Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznami

28.01.10, 20:28
Ja - 30stka, kokietka, z wiecznym usmiechem na twarzy- w nowej pracy od 3 m-c,
on - 14 lat starszy odemnie - moj przelozony. Czysty profesjonalizm zamknal mi
oczy na fakt, ze we dwoje zostajemy czesto najdluzej w biurze, ze zdarzaja
nam sie spotkania w weekend, ze jestem promowana i wychwalana u dyrektorstwa,
ze odwozi mnie po pracy samochodem i w koncu do mnie dotarlo po jego
niesmialych pocalunkach na przywitanie i po jednym czulszym na pozegnanie, ze
to nie tylko profesjonalizm. Kolezanka, ktora zna go kilknscie lat mowila mi,
ze jest pracoholikiem, bardzo religijnym, pozadnym czlowiekem i to mnie chyba
zupelie uspilo...
Teraz oczywiscie pogorszylam sytuacje, bo zaczelam go jeszcze bardziej
kokietowac (oj ja zla), on sie jeszcze bardziej wkrecil i praktycznie romans
wisi nad nami jak siekiera. Jak siekiera, bo on zonaty i dzieciaty (czekam na
publiczny linch ze strony wszystkich-swietych zon). Najgorsze ze on zaczal mi
sie koszmarnie podobac. Spojrzalam na niego jak na mezczyzne i widze swietnego
faceta. Widze jego wady i zalety, i akceptuje jakim jest.
Dziwne, ze czasami zauroczamy sie ludzmi, dopiero jak oni okaza nam wiecej
uczucia. Moze to tylko kobiety tak maja? Oczywiscie prawie sobie moralniaki
kazdego dnia - zonaty, dzieciaty, przelozony - tak byc nie powinno. Wiem
rowniez, ze jesli zrobie ten krok w przod skonczy sie to bolesnie. Tylko gdzie
mam go zrobic? Do tylu, w bok? Takie moje zale... Ku przestrodze -
niebezpieczne sa gry miedzy kobietami i mezczyznami.
    • andrea4 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 21:08
      a co nie wiedziałaś? każda gra to ryzyko...
      • iamhier Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 14:58
        do nadrea-czasani tkaie gierki naginaja sami mezczyzni,ktorzy nie moga pogodzic
        sie z faktem ,ze nigdy nie beda z kobieta x czy y,ktora byla lub pojawia sie w
        ich otoczeniu.Taki frajer nie zna granic.Lubi irytowac swoja slubna bźdzwiągwe i
        miec radoche.A ta glupia wali na oslep.Ale do czasu...Jak nie trafi na
        prawdziego przeciwnika,co bardzo nie lubi gdy ktos burzy jej swiety spokoj nawet
        na forach....

        Jak nie dostanie w czerep to sie od ludzi nie odpikoli.
        Tak jak te tutaj zdziry co pisza te ćwierćinteligetne posty by sie wywidziec co
        ich czeka.Ano...kureski los was czeka.....szmaty
        • iamhier Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 15:00
          dodam,ze wasze iP nie jest dla mnie tajemnica i za kazdy post wymierzona
          zostanie sluszna kara.W szczegolnosci gdy mojej PANI tętno sie
          podniesie....nawet o 1 kreske.

          Czym wy sie na codzien zajmujecie ,co??
          • klej.do.tapet Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 16:56
            Nie zwracajcie uwagi, to schizofreniczka. Raz myśli że inni ją śledzą raz
            straszy że ma wasze IP..
    • minusten Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 21:48
      że żonaty to pół biedy ;)
      Ale szef?!?!? DON'T SCREW THE CREW.
      Gupi on i ty. Sorry.
      • machimera Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 21:57
        minusten napisał:

        > że żonaty to pół biedy ;)
        > Ale szef?!?!? DON'T SCREW THE CREW.
        > Gupi on i ty. Sorry.

        Pewnie, ze i ja glupia i on. Wcale sie tego niewypieram. Jeszcze kilka tygodni
        temu, gdybym przeczytala taka historie na forum, pierwsza rzucilabym kamieniem w
        glupia babe i jej szefa, a dzis... . Czlowiek sam sie zaskakuje... dlatego takie
        gierki sa niebezpieczne, nawet nie wiesz, kiedy sie wkrecisz.
        • andrea4 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:04
          cóż machimera, wsiadłaś na karuzelę. Już nie jesteś profesjonalistka
          • machimera Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:12
            Mozna jeszcze profesjonalnie wykrecic sie od romansu, albo profesjonalnie
            przejsc przez romans... chociaz wszystko jedno, romans jest bardzo nieprofesjonalny
            • andrea4 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:28
              zostawmy te "profesjonalizmy". Są romanse i ...romanse. Sam w sobie romans może
              być czymś cudownym. Natomiast romans w pracy, z żonatym facetem - równia pochyła
            • klej.do.tapet Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 17:24
              Nie pakuj się w to, będziesz bardzo cierpieć. Fakt, że można się zakochać gdy
              ktoś nam okazuje zainteresowanie. Może warto znaleźć sobie kogoś, nawet
              niepozornego faceta, ale racjonalnie go wybrać. Kogoś o spokojnym charakterze,
              nadającego się do życia. Kilka miesięcy razem i damy się za niego pokroić, a po
              takim "romansie" gwarantowany rozstrój nerwowy i zmiana pracy..
              • suziluzi Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 21:26
                Bo będziesz cierpieć? Nie pakuj się w to, bo INNI(!!!) będą cierpieć. Czy
                naprawdę zdanie niektórych zależy od tego komu się doradza? Gdyby to była
                zdradzana zona wieszalibyśmy gremialnie psy na kochance? A tutaj - nie angażuj
                się bo będziesz cierpieć - aaaa!
                • klej.do.tapet Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 22:11
                  Żona się pewnie nawet nie dowie, nie sądzę żeby gość ją zostawił dla biurowego
                  romansu. Na nikim nie zamierzam wieszać psów, jeśli już to największa
                  odpowiedzialność spoczywa na szefie. Nie rozumiem tylko, dlaczego kobiety same
                  pakują się w haremy, jest tylu wolnych facetów, na wyłączność. Z jakiegoś powodu
                  kobiety, które nie znalazły sobie męża do 30 wolą "odbijać" już zajętych.
                  Niepotrzebnie tak histerycznie reagujecie, sama jestem w szczęśliwym związku i
                  nie boję się "baboków" (była taka stara piosenka).
            • arejda Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 12.03.10, 08:35
              Jestem ciekawa jednej rzeczy.Oczywiście czysto teoretycznie podchodząc
              do sprawy.Przypuśćmy że będziesz miała z nim romans i co dalej......
              Jego rodzina rozbita (wiesz mi że jego żona się dowie,kobiety mają
              instynkt do takich rzeczy),nie zastanowiłaś się jaką "pralnie mózgów"
              zrobisz jego dzieciom?Postaw się na miejscu jego żony,jak by w
              przyszłości twój mąż Cię zdradził z "lalką barbie" z pracy.Zero
              odpowiedzialności.
              Ten świat schodzi na psy-bez komentarza
              • urquhart Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 12.03.10, 08:44
                arejda napisała:
                > przyszłości twój mąż Cię zdradził z "lalką barbie" z pracy.Zero
                > odpowiedzialności.
                > Ten świat schodzi na psy-bez komentarza

                A ty kupując gadget "Made in China" zastanawiasz się nad 12 godzinnym dniem
                pracy w Chinach, wykorzystywaniu nieletnich i gwałceniu praw pracowniczych za
                głodowe stawki dla twojej chwili przyjemności? :)
                • sisi_kecz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 12.03.10, 12:00
                  to jest idealne porównanie, urquhart!

                  to samo wygodnictwo, spychologia dla sumienia i stawianie
                  egoistycznych korzysci ponad bycie ludzkim.

                  ile razy obiecywałam sobie nie kupic wiecej chinszczyzny, a
                  wystarczy chwilka nieuwagi i ... ;)

                  duze pozdro!!!
    • aandzia43 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:28
      Zaczęły się ferie i oto mamy próbkę tego, jak licealistki wyobrażają
      sobie "dorosłe życie biurowe".
      • machimera Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:34
        Czytanie ze zrozumieniem sie klania... Mam lat 30 i licealne milosci daleko za
        soba. Instytucja dla ktorej pracuje z biurem tez nie wiele ma wspolnego. Tak ot,
        opis co sie ludziom przytrafia. Najciekawze, ze ja zawsze mialam niesmak do
        takich historii. Gardzilam takimi babami, faceami i takimi sytuacjami... a tu
        psikus. Oczywiscie moge byc zimna ryba, ale jakos tym razem nie moge
        • andrea4 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 28.01.10, 22:43
          ważne jest w życiu "tu i teraz" ale co dalej?
          • druginudziarz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 13.03.10, 01:03
            andrea4 napisała:

            > ważne jest w życiu "tu i teraz" ale co dalej?
            Co dalej? mówi się "sprawdzam".
        • lilyrush Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 10:22
          machimera napisała:

          Oczywiscie moge byc zimna ryba, ale jakos tym razem nie moge

          To nogę na nogę i mogę...Co Ty jesteś kotka w rui, która sie faktycznie nie
          może powstrzymać i daje sie przelecieć każdemu kocurowi? Uważaj, bo u kotek ten
          instynkt jest tak silny, ze zupełnie wtedy nie kojarzą, że takie przelatywanie
          nie ma dla nich nic wspólnego z przyjemnością. Ty sie możesz obudzić po w
          dokładnie takim samym stanie...
        • askazbielan Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 10.03.10, 23:20
          Kobieto, zakończ to jak najszybciej.
          Stare rosyjskie powiedzenie : gdzie pracujesz, nie.....
          Przechodziłam romans biurowy, na szczęście platoniczny. Było ciężko.
          Zauroczenie nie było warte postawienia na drugiej stronie szali
          mojego dotychczasowego życia.

          Zauważyłam, że romanse biurowe są domeną kobiet o niskiej
          samoocenie.

          Najgorsze jest jednak podrywanie cudzych mężów...Wwplącz się z tego.
          Dasz radę.
      • bi_chetny Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 10:26
        Andziu, życie biurowe często tak wygląda. sam wkręciłem się w romans z koleżanką
        z pracy, której mąż również tam pracował...
        • aandzia43 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 10:47
          Oj, Bi, nie o to ni chodzi. Pewnie, że wygląda i tak. Tylko trolem mi jedzie.
          Coś mi w stylu nie pasuje, nei w samej idei romansu biurowego. Ale może się mylę.
          • minusten Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 10:53
            chyba masz racje
            albo problem tak banalny, że nie warto sobie nim głowy zawracać :/
          • machimera Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 11:04
            Zapewniam, ze trollem nie jestem. Smieszne, czasami czlowiek pisze szczerze, co
            mu sie w zyciu przytrafia i jest oskarazany o trolowanie. A zmyslone, poplatane
            historie brane za pewnik. Pewnie zwykle zauroczenie bez zadnych tragedii w tle
            (na razie) jest juz tak powszednie, ze trzeba sie zastanawiac czy ktos
            przypadkiem nie chce drogich forumowiczow oszukac.

            Chyba nie dosc jasno wyrazilam sie w swoim poscie, ale ja naprawde mam problem.
            Czy ludzie sie zakochuja w kims "z rewanzu"? Gdyby nie jego niesmiale awanse, ja
            bym nigdy nie popatrzyla na przelozonego jak na faceta. Byc moze wszyscy inni
            przychodzac do nowej pracy od razu robia "przeglad kadr" i ewentualnych
            kochankow - ja nie.
            • esteraj Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 13:50
              Wystopuj póki czas. Pomyśl o jego żonie i dzieciach. Chciałabyś być na miejscu
              któregoś z nich? Nie czyń komuś tego, czego Ty byś nie chciała by było Tobie
              czynione. Czas Twojego sprawdzianu, albo ulegniesz i doprowadzisz do katastrofy,
              albo pokonasz siebie i będzie ok. Pamiętaj, że za "miłość też przyjdzie Ci zapłacić"
              • mozambique Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 13:57
                coo takiego ?
                jaka katastrofa ?
                romans to romans a rodzina to rzecz swieta - rzecz od wieków
                wszytkim znana !

                gdyby to nie było w pracy powiedziałabym - korzystaj , ciesz sie,
                czerp z tego ile sie da tylko sie nie zakochaj !!!!!!!!!

                ale ze to w pracy i w dodatku ty jestes podelgłą słuzbowo- to
                poradze - NIE WCHODŻ w to , wycofaj sie zawczasu, BO KONIEC KOŃCÓW
                TYLKO TY BEDZIESZ OFIARĄ.
                • porucznikowa Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 14:11
                  Machimera napisała <Chyba nie dosc jasno wyrazilam sie w swoim poscie, ale ja naprawde mam problem.> Nie ty nie masz problemu,ty dopiero możesz go mieć.I to na własne życzenie.
                  • andrea4 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 14:34
                    Trafne i jasne
                    • bi_chetny Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 15:01
                      teraz możesz się wycofać - a jak u ciebie w życiu intymnym ? singielka ?
            • jezeli.tylko.ja Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 12:22
              Oj takie "zakochanie z rewanżu" zdarza się często :( Zgadzam się.

              Za mną dość długo dreptał [ ponad pół roku] pewien facet: laleczka, były model,
              jak na ten wiek dobry samochód i stan konta ponad normę. Absolutnie nic do
              zawieszenia oka wedle mojego gustu. Znajomi mnie męczyli, że niesprawiedliwie
              oceniam, że to świetny kumpel. Aż dałam się wyciągnąć do restauracji, tak, ot na
              zasadzie "czemu nie". Trochę mi potem głupio było, że tak "za wygląd" dostał
              ocenę, bo okazał się być fajnym facetem. On chodził zapatrzony jak w obrazek,
              jego znajomi zdziwieni, że im gdzieś wsiąkł... a jak miałam poczucie winy, że
              stąpam twardo po ziemi i nie odpłynęłam aż tak jak on. Aż w końcu... odpłynęłam.
              I wtedy zaczęło się sypać... Aż rozsypało się całkiem. Dostał uczucie "z
              rewanżu"... a ja złamane uczucie "w spadku".
    • stinefraexeter Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 15:13
      Masz niby 30 lat, a zadajesz pytania niczym nastolatka. Oczywiście, że można się
      zauroczyć czyimś uczuciem do nas... Mało to takich par, gdzie "kocham to, że on
      mnie tak kocha"? W ogóle, zainteresowanie drugiej płci jest kręcące, zwłaszcza,
      że to nowa praca i bach, już masz wielbiciela, na dodatek z tych "porządnych i
      religijnych". Nie wiem zupełnie, o co ci chodzi. Tak mało facetów się tobą
      interesuje, że jak już się jakiś trafi, to wpadasz w euforię? Podobasz się
      odpornemu ponoć na inne facetowi i to cię kręci. Czego się tu doszukiwać?
    • ciezka_cholera Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 29.01.10, 19:25
      machimera napisała:

      >(czekam na
      > publiczny linch ze strony wszystkich-swietych zon).

      Poniewaz, od czasu kiedy zaprzestano kamienowania cudzoloznic (przynajmniej w
      naszym kregu kulturowym), trudno o godziwa rozrywke, wiec bede pierwsza:
      niniejszym linczuje....
      ech... nudy... nawet bezmyslna przemoc mnie dzis nudzi...
    • zakletawmarmur Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 30.01.10, 15:54
      Nie powinno grać się w niebezpieczne gry jeśli się tego nie potrafi.
      Po pierwsze trzeba znać cel i zasady. Trzeba wiedzieć co można
      zyskać (i czy faktycznie będzie oznaczać to "zysk") i co można
      stracić. Na początku szczerze przed samą sobą określ swój cel i
      postępowanie.

      Ewentualny zysk dla Ciebie:
      - partner na stałe- tylko zastanów się czy facet faktycznie jest
      kandydatem na partnera na stałe i czy Ty faktycznie go sobie
      szukasz. Jeśli jesteś atrakcyjną fizycznie i intelektualnie,
      bezdzietną panną to masz spore szanse, szczególnie, gdy żona szefa
      jest jego rówieśniczką i dzieci mają już podrośnięte.
      - dobry seks -jeśli jesteś jedną z tym zimnych suk co to związki z
      facetami ograniczają do seksu, bo potrafią logicznie oszacować sobie
      męską przydatność na innych polach:-)
      - plusy związane z pracą. Jeśli bzykasz się z szefem to pewnie
      możesz liczyć na większe premie nawet jeśli pracę traktujesz jako
      skrzyżowanie kafejki internetowej z miejscem spotkań z koleżankami.

      Minusy:
      - strata lub pogorszenie się warunków pracy, np. gdy żona się dowie
      i karze mu się Ciebie pozbyć... Jeśli źle to rozegrasz to jego męska
      duma może dać o sobie znać, pojedzie Ci po premii, stanie się
      bardziej wymagający. Problematycznie może też być, jeśli sprawa
      wyjdzie na jaw w miejscu pracy. Wyjdziesz na puszczalską bez zasad
      moralnych co to tyłkiem sobie na premię zapracowuje:-)
      - straty uczuciowe jeśli się zakochasz a on od żony jednak nie
      odejdzie. Zastanów się czy nie jesteś jedną z tych kochliwych, które
      w takich chwilach chcą "czegoś więcej". Jeśli tak to na zimno sobie
      przeanalizuj swoje szanse, tylko w oparciu o to co sama widzisz a
      nie co on Ci o niej opowiada.

      Jeśli sobie przeanalizujesz o co właściwie Ci chodzi, wszystkie
      możliwości zakończenia tej sprawy to dopiero wtedy będziesz
      wiedzieć, czy romans jest w Twoim interesie czy nie jest. My na
      forum Ci na to pytanie nie odpowiemy, bo jest to dosyć indywidualna
      sprawa. IMO z żonatymi nie warto i ich kochanki wychodzą na tym jak
      Zabłocki na mydle. Są jednak mi znane przypadki kiedy takie związki
      okazały się dla kochanek opłacalne z różnych powodów...

      > wisi nad nami jak siekiera. Jak siekiera, bo on zonaty i dzieciaty
      (czekam na
      > publiczny linch ze strony wszystkich-swietych zon).

      Ja uważam, że winny jest zdradzający. To przede wszystkim on
      powinien myśleć o dobru swojej żony, bo taki obowiązek spoczywa na
      mężu/żonie. Ty zdradzać nikogo nie będziesz... Jeśli kogoś miałabym
      linczować to Twojego szefa.
    • blue.chaczapuri Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 30.01.10, 17:06
      witam w klubie. wdałam się w podobną zabawę, tyle tylko, że relacja
      lekarz-pacjent (w zasadzie już nie jestem pacjentką, jestem już po
      operacji praktycznie nie powinniśmy już mieć nic wspólnego).
      niby nic, dwuznaczna gra słów, "pan doktor" masakruje mnie swoją
      chemią! miota feromony i flirtuje w sposób, któremu nie potrafię się
      oprzeć.
      oboje mamy rodzinę, ja mam zaraz 30 lat, on starszy o jakieś 12.
      szaleńczo przystojny, uwodzi sposobem bycia, po prostu "lecę" na
      niego jak 15latka!! żenada trochę:/
      tak czy inaczej wiem co przeżywasz, jak piszesz "romans wisi nad nami
      jak siekiera". i teraz pytanie- wejść w to? w grę wchodziłby tylko
      seks (mam wrażenie, że świetny! ale też mógłby być rozczarowaniem).
      czy odpuścić sobie, powściągnąć się, nie zniżać się do zwierzęcego
      zaspokajania instynktu?
      tak czy inaczej ryfa, żadne rozwiązanie nie będzie do końca dobre, a
      napewno nie łatwe. na ten moment jakby przerwałam kontakt, nie
      odpisałam na sms'a (dumna jestem sama z siebie, bo zaraz miną dwie
      doby). tylko na ile wystarczy mi sił? czy zaraz itak do niego nie
      zadzwonię pieprzyć o jakichś głupotach..?
      nie mniej autorko wątku, masz bardziej przesrane, bo czy chcesz czy
      nie, itak spotkacie się w pracy. (chociaz z nas dwóch, odnoszę
      wrażenie, że jesteś itak na nieco lepszej pozycji, wydajesz się
      stabilniejsza ode mnie;P )
      pozdrawiam,
      dzielna bądź!! (cokolwiek by to miało oznaczać..)
    • fajnyschatz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 20:31
      Mógłbym zrozumieć, gdyby gościu miał tak ze 23 lata, ale gdy jest zdecydowanie
      po czterdziestce ? Tacy mają problemy z hydrauliką, obwisłe tyłki, za niski
      poziom testosteronu i kryzys wieku średniego.
      Możesz też być pewna, że seksualnie zaniedbuje swoją żonę.
      Słowem, nie mogę tego pojąć, że chcesz się rzucić w objęcia takiego
      wyeksploatowanego podrywacza emeryta.
      Być może jesteś tylko trollem :-))
      Ja dałbym Ci tylko jedną radę. Taka afera w pracy kończy się niedobrze. Wkrótce
      możesz się narazić na dotkliwy mobbing. Jeśli Twój szef nie jest jednocześnie
      właścicielem firmy to będzie Wam trudno.
      • niezapominajka333 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 21:16
        Mógłbym zrozumieć, gdyby gościu miał tak ze 23 lata, ale gdy jest zdecydowanie
        > po czterdziestce ? Tacy mają problemy z hydrauliką, obwisłe tyłki, za niski
        > poziom testosteronu i kryzys wieku średniego.

        Fajny, nie zapominaj, że istnieje gerontofilia.
        Są gerontofile, którzy nie muszą się zmuszać do seksu z kobietami 40+, a nawet
        50+, są nawet tacy, którzy są sporo młodsi od tych staruszek.
        I są gerontofilki, którym nie przeszkadza podobny wiek u faceta, ale o tym
        przecież dobrze wiesz...
        • fajnyschatz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 21:35
          Ha, ha :-))). Naprawdę tak chciałaś dowalić tym starszym kobietkom na tym forum,
          że interesują się nimi gerontofile ?
          Powiem w zaufaniu, że nie jestem gerontofilem :-)
          • niezapominajka333 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 22:21
            Wystarczy, że twoje kochanki mają takie skłonności...
            A ja nie chciałam nikomu dowalić. Sama jestem taką starszą kobitką i kręci mnie
            mój starszy mąż.
            Wychodzi na to, że jestem gerontofilką, tak jak twoja żona.
            Tyle tylko, że ja nie narzekam na niedobór seksu ze strony męża, tak jak twoja
            żona.
            Może mój mąż ma po prostu lepszą kondycję, a może też ma skłonności geriatryczne.
            Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że z młodszymi i atrakcyjniejszymi
            kobietami mógłby się bardziej wykazać, ale dla mnie obecna średnia wystarczy.
            • fajnyschatz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 22:53
              Moja żona jest starsza ode mnie, ale to szczegół.
              Twój mąż nie ma pojęcia jak to jest z młodymi kobietami. I to jest duża część
              Twego szczęścia, bo jego średnia z Tobą by mu opadła.
              • niezapominajka333 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 08:05
                fajnyschatz napisał:

                > Moja żona jest starsza ode mnie, ale to szczegół.
                > Twój mąż nie ma pojęcia jak to jest z młodymi kobietami. I to jest duża część
                > Twego szczęścia, bo jego średnia z Tobą by mu opadła.

                Oczywiście że nie wie.
                Ja przecież nigdy nie byłam młoda ;) zawsze miałam tyle lat co teraz.
                Za to wiem, jak to jest z młodymi facetami. Mój facet kiedyś był młody ;)))
                Widzę różnicę w kondycji, wyglądzie, możliwościach teraz i kiedyś.
                I rozumiem te różnice, akceptuję je, bo to rzecz oczywista.

                Oczywiście, że mojemu mężowi podobają się inne kobiety (i zawsze się podobały )
                tak jak mnie podobają się inni mężczyźni.
                Oboje mieliśmy dość okazji do zdrady.
                Albo jest się fair w stosunku do partnera mimo pokus, albo nie.
                Jeśli uważamy, że monogamia jest absolutnie nieosiągalna a wierność jest
                warunkiem niemożliwym stwórzmy związek otwarty, w którym mniej lub bardziej
                dyskretnie będziemy sobie urozmaicać małżeńskie menu, jeśli dla kogoś jest ono
                za nudne.
                Ale zróbmy to na początku, nie jednostronnie i nie za plecami partnera.
                Widzisz, ty zwyczajnie nie dotrzymałeś umowy, jaką dobrowolnie zawarłeś.
                Czy na początku małżeństwa nie podobały ci się inne kobiety? Byłeś ślepy i
                głuchy na ich wdzięki?
                Bardzo wątpię.
                A jednak nie zdradzałeś żony pomimo pokus, jakie wszędzie czyhały.
                W pewnym momencie poddałeś się, a wtedy seks z żoną wydał ci się nudny, a ona
                sama mało atrakcyjna.
                Ale obiektywnie jest atrakcyjna i może się podobać nie jednemu mężczyźnie, tylko
                tobie się znudziła.
                Jakby to ująć.
                Ty zapewne też nie podobasz się wszystkim młodszym kobietom, tylko niektórym.
                Zapewniam, że gdyby twoja żona zaczęła szukać facetów do seksu lub do
                niezobowiązującego romansu nie miałaby kłopotu z ich znalezieniem.
                Mimo swojego wieku.
                I wielu z tych facetów byłoby sporo młodszych od niej.
                Określiłeś to kiedyś jako gerontofilię. Rodzaj odchylenia od normy, który ciebie
                nie dotyczy.
                Może ty nie jesteś gerontofilem, ale twoje kochanki najwyraźniej tak.
                No, chyba, że nie są na tyle atrakcyjne, żeby sobie znaleźć faceta do łóżka w
                swoim wieku albo młodszego. Bo, że ich partnerzy nie bardzo są nimi
                zainteresowani to już wiemy...



              • herbatka.jasminowa Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 21:04
                fajnyschatz napisał:

                > Moja żona jest starsza ode mnie, ale to szczegół.
                > Twój mąż nie ma pojęcia jak to jest z młodymi kobietami. I to jest duża część
                > Twego szczęścia, bo jego średnia z Tobą by mu opadła.


                myślisz, że każdy facet ma tylko statystykę w głowie?
                • fajnyschatz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 21:42
                  Czytałaś posta, na który odpowiadałem ? Ja tylko odpowiadam na czyjąś wzmiankę o
                  średniej. Kiedyś tu prosiłem kogoś o stosowanie zasad logiki jak i rozpoznawanie
                  związków przyczynowo-skutkowych. Czy to nie byłaś Ty ?
                  • herbatka.jasminowa do fajnego 03.02.10, 16:59
                    widzisz fajny, nic nowego nie wymyśliłeś:-)))mężczyzna nigdy nie zrozumie kobiety:-)))

                    my jesteśmy z Wenus- wy z Marsa- stąd mówimy innymi językami i mamy inne poczucie humoru, weź na luz i traktuj pewne rzeczy z większym przymrużeniem oka:-)))
      • herbatka.jasminowa Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 20:58
        fajny napisał:"Tacy mają problemy z hydrauliką, obwisłe tyłki, za niski
        poziom testosteronu i kryzys wieku średniego.
        Możesz też być pewna, że seksualnie zaniedbuje swoją żonę."

        fajna ta twoja charakterystyka fajny:-)))
      • herbatka.jasminowa Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 21:02
        i dalej fajny:"Możesz też być pewna, że seksualnie zaniedbuje swoją żonę.
        Słowem, nie mogę tego pojąć, że chcesz się rzucić w objęcia takiego
        wyeksploatowanego podrywacza emeryta."

        a to dlaczego nie?
        a w tobie co widzą te wszystkie kobiety, co z radością oddają ci swoje młode ciałka?

        • fajnyschatz Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 21:37
          No herbatko, jeśli nie zauważyłaś wyraźnych intencji w tym co napisałem to
          znaczy, że nie wiesz co to ironia i pozwalasz brać się pod włos :-)
    • skarpetka_szara Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 01.02.10, 22:36
      bony, ale to wszystko nudne.

      Jest w zyciu, u kazdego, pewien moment, w ktorym czlowiek sie
      znajduje i podejmuje decyzjie. Wie, ze jezeli przejdzie pewna
      granice to poleci na leb i szyje, i ze jest to juz ten ostatni
      moment aby sie zawrocic.

      Jezeli teraz nie zareagujesz ostro, i pojdziesz z szefem do lozka,
      to 1) zranisz siebie, 2) zranisz siebie i zone i dzieci, 3) zranisz
      zone/dzieci a sama bedziesz miala niska ocene o sobie.

      Czy warto teraz zaprzestac aby za pare lat obudzic sie, spojrzec w
      lustro i moc spojrzec sobie w oczy wiedzac ze dobrze zrobilas???

      wiem, ze masz 30stke i juz ta samotnosc sciska, i juz desperacjia
      przenika i chce sie po trupach jednak tych facetow lapac. Ale
      policz koszty tego.

      Czlowiek nie jest perfekcyjnym stworzeniem, mamy swoje ulomnosci.
      Ale TY wiesz co robisz. Intelektualnie to pojmujesz. Dlatego to
      jest smutne i zalosne. Jak Cma lecisz do ognia.
    • panwilk Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 13:47
      machimera napisała:


      Kolezanka, ktora zna go kilknscie lat mowila mi,
      > ze jest pracoholikiem, bardzo religijnym, pozadnym czlowiekem

      jak w morde strzelil nasz byly premier kazio ;)
    • nika206 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 02.02.10, 19:43
      Ku przestrodze -
      > niebezpieczne sa gry miedzy kobietami i mezczyznami.

      No pewnie, że niebezpieczne, ale z tego co piszesz sprawiają Ci też
      radość, dodają skrzydeł i w takich grach życie nabiera rumieńców..
      podniecenia ;)

      .. a potem człowiek budzi się z tego radosnego letargu i ze
      zdzwieniem patrzy dokąd zawędrował.

      Na szczęście posiadamy umiejętnośc wyciągania wniosków na przyszłość
      i z każdym doświadczeniem stajemy się mądrzejsi.

      Podejrzewam więc, że następnym razem (w kolejnej pracy) nie będziesz
      już uwodzić żonatego szefa ;)

      pozdrawiam ;-)


    • kucurek Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 06.03.10, 21:21
      odpuść sobie, mówię Ci to ja szef
      • pani_gienia Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 08:33
        typowy układ: niedopchnięta zakompleksiona stara panna i stary dziad z pozycją.
        to ty przegrasz, nie on:)
        i bardzo dobrze:D
    • sibeliuss Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 08:37
      machimera napisała:

      > kokietka,

      Co rozumiesz pod pojęciem kokietka?
    • fufunia81 zwracam uwagę na jedną rzecz 11.03.10, 09:27
      bez morałów i potepiania tyko na "chłopski rozum" - zwróciłam uwagę
      na jedną rzecz - pracujesz tam dopiero 3 miesiące - przecież tyle
      trwają zwykłe wakacyjne zauroczenia nastolatek! - popracuj tam rok
      bez konsumpcji tej znajomości - zobaczysz, może Ci przejdzie, a może
      on zrezygnuje z Ciebie, bo po prostu, bez urazy, znudzi się - być
      może działa tu zasada świeżej krwi
      jeszcze raz: 3 miesiace, a traktujesz to jak WIELKĄ NIESKOŃCZONA
      MIŁOŚĆ - nie...
      • haldeman79 Proponujesz jej 1 rok bez seksu? 11.03.10, 11:03
        fufunia81 napisała:

        > bez morałów i potepiania tyko na "chłopski rozum" - zwróciłam uwagę
        > na jedną rzecz - pracujesz tam dopiero 3 miesiące - przecież tyle
        > trwają zwykłe wakacyjne zauroczenia nastolatek! - popracuj tam rok
        > bez konsumpcji tej znajomości - zobaczysz, może Ci przejdzie, a może
        > on zrezygnuje z Ciebie, bo po prostu, bez urazy, znudzi się - być
        > może działa tu zasada świeżej krwi
        > jeszcze raz: 3 miesiace, a traktujesz to jak WIELKĄ NIESKOŃCZONA
        > MIŁOŚĆ - nie...

        Bardzo nieładnie, przecież kobiety też mają swoje potrzeby nawet jeżeli w kółko
        mówią lub piszą o wielkiej miłości.
        • fufunia81 do haldemana79 11.03.10, 13:36
          tak, nie tylko proponuję, ale wręcz zalecam jej rok bez seksu z TYM
          facetem (a nawet NIGDY z TYM facetem) - przecież to nie jest jej
          chłopak tylko jej żonaty szef!!!!;
          z innymi niech sobie bryka ile wlezie - myślę, że w tej sytuacji
          byłoby to nawet wskazane - wypuści te "seksualną" energię gdzie
          indziej
          • haldeman79 E tam... 11.03.10, 15:15
            fufunia81 napisała:

            > tak, nie tylko proponuję, ale wręcz zalecam jej rok bez seksu z TYM
            > facetem (a nawet NIGDY z TYM facetem) - przecież to nie jest jej
            > chłopak tylko jej żonaty szef!!!!;

            Od kiedy to jest dziwna konfiguracja? Z reguły panienki romansują z szefem,
            który z dużym prawdopodobieństwem posiada małżonkę. Powiedziałbym wręcz, że jest
            to norma.

            > z innymi niech sobie bryka ile wlezie - myślę, że w tej sytuacji
            > byłoby to nawet wskazane - wypuści te "seksualną" energię gdzie
            > indziej

            A po roku brykania wróci do szefa?:)
            • fufunia81 przeczysz sam sobie 11.03.10, 19:43
              najpierw uważasz, ze ma prawo bzykać się z szefem, który ma żonę, a za chwilę dziwisz się, ze bzykając się z innymi miałaby zacząć jeszcze bzykać się z szefem - nie rozumiem tej pokretnej (domyślam się, że męskiej) logiki...
              • haldeman79 Re: przeczysz sam sobie 11.03.10, 23:07
                fufunia81 napisała:

                > najpierw uważasz, ze ma prawo bzykać się z szefem, który ma żonę,

                Prawo to ona ma bzykać się z kim chce...teoretycznie, ten wątek został założony
                w celu wysondowania jak się takie bzykanie może potoczyć w praktyce, bo z jedne
                strony bober swędzi z drugiej co ludzie powiedzą i jeszcze czy żona może z
                bejsbolem pogonić. Nielichy orzech do zgryzienia.

                > a za chwilę d
                > ziwisz się, ze bzykając się z innymi miałaby zacząć jeszcze bzykać się z szefem
                > - nie rozumiem tej pokretnej (domyślam się, że męskiej) logiki...

                No moja męska logika jak to byłaś łaskawa mi wypomnieć, rzeczywiście ma problem
                ze zrozumieniem po co bzykać się z kimś innym przy założeniu, że jednak chce się
                bzykać z szefem
    • nonameuno chyba musisz zdecydować 11.03.10, 10:15
      praca czy romans, bo nie sądzę aby po skonsumowaniu tego romansu dało się
      utrzymać pracę! bo skoro on jest twoim szefem, to wyobraź sobie jak będzie się
      czuł za jakieś kilka miesięcy, gdy oboje ochłoniecie? będziesz mu przeszkadzać
      jako była kochanka i dowód jego zdrady, będzie się ciebie obawiał, że go wydasz
      przed przełożonymi albo przed żoną i będzie usiłował się ciebie pozbyć,
      podkładał ci świnię, wykazywał niekompetencje itp. a taki rozwój wypadków jest
      prawie pewny, bo on jako ojciec rodziny jest pewnie zorientowany na biurowy
      romans a nie na jakiś trwały związek! no i po całej sprawie oboje znajdziecie
      się w kłopotliwym położeniu ... więc jeżeli zależy ci na tej pracy, to raczej
      odpuść sobie!
    • lavinka Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 10:21
      Taaa, bo on taki niewinny :)
    • niezakompleksiony zaproponujcie żonie trójkąt. 11.03.10, 12:14
      znam sporo takich trójkątów, które trwają latami, a kobiety rzecz jasna się
      nienawidzą. więc pójdźcie krok do przodu i zaproponujcie układ, w którym nie
      będziecie się nienawidzić, tylko... lubić.

      masz czas. zaprzyjaźnij się z kobietą. zacznij "bywać" w ich domu. przypuszczam,
      że i jej brakuje "ognia" w życiu, tak jak i mężowi. pewnie to świetna babka
      jest. z klasą, inteligentna, wartościowa. no co, nie polubisz jej? jesteś
      otwarta na nowe wrażenia, skoro gotowa jesteś być "tą drugą".

      ta, wiem co wszyscy pomyślą, że to nie ma szans i że zwariowałem. szanse są i to
      wielkie. tylko wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego, że 1 i 2
      kobieta muszą się nienawidzić, lub nie znać. bzdura. nikomu się nie chce tego
      zmieniać, i jest jak jest - wszyscy wchodzą w rolę "kochanka", "kochanki", a
      biedną żoną nikt się nie interesuje. gdyby ludzie mieli łeb na karku i otwarte
      horyzonty, to świat kwitnąłby trójkątami i wszystkim było by za-je-bi-ście w
      takich układach. kobiety potrafią to polubić, a faceci (silni) mają bigamię we
      krwi. podobnie jak kobiety - biseksualizm.

      PS. jeśli powiesz "nie bo nie", na moją propozycję, to cóż, z czymś się będziesz
      musiała pożegnać:
      a) z czystym sumieniem
      b) z pracą
      c) z myślą o romansie
      • sisi_kecz Re: a w pracy zaproponujcie orgię 11.03.10, 12:29
        i to bedzie trzeci odcinek serialu: "Wesołe jest zycie trzydziestki".

        ale tu raczej film nie osiagnie sukcesu, bo nie ten target.

        duze pozdro!!!
    • fotel_bujany Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 12:48
      (czekam na
      > publiczny linch ze strony wszystkich-swietych zon).

      Wszystko byłoby ok, lub prawie ok, gdyby nie powyższe zdanie. Każdy posiada coś
      w rodzaju wewnętrznej instancji, która pilnuje porządku. To, co napisałaś
      świadczy o głębokiej pogardzie dla kobiet, które maja status żony - w Twoim
      pojęciu frajerki, która nie ma nic do gadania.
      Może i nie ma, ale dla Ciebie akurat ta kwestia nie ma wielkiego znaczenia, w
      przeciwieństwie do sytuacji, której będziesz musiała stawić czoła. Będziesz
      musiała - to znaczy że nie dasz rady przed tym uciec, ani wyśmiać, wyszydzić,
      zawstydzić, bo sama będziesz zawstydzona. Ty niczego nie żałujesz, masz nadzieję
      że uda Ci się uniknąć publicznego zawstydzenia, bo już taka kokietka z Ciebie...
      Gdybyś szanowała tego mężczyznę, kobiety, które są żonami, wzięła na siebie
      odpowiedzialność za to co robisz, to szanowałabyś również siebie i to, co robisz
      ze swoim życiem.
      I jeszcze jedno: jeżeli uwiedziesz tego mężczyznę, on Ci tego nigdy nie wybaczy.
      • andrea4 brak zainteresowania 11.03.10, 13:38
        szkoda czasu, autorka wątku już dawno przestała się nim interesować...
        • sisi_kecz Re: brak zainteresowania- nie szkodzi! 11.03.10, 14:29
          a bo tam zaraz musi autor swój wątek śledzić.

          niektorzy pisza to samo w kazdym watku, wiec im brak zainteresowania
          autora nie przeszkadza, nawet sam temat nie ma znaczenia.

          poza tym w tym wątku jest realna szansa na seks- a to nadaje mu
          wyjatkowa wartosc wsrod posuchy dookola;

          i jest w nim kilka arcyciekawych aspektow, np:

          - skad ten facet ma reputacje poRZądnego czlowieka, skoro byle
          podśmiewajka mu zaimponiła?
          - czy opinia, ze romams wisi w powietrzu nie jest wizualizacja jej
          pragnien- aby romans wisial w powietrzu, z samego faktu przebywania
          z profesjonalistka po godzinach?
          - jak ostro potrafia zareagowac mezowie i zony na zwierzenia ich
          bezposredniego zagrozenia?
          itd.

          tego i inszego mozemy sie dowiedziec lub nie, ale co sobie popisalam
          to moje ;

          duze pozdro!!!

      • iamhier Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 14:55
        do fotel bujany-tylko widzisz z doswiadczenia wiem,ze te dziadówki sa zalezne od
        mezow,ze potrafia kogos pozbawiac zdrowia czy zycia dla ochrony swoich
        interesow.Przy tym moga ginac ludzie i ja wiem do czego te szmaty sa zdolne....

    • eas_y Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 14:31
      zmień pracę i chłopa se znajdź....i czemu znalazło się to w dziale
      (Brak) Seks(u) w małżeństwie? Tego już naprawde nie rozumiem.
      Powinno znaleźć sie w dziale: "BRAK ZAJĘCIA". Wierz mi, gdybys
      zagroziła mojemu małżeństwu to bez skrupułów zrobiłabym wszystko,
      żeby cię zniszczyć-w najgorszym tego słowa znaczeniu. Niektóre
      kobiety w związkach potrafią walczyć o partnerów jak lwice :)
      ciekawe na kogo trafisz...
    • fantasticlupus Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 15:25
      szybko Ci idzie, jak pracujesz od 3 miesiecy ;-)
      uwazajn zwlaszcza jezeli to On Cie przyjmowal.

      Z drugiej strony powiem Ci - fajne urozmaicenie doswiadczenia
      biurowego. Raczej nie licz, ze po pierwszym tete'a'tete rzuci zone i
      sie do Ciebie przeprowadzi. Z rok przynajmniej musisz to znosic.

      zalatw sobie umowe na czas nieokreslony, i uwazaj na kolezanki. Nie
      "chwal" sie niczym w pracyn, co najwyzej mamie. Najgorsze w tym
      ukladzie sa zazdrosne inne baby, ktore na niego maja chcice.

      Enjoy with care!
      ;-))



    • sonia.2009 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 16:10
      taaaaaaaaania prowokacja

      drogie dziecko
      zajmij sie nauka anie grzebaniem na forach dla doroslych


      doroslij szybko bo inaczej nic z ciebie nie bedzie
    • sselrats Eee tam, on tylko ogora chce zakisic... 11.03.10, 18:45
    • amona13 Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 20:34
      jest takie mądre powiedzenie " nie bierz dupy z własnej grupy" bo potem będą
      kłopoty
    • eas_y Re: Niezpieczne gry miedzy kobietami i mezczyznam 11.03.10, 21:06
      o widzę pogilałam czyjeś ego...hahahah. Ja swojego męża poznałam 3
      lata temu w pracy i nie ukrywam tego. Ja byłam singlem, on też i po
      jakimś czasie zaczęło się krecić... ale nie rozbijałam czyjegoś
      małżeństwa "żeby sprawdzić co z tego będzie" jak jakaś niewyżyta
      nastolatka. Dla mnie to chore. Ale jeśli znalazłabym się w sytuacji
      gdy jakas "gwiazda" zaczęłaby zawracać d...ę mojemu mężowi to biada
      jej :)choć taka sytuacja jest czysto hipotetyczna.
      pozdrawiam
      youthere
Inne wątki na temat:
Pełna wersja