale nie
                              miała. Czyżby to zasługa tego forum? Czy to mało czy nie, niech
                              decyduje Twoja żona... Z tego co piszesz to jej mało. Jeśli chcesz
                              porównywać się do innych to może spróbuj równać w górę a nie w dół?

                              > No być może, ale to nie sztuka. Z drugiej strony ludzie tu piszą o
                              miesiącach,
                              > ba latach wstrzemięźliwości.

                              Tylko, że tacy mężowie, nie robią sobie na forum obciachu popisując
                              się swoją potencją...
                              • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 26.01.10, 19:02
                                Z pewnością się poprawiło. Forum nie ma z tym nic wspólnego.
                        • glamourous Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 22:34
                          fajnyschatz napisał:

                          > Nie wierzę.

                          Nie wiem w co tam sobie nie wierzysz, bo z kontekstu to nie wynika, ale mysl
                          sobie co chcesz - co mi tam...;-)
              • songo3000 Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 24.01.10, 20:51
                30 letnia 'lolita', taa....
                • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 16:56
                  songo3000 napisał:

                  > 30 letnia 'lolita', taa....



                  nie poprawiaj mnie songo, jemu przy 30latkach nie bedzie się już wtedy podnosił, więc świadomie napisałam "lolitki"- i wiem w jakim obszarze wiekowym ma się to określenie
                  • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 17:01
                    o żesz... opierzyłam cię songo za nieswój post - sorki

                    ahhahahahaha
                    • songo3000 Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 17:45
                      Jako prawdziwy 'dżentelmen' biorę to na siebie ;)
                      • herbatka.jasminowa Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:17
                        jako "wredny feminista" chyba chciałeś napisać? :-))

                        wiesz jak jest, wpadam do chaty, patrzę a tu komp wolny!!!, no i wyszło jak wyszło, żle się dzieje, potrzebuję ferii, jak nic :-))
                  • fajnyschatz Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 20:09
                    Co Wy macie wszystkie z tym podnoszeniem i opadaniem ?
                    To chyba jakaś podświadomość daje o sobie znać, wynikająca z braku satysfakcji
                    seksualnej. Mam rację ?
                    • aandzia43 Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 21:09
                      fajnyschatz napisał:

                      > Co Wy macie wszystkie z tym podnoszeniem i opadaniem ?
                      > To chyba jakaś podświadomość daje o sobie znać, wynikająca z braku
                      satysfakcji
                      > seksualnej. Mam rację ?

                      He, he, chciałbyś;-) Ale z niektórymi paniami los i partner obchodzą
                      się łaskawie i skazują ich na permanentne zaniedbanie i
                      niedorżnięcie.
                      • aandzia43 Re: no własnie, ktoś po prostu lubi potrollować 25.01.10, 21:10
                        ...i NIE skazują ich...
    • efi-efi Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 24.01.10, 20:49
      Fajny Skarbie!
      Ja się czuję dojrzała, może nie wiekowo, ale tak ogólnie.
      Jak chcesz zniechęcić własną małżonkę do współżycia z sobą to proponuję pominąć
      całkowitym milczeniem jakieś gry wstępne i inne ceregiele.
      Wchodzisz na nią , zawsze w jednej (misjonarskiej)pozycji, wykonujesz kilka
      nieskomplikowanych ruchów i schodzisz odwracając się tyłem do niej, natychmaist
      zasypiasz. Jednym słowem odwalasz pańszczyznę.
      Ewentualnie przed tymże aktem zwracasz się do małżonki słowami " idźże się
      podmyj, będziesz używana".
      Na wszelkie jej pretensje i sugestie masz być odporny i głuchy podobnie jak
      jesteś odporny i głuchy na sugestie z tegoż forum o dopuszczenia innego,
      napalonego samca do Twojej żony.
      • czarownica77777 Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 24.01.10, 22:12
        kurde jak bym meza slyszala hi hi moge dodac jeszcze ze od czasu doczasu
        szturchniecie lokciem lub kolanem a co tam niech ma pamiatke
    • possessive Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 07:40
      Smutne, że to forum staje się miejscem wynurzeń i wątpliwych
      mądrości życiowych tego typu postaci.
      • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 18:59
        E tam. Komu smutno, temu smutno. Ale przynajmniej nie nudno.
        Zakładam, że to forum nie jest zarezerwowane tylko dla ofiar, i że oprawcy też
        mogą coś wrzucić. Zawsze to jakieś poszerzenie i dopełnienie oglądu trudnych
        sytuacji życiowych.
      • glamourous Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 19:17
        possessive napisała:

        > Smutne, że to forum staje się miejscem wynurzeń i wątpliwych
        > mądrości życiowych tego typu postaci.


        Madrosci tej postaci sa watpliwe a wynurzenia malo eleganckie, niemniej ja
        uwazam, ze przydaje sie na forum punkt widzenia reglamentujacego seks meza. Byc
        moze sa tu kobiety szukajace odpowiedzi na pytanie "dlaczego ON nie ma ochoty?",
        ktorym posty Shatza dadza do myslenia, spojrza na meza czujniejszym okiem i
        zobacza to, czego widziec nie chcialy? A potem wyciagna wnioski z korzyscia dla
        samych siebie?

        Dla mnie podejscie Szaca do malzenskiego seksu (oraz do zony i malzenstwa w
        ogole) jest obrzydliwe i moralnie naganne, ale takie postawy rowniez skladaja
        sie na tzw. zycie. Moim skromnym zdaniem trzeba spojrzec na to bez emocji (ja
        sie staram, chociaz ciezko mi to idzie bo noz sie w kieszeni otwiera) - to
        prostu kolejny kliniczny forumowy casus i konkretny, meski, punkt widzenia w
        szerokim spektrum problemow jakie moga wystapic u par z dlugim stazem. Nawet z
        tego co obrzydliwe mozna czesto wyciagnac jakies ciekawe wnioski.
        • possessive Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 19:32
          Nie miałam na myśli wątku w którym on opowiada o swoim przypadku i
          naświetla swoje życie rodzinne. Chodziło mi raczej o wątki w których
          się wyzłośliwia, ubolewa nad marną wartością "starych żon" oraz
          drażni (jak sądzę celowo) oraz powoduje jedynie bezcelowe
          przepychanki. To jest obraźliwe wobec kobiet. Na to chyba mówi się
          troll. Gdyby rzeczywiście miał problem z żoną, to pogadałby o tym i
          odpowiadałby na pytania. On celowo zakłada wątki aby kłócić się i
          wywoływać emocje. W sumie dlatego go nie lubię, a nic mi do jego
          trybu życia.
          • fajnyschatz Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 19:47
            Sądzę, że nie spełniam klasycznej definicji trolla. Zresztą już tu kiedyś na ten
            temat pisałem, gdy inni mi taką łatkę dolepiali.
            Poza tym tak sobie myślę, że nie można dyskwalifikować nawet jawnie "trollowych"
            wątków, jeśli wywołują one dyskusje znacznie ciekawsze niż kolejny już,
            tysięczny wątek o tytule "Jak poznać, czy mąż mnie zdradza? "
            No i jeszcze raz się powtórzę: prawie każdy kto tu pisze jest do pewnego stopnia
            trollem.
            • possessive Re: Kiedy dobrze dojrzałym paniom spada libido ? 26.01.10, 23:09
              No nie wiem. Wątpię. Twoje odpowiedzi w arcyciekawej dyskusji od
              góry do dołu służą tylko podjudzaniu pań i drażnieniu ich. Jakoś
              szybko przestało cię interesować meritum czyli libido żony. Być może
              bawi cię to zwyczajnie albo masz jakieś resentymenty. Jednak nie
              chce mi się wierzyć w twoje problemy. A już tym bardziej w wizję
              biednej zagłodzonej małżonki, która jest nieświadoma tego co się
              dzieje. A może jest inaczej, może żonie wygodniej jest być cichą
              wspólniczką twojej hipokryzji? Bo nie chce mi się wierzyć, że osoba
              rozgoryczona i pełna złośliwych dość refleksji potrafi nagle
              przybrać przed żoną maskę anioła.:) Dużo ciekawiej by było gdybyś
              przyznał jak jest, a nie zgrywał się na cierpiącego. Z każdego
              twojego wątku jedzie jadem w stosunku do kobiet w "pewnym wieku", co
              masz do nich?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja