polska_potega_swiatowa
06.03.10, 11:08
Na jednym z polskich kanalow telewizyjnych widzialem taki program,
redaktor-mezczyzna rozmawia z gosciem; pania psycholog/seksuolog, z
poradni rodzinnej/maluzenskiej.
Tematem rozmowy byl seks w maluzenstwie itp. Pani psycholog
mowi; "Mezczyzni powinni pamietac ze kobiety sa istotami bardzo
wrazliwymi, wiec potrzebuja i zaluguja duzo uwagi oraz milosci".
Za chwile panie psycholog odpowiadajac na pytanie redaktora
odnoscnie meskiej potrzeby czestego seksu, pani psycholog
odpowiada; "Wiadomo potrzeby seksualne mezczyzn zwlaszcza mlodych sa
prawie nieograniczone, a kobiece potrzeby seksualne sa mniejsze niz
jej potrzeby emocjonalne, oraz jej potrzeby seksualne sa bardziej
uwarunkowane zewnetrznymi czynnikami, wiec jesli mezczyzna
potrzebuje seks, podczas gdy kobiety nie maja takich wielkich
potrzeb w tej dziedzinie, to on powinien sie bardziej starac, i byc
dla niej dobry, zeby zapracowac sobie i dostac to co potrzebuje".
Tyle na temat obiektywnosci, pani "psycholog". Ze niby kobieta ma
wieksze potrzeby emocjonalne to mezczyzna ma obowiazek zaspokojic te
potrzeby kobiece, po prostu kobieta potrzebuje, koniec dyskusji.
A jak mezczyzna ma wieksze potrzeby seksualne to ma sobie na seks
zapracowac?
Wiadomo, kobieta i mezczyzna roznia sie od siebie, maja czasami
inne, przeciwne potrzeby, ale skad ten podwojny standart; "Mezczyzna
chce cos to musi sobie zapracowac, Kobieta potrzebuje czegos, to
mezczyzna ma obowiazek jej to dac"??
To sie nazywa egoizm.