Dodaj do ulubionych

Do kobiet: jaki macie orgazm?

04.03.10, 21:17
Mam taki dylemat. Jestem z moim mężem w sumie już 5 lat. Fajny seks.
Ale nie wiem czy sama się nie oszukuję tak naprawdę. Nigdy nie
szzytowałam gdy mąż był we mnie. Dla mnie to czarna magia. Nie wiem
jak to jest , co to jest. Zawsze odkąd pamiętam , nie ważne ile by
nasz stosunek nie trwał nigdy nie doszłam. Mąż i owszem a ja nie.Gdy
kochamy się długo bo mąż koniecznie stara się bym doszła to zaczyna
mi się nudzić i chce by już skończył. Gdy jest już mocno podniecony
urabia mnie po francusku no i wtedy oczywiście dochodzę a za chwilę
on wskakuje we mnie i po chwili jest już po całym zajściu. Ogólnie
każdy nasz seks wygląda tak samo co mnie zaczyna frustrować.
Zastanawiam się czy to ze mną jest coś nie tak , że nie lizana nie
umiem doznać orgazmu w inny sposób czy tak poprostu już jest.
Dodam ,że z byłym partnerem też tak miałam. Czy już na zawsze będę
skazana tylko na minetę? Jak jest u was z tym? Pzdr :(
Obserwuj wątek
    • mko2010 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 05.03.10, 13:22
      Dla mnie tak klasycznie, jak piszesz, też trudno o orgazm, ale pracuję nad tym.
      Muszę sama o niego zadbać. Jak on jest we mnie i jest na górze, to długo długo
      nic, ale wystarczy, że przez chwilę ja jestem na nim, to wystarczy kilka ruchów
      i już... On wtedy jeszcze po chwili daje czadu i rusza się we mnie i w ten
      sposób odkrywam magię orgazmów wielokrotnych.
      Wszystko sprowadza się do tego, że jak jestem na górze, to jest dodatkowa
      stymulacja łechtaczki, mój rytm itd. To samo na boku od tyłu, kiedy ręką można
      się pieścić z przodu. Może też tak spróbuj, sama odkryjesz, co cię nakręca i
      pozwala popłynąć na tej fali.
    • very_berry Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 06.03.10, 10:53
      Przez 3 lata bylam w zwiazku w ktorym seks wygladal dokladnie tak
      samo jak to tutaj opisujesz. Hmm albo w sumie i nie do konca, bo
      wiekszosc stosunkow trwala 2-3 minuty z racji tego ze facet po
      pierwsze nie potrafil kontrolowac wytrysku (to na poczatku) a potem
      dlatego ze "uchodzilo z niego powietrze" w wyniku znacznej nadwagi i
      zerowej kondycji.
      Ale dokladnie tak jak mowisz, kiedy stosunek trwal dluzej po prostu
      zaczynalo mi sie nudzic... Dopiero w terazniejszym zwiazku odkrylam
      przykra prawde; facet mnie nie podniecal sam z siebie, moje
      podniecenie bylo krotkotrwale i wynikalo raczej z mechanicznych
      zabiegow niz z mojej glowy:), nastepnie; bardzo delikatnie mowiac,
      dobrze wyposazony to on nie byl, no i totalnie nie potrafil
      stymulowac mojej lechtaczki w trakcie stosunku, a kiedy robilam to
      sama obrazal sie o to, ze on mi nie wystarcza <zalosne>
      Teraz jestem teraz w zwiazku w ktorym potrafie kochac sie 3-4 razy
      dziennie, mam wspaniale orgazmy i otworzyly mi sie w koncu oczy bo
      juz zaczynalam myslec ze jestem oziebla lub mam problem anatomiczny;)
      Wiec zastanow sie CO Cie podnieca i czy napewno jest to On <jego
      wyglad, smak, zapach> jeszcze przed tym jak zaczynacie gre wstepna.
      Moze sa rzeczy na codzien, niekoniecznie w lozku, ktore nie
      pozwalaja patrzec Ci na niego jak na "samca"? Moze ogolnie, wg
      Ciebie, nie jest on "wymarzonym" typem, moze to typ slodkiego misia
      lub zakompleksionego chlopca ktorego na codzien trzeba glaskac po
      glowce? Zadaje te wszystkie pytania bo zastanawiam sie czy
      przypadkiem nie wyladowalas w takim samym zwiazku jak kiedys ja
      (bylismy o krok od slubu, w ostatnim momencie sie wycofalam). I
      doskonale pamietam ze moja milosc do niego byla oparta na zaufaniu,
      bezpieczenstwie i przyjazni a chemii, fascynacji i pozadania ostro
      tam brakowalo.
      Pozdrawiam!
      • gladysek Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 28.06.19, 18:12
        nie ma czegos takiego jak orgazm pochwowy albo lechtaczkowy. Sa to tylko sposoby dochodzenia do orgazmu. Wyjatkowi potrafia myslac doprowadzic sie do orgazmu. Potrafie droga masturbacji doprowadzic sie do niebywalych orgazmow co nie znaczy ze z partnerem jest zle. Orgazm jest w glowie a nie miedzy nogami. Trzeba sie nieco wysilic nauczyc stymulowac mysli I wyobrazenie, nazywane fantazjami, przywolywac to co daje najwiecej satysfakci I wcale nie musi to byc maz. A reszta sama przyjdzie…...to straszliwe uczucie , piekne . Pracuj nad soba I nie mysl o chlopie. Obejrzyj jakis film pornhub.com, znajdziesz cos dla siebie. Powodzenia. Chlopem sie nie przejmuj.
      • labadine Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 30.03.10, 18:32
        Prawda jest taka,dzisiaj na 5-tym kanale tv francuskiej w programie medycznym
        seksuolog bardzo wyraznie okreslil ze,przy normalnej penetracji tylko 20 %
        kobiet osiaga orgazm a wiec wg tego doktora brak orgazmu u pozostalych 80% jest
        calkowicie normalnym.Kazda kobieta jest unikalna i dlatego kazda inaczej odbiera
        sygnaly i bodzce w zyciu intymnym,najwazniejsze aby gra wstepna byla na tyle
        bogata aby przy dalszej stymulacji lechtaczki kobieta miala boski orgazm,a ze,ta
        lechtaczka zostala stymulowana przez penis,palce czy jezyk nie ma zadnego
        znaczenia.
        • kag73 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.03.10, 04:23
          Otoz, nie ma co dramatyzowac, masz orgazmy, moze zdarzaja sie
          kobiety, ktore nie miewja ich w ogole.
          Prawie kazda tutaj doradzala Ci stymulowanie lechtaczki np. podczas
          stosunku, w efekcie koncowym na jedno wychodzi.
          Jezeli nie chcesz ciagle minetki, wyprobuj nowych sposobow, jak juz
          ktos tutaj napisal, palce, penis.
          Duzo ludzi nadal zyje mitami jak to kobieta i mezczyzna w czasie
          stosunku jednoczesnie osiagaja orgazm, a tak naprawde to to wyjatki
          i wcale tak czesto sie nie zdarzaja, osmiele sie powiedziec.
    • semipacked77 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.03.10, 23:08
      Hmm, nie traktowałabym tego jak skazanie. każde ciało ma swoje ulubione miejsca
      stymulacji. W dodatku każde ciało może zareagować na inne ciało inaczej ;) Ja
      przez długie lata myślałam, że niezwykle ciężko mi osiągnąć orgazm z mężczyzną
      poprzez penetrację. Krótko czy długo - miałam podobnie jak ty. Mało tego - słabo
      reagowałam na seks oralny również. Najlepiej sprawdzały się palce.Myślałam że
      taka już jestem i tyle. Nie przejmowałam się tym. Seks zawsze sprawiał mi
      niesamowita przyjemność i satysfakcję - kwestia nastawienia.

      Wszystko się zmieniło wraz z nowym partnerem. Moje wyobrażenia o sobie legły w
      gruzach :D Okazało się, że mogę osiągać orgazmy za każdym razem na przeróżne
      sposoby, że mogą być słabsze lub intensywniejsze. Odkryłam że jestem zdolna do
      org. wielokrotnych, i że ten kolejny ostatni lub przedostatni ( nie liczę ich
      już nawet) może być silniejszy od początkowych. Doszłam do wniosku że pierwszy
      org. to po prostu coś jak gra wstępna.

      Zauważyłam też, że moja wrażliwość się rozwija. Dalej oczywiście w pewnych
      pozycjach jest łatwiej, w innych trudniej lub wcale , ale możliwości osiągnięcia
      satysfakcji wzrosły o klasę.

      Reasumując - wszystko z Tobą w porządku jak najlepszym ! Osiągasz satysfakcje w
      ten czy inny sposób. 5 lat razem i fajny seks - super. Znasz swoje reakcje i
      możliwości - wykorzystaj je!! Jak ci czegoś brakuje - eksperymentuj,i co tam
      jeszcze do głowy przyjdzie. Zainicjuj zmianę jeżeli wkradła się rutyna :)
        • semipacked77 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.04.10, 15:26
          Heh:D Przynajmniej co ma wisieć nie utonie ;)
          na potrzeby dyskusji zdradzę iż "nowy" większego jednak nie ma :D
          Ten poprzedni wielki jakoś nie dał rady sprawić tego czego dokonuje porządna
          średnia ;)
          Rzeczywiście podziałała zmiana partnera , całokształt, nastawienie .. trudno
          określić dokładnie co :) W każdym razie... rozmiar się nie liczy... ( aż tak
          bardzo ;))
    • yoric Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.04.10, 00:00
      Wg psychologii ewolucyjnej orgazm zależy bardziej od partnera, niż stymulacji.
      Jeśli kobieta ocenia faceta jako dawcę dobrych genów, jest o wiele bardziej
      prawdopodobne, że będzie miała z nim orgazm. Przy czym zaznaczam, że to
      kontrowersyjna perspektywa w ogóle, a już to stwierdzenie w szczególności.

      Ja kiedyś miałem kochankę, która nie miała ze mną orgazmu. Mimo to lubiła seks;
      twierdziła jednak, że w ogóle ma kłopoty z orgazmem. Teraz jest w stałym
      związku, w którym, jak mi napisała, orgazm ma :). Czyli podziałała zmiana
      partnera. Z kolei moja obecna dziewczyna w poprzednim związku nie miała orgazmu
      przy stosunku - w obecnym prawie zawsze :).
      • kag73 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.04.10, 20:07
        Nie zgadzam sie, moze pomaga zmiana partnera, bo inaczej stymuluje,
        ale niekoniecznie, bo to inny partner. Poza tym to tez kwestia wieku
        kobiety, znajomosci wlasnego ciala, doswiadczenia. Tak do konca nie
        wiadomo co najbardziej sie liczy.
        • zakletawmarmur Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.04.10, 22:04

          > Nie zgadzam sie, moze pomaga zmiana partnera, bo inaczej
          stymuluje,
          > ale niekoniecznie, bo to inny partner. Poza tym to tez kwestia
          wieku
          > kobiety, znajomosci wlasnego ciala, doswiadczenia. Tak do konca
          nie
          > wiadomo co najbardziej sie liczy.

          IMO pomaga. Dlaczego? Bo nowy partner oznacza bardzo silne
          podniecenie, wtedy faktycznie łatwiej o orgazmy:-)

          --
          Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek
          powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał i kota, który
          będzie go ignorował...
    • mahadeva Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 03.04.10, 19:03
      ja nie mam zbyt duzych doswiadczen seksualnych, ale takze nigdy nie mialam
      orgazmu pochwowego z facetem
      ale mialam go bez pomocy faceta, mialam tez analny z facetem i wytryski w czasie
      stosunku - mysle, ze to kwestia cwiczenia i ogolnie poczucia zadowolenia z
      seksu, zadnego poganianie nie moze miec miejsca ;) ja tez lubie orgazm od reki -
      zrobilismy z partnerem tak, ze mnie pomasowal, ze juz prawie prawie, potem
      wszedl i caly orgazm byl dzieki finalnemu pchnieciu, co go niezle wzmocnilo :)
      ale w sumie nie wypowiadam sie, bo mam seks z partnerem raz na 2 mcy - jest
      wiele powodów takiego stanu rzeczy, choc nie to, ze seksu nie lubie, raczej to
      ogolne problemy w zwiazku
      --
      [img]https://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png[/img]
      • kaktusik72 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 28.08.10, 16:06
        Troche odswieze ten temat :)
        Jak się poznaliśmy byliśmy stosunkowo mlodzi, do tego obecnej zonie
        nie było spieszno do stosunków.
        Jesteśmy razem już 20lat, na początku dochodziliśmy do orgazmu
        poprzez ocieranie :).Były tego plusy dochodziliśmy do rozkoszy,
        będąc pokoju obok rodziców .
        Wystarczyło że się ocierała o niego okolicą łechtaczki.
        Następnie doszlo do stosunków, nie było problemu dochodziła bez
        problemu. Pewnego razu wyskoczył( zona na górze)ułożyła sobie go
        pomiedzy uda, wiadomo w jakich okolicach i zaczeła mnie ujezdzać
        leżac na mnie. Od tego momentu zaczeliśmy częsciej taką zabawe, az w
        koncu zona miała problem z dojsciem podczas penetracji :(.
        Teraz to w sumie dochodzi tylko w ten sposób, ale za to po 5/7 razy
        przy jednej okazji.
        Pewnie jej doznania powoduje stymulacja łechtaczki ( tak myśle),
        mogę ją piescić palcami , jezyczkiem i nie dochodzi :(.
        Tradycyjna penetracja tez jej daje przyjemnośc podobnie jak palcami,
        ale odjazd tylko jak wyżej opisałem.
        Próbowałem zabawy wibratorem, ale jej się nie podoba, więc odpada.
        Czasami się pyta co myślę o takim sposobie, odpowiadam że jestem
        szczęśliwy że ja mogę doprowadzić do takich doznan i nawet dla mnie
        jest to przyjemne, często dochodzimy razem.
        W sumie każdy sposób by mi odpowiadał oby doprowadzał do orgazmu i
        zadowowlenia kobiety.
        Próbowaliśmy już rózne dodatki w stylu (nakladki wibracyjne) są dla
        niej przyjemne, ale nie doprowadzają :(.
        Może macie jakieś pomysły, gadżety które wspomogą jej doznania .
        ps Tylko proszę się nie wyśmiewać :(
        pozdrawiam
    • ditchdoc Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 28.08.10, 23:11
      mialem kobiete ktora przez poltora roku ktora ani razu nie miala ze mna orgazmu
      pochwowego ;)

      mowila ze nigdy nie miala z zadnym partnerem. Probowalem ruchac ja na jakies
      dziwne sposoby, krotko, dlugo, trafiac kutasem w jakies dziwne punkty ale sie
      nie dalo.
      To byla jedna ktorej nigdy nie doprowadzilem, z reszta nie mialem problemow.

      Jezeli Twoj poprzedni partner tez nigdy Cie nie doprowadzil to po prostu tak
      masz. Ponoc sporo kobiet tak ma. Nie wiem, moze idz do seksuologa, moze powie
      cos wiecej.
    • vergaa Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.08.10, 11:55
      no wierze, ze sie mozna sfrustrowac, 5 lat ten sam rytual, tym
      bardziej, ze sporo tracisz, wielka frajda skonczyc sobie razem

      moja teoria jest taka, ze orgazmu sie trzeba nauczyc, po ilus tam
      latach masturbacji, potem ilus tam latach dochodzenia tylko przez
      minetke mamy w glowie taki a nie inny schemat a trzeba go po prostu
      zmienic
      ja przez jakies 1,5 roku mialam podobnie, tylko oral, ale bardzo
      chcialam dojsc normalnie, po prostu cwiczylam miesnie kegla,
      probowalam roznych pozycji, az w koncu w pewien mily wieczor w
      jakims przydroznym motelu, ujezdzajac mojego ex poczulam cos
      niesamowitego, uczucie wypelnienia, nadchodzacy wstrzas, rytmiczne
      uderzanie penisa przy jednoczesnym ucisku w okolicach lechtaczki -
      widzac co sie dzieje moj ex przyspieszyl i razem doszlismy,
      normalnie plakalam z radosci, majac 21 lat pierwszy raz normalny
      orgazm w ktorym sie zakochalam
      kilka mcy znow zajela nauka jak dojsc po misjonarsku, od tylu
      (niestety bez paluszka nie moge)
      dla chcacego nic trudnego!!! a jak dla mnie na serio warto
        • vergaa Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.08.10, 12:34
          no jak dla mnie "nienormalne" - subiektywne odczucie
          tak samo jak ten kiedy facet konczy gdy ktos mu robi loda, oderwany
          od wspolnego aktu sprawiania sobie przyjemnosci w tym samym czasie -
          ot, to takie urabianie - zauwaz, ze nawet autorka uzyla w pierwszym
          poscie takiego sformulowania "urabia mnie po francusku"
          jakos nie czuje, zeby byla z tego jakos dumna i zadowolona, wrecz
          przeciwnie
          nawet ona instynktownie czuje, ze cos tu nie gra, ze niezbyt to
          naturalne
          a slowo "normalne" jest tu rzeczywiscie malo szczesliwie uzyte
      • ore.ona Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.08.10, 17:41
        >moja teoria jest taka, ze orgazmu sie trzeba nauczyc<
        Nie zgodzę się,
        Nawiążę tu wielkości penisa, gdyż zauważyłam czytając ten wątek że
        to problem mojego męża..
        Ale po kolei, miałam /krótko/ partnera u którego wielkość penisa
        była też powodem do dumy:) ale seks z nim nie doprowadzał mnie do
        orgazmu/penetracja/ no może ra,z przez dodatkową stymulację
        łechtaczki.
        Mój mąż /średnia europejska po okresie ognistego seksu/ zaczął
        frustrować się że często nie dochodzę poprzez penetrację a już
        sięganie przeze mnie do łechtaczki /gdy to zauważył/powodowało u
        niego opad.
        Nie dał sobie wytłumaczyć że jest mi super a stymulacja jest
        dodatkiem do super, że w ogóle jest mi z nim cudownie, poza tym
        miewam orgazmy z wytryskiem ai dwa dni chodziłam jak po narkotykach
        po seksie oralnym/ nazywacie to ohydnie-głębokie gardło)
        Musiał być najlepszy i już.
        Potrzebował bym doszła przez samą penetrację, bo utwierdzało go to w
        poczuciu własnej męskości. Potem nie chciał dochodzić poprzez seks
        oralny / tamto wydarzenie miało miejsce gdy po nieporozumieniu i
        jego decyzji o odejściu/ bo to madonna jestem przecież.

        Ciąża i urodzenie dziecka wpłynęły /chyba/ na fizyczność pochwy co
        wpłynęło dodatkowo niekorzystnie bo /pewnie/zwiększyło to jeszcze
        dysproporcję .
        I tym sposobem jest już po nas.. a wszystko przez nadmierne
        koncentrowanie się mężczyzny na męskości oraz blokady i zahamowania
        nabyte w trakcie wychowania/no i niechęć do terapii/.
        Tak więc panowie- nie oceniamy waszej męskości wielkością penisa,
        czy orgazmem z/bez stymulacji łechtaczki. Jest to coś bardziej
        złożonego co działa na psychikę i emocje.
        Pamiętajcie o tym..
    • bugbuddy Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 31.08.10, 23:59
      Zgadzam się w 100% z very_berry. To co ona opisuje jest na 99% przyczyną Twoich
      frustracji.

      Ale z drugiej strony... czy orgazm przy lizanku nie jest wystarczająco dobry?
      Jestem facetem, więc nie wiem :-)

      --
      Kraków, gg: 5411780
      • sisi_kecz Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.09.10, 00:14
        bugbuddy napisał:

        > Ale z drugiej strony... czy orgazm przy lizanku nie jest
        wystarczająco dobry?
        > Jestem facetem, więc nie wiem :-)'

        a czy wytrysk od pocierania ręką nie jest wystarczająco dobry, skąd
        u Was ta mania kończenia w ustach partnerki?
        Jestem kobietą, więc nie wiem :)

        duze pozdro!!!
        --
        Miej oczy szeroko otwarte przed ślubem i przymykaj je później.
        • urquhart Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.09.10, 08:37
          sisi_kecz napisała:
          > a czy wytrysk od pocierania ręką nie jest wystarczająco dobry, skąd
          > u Was ta mania kończenia w ustach partnerki?
          > Jestem kobietą, więc nie wiem :)

          Symboliczny wyraz akceptacji lub odrzucenia.
          _____________________________________
          Facet niedojrzały to facet który myśli inaczej niż kobitka która z definicji
          jest dojrzała - by kawitator
          • sisi_kecz Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 01.09.10, 20:22
            urquhart napisał:

            > sisi_kecz napisała:
            > > a czy wytrysk od pocierania ręką nie jest wystarczająco dobry,
            skąd
            > > u Was ta mania kończenia w ustach partnerki?
            > > Jestem kobietą, więc nie wiem :)
            >
            > Symboliczny wyraz akceptacji lub odrzucenia.'

            Dzięki za info:)
            nie wiedziałam o tym- sądziłam, że to kolejna historia o atawizmach
            lub dominacji.
            To wyjaśnienie jest bardziej cywilizowane, a nawet ujmujące- ta
            wiedza od teraz, jeszcze bardziej uprzyjemni mi ten moment- forum
            znowu sie przydało :)

            duze pozdro!!!
            --
            Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala
            kobiecie pragnąć seksu.
            John Gray
            • anital36 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 02.09.10, 09:42
              Z moj pierwszy mążem nigdy nie maiłam orgazmów zadnych nawet łechtaczkowych wytrzymałam z nim tylko 4 lata :(

              Teraz moj drugi mąż jest cudowny dosyć ze jest gra wstepna to póżniej podczas stosunku dostaje nawet 12 orgazmów pochwowych te pierwsze sa mocne a pożniej słabsze ale jest to cudowne przeżycie jestesmy ze soba już 13lat a kochamy sie prawie codziennie .
              Muszę zaznaczyć ze jest on długo dystansowiec nie spuszcza się od razu a to jest duży plus ..

              Współczuje Ci bardzo i pozdrawiam ;)
              --
              www.eioba.pl/a69725/piecdziesiat_bledow_popelnianych_przez_mezczyzn_podczas_seksu

              Miłośc powoduje napięcie a sex go likwiduje !!!
    • asija149 Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 21.05.19, 12:53
      mam 49 lat i nie sądziłam wchodząc w okres menopauzy że stracę całkowitą przyjemność z sexu. przestało mnie to interesować. byłam załamana tym bardziej że nakupowałam różnych specyfików na złagodzenie objawów menopauzy sądząc że przyjemność na sex wróci. straciłam pół roku bez rezultatu. któregoś dnia nie poddając się i szukając rozwiązania trafiłam na artykuł o feminam libido które rozwiązuje problem braku libido u kobiet. kupiłam te tabletki skupiając się na poprawie życia erotycznego zostawiając menopauze gdzieś z boku. wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę i odziwo miałam ochotę zaprosić męża do sypialni co od dobrych kilku lat mi się nie zdarzało zawsze mąż wychodził z inicjatywą. pech taki że zmarnowałam jedną tabletkę bo rafał był w pracy.
    • gladysek Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 28.06.19, 18:14
      nie ma czegos takiego jak orgazm pochwowy albo lechtaczkowy. Sa to tylko sposoby dochodzenia do orgazmu. Wyjatkowi potrafia myslac doprowadzic sie do orgazmu. Potrafie droga masturbacji doprowadzic sie do niebywalych orgazmow co nie znaczy ze z partnerem jest zle. Orgazm jest w glowie a nie miedzy nogami. Trzeba sie nieco wysilic nauczyc stymulowac mysli I wyobrazenie, nazywane fantazjami, przywolywac to co daje najwiecej satysfakci I wcale nie musi to byc maz. A reszta sama przyjdzie…...to straszliwe uczucie , piekne . Pracuj nad soba I nie mysl o chlopie. Obejrzyj jakis film pornhub.com, znajdziesz cos dla siebie. Powodzenia. Chlopem sie nie przejmuj.
    • gwezde Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 13.02.20, 08:27
      Sama też mam z tym problem. Nie mogę dojść ze swoim facetem, kiedy naprawde jest mi dobrze, to dobrze zatrzymuje się na jakimś etapie i tak sobie trwa i trwa i nic z tego nie ma. Oczywiście jest mi dobrze i wiem, że robi to dobrze, ale nie potrafię stwierdzić w czym jest problem. Czy to przez masturbację?
      • kozamat Re: Do kobiet: jaki macie orgazm? 19.02.20, 14:07
        Po 1 na pewno ma jakiś swój udział w tym masturbacja, po 2 możliwe ze podczas seksu sie zbyt skupiasz żeby dojść. Czujesz zbyt dużą presje nie chcesz zawieść faceta, nie chcesz żeby pomyślał ze cos robi nie tak. Inną sprawą tez jest ze może musicie sie lepiej poznać pod kątem seksualnym. Bo nie wiem czy wiecie co kogo kręci. Rozmawiajcie ze sobą o tym. Również stres związany np z pracą albo sytuacja w rodzinie moze przeszkadzać w dojściu. Inną sprawą jest tez to ze w niektóre dni cyklu miesięcznego jest trudnej dojść a w niektóre łatwiej. Na pewno musicie postawić na relaks odstresowanie się, skupianie na grze wstępnej dotyku partnerki a nie na samym orgaźmie. Ogólnie zele intymne jakie tutaj proponuje osoba powyżej to również dobry pomysł, sama używałam tego zelu libi gel i jest naprawdę przyjemniej. Nie jestem specjalistą to co tutaj napisałam to tylko moje zdanie z autopsji. Ale może ci cos pomoże

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka