Nie wszyscy faceci tak maja....

08.03.10, 17:40
Dzis rozmawiałam z kolezanka z pracy ot tak w drodze do domu zeszlo przypadkiem na ten temat...Ona 55 lat on 56 w małżeństwie od ponad 30 lat.Seks kilka razy w tygodniu,czasem co dzien lub ewentualnie co drugi.Więc nie wszyscy faceci sa znudzeni "stara żoną".Zazdroszcze jej jak nie wiem co.Ja 18 lat po ślubie,sex od wielu lat raz na m-c i to z mojej inicjatywy.Wygląda na to,ze to nie kwestia ilosci lat z ta sama osoba,a temperamentu.
    • minusten Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 08.03.10, 17:50
      no pogratulować takiego małżeństwa :))
      No chyba, że koleżanka ściemniała ;P
      I nie o temperament chodzi chyba, a dopasowanie małżeńskie.
      • superprawda Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 08.03.10, 18:48
        Starzy sa wychowani wedlug innej szkoly. Nie zaznali wolnosci. Teraz
        juz tak nie ma.
        • mwiktorianka Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 08.03.10, 20:45
          Znam ja od dawna i mysle,ze nie sciemniała.Jedno musze dodac,jej maz wyglada tak,że niejedna 20-tka by na niego poleciała,wiec mysle,że okazji ma sporo gdyby chciał.Myślę,że jest to tez kwestia tego jak bardzo dobrana są para.Przeciez sex to nie tylko sport,który rozładowuje napiecie,ale przedewszystkim bliskośc i miłosc dwojga ludzi.
          • drobinka11 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 09.03.10, 09:32
            Ja znałam parę po 60-tce, w której pani skarżyła mi się,
            że "dziadek" (tak go nazywała) spokoju jej nie daje. A mnie z
            zadrości skręcało (nie o dzadka, oczywiście)...

            Znajomi Anglicy po 70-tce też nieraz napomykali o regularnym seksie,
            a gdy pan zachorował poważnie, to tego im właśnie było bardzo brak.
            No, ale oboje to ludzie otwarci na świat, promieniejący chęcią
            życia, cieszący się każdym dniem. O kapciach, kanapie i TV nie ma
            mowy.
            • deodyma Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 09.03.10, 09:45
              drobinko, to jeszcze nic.
              moja mama miala znajomego, ktory mial ponad 80-lat i chlopina jeszce
              uprawial seks.
              dlatego tez jak czytam watki, ktore zakladaja forumowicze, gdzie
              opisuja, jak ich mlodzi jeszcze partnerzy nie maja ochjoty na seks,
              nie uprawiaja go latami, to dla mnie jakis kosmos.
              rozumiem, jak ktos jest chory, ale bez przesady.
              a jeszcze bardziej rozwalaja mnie teksty, ze jak facet jest z
              kobieta kilka ladnych lat, ma prawo sie nia znudzic i seks z nia nie
              musi go "ekscytowac":D
              takie bzdety to chyba pisza na podstawie swoich doswiadczen.
              dziwne tylko, ze jesteesmy z mezem razem 10 lat, oboje po
              trzydziestce i jakos sie soba nie znudzilismy.
              to my juz tez powinnismy o seksie zapomniec w takim razie:D
              • mwiktorianka Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 09.03.10, 21:38
                Masz racje.Nie wiem może to kwestia charakteru,nie wiem czego
                jeszcze,ze jeden facet uprawia sex z jedna partnerka przez długie
                lata i jest zadowolony,a drugi po jakims czsie jest juz
                znudzony.Czytałam wypowiedzi facetów i własciwie uwierzylam,że to
                norma,że się zona znudzi po paru latach,ale po rozmowie z tą
                kolezanka jestem naprawde zaskoczona,że to nie jest tak i bardzo
                rozczarowana jednoczesnie,że mój 40-letni maz nie ma ochoty na sex
                (przynajmniej ze mna).To nie jest miłe,ani pocieszajace.Zastanawiam
                sie nad przyczynami takiego stanu rzeczy.Nie daje mi to spokoju.
                • deodyma Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 09:45
                  no coz...
                  akurat pamietam tamtego 80-latka, ktorego znala moja mama.
                  byl to energiczny starszy pan, ktoremu energii moglby pozazdroscic
                  niejeden 30-40 latek i co najwazniejsze, cieszyl sie zyciem.
                  a teraz co?
                  30-40 letni ludzie to wiekszosci mlodzi ludzie, ktorzy sa
                  niezadowoleni z zycia, nic im wiecznie nie pasuje, wciaz narzekaja,
                  jak im zle itd...
                  co najsmieszniejsze, facetowi moze sie zonka po kilku latach
                  znudzic, ale on jej?
                  nie! bron boze! to niedopuszczalne, zeby babka sie nim wlasnie
                  znudzila:D
                  uwazam, ze to nie jest normalne i tyle.
              • songo3000 I znów myślenie życzeniowe 10.03.10, 12:36
                Znów nieźle mnie ubawiłaś :) "Bo jak pewien starszy pan (żyjący od małego na 'bogatym zachodzie' i z 'zachodnią emeryturą' BTW) się bzyka to WSZYSCY zdrowi też w jego wieku powinni"... bla bal bla

                Nie nudzimy się tylko z CIEKAWYMI osobami. Jak żona/mąż jest nudny, nieciekawy, z wąskimi horyzontami a do tego konserwatywny to po pary latach ... jajco. Co tu się 'zadziwiać'???

                Zejdź w końcu na ziemię. Świat nie jest idealny, pełen 'dobrych i wspaniałych duszyczek'. Ludzie generalnie są paskudni, głupi, puści i nudni. To i mamy to co mamy, hehe.
                • deodyma Re: I znów myślenie życzeniowe 10.03.10, 12:48
                  no tak...
                  przypuszczam, ze Ty sam nie mozesz biedaku i stad te zlosliwosci:D
                  ale ja Ci to wybaczam:)
                  jak juz napisalam, akurat temu starszemu mezczyznie niejden mlody
                  facet majacy sie za ogiera, moglby pozazdroscic mu tej energii
                  zyciowej, ktora go rozpierala.
                  rozpierala, bo on juz od kilkunastu lat nie zyje.
                  rozumiem tez, ze ciezko Ci to pojac, ale Twoje problemy malzenskie
                  to nie moja wina:D
                  • songo3000 :) 10.03.10, 13:19
                    Hehe, musisz się jeszcze wiele nauczyć w temacie prowokacji :) Z drugiej strony z pustego to i Salomon...

                    Coż, najważniejsze, że to nie Twoja wina. Tacy a nie inni się rodzimy a i obecny system edukacji nie pomaga w uchwyceniu sztuki rozumienia tekstu pisanego.
                    Nie łam się :) Lepiej co prawda nie będzie ale za to cieplej na wiosnę :)))
                    • deodyma Re: :) 10.03.10, 13:41
                      chlopino, alez ja Cie wcale nie prowokuje:0
                      nie wiem, skad taki wniosek w ogole:D
                      nie lamie sie rowniez, jak to pieknie ujales:D
                      ale jest takie powiedzenie "uderz w stol a nozyce sie odezwa":D
                      akurat do Ciebie to swietnie pasuje:)
                      • songo3000 Re: :) 10.03.10, 14:08
                        deodyma napisała:

                        > chlopino, alez ja Cie wcale nie prowokuje:0
                        Oczywiście. Tak jak już pisałem, trzeba umieć, hehe.

                        > nie wiem, skad taki wniosek w ogole:D
                        Zdaje się, że o tym ta 'dyskusja' - nie wiesz tego, nie wiesz tamtego. A puszysz się jakbyś wiedziała już wszystko.

                        > nie lamie sie rowniez, jak to pieknie ujales:D
                        > ale jest takie powiedzenie "uderz w stol a nozyce sie odezwa":D
                        > akurat do Ciebie to swietnie pasuje:)
                        To jeszcze spróbuj to jakoś umotywować, jeśli wiesz co to w ogóle oznacza.

                        Aha i pospiesz się, bo mody zaraz offtopa wytną i zabawię się skończy :)
                        • deodyma Re: :) 10.03.10, 15:01

                          > Oczywiście. Tak jak już pisałem, trzeba umieć, hehe.



                          oj songus, chyba sie z lekka przeceniasz:D
                          nawet mi na tym nie zalezy:)


                          > Zdaje się, że o tym ta 'dyskusja' - nie wiesz tego, nie wiesz
                          tamtego. A puszys
                          > z się jakbyś wiedziała już wszystko.




                          ani sie nie pusze, ani nie wiem wszystkiego:)
                          to Tobie sie wydaje, ze wszystko wiesz i Ty sie puszysz:)
                          nie wiem tylko, po co i dlaczego:)


                          > To jeszcze spróbuj to jakoś umotywować, jeśli wiesz co to w ogóle
                          oznacza.



                          no jak to?
                          taki "mundry" jestes a nie wiesz, co mialam na mysli?
                          szkoda:D
                          moze jednak powinienes zaczac myslec:D
                          czas ku temu najwyzszy:)

                          > Aha i pospiesz się, bo mody zaraz offtopa wytną i zabawię się
                          skończy :)
                          >



                          no to wytna:)
                          nie bede plakala z tego powodu:D
                • deodyma Re: I znów myślenie życzeniowe 10.03.10, 12:50

                  > Nie nudzimy się tylko z CIEKAWYMI osobami.


                  rozumiem tez, ze wedlug Ciebie osoby duzo stersze, niz 30-40
                  latkowie, nie sa ciekawe:)
                  zapewne to wlasne doswiadczenie przez Ciebie przemawia.
                  • songo3000 Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 13:24
                    mało co rozumiesz, i udowadniasz to każdym postem :) Z drugiej strony to fascynujące: nie masz szans 'stanąć obok siebie' i zauważyć tych ograniczeń więc wciąż będziesz się miotać pogłębiając tylko to 'zjawisko'. Ciekawe kiedy mi się (nomen omen) znudzisz :)))
                    • deodyma Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 13:45
                      nie wiem o jakich ograniczeniach mowisz, zle jak zwykle to pewnie
                      cos, co zwiazane jest z Toba:D
                      niestety, moze juz powinienes pojac, ze nie wszyscy musza sie z Toba
                      zgadzac i jak dla mnie, wypisujesz farmazony.
                      co do rozumienia, akurat nie rozumiem ludzi takich, jak Ty, ale to
                      juz naprawde nie moj problem.
                      zyj sobie i pozwol zyc innym.
                      klep sobie na tej swojej klawiaturce, co chcesz a ona jak papier,
                      wszystko przyjmie:)
                      ze masz problemy, to juz wiemy:)
                      zabawny jestes, to fakt.
                      • songo3000 Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 14:19
                        deodyma napisała:

                        > nie wiem o jakich ograniczeniach mowisz, zle jak zwykle to pewnie
                        > cos, co zwiazane jest z Toba:D
                        No nie wiesz, nie wiesz. W tym całe sedno, hehe.
                        Z tym, ze muszę zaprotestować jakoby te ograniczenia były związane z moją skromną osobą. Ja tam Cię nie ograniczam - pisz jak najwięcej, inni też chcą mieć ubaw :D

                        > niestety, moze juz powinienes pojac, ze nie wszyscy musza sie z Toba
                        > zgadzac i jak dla mnie, wypisujesz farmazony.
                        Twoje prawo. Byłoby jeszcze fajnie jakbyś podała jakiekolwiek argumenty na te farmazony. Nie tylko 'bo tak'...

                        > co do rozumienia, akurat nie rozumiem ludzi takich, jak Ty, ale to
                        > juz naprawde nie moj problem.
                        Zdaje się, że jednak Twój skoro mi odpisujesz. Znowu zaklinanie rzeczywistości?

                        > zyj sobie i pozwol zyc innym.
                        > klep sobie na tej swojej klawiaturce, co chcesz a ona jak papier,
                        > wszystko przyjmie:)
                        Jak widać po postach tutaj - masz rację, hehe.

                        > ze masz problemy, to juz wiemy:)
                        Uuuu, rozdwojenie jaźni... słabo. Skoro już wszystko wiecie to może powiedzcie cóż to za problemy. Inaczej możecie stracić eee 'wiarygodność'.

                        BTW. Z ciekawości - ilu Was tam jest?
                        • bi_chetny Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 14:47
                          songo, jak ci nie wstyd :D. Ta jazda jest zbyt łatwa :)
                          • songo3000 Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 14:59
                            Wiadomo - najwyraźniej 'starzeję się' :DDD
                        • deodyma Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 15:04
                          oj songo songo, ale czemu Ty sie tak czlowieku burzysz?
                          boli Cie to, ze ktos, kto byc moze jest dwa razy starszy od Ciebie,
                          jest ciekawszym czlowiekiem, niz Ty kiedykolwiek bedziesz, bardziej
                          interesujacy i w przeciwienstwie do Ciebie bzyka?
                          rozumiem, ze nie miesci Ci sie to w Twojej glowce, ale coz...
                          tak bywa:)
                          nie wszyscy musza byc tak zlosliwi, nudni i sfrustrowani, jak Ty:)
                    • czarownica77777 Re: Właśnie w tym sęk, że 10.03.10, 14:15
                      no cóż kobieta zrozumiała wszystko na odwrót hi hi hi
    • krzysztof-lis Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 09.03.10, 21:51
      > Wygląda na to,ze to nie kwestia ilosci lat z ta sama osoba,a
      > temperamentu.

      Ale także tego, jaka jest ta osoba.

      Bo jak nudna, brzydka, tłusta i obleśna, to nawet temperamentnemu się nie chce.
      • anital36 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 09:19
        krzysztof-lis napisał:

        > > Wygląda na to,ze to nie kwestia ilosci lat z ta sama osoba,a
        > > temperamentu.
        >
        > Ale także tego, jaka jest ta osoba.
        >
        > Bo jak nudna, brzydka, tłusta i obleśna, to nawet temperamentnemu

        się nie chce.

        Zgadzam się z Krzyskiem jesli ta osoba ma coś w sobie ten skeksapil ,jest wesoł to zawsze mężczyznę ciągnie do takiej kobiety !!!
        A dziś właśnie jest dzień mężczyzny warto zrobić naszym Panom jakąś niespodziankę ;)
        >
      • stinefraexeter Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 10:12
        No tak, bo ci wszyscy ludzie po pięćdziesiątce, sześćdziesiątce, itd. to
        oczywiście chodzące piękności.

        Wydaje mi się, że chodzi o co innego. O swego rodzaju radość życia, o której
        ktoś już wspominał. O poczucie bliskości z partnerem. Wtedy zmarszczki, brzuszki
        i łysiny nie przeszkadzają.

        No ale jak ktoś pisał powyżej: wielu młodych ludzi w wieku 30, 40 lat żyje w
        stanie ciągłego niezadowolenia i frustracji. Nic ich nie cieszy, partner wkurza,
        pędzą za tym, czego nie mają i wciąż mają wrażenie, że "they could have done
        better". Nie umieją bądź nie chcą cieszyć się tym co i teraz. A to się przekłada
        również na seks.
        • deodyma Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 10:17
          lepiej bym tego ujac nie mogla:)
          dokladnie o to mi chodzilo.
          • glamourous Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 12:34
            Moim zdaniem tu zupelnie nie o to chodzi. Takiego ogolnego zadowolenia z zycia
            nie da sie przelozyc na wysoki/niski temperament. Znam wielu w miare
            szczesliwych ludzi, ktorzy nie sa wcale ogierami w stalych zwiazkach oraz vice
            versa - facetow, ktorzy wlasnie stresy zyciowe (niepowodzenia w pracy itp)
            odreagowuja seksem. Powtarzam wiec raz jeszcze : to czy ma sie ochote na stara
            zone czy meza zalezy od krecenia oraz od TYPU SEKSUALNOSCI.
            Zeby sie juz nie powtarzac o tym na jakiej zasadzie funkcjonuja tacy ludzie,
            wklejam moj post z watku obok :

            Tak sie wlasnie objawia wysokolibidowa wysokoerotycznosc. Wiele
            razy analizowalismy juz ten temat na forum, z udzialem miedzy innymi
            nieocenionego Avide :-) Wysokoerotyczni maja seks w glowie, na "pulpicie" -
            wystarczy jedno male klikniecie zeby odpalic program. Nie trzeba mozolnie szukac
            i wygrzebywac ochoty na seks gdzies w czelusciach twardego dysku, ze posluze sie
            takim porownaniem, w stosunku do niskoerotycznych. Wysokoerotyczni podniecaja
            sie latwo i byle czym, przyslowiowe wszystko im sie z dupa kojarzy. Czesto maja
            tez wiekszy apetyt na seks niz mozliwosci przerobowe - to tlumaczy, ze czasem sa
            padnieci, zmeczeni - ale ochota jest. Sa tez najwierniejszymi klientami Viagry,
            bo nawet kiedy w pewnym wieku cialo odmawia juz posluszenstwa, to "seks na
            pulpicie" i permanentna ochota rodzaca sie w glowie sprawia ze ochoczo gnaja do
            apteki po pigulki - mimo ze w lozku czeka na nich niekoniecznie 20 letnia Miss
            Universum, tylko opatrzona wieloletnia zona ktorej teoretycznie juz od dawna nie
            powinni pragnac ;-) Bo wysokoerotyczni nie sa uzaleznieni od coraz to nowych
            stymulacji. Oni maja wysoka wrazliwosc na bodzce erotyczne po prostu, jakie by
            one nie byly. Ba, nie potrzebuja nawet zadnych specjalnych podniet z zewnatrz,
            bo sami potrafia sie skutecznie nakrecac na udany seks.

            • dunajec1 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 15:50
              Glamourous, calkowicie sie zgadzam,sam tak mam,juz czy dopiero 33
              lata po slubie,a niech tylko dotkne zony juz gotowy,nie powiem ile
              razy na tydzien bo i tak nie uwierzycie.
        • songo3000 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 12:25
          Dobrze powiedziane :) Trza cieszyć się pięknem świata naokoło nas. Jest go tak wiele, wystarczy chcieć dostrzec.
        • aandzia43 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 12:32
          > Wydaje mi się, że chodzi o co innego. O swego rodzaju radość życia,
          o której
          > ktoś już wspominał. O poczucie bliskości z partnerem. Wtedy
          zmarszczki, brzuszk
          > i
          > i łysiny nie przeszkadzają.

          Dokładnie. Jako pani w wieku już chyba średnim potwierdzam z wyżyn
          swych 46. lat:-) Radość życia, bliskość z partnerem i jako takie
          zdrowie fizyczne.
          • aandzia43 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 12:42
            No tak, przeczytałam post Glam i dorzucam (bo zapomniałam, chyba
            starcza skleroza;-) - i oczywiście wysokoerotyczność.
      • czarownica77777 Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 10.03.10, 14:19
        mój facet mawia; nie wystarczy lubić seks ważne jest to co masz w głowie o czym
        myślisz, by było zajebiście hi hi
    • zakletawmarmur Re: Nie wszyscy faceci tak maja.... 09.03.10, 21:54
      Ja też znam takie pary. Znajomy mojego faceta- pod piędziesiątkę a
      do tej pory potrafi się codziennie bzykać. I to z żoną równolatką, z
      którą jest ćwierć wieku! Łezka się w oku kręci:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja