Co czego służy mężczyzna ;) ?

26.02.10, 10:26
W kontekście kilku poniższych wątków i spojrzenia na PARTNERSTWO z punktu widzenia Panów.

Ostatnio na forum stworzyła się długa lista tego, czego od Panów z różnych względów NIE można oczekiwać (chyba, że jest się wredną babą i manipulantką):
- dziecka - dziecko jest zabawką i potrzebą kobiety
- wykonywania obowiązków przy dziecku - faceci nie są do tego predysponowani (np. nie obudzą się w nocy), poza tym - sama chciałaś to sobie miej
- wykonywania obowiązków domowych - nie odczuwają potrzeby, w grę wchodzą ewentualne domowe naprawy lub odstawienie samochodu do warsztatu
- wsparcia - możliwe tylko w zakresie 'mocy' faceta - moc niestety zwykle słaba
- kasy - facet to nie bankomat, pieniądze od faceta biorą tylko wredne manipulantki
- seksu - o ile nie utrzymało się wagi, wygląd z dnia ślubu/początku związku, za to rozwinęło inteligencję czar i dowcip, umiejętności łóżkowe do poziomu średniej klasy prostytutki ;)


No i tak się zastanawiam w sumie po co kobiecie facet? ;)
    • kutuzow Propaganda i manipulacja 26.02.10, 11:00
      Mujer ---> W sąsiednim wątku rozmawialiśmy o manipulacji, a tu
      wypisz wymaluj dajsze idealny jej przykład.
      Pozwól zatem że odniosę się do każdego z Twoich punktów. Ostrzegam
      że będzie długie (możesz więc poprosić kogoś żeby Ci przeczytał na
      głos -bo wiem że się szybko męczysz czytaniem długich postów).

      -dziecko
      Możesz wskazać gdzie padło takie stwierdzenie ze dziecko to zabawka
      kobiety? Była dyskusja o antykoncepcji. Jeśli się nie mylę to Ty
      wysunęłaś nawet dość ciekawy argument o facecie który z
      premedytacją "zapłodnił" kobietę (mimo tego że ze względów na formę
      dostępnych metod antykoncepcji w większości przypadków to kobieta
      jest stroną kontrolującą ten proces)

      - wykonywania obowiązków przy dziecku
      Pisaliśmy o budzeniu w nocy (facet reaguje na inne dźwięki), Ty to
      rozciągnęłaś już na wszystkie kwestie (idealny przykład manipulacji).

      - wykonywania obowiązków domowych
      Kolejna manipulacja, po pierwsze rozmowa dotyczyła zmanipulowanego
      badania w którym jako "wspólne" prace były zaznaczone wyłącznie
      drobne prace domowe, pominięto tam te prace (jak naprawy i remonty
      domu, samochodu itp) które są typowo męskie.

      - wsparcia
      Tutaj wracamy do wątku o porodach rodzinnych. Każdy pomaga w miarę
      swoich możliwości. Jeden załatwi prywatną klinikę, lekarza i położną
      na wyłączność, oraz cesarkę, drugi zaś będzie mógł siedzieć przy
      żonie. Nigdzie nie jest tak, że to osoba która potrzebuje pomocy
      żąda (nawet nie prosi) konkretnej jej formy pod karą ew rozstania
      się. Pisaliśmy że podejście "albo mi to zapewnisz..... albo się
      rozstajemy" to szantaż a nie prośba o pomoc. Pomoc z definicji jest
      działaniem dobrowolnym, a nie wymuszonym.

      kasy - "facet to nie bankomat" -czy dla Ciebie facet to bankomat,
      skoro użyłaś tego stwierdzenia na równi z innymi żeby wykazać błędne
      podejście facetów? Przypomnę moje stanowisko -współdzielenie kosztów
      w czasie związku - TAK (i to nie po połowie, lecz proporcjonalnie do
      dochodów -może więc być tak że to facet pokrywa 90% kosztów a
      kobieta 10%). Podział majątku po ew rozwodzie -NIE. Jeśli chcesz
      moge Ci odszukać odpowiedni wątek w dyskusji z uzasadnieniem.

      - - seksu. Czy dla Ciebie jest zaskoczeniem fakt że faceci są
      wzrokowcami i nie kręcą ich kobiety które mają sporą nadwagę, nie
      dbają o siebie i do tego stosują zasadę bohaterki reportażu z
      Wysokich Obcasów:

      "Red: Nie masz potrzeby podobania się?
      Pani1: Nie w taki sposób. Kiedyś ciało służyło mi do tego, żeby
      wyrywać
      facetów, DZISIAJ JUŻ NIE MUSZĘ TEGO ROBIĆ. MAM FAJNEGO MĘŻA...."

      Jeśli kobieta jest "zapuszczona" to żeby miała poczucie humoru
      rodem z Monty Pythona to nie będzie tym "kręciła" swego faceta.
      • aneta-skarpeta Re: Propaganda i manipulacja 26.02.10, 13:04
        ostatnio myslałam o tych paniach z reportazu wysokich obcasów

        czy były tam fotografie tych pan, które nie ma ją potrzbey dbania o
        siebie?

        bo moze one wcale źle nie wyglądają, po prostu naturalnie- umyte
        włosy, delikatny makijaz, sportowo-codzienny stroj. wczesniej nosily
        szpilki i garsonki, wiec zmiana jest ogromna, ale nie mozna
        powiedziec ze wyglada nieatrakcyjnie

        • arronia Re: Propaganda i manipulacja 26.02.10, 15:21
          Do oceny własnej:
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100961,7578406,Tu_mieszkalo_dziecko.html
      • izabella9.0 na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 16:43
        "facet reaguje na inne dźwięki"

        chciałabym wiedzieć ?

        "Tutaj wracamy do wątku o porodach rodzinnych. Każdy pomaga w miarę
        swoich możliwości. Jeden załatwi prywatną klinikę, lekarza i położną
        na wyłączność, oraz cesarkę, drugi zaś będzie mógł siedzieć przy
        żonie"

        Szkoda ze kobieta nie może rodzić na miarę swoich możliwości :DD 2
        minuty , bez krwi itp itd ONA MUSI TO PRZEŻYĆ i bron boże urazu nie może mieć bo nie będzie dawać i mężczyzna będzie niepocieszony za to co poniektóry broń boże nie może zobaczyć kawałka fizjologii bo
        jeszcze się urazu nabawi :DDD

        jesteś boski :*
        • zyg_zyg_zyg Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 16:49
          na brzęk butelek z browcem, na przykład ;-)
          • aandzia43 Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 17:06
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > na brzęk butelek z browcem, na przykład ;-)

            aaaaaaa....;-D
            Ja jestem kobietą ze słuchem wyczulonym na syk odkapslowywanego piwa. Pięęękny
            dźwięk, nieprawdażżżż? Aż mi się serce raduje:-)

            --
            "To, czego nie włączymy do świadomości, pojawia się w naszym życiu jako los"
            • zyg_zyg_zyg Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 17:15
              > Ja jestem kobietą ze słuchem wyczulonym na syk odkapslowywanego
              piwa. Pięęękny dźwięk, nieprawdażżżż?

              prawdaż, oj prawdaż... :-)
        • krzysztof-lis Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 19:15
          > "facet reaguje na inne dźwięki"
          >
          > chciałabym wiedzieć ?

          Kobieta reaguje w nocy na kwilenie dziecka.
          Facet na dźwięki mogące być sygnałem zagrożenia dla całego domu, np. szczekanie
          psa albo wycie wiatru czy burzę.

          www.skokstefczyka.pl/po_godzinach/109_nauka/8506_nie_slysza_placzu.html
          • triss_merigold6 Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 19:42
            Taaa... zwłaszcza jak mieszka w bloku z oknami wyciszającymi odgłosy
            z zewnątrz to owa umiejętność jest mu szalenie potrzebna. :/
            • krzysztof-lis Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 21:44
              > Taaa... zwłaszcza jak mieszka w bloku z oknami wyciszającymi
              > odgłosy z zewnątrz to owa umiejętność jest mu szalenie potrzebna. :/

              Po 200 000 lat mieszkania w bezpiecznych blokach ta cecha pewnie mężczyznom
              zaniknie. Podobnie jak kobietom błyskawiczna pobudka na płacz dziecka zaniknie
              po 200 000 lat od wymyślenia robo-niani.
          • izabella9.0 Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 19:58
            ooo dzięki ,że mnie oświęciłeś :*

            Przyznaję jednak ,ze szalenie mnie to dziwi ..dzieci tak strasznie płaczą - jak można tego nie słyszeć :DDD pleć męska nigdy nie
            przestanie mnie zadziwiać :D
            • krzysztof-lis Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 21:45
              > Przyznaję jednak ,ze szalenie mnie to dziwi ..dzieci tak strasznie
              > płaczą - jak można tego nie słyszeć :DDD

              Fajnie, że Cię to zaskoczyło.

              To teraz zapamiętaj ten stan i bądź świadoma tego, że mężczyźni różnią się od
              kobiet. :)
              • izabella9.0 Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 27.02.10, 15:23
                "To teraz zapamiętaj ten stan i bądź świadoma tego, że mężczyźni różnią
                się od kobiet. "

                Co Ty mam słabą pamieć , zapisze sobie w pamiętniczku ;D
          • glamourous Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 26.02.10, 23:41
            krzysztof-lis napisał:

            > Kobieta reaguje w nocy na kwilenie dziecka.
            > Facet na dźwięki mogące być sygnałem zagrożenia dla całego domu,


            Osobiscie znam faceta, ktory pierwszy budzi sie na dzwiek nocnego placzu
            dziecka, ktore miewa koszmary. Natomiast zona z reguly nic nie slyszy i spi jak
            kamien :-) I to on z reguly biega w nocy utulic dzieciaka. A zeby bylo
            smieszniej, dziecko nawet wcale nie jest jego biologicznym, bo on jest drugim
            mezem tej pani... Wniosek - roznie to bywa.
            • krzysztof-lis Re: na jakie inne dźwięki facet reaguje ????? 27.02.10, 08:37
              > Wniosek - roznie to bywa.

              Wiadomo, ale pewne prawidłowości mimo wyjątków da się zaobserwować.
      • zakletawmarmur Re: Propaganda i manipulacja 26.02.10, 17:34
        > kobieta 10%). Podział majątku po ew rozwodzie -NIE.

        Z ciekawości: Podział majątku wprowadzonego do związku, czy wspólnie
        wypracowanego przez czas trwania związku?
    • kalam07 Bzdety 26.02.10, 12:26
      ale te baby gupie som ;]
    • kalam07 Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 26.02.10, 12:46
      mujer_bonita napisała:
      > [blblbla]

      Ciebie chyba poważnie traktowac nie można

      > - dziecka - dziecko jest zabawką i potrzebą kobiety

      bzdura

      > - wykonywania obowiązków domowych - nie odczuwają potrzeby, w grę
      wchodzą ewent
      > ualne domowe naprawy lub odstawienie samochodu do warsztatu

      bzdura

      > - wsparcia - możliwe tylko w zakresie 'mocy' faceta - moc niestety
      zwykle słaba

      bzdura

      > - kasy - facet to nie bankomat, pieniądze od faceta biorą tylko
      wredne manipula
      > ntki

      bzdura

      > - seksu - o ile nie utrzymało się wagi, wygląd z dnia
      ślubu/początku związku, z
      > a to rozwinęło inteligencję czar i dowcip, umiejętności łóżkowe do
      poziomu śred
      > niej klasy prostytutki ;)

      bzdura

      > No i tak się zastanawiam w sumie po co kobiecie facet? ;)

      Po to żeby wytkykał jakie ona bzdury plkecie ;]
    • stinefraexeter Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 26.02.10, 15:10
      mujer, zawsze mądrze piszesz i zgadzam się z tobą również w tej kwestii :)
      To jest oczywiście mocno przerysowany obrazek, ale jak się czasami czyta o tych
      "męczarniach" niektórych mężczyzn i wymaganiach jakie powinna spełnić partnerka,
      to rzeczywiście można zadać sobie pytanie, po co nam w dzisiejszych czasach
      (tacy) faceci. Należy jednak zaznaczyć, że nie wszyscy są tacy. To tylko pewna
      grupa, dosyć hałaśliwa, ale niekoniecznie najliczniejsza.
    • zakletawmarmur Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 26.02.10, 16:44
      > - dziecka - dziecko jest zabawką i potrzebą kobiety

      Tak, ale tylko do 40-stki. Później pojawia się ta chęć posiadania
      spadkobiercy. Niestety żona już za bardzo nie moze, wizja kilku lat
      jakiś" in vitro" ich przeraża... Poza tym wersja "im vivo" z młodą,
      jędrno 20-laką wydaje im się bardziej podniecająca. Stara żonka
      idzie w odstawkę.

      > - wykonywania obowiązków przy dziecku - faceci nie są do tego
      predysponowani (n
      > p. nie obudzą się w nocy), poza tym - sama chciałaś to sobie miej

      Ale tylko do czasu rozwodu. Później nagle okazuje się, że oni sami
      sobie lepiej z dzieckiem dają radę. Najlepiej niech matka wyniesie
      si pod most. Oni przecież mogą sobie zatrudnić młodszą opiekunkę ze
      wschodu:-)

      > - wykonywania obowiązków domowych - nie odczuwają potrzeby, w grę
      wchodzą ewent
      > ualne domowe naprawy lub odstawienie samochodu do warsztatu

      Naprawy częsciej kończą się większymi zniszczeniami sprzętu niż
      było. Remonty to męska działka. Np. malowanie- baba kupuje farby,
      sprzęt, myje ściany, osłania meble, sprząta po malowaniu, no ale
      przecież to on wałek obsłużył...

      > - wykonywania obowiązków domowych - nie odczuwają potrzeby, w grę
      wchodzą ewent
      > ualne domowe naprawy lub odstawienie samochodu do warsztatu

      Przecież co to za filozofia gary umyć? Skoro to taaakie proste, to
      baba se sama poradzi. Jeśli pochodzi i pomarudzi to może nawet JEJ
      śmierci wyniosę...

      > - wsparcia - możliwe tylko w zakresie 'mocy' faceta - moc niestety
      zwykle słaba

      Ale przecież to kobiety są silniejsze... Po co nam pomagać?
    • songo3000 Nareszcie głos rozsądku ;P 26.02.10, 17:52
      Noooo Bonitka, trzymaliśmy z KSem kciuki no i w końcu 'dojrzałaś' do jedynie słusznych wniosków ;)))

      Masz rację, po co nam te baby. Poradzimy sobie jak spartanie - 'prawdziwi faceci'
      :DDD
    • triss_merigold6 A ja bym chciała tak po męsku 26.02.10, 18:11
      A ja bym chciała tak po męsku spocząć na laurach.

      Od jakiegoś czasu zaczął mnie męczyć nadmiar znakomitych rad co
      kobieta, matka, kochanka, pracownica i gospodyni domowa w jednym,
      powinna. Otóż mnie się nie chce. Zmęczenie materiału nastąpiło i
      przesyt.

      Na przykład w kwestii wyglądu - wierną czytelniczką i świetnym
      targetem "Cosmopolitan" i "Elle" byłam ładnych parę lat i dbałam o
      wygląd fizyczny, może nie obsesyjnie, ale bardzo. Kremy do różnych
      części ciała osobne, serie zabiegów takich i siakich etc. Teraz
      lubię iść na masaż, bo jest przyjemny, efekt ujędrniający mi lata
      najkrócej mówiąc. I lata mi, że nie ważę 45 kg jak wtedy kiedy
      miałam 20 lat.
      Szukać nowości seksualnych też mi się nie chce, wiele akcji już
      przetestowałam i przestały mnie bawić - na dziś ma być przyjemnie,
      relaksacyjnie i odprężająco. Może dlatego, że aktualny nie wywiera
      presji i interesuje się mną identycznie, bez względu na to czy
      jestem w dresie czy w szpilkach.
      I w sumie to drugie dziecko jest mi bardziej potrzebne niż inne
      rzeczy, bo macierzyńsko się czuję niespełniona.
    • urquhart PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mężczy? 26.02.10, 18:53
      mujer_bonita napisała:
      > No i tak się zastanawiam w sumie po co kobiecie facet? ;)

      To naprawdę dobre pytanie:
      W sumie na forum NLP można się dowiedzieć po co egoistycznemu facetowi kobieta:
      czyli jak zaprogramować ją na ruchanie i bez jakichkolwiek zobowiązań (dom, dzieci).
      Natomiast na forum emama można dowiedzieć się odwrotnie jak zaprogramować
      mężczyznę na to żeby wziął na siebie zobowiązania i kobiece oczekiwania myślał
      że to jego własne i to bez ruchania bo po przy dzieciach nie ma ochoty :)
      • zakletawmarmur Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 26.02.10, 19:10

        Nawet największemu ruchaczowi sam seks kiedyś przestanie wystarczać
        i pomyśli jakby to było fajnie pokazywać SWOJEMU dziecku świat:-)

        No i apel nijak nie pasuje do tego forum, my z chęcią spełniamy
        nasze obowiązki seksualne:-)
        • triss_merigold6 Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 26.02.10, 19:46
          W sumie to już jestem tak zmęczona docierającymi ze wszystkich stron
          postulatami co kobieta powinna, żeby zbliżyć się do ideału, że mam
          ochotę przytaknąć i powiedzieć "Tak, w sumie facet jest najbardziej
          potrzebny do zrobienia dziecka a potem niech spada i nie zawraca
          głowy, nie zajmuje czasu i cennej przestrzeni". Ile można cierpliwie
          wysłuchiwac takiego narzekającego, roszczeniowego dziamgania?
          • zakletawmarmur Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 26.02.10, 20:14

            Do takiego wniosku doszłam już jakiś czas temu. Jeśli jeszcze kiedyś
            zachce mi się rozmnażać to będę wolała w dni płodne przejechać się
            np. do takiego Dęblina i poderwać jakiegoś wysokiego młodzika ze
            sprawnymi plemnikami. Żeby dostać się do takiej szkoły jak tam,
            trzeba przejść super trudne testy fizyczne a i intelektualnie też
            trzeba coś sobą reprezentować. Przynajmniej tatuś zapewniłby dziecku
            dobry materiał genetyczny, ja postaram się o resztę.
            • aandzia43 Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 26.02.10, 23:03
              Świetny wybór Zaklęta. Piloci to mocarny materiał genetyczny. Pod
              każdym względem udane chłopaki:-)
              • urquhart Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 27.02.10, 10:27
                aandzia43 napisała:

                > Świetny wybór Zaklęta. Piloci to mocarny materiał genetyczny. Pod
                > każdym względem udane chłopaki:-)

                Ja tam pilotuję tylko malutką sportową Cesnę 152 i to hobbystycznie...
                :)
              • songo3000 Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 27.02.10, 15:14
                Songo skacze na spadochronie.... sam zgadnę - to 'niech spada'?
                :DDD
                • zakletawmarmur Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 27.02.10, 17:59
                  Kilku facetów z licencją pilota już znam, spadochroniarzy jeszcze
                  więcej. Tak więc czekam na kolejne oferty. Kto da więcej?
                  :-)
      • zakletawmarmur Re: PROGRAMOWANIE mężczyzna kobiecie i kobieta mę 01.03.10, 20:32
        > czyli jak zaprogramować ją na ruchanie i bez jakichkolwiek
        zobowiązań (dom, dzi
        > eci).

        Facet też się zakochać potrafi i będzie chciał mieć dzieci.
        Logicznie można to wytłumaczyć w ten sposób, że facet zwiększa
        szanse na pojawienie się i przetrwanie SWOJEGO potomstwa.

        Romantyk zaśpiewałby:

        "To really love a woman
        Let her hold you
        Do you know how she needs to be touched ?
        You gotta breath her
        Really taste her
        To you can feel her in your blood
        Then when you can see your unborn children in her eyes
        You know you really love a woman"

        www.youtube.com/watch?v=hq2KgzKETBw
    • glamourous Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 26.02.10, 23:31
      mujer_bonita napisała:

      > No i tak się zastanawiam w sumie po co kobiecie facet? ;)


      Powialo "Seksmisja"... ;-))
      Jak slysze takie rozwazania "PO CO kobiecie facet" to przed oczami staje mi
      zaraz zacietrzewiona Hanna Stankówna i jej puszka Pandora ;-)) Coz to za
      utylitaryzm przebija z Twego posta, Bonita? Jakos tak nieladnie i interesownie
      to zabrzmialo. Sugerujesz taki czysto "ukladowy" charakter zwiazkow damsko
      meskich, w ktorych jezeli kobieta nie czerpie konkretnych korzysci (z rodzaju
      korzysci jakie czerpie bluszcz z zywiciela) to facet - wypad. Tak jakby
      mezczyzna byl jakims stworzeniem gorszego gatunku, ktory "doskonalej" kobiecie
      do niczego nie jest przeciez potrzebny, o ile nie da sie z niego wycisnac
      dokladnie tyle, ile kobieta by sobie zyczyla. Nie podoba mi sie takie utylitarne
      stawianie sprawy - jakby nie bylo przeciez - uczuc. Przydaloby sie chyba troche
      zrelatywizowac, oraz poobserwowac obywatelki tzw. zachodniej Europy, bynajmniej
      nieroszczeniowo nastawione do zwiazkow - a za to przyzwyczajone do doskonalego,
      samowystarczalnego radzenia sobie i NIE WISZENIA NA NIKIM.

      PS. W zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby wymagac od faceta, zeby odstawial
      mi moj samochod do warsztatu. Zawsze kiedy czytam, ze w Polsce takie wymaganie
      jest uznawane za normalne i szeroko stosowane, to az nie wierze.
      • urquhart Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 08:13
        glamourous napisała:
        > korzysci jakie czerpie bluszcz z zywiciela) to facet - wypad. Tak jakby
        > mezczyzna byl jakims stworzeniem gorszego gatunku, ktory "doskonalej" kobiecie
        > do niczego nie jest przeciez potrzebny, o ile nie da sie z niego wycisnac
        > dokladnie tyle, ile kobieta by sobie zyczyla.

        Naprawdę ładnie to ujęłaś.
        Ci faceci którzy podobnie otwarcie przedmiotowo traktują kobiety budzą co najmniej niesmak.
        kobiety które przedmiotowo traktują meżczyn też powinny...

        > zrelatywizowac, oraz poobserwowac obywatelki tzw. zachodniej Europy, bynajmniej
        > nieroszczeniowo nastawione do zwiazkow - a za to przyzwyczajone do doskonalego,
        > samowystarczalnego radzenia sobie i NIE WISZENIA NA NIKIM.

        Matki Polki widać potrafią się lepiej ustawić w "równouprawnieniu" walcząc o nowe prawa ale absolutnienie rezygnując ze starych przywilejów :)
        poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,7601172,Nie_chcesz_placic_za_piwo__Idz_na_randke_z_Polakiem.html
        • zakletawmarmur Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 09:01
          > Ci faceci którzy podobnie otwarcie przedmiotowo traktują kobiety
          budzą co najmn
          > iej niesmak.
          > kobiety które przedmiotowo traktują meżczyn też powinny...

          Regularnie piszesz o tym, że mężczyzna powinien mieć prawo pewnych
          rzeczy od kobiety wymagać. Dlaczego kobiety nie miałyby nic od was
          nie wymagać?

          IMO to wam panowie ciągle się wydaje, że tak wielką przysługę
          kobiecie robicie, jeśli tylko dacie jej pierścionek i zapodacie
          łaskawie plemnika, że później macie prawo już tylko wymagać. Skoro
          potrzeby kobiety to fanaberie tudzież pasożytnictwo, dlaczego
          kobiety tak samo miałyby nie patrzeć na wasze potrzeby seksualne,
          jeśli same nie mają takiej ochoty na seks?

          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,7601172,Nie_chcesz_placic_za_piwo__Id
          z_na_randke_z_Polakiem.html

          A może to panowie chcą się pokazać od tej lepszej strony? Chcecie
          kobiecie zaimponować pieniędzmi... Przecież nie musicie zapraszać
          nas do baru, restauracji, kina czy wszędzie tam gdzie trzeba wydawać
          pieniądze.

          Swoją drogą to Polki we Włoszech ma się jeszcze lepiej. Rano faceci
          zapraszają ją na kawę i ciastko, później na obiad a wieczorem na
          driny. Można przyoszczędzić:-) W PL nie ma sie tak dobrze:-)
          • mujer_bonita Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 09:53
            zakletawmarmur napisała:
            > Regularnie piszesz o tym, że mężczyzna powinien mieć prawo pewnych
            > rzeczy od kobiety wymagać. Dlaczego kobiety nie miałyby nic od was
            > nie wymagać?

            Ponieważ wymaganie czegokolwiek od faceta to bycie wredną manipulantką. Z założenia.


            > IMO to wam panowie ciągle się wydaje, że tak wielką przysługę
            > kobiecie robicie, jeśli tylko dacie jej pierścionek i zapodacie
            > łaskawie plemnika, że później macie prawo już tylko wymagać. Skoro
            > potrzeby kobiety to fanaberie tudzież pasożytnictwo, dlaczego
            > kobiety tak samo miałyby nie patrzeć na wasze potrzeby seksualne,
            > jeśli same nie mają takiej ochoty na seks?

            Zaklęta - Ty nic nie rozumiesz. To nie jest 'dbanie o potrzeby seksualne faceta' tylko dbanie o związek :) Tak w kontekście manipulacji z wątku Urqu obok ;)
            • urquhart Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:26
              mujer_bonita napisała:
              > Ponieważ wymaganie czegokolwiek od faceta to bycie wredną manipulantką. Z założ
              > enia
              .
              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,107831600,107983561,Re_Manipulacja_.html
              Proszę o zacytowanie kto takie założenia ja powyżej przyjął?
          • urquhart Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:16
            zakletawmarmur napisała:

            > Regularnie piszesz o tym, że mężczyzna powinien mieć prawo pewnych
            > rzeczy od kobiety wymagać. Dlaczego kobiety nie miałyby nic od was
            > nie wymagać?

            Zaklęta, WYMAGAĆ w obie strony, jak najbardziej. Ale każda strona ma swoje nieco
            inne oczekiwania. Spełniania WZAJEMNYCH oczekiwań, zamiast wmanipulowywania
            które oczekiwania jednej strony są "jedynie słuszne", a to tej drugiej to
            "zachcianki".
            • mujer_bonita Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:27
              urquhart napisał:
              > Zaklęta, WYMAGAĆ w obie strony, jak najbardziej. Ale każda strona ma swoje nieco
              > inne oczekiwania. Spełniania WZAJEMNYCH oczekiwań, zamiast wmanipulowywania
              > które oczekiwania jednej strony są "jedynie słuszne", a to tej drugiej to
              > "zachcianki"

              Przestań więc manipulować w celu uznania oczekiwań męskich jako potrzeb związku i będzie OK ;)
              • urquhart Równouprawnienie, po 50% potrzeb i oczekiwań? 28.02.10, 10:46
                mujer_bonita napisała:
                > Przestań więc manipulować w celu uznania oczekiwań męskich jako potrzeb związku
                > i będzie OK ;)

                No, nie przestanę, podobno jesteś zwolenniczką równouprawnienia, męskie
                oczekiwania są zatem ok 50% potrzeb związku?

                Obawiam się że reagujesz zacietrzewieniem na myśl że mężczyźni mogą mieć
                JAKIEKOLWIEK oczekiwania które trzeba by uznać potrzebami związku :)
                • mujer_bonita Re: Równouprawnienie, po 50% potrzeb i oczekiwań? 28.02.10, 10:56
                  urquhart napisał:
                  > No, nie przestanę, podobno jesteś zwolenniczką równouprawnienia, męskie
                  > oczekiwania są zatem ok 50% potrzeb związku?

                  Oczywiście.
                  • urquhart Re: Równouprawnienie, po 50% potrzeb i oczekiwań? 28.02.10, 11:11
                    Fajnie że się w czymś zgodziliśmy bo to przełamuje stereotyp :)
            • zakletawmarmur Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:45
              > "zachcianki".

              Czy "zachcianką" nazwałbyś jakąś potrzebę męża?
              Np. jeśli leniwy, olewający obowiązki domowe, obowiązki przy
              dzieciach pan oczekuje od żony, że ta będzie o siebie dbać, dawać mu
              dupy częściej niż sama ma ochotę? Czy to jest "potrzeba"
              czy "zachcianka"?
              • urquhart Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:51
                zakletawmarmur napisała:
                Zaklęta, a kto by takiego chciał? A, chyba że rekompensuje różnice zaangażowania
                dobrami materialnymi lub ich perspektywami :)
                Wtedy to już jest potrzeba a nie zachcianka :) :)
                • zakletawmarmur Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 10:55
                  Czyli rozumiem, że jeśli facet nie porzuca swojej na maksa
                  zapuszczonej, aseksualnej żony to znaczy, że ta spełnia jego
                  potrzeby?

                  A może sprytny mąż tak zmanipulował żonę?
                  • urquhart Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 11:09
                    zakletawmarmur napisała:

                    > Czyli rozumiem, że jeśli facet nie porzuca swojej na maksa
                    > zapuszczonej, aseksualnej żony to znaczy, że ta spełnia jego
                    > potrzeby?

                    Czasami są to potrzeby nie związane bezpośrednio z osobą parterki związane z
                    honorem i szacunkiem społecznym(męskie ważne kryterium) lub religii czy
                    światopoglądu (obie płcie).
                    Chyba pamiętasz badania że to panie dziś znacznie częściej wnoszą o rozwód kiedy
                    tylko uznają że przestaje im się opłacać?
                    • zakletawmarmur Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 11:48
                      Problem polega na tym, że wszystko można by nazwać "manipulacją
                      partnera" lub "spełnianiem innych oczekiwań". Skoro ten nie odchodzi
                      to znaczy, że mu dobrze. Osobniki obdarzone większą wrażliwością
                      mogłyby to nazwać po prostu "żerowaniem na słabszym":-)

                      Oczywiście, kiedy sytuacja dotyczy kobiety to oznacza, że ta
                      manipuluje swoim mężem w przeciwieństwie do mężczyzny, który zawsze
                      jakieś potrzeby swojej żony spełnia:-)
                • mujer_bonita Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 11:01
                  urquhart napisał:
                  > Zaklęta, a kto by takiego chciał?

                  Ależ według ostatnich wątków to jest właśnie normalny facet. Nie ma potrzeby tego czy tamtego więc nie można oczekiwać, że będzie to robił. To jest potrzeba kobiety i jeżeli w jakikolwiek sposób stara się ona wytłumaczyć, że obowiązki domowe wynikają z posiadania domu a obowiązki przy dziecku z faktu posiadania dziecka, które ma dwoje rodziców to jest ona wredną manipulantką!
      • mujer_bonita Re: Co czego służy mężczyzna ;) ? 28.02.10, 09:41
        glamourous napisała:
        > zaraz zacietrzewiona Hanna Stankówna i jej puszka Pandora ;-)) Coz to za
        > utylitaryzm przebija z Twego posta, Bonita? Jakos tak nieladnie i interesownie
        > to zabrzmialo.

        Po pierwsze - szkoda, że nie zauważyłaś uśmieszka w temacie wątku i pytaniu.

        > Przydaloby sie chyba troche
        > zrelatywizowac, oraz poobserwowac obywatelki tzw. zachodniej Europy, bynajmniej
        > nieroszczeniowo nastawione do zwiazkow - a za to przyzwyczajone do doskonalego,
        > samowystarczalnego radzenia sobie i NIE WISZENIA NA NIKIM.

        Po drugie - rozumiem, że kobieta wchodząc w związek nie może oczekiwać korzyści bo to interesowne? Więc po co ma się wiązać? Masochistka jakaś? Same obowiązki, wymagania partnera a dla niej nic bo inaczej jest wredną manipulantką. To idiotki wchodzą w związki?

        Po trzecie w kwestii samowystarczalności - jeżeli mam być samowystarczalna nie tylko w 'potrafię być' ale jestem w praktyce bo od drugiej strony związku nic nie mogę oczekiwać to sorry ale wolę być singlem. Po co mi balast w postaci Misia?

        I znów te głupie Polki i wspaniałe obywateli zachodniej Europy :/



        > PS. W zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby wymagac od faceta, zeby odstawial
        > mi moj samochod do warsztatu. Zawsze kiedy czytam, ze w Polsce takie wymaganie
        > jest uznawane za normalne i szeroko stosowane, to az nie wierze.

        W Polsce to nie jest uznawanie za normę - tu jest to często podkreślane przez facetów jako jako wykonywanie przez nich domowych obowiązków :)
    • brunetka432 Re: spotkac mężczyzne to jak trafić 6 w totka 27.02.10, 23:14
      Moja dorosła już prawie córka stwierdziła - "Mamuś 10%męskiej populacji to mężczyżni reszta czyli 90% to faceci"- czyli duże dzieci.


      Te duże dzieci :) - potrzebują od kobiety wsparcia, pomocy zarówno fizycznej jak i finansowej,żeby trochę poczuć się mężczyzną


      potrzebują mega-seksu,po kiepskim :) czują się nie dowartościowani.


      Kobiety - nie wymagajmy od nich za wiele,faceci to delikatne stworzonka.Nawet wiagra nie pomaga jak sie spłoszą ;)


      "prawdziwy mężczyzna to jak yeti,kazdy o nim słyszał ale nikt go nie widział"









      --
      • songo3000 Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kobiet:) 28.02.10, 10:54
        Możliwe :) Pytanie tylko czy córuś łapie się na te 10% Kobiet czy jak cała reszta to księżniczka na ziarnku grochu myśląca(? mocne zalozenie) tylko własnej dupie napędzanej fobiami i zahamowaniami, hehe.
        Nie odpowiadaj - jako rodzicielka z definicji masz skrzywionej spojrzenie na ten temat.

        Z tym Yeti to też prawda. Raczej ciężko 'dysfunkcyjnym osobnikom płci żeńskiej' spotkać Prawdziwego Mężczyznę. Nie ta półka, za wysokie progi dla cienizny. W Zimbabwe Ferrari TEŻ jest uważane za UFO :) A że większość samic nawet się nie zbliża do tego poziomu to i efekt jest 'globalny'.




        I co, pierdolić jak potłuczonym można długo i namiętnie tylko po co. Żeby udowodnić miałkość swojego umysłu?
        • czarownica77777 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 21:02
          Powiem wam że zgłupiałam do reszty, czy wasze relacje męsko damskie są aż tak
          złe. Czy tu wypowiadają się ludzie w związkkach stałych.Wszędzie porusza się
          tamty jak poprawić relacje w związku a tu wprost przeciwnie.Myślę że oboje
          partnerzy cieszą się z potomstwa. Kobieta karmi i pielęgnuje mężczyzna chroni i
          napewno pomoze ggdy trzeba.Każdy jest inny daje z siebie tyle ile potrafi po co
          takie oskarzenia.Facet zawsze będzie dumny z żony i dziecka gdy relacje są
          zdrowe.Problem chyba tkwi w niedojrzalości partnerów.
          • songo3000 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 21:30
            > Powiem wam że zgłupiałam do reszty, czy wasze relacje męsko damskie są aż tak
            Podpięłaś się pode mnie więc zapytuje jakie 'wasze'? :)

            BTW. Sama definicja dojrzałości jest już problematyczna. Widziałem tu już taką, gdzie babeczka stwierdza: "dojrzały facet to taki, który realizuje MOJE potrzeby roboczo nazywane przez mnie naszymi". I taką gdzie facet mówi:"dojrzała partnerka to taka, która jest zadowolona z MOJEGO zajebistego seksu" :)))
            Mi najbardziej podchodzi ta, którą swego czasu zapodała Bonitka.
            • czarownica77777 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 21:47
              Przeczytałam tylko część wypowiedzi i te nieprzychylne mnie zezłościły i tych
              forumowiczów miałam na myśli.Ludzie powinni się raczej starać by relacje w
              związkach były jaknajlepsze czego tu nie znalazłam.Sorki za to podpięcie
              nieświadome. Podobają mi się wypowiedzi bonitki , są zdrowe.Trafna uwaga.
            • mujer_bonita Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 21:51
              songo3000 napisał:
              > Mi najbardziej podchodzi ta, którą swego czasu zapodała Bonitka.

              Świat się kończy :P
              • songo3000 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 21:59
                > Świat się kończy :P
                'Wszyscy wiedzą', że mało już czasu zostało :) Proponuję organizację nieustających orgii, tańców i hulanek na koszt banków :P
                • czarownica77777 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 22:04
                  ale by nam to poprawiło wiele rzeczy ..........hi hi
        • brunetka432 Re: Prawdziwi mężczyźni tylko dla prawdziwych kob 01.03.10, 22:53
          songo3000 napisał:

          > Możliwe :) Pytanie tylko czy córuś łapie się na te 10% Kobiet czy jak cała resz
          > ta to księżniczka na ziarnku grochu myśląca(? mocne zalozenie) tylko własnej du
          > pie napędzanej fobiami i zahamowaniami, hehe.
          > Nie odpowiadaj - jako rodzicielka z definicji masz skrzywionej spojrzenie na te
          > n temat.
          >

          Moja córus to nie żadna ksiezniczka,Właśnie lezy w szpitalu, wykryto u niej poważna chorobe na która musi się leczyć do konca zycia,o ile ona ma chłopca który ja wspiera. Ja siedzę u córki w szpitalu pół dnia,wyczerpana psychicznie przede wszystkim ,wracam do domu autobusem,bo nie jestem w stanie samochodu prowadzic,a mój facet,nawet nie pomysli zeby mi jakos pomóc.Córka to skwitowała( chociaż się nie zaliłam) ze są faceci i mężczyźni.

          zaczełam się powaznie zastanawiac do czego słuza męzczyźni(chociaz juz od dawna wiem ze to my kobiety im służymy i nic tego nie zmieni,chocbyśmy nie wiem jak sie starały)

          aha żadnych fobii nie mam choc zycie troszke mnie doswiadczyło - nie jednak mam :)rozgladam się teraz na ulicy za tymi zaniedabanymi kobietami z tłustymi włosami i bardzo rzadko je spotykam, bardzo rzadko naprawdę Gdzie wy mężczyźni z forum takie spotykacie???



          > Z tym Yeti to też prawda. Raczej ciężko 'dysfunkcyjnym osobnikom płci żeńskiej'
          > spotkać Prawdziwego Mężczyznę. Nie ta półka, za wysokie progi dla cienizny.


          o jakich progach piszesz drogi Songo? O jakich dysfunkcjach? Jezeli w zyciu czasem sie spotyka partnerow nie takich jakich byśmy chcieli? to jest dysfunkcja według Ciebie? To jest pech po prostu.... trudno spotkac druga połówkę jabłka :)




          W
          > Zimbabwe Ferrari TEŻ jest uważane za UFO :) A że większość samic nawet się nie
          > zbliża do tego poziomu to i efekt jest 'globalny'.
          >
          >

          Nie wnikajmy w świat zwierząt, jesteśmy ludźmi.A już na temat afryki nie piszmy naczytałam się o Francji juz na forum- wystarczy..


          >
          > I co, pierdolić jak potłuczonym można długo i namiętnie tylko po co. Żeby udowo
          > dnić miałkość swojego umysłu?
          >


          Byc może udowodniłam miałkość swojego umysłu,studiów żadnych nie skończyłam- intelektualistką nie jestem .Ale takie słowa jak "pierdolić jak potłuczony" może każdy napisać. Sorry ze uraziłam . prawda czasem boli
Pełna wersja