Zbyt dumna żeby prosić o seks...

09.03.10, 12:50
Problem jak wiele innych tutaj- posucha w małżeńskim łożu...
Nie proszę i nie będę prosić o seks! Nie to nie! Fizycznie dam radę,
psychicznie mnie to trochę wyniszcza bo nie myślę o niczym innym jak
tylko ile to już dni bez zbliżenia,ale cóż... (I choć coś mi mówi-
"Sabo! Ludwiku Dorn! nie idżcie tą drogą" ;) to jednak duma wygrywa!
I nie nawidzę się za to!
    • aneta-skarpeta Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 13:12
      generalnie jestem przeciwna tłamszeniu wszelkich problemów w sobie

      nic to nie daje

      jestem za tym, zeby jednak mówic, co nam na wątrobie lezy. Wieksze
      prawdopodobieństwo, że coś sie poprawi- chyba że typ umie czytac w
      myslach;)

      nie trzeba od razu sie poniżać, płaszczyć, błagać- trzeba normalnie
      pogadać...jak najszczerzej- zawsze to lepsze niz "czekanie"
    • gomory Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 13:33
      Zawsze mozesz wypowiedziec komunikat tylko o tym co czujesz i nic
      wiecej. Od tego korona z glowy spasc Ci nie powinna. Nie musisz sie
      od razu przymilac czy dopominac seksu.
      Szansa, ze zmieni to Twoja sytuacje jest wprawdzie nikla, ale
      ocalisz swa dume podwojnie. Wyglaszajac to odpowiednio mozesz wrecz
      dodatkowo stac sie bardziej wyniosla kobieta.

    • gardenersdog Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 20:24
      Ty zbyt dumna, żeby prosić, on zbyt dumny, żeby wykonywać "te śmieszne ruchy" :D
    • zakletawmarmur Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 20:44

      Ale dostrzegasz subtelną różnice w "proszeniu" o seks a
      normalnym "proponowaniu" seksu facetowi? Przecież w tym drugim
      przypadku nie ma nic poniżającego:-) Już bardziej poniżające wydaje
      mi się siedzenie cicho, gdy aż człowieka skręca z niezaspokojenia.
    • duzymietek Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 21:11
      A Twój facet wie chociaż o problemie czy jesteś także zbyt dumna, by mu to jasno
      zakomunikować?
      • mwiktorianka Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 21:45
        A uważacie za normalne to,że to zawsze kobieta prosi/proponuje
        seks/Bo ja mysle,że normalnie jest wtedy,gdy robia to oboje9każde
        wtedy gdy ma na to ochote).Jesli jedna ze stron nigdy nie inicjuje
        zblizen to moze dlatego,że ich nie chce.
        • duzymietek Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 09.03.10, 22:09
          Oczywiście że obydwoje powinni inicjować, ale wtedy jest pełna zgoda i nie pisze
          się pełnych żalu postów na tym forum:)
          Jeżeli więc jedna strona nie inicjuje to moim zdaniem trzeba się zmierzyć z
          problemem poprzez wyjaśnienie sobie dlaczego tak jest. A już absolutnym minimum
          jest jasne zakomunikowanie partnerowi, że jest problem.
    • candyca Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 05:31
      Prosilam,juz nawet nie wiem ile razy maz odeslal mnie z kwitkiem.
      Gdy przestalam to mam co "chcialam" czyli 3minutowe nic raz lub dwa
      w miesiacu.
      Cialo cialem,daje rade ale dusza padla z tesknoty za porzadnym
      rz...em.
      • dior-ka Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 09:50
        Po pierwsze nikt tu nie jest pełny żalu, a już napewno nie ja. To
        raczej ciekawość dlaczego Jemu tego seksu nie brakuje i kiedy
        zacznie..? Zaraz mnie zaciukacie bo nie opowiedziałam całej naszej
        historii tzn. ze poznalismy się tam i tam, robiliśmy to dziesiątki
        razy dziennie, w ogóle to zawsze było bajecznie i nagle coś pierdut
        czy coś. I nie opowiem! Nie to jest istotne. To co napisałam to
        jasny komunikat o tym co w danej chwili czułam i to mój sposób na
        sytuację która zaistniała. Potrzebowałam to napisać, a i rozmowa
        zbliża się wielkimi krokami.
        *do zakletawmarmur- Czy proponowanie to to samo co zaproszenie?
        jeśli tak to proponowałam.
        *do candyca-Nie traktuję seksu jako obowiązku małżeńskiego- w Twoim
        przypadku wolałabym nie mieć nic, a i dumę zachować.


        • duzymietek Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 10:58
          > Po pierwsze nikt tu nie jest pełny żalu, a już napewno nie ja.
          no cóż pierwszy post dla mnie mówi co innego...

          > raczej ciekawość dlaczego Jemu tego seksu nie brakuje i kiedy
          > zacznie..?
          Problem w tym, że przyczyn może być tysiące i to bardzo różnej natury. Może mieć
          podłoże chorobowe, psychiczne, wpadnięcie w rutynę, problemy w pracy, zdrada itp
          itd. A kiedy mu się zachce? Może jutro a może nigdy (osobiście stawiam, że
          nieprędko).

          > ... I nie opowiem! Nie to jest istotne...
          > ... Potrzebowałam to napisać, a i rozmowa
          > zbliża się wielkimi krokami.

          Jak widać nie tylko od swojego faceta oczekujesz jasnowidzenia ale także od
          forumowiczów.
          Pogadaj z nim, dowiedz się dlaczego tak jest i spróbujcie razem znaleźć wyjście
          z tej sytuacji. Bo wg mnie twoja postawa czyli "nie chce to nie i będę cierpieć
          ale się nie zniżę do rozwiązania problemu" jest dziecinadą.
          • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 11:32
            Jestem w mniejszosci ale mi sie postawa Autorki watku podoba.
            Podoba mi sie, ze nie wytrzasnela na swiatlo publiczne wszystkich
            osobistych brudow. Tego az nadto w sasiednich watkach i mozna
            zemdlec od zatechlych zapaszkow.
            Podoba mi sie, ze przyjela taka postawe, milczy, obserwuje i czeka.
            W dobie porad dla cosmogirl w typie: rozkracz sie na stole wsrod
            salatki z krabow i polewaj oliwa z pierwszego tloczenia krzyczac:
            zrob mi cunnilungis z podgryzaniem clitoris!, wsrod tej
            mcdonaldyzacji intymnosci, postawa pelna godnosci, glupotą jest
            nazywana- litosci!

            Problem jest w tym, aby powrocil seks, a nie w Jej postawie wobec
            braku seksu.

            Ode mnie, pod rozwagę:
            Cenie sobie ogolna rade w rozwiazywaniu wszystkich problemow w
            zwiazkach, ktora brzmi mniej wiecej tak:
            Przemyśl sytuacje pod kątem, tego co TY robisz i co mozesz zrobic w
            tej sytuacji i dla jej zmiany. Zaś kiedy rozpoczniecie rozmowe na
            temat problemu unikaj zwrotów: "bo Ty zawsze/ bo Ty nigdy..." za to
            staraj sie jak najwiecej zdan zaczynac od:
            " ja chciałabym, ja odczuwam, ja chce abys dowiedzial
            sie/zrozumial, co ja odczuwam".

            Takie ustawienie rozmowy sprawia, ze ma ona efekty.
            Rozmowe dla narzekania mozna zawsze przeprowadzic z przyjaciolka lub
            ew. pamietnikiem albo na Forum, ale to juz zrobilas, a teraz kolej
            rozwiazac problem, czego bardzo zycze!

            duze pozdro!!!
            • dior-ka Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 11:41
              Dziękuję,
              za zrozumienie i za rady :)
              Pozdrawiam
              • songo3000 No to masz już jednego klakiera :) 10.03.10, 12:20
                Ciesz się nim, zbyt dużo tu ich nie będzie.
            • aandzia43 Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 12:39
              sisi_kecz napisała:

              > Jestem w mniejszosci ale mi sie postawa Autorki watku podoba.
              > Podoba mi sie, ze nie wytrzasnela na swiatlo publiczne wszystkich
              > osobistych brudow. Tego az nadto w sasiednich watkach i mozna
              > zemdlec od zatechlych zapaszkow.

              Jeszcze nei widziałam skutecznych porządków w zabałaganionej szafie
              bez wywalenia wszystkich łachów na podłogę.
              • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 12:55
                Prosze czytac dokladnie zanim sie zripostuje, napisałam o wywalaniu
                z szafy na publiczny widok.
                Jestem jak najbardziej za gruntownymi porzadkami w zaciszu domowym.
                Nie podoba mi tylko sie totalny ekshibicjonizm, kiedy jako czytelnik
                zostaje poddana probie, ile jeszcze intymnych detali wytrzymam zanim
                autor/ka dojdzie (sic!) do meritum.

                Wiec cenie u dior-ki, ze napisała konkrety i nie jestem ciekawa, jak
                oni sie poznali albo ilu miala przedtem ;)

                No i kibicuje Jej w tych porzadkach, ale sie nie wyrywam do
                wlasnorecznego sprawdzania czy te majty sie juz rozeszły, po prostu
                czekam z nadzieja, ze powie- mam juz poukładane !;)

                duze pozdro!!!
                • aandzia43 Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 13:23
                  > Wiec cenie u dior-ki, ze napisała konkrety i nie jestem ciekawa,
                  jak
                  > oni sie poznali albo ilu miala przedtem ;)

                  Diorka nie napisała nic, poza tym, że u niej posucha, i że ona jest
                  zbyt dumna, by żebrać. To nie są konkrety na forum dyskusyjne.
                  Pomyliłyście fora.

                  > Nie podoba mi tylko sie totalny ekshibicjonizm, kiedy jako
                  czytelnik
                  > zostaje poddana probie, ile jeszcze intymnych detali wytrzymam
                  zanim
                  > autor/ka dojdzie (sic!) do meritum.

                  To nie czytaj, tylko udaj się na forum o hodowli kwiatów. Tam nie ma
                  "smrodków" narażających twój nos na próbę.
                  • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 13:35
                    Uwielbiam, gdy ktos samozwanczo robi za selekcjonera na bramce i
                    decyduje dla kogo jest to Forum, a kto powinien je opuscic:)))

                    Jest wakat na stanowisku opiekuna forum, zglos sie tam andziuu i
                    koniecznie napisz w swojej aplikacji,
                    jakie kryteria proponujesz dla Uzytkownikow:
                    ze maja opisac szczegolowa autobiografie,
                    z ochota poddawac sie doglebnej psychoanalizie przez domoroslych
                    terapełtuff,
                    oraz zawsze zgadzac sie Twoja ocena, co jest istotnym faktem, a co
                    nie.

                    A jak Ci nie zaproponuja tego stanowiska, to przyjdz do mnie, powiem
                    Ci, co to jest moderacja na forum.

                    duze pozdro!!!
                    • bi_chetny Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 14:40
                      forum jest ANONIMOWE, dlatego to nie to samo co publiczne pranie brudów. Jak
                      można coś radzić, skoro nie wiemy nic ?
                      chyba tylko kolację ze świecami albo romans.
                      nie chcesz, nie pisz, nie czytaj - wstęp tu jest dobrowolny, wyjście też.
                    • songo3000 Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:04
                      A ja uwielbiam jak ktoś robi z siebie męczennika nieistniejących problemów. Pomyliło Ci się trzymanie tu kogoś na siłę z kopem w dupę.
                      • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:33
                        Nie,
                        to Tobie, bi i andzii pomylilo sie pisanie opinii wlasnej z pisaniem
                        pod publiczke.

                        Nie wiem, czy Ci warto opuszczac stanowisko w lozy szydercow, bo
                        opieka nad forum to w wiekszosci zmudna robota i juz sie tak nie da
                        blyszczec jak psu...nos ;)

                        Jakos udalo mi sie napisac porade dla dior-ki pomimo skandalicznych
                        brakow opisow scen w jej poscie, ale jak widac te "momenty"
                        opuszczacie w czytaniu na korzysc innych momentow.;)

                        duze pozdro!!!
                        • mujer_bonita Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:37
                          sisi_kecz napisała:
                          > Jakos udalo mi sie napisac porade dla dior-ki pomimo skandalicznych
                          > brakow opisow scen w jej poscie, ale jak widac te "momenty"
                          > opuszczacie w czytaniu na korzysc innych momentow.;)

                          Poradę to można i bez przeczytania jednego słowa napisać. Pytanie jak trafną?

                          Lekarz bez wywiadu diagnozy nie postawi ale Sisi lekarza zawstydzi :P
                          • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:52
                            Rzecz w tym, ze ja diagnozy nie stawiam.
                            Nie mam tyle zadufania zeby oceniac i wyrazac opinie, dlaczego u
                            kogos jest bryndza z seksem, od tego jest tu wiele innych wybitnych
                            jednostek;

                            Czy porada cos pomoze, to przy zadnej poradzie nie ma gwarancji.

                            I to moze byc porada uprzedzona wywiadem- rzeką albo kilkoma
                            zdaniami, zalezy co komu wystarcza, co uwaza za istotny fakt i
                            wreszcie na czym sie koncentruje.

                            Musicie sie z tym pogodzic, ze w tym co opisala dior-ka znalazlam
                            wystarczajaco duzo tresci i przestac sie kompromitowac wlasnym
                            brakiem inwencji jesli nie opisano tutaj pelnej wersji zdarzen.

                            Najwiecej przekazu odnalazlam w ostatnim zdaniu dior-ki: I
                            nienawidze sie za to!
                            Kto po takim zdaniu odsyla ja z tego forum, jest ograniczonym
                            palantem.

                            duze pozdro!!!
                            • mujer_bonita Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:56
                              sisi_kecz napisała:
                              > Musicie sie z tym pogodzic, ze w tym co opisala dior-ka znalazlam
                              > wystarczajaco duzo tresci i przestac sie kompromitowac wlasnym
                              > brakiem inwencji jesli nie opisano tutaj pelnej wersji zdarzen.

                              No właśnie nie znalazłaś. Udzieliłaś porady 'ogólnej', która pasuje do wszystkiego. 'Zastanów się i porozmawiaj'. Dokładnie to samo mogłabyś napisać nie przeczytawszy ani słowa ;)
                              • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 16:10
                                Ok, napisalam ogolna porade, dodalam ze nie powinna sie wstydzic
                                tego, ze nie chce prosic o seks, i powstal atak, ze jak mozna cos
                                pisac i popierac, jesli laska sie nie rozpisala czy on moze ma
                                opryszczke...

                                Porada na forum to nie gabinet seksuologa, co tutaj konkretniejszego
                                mozna uzyskac niz wsparcie. Kolacja przy swiecach i koronkowa
                                bielizna to faktycznie konkretniej ale czy lepiej?

                                Dajmy sobie luz nawzajem, na to co sie opisuje w swoim watku, ile i
                                jak. Chyba ze rzeczywiscie mamy tu jakis szablon wpisow i kto sie
                                nie dopasuje ten nie wart ni słóweczka w odpowiedzi.

                                duze pozdro!!!
                            • songo3000 Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 15:59
                              Wiesz, pewnie jestem ciemny ale sytuacja takowa:

                              [wpis]Słuchajcie mam problem[koniec wpisu]
                              [odpowiedź]Ok, rozumiem, RADZĘ zrobić tak i tak....

                              budzi mój jakiś takiś, eee... niedosyt. Ale co jak tam wiem, przecież nawet piątki nie przybijam każdej zbłąkanej owieczce tu zaglądającej, buu.
                              • arronia Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 16:51
                                > Wiesz, pewnie jestem ciemny ale sytuacja takowa:
                                >
                                > [wpis]Słuchajcie mam problem[koniec wpisu]
                                > [odpowiedź]Ok, rozumiem, RADZĘ zrobić tak i tak....
                                >
                                > budzi mój jakiś takiś, eee... niedosyt.

                                Sytuacja takowa to przede wszystkim zaproszenie dla wszystkich, którzy mają
                                gotową receptę na wszystko. Znają prawdę a nawet superprawdę. Dla jednych to
                                będzie "pożądanie musi wygasnąć", dla innych "komunikaty typu rulez", dla innych
                                "pasztet sam sobie winny". Ot, pisanina dla pisaniny, głównie dla zaspokojenia
                                własnej potrzeby podzielenia się odkryciem panaceum.

                                Jak ktoś czuje potrzebę powiedzenia innym, że ma problem, ale bez wchodzenia w
                                szczegóły, bez proszenia o radę, polecam instytucję bloga. Autor sam sobie
                                sterem, żeglarzem, okrętem. A czasem i czytelnikiem ;)
                        • druginudziarz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 12.03.10, 23:59
                          sisi_kecz napisała:

                          > Nie,
                          > to Tobie, bi i andzii pomylilo sie pisanie opinii wlasnej z pisaniem
                          > pod publiczke.
                          >
                          > Nie wiem, czy Ci warto opuszczac stanowisko w lozy szydercow, bo
                          > opieka nad forum to w wiekszosci zmudna robota i juz sie tak nie da
                          > blyszczec jak psu...nos ;)
                          >
                          > Jakos udalo mi sie napisac porade dla dior-ki pomimo skandalicznych
                          > brakow opisow scen w jej poscie, ale jak widac te "momenty"
                          > opuszczacie w czytaniu na korzysc innych momentow.;)
                          >
                          > duze pozdro!!!

                          :))
                          Równie dobrze mogłaś poradzić wypicie szklanki wody o północy, tyle samo to
                          mniej więcej warte.
                          • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 13.03.10, 00:09
                            w naszym społeczeństwie połowa to tacy geniusze, co sami nic nie
                            robią ale każdego skrytykują od góry do dołu.

                            może pierwszy nudziarz wpisze coś na rzeczy, bo drugi nudziarz się
                            nie popisał.
                            zieeew.
                    • songo3000 Aplikuję na selektora ;) 10.03.10, 15:06
                      Bójcie się ;D

                      Żeby było bardziej demokratycznie proponuję kontrkandydata - Superprawdę :PPP
                    • zakletawmarmur Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 16:43
                      > Uwielbiam, gdy ktos samozwanczo robi za selekcjonera na bramce i
                      > decyduje dla kogo jest to Forum, a kto powinien je opuscic:)))

                      Ależ Andzia Cię stąd nie wygania. Wyraziła jedynie swoje zdanie,
                      pokazała inną możliwość rozwiązania Twojego problemu (małej
                      tolerancji dla szczegółowych opisów tych wszystkich brudnych
                      rzeczy). IMO zrobiła to w mało agresywny sposób, mniej agresywny od
                      Twojej wypowiedzi. Jej post nie ma nawet zbytniego emocjonalnego
                      zabarwienia. W przeciwieństwie do Twojego:-)

                      > jakie kryteria proponujesz dla Uzytkownikow:
                      > ze maja opisac szczegolowa autobiografie,
                      > z ochota poddawac sie doglebnej psychoanalizie przez domoroslych
                      > terapełtuff,

                      Ależ nikt nikomu nie każe pisać na forum! Tylu wykwalifikowanych
                      speców czeka na nowych klientów. My mamy z reguły tylko
                      doświadczenie życiowe i własne przemyślenia. W dobie papierologii
                      faktycznie ktoś może dojść do wniosku, że to niewiele:-) Z jakiś
                      powodów ludzie chcą tu pisać. Może tylko dlatego, że my jesteśmy "za
                      darmo" a może dlatego, że czasami coś sensownie doradzimy? Jeśli
                      ktoś tego nie docenia to po co ma marnować nasz i swój czas? Niech
                      idzie do specjalisty:-)

                      > ze maja opisac szczegolowa autobiografie,

                      Bo "u nas" są podobne zasady jak u terapeuty. Też trzeba o wszystkim
                      powiedzieć, nawet o sprawach najintymniejszych. Jeśli ktoś nie chce
                      tego czytać/słuchać to faktycznie powinien omijać takie fora/zawody.
                      Wyobrażasz sobie, ginekologa, który brzydzi się cipek? Taka osoba
                      nawet fora o takiej tematyce powinna omijać:-) Dla własnego dobra i
                      dobra reszty forumowiczów:-)
                      • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 20:13
                        Zakleta, super ze robisz za adwokata andzii, ale sie nie
                        przygotowalas.
                        Musialabym miec duzo dobrej woli, co najmniej tak duzo jak Ty, aby
                        slow andzii : "pomyliłyscie forum, udaj sie na forum o hodowli
                        kwiatow" nie odebrac jako zachety do nieudzielania sie w tym miejscu.

                        To, ze andziaa, wg Ciebie, poswiecila swoje cenne przemyslenia na
                        okreslenie mojego problemu (a raczej jego wymyslenie, bo ja z zadnym
                        problemem sie w tym watku nie zglaszam), oraz zapodala swoja
                        wzkazowke do wyjscia- bez bluzgow i otwartego jadu, to tylko kwestia
                        formy, nie tresci.
                        W tresci komunikat brzmi: nie podoba sie, to wy..dalaj.

                        Moje posty sa emocjonalne, bo jestem temperamentna, empatyczna i jak
                        juz cos robie to sie angazuje. Osobiscie nie doswiadczylam jeszcze
                        sytuacji aby partner odmawial mi seksu, ale klopoty w zwiazku
                        dotykaja kazdego i potrafie wczuc sie w sytuacje dior-ki, nawet
                        jesli nie opisze ona mi swoich ostatnich paru miesiecy minuta po
                        minucie.

                        Nigdzie nie napisalam, ze kazdy powinien pisac dyskretnie, z klasa,
                        zachowujac pewien zakres spraw dla siebie.
                        Pisalam, ze w ascetycznym poscie dior-ki nie ma nic zlego, i ze bez
                        wybebeszania sie do podszewki, tez mozna swoj problem opisac.

                        Komus latwo przychodzi opowiadanie obcym ludziom o sobie, ktos inny
                        tego nie lubi, ale obydwoje potrzebuja pomocy.
                        Nie jest w porzadku stawiac taki warunek: opowiedz wszystko albo
                        zmien forum, bo to wlasnie swiadczy o: nietolerancji, waskich
                        horyzontach, czy o agresji wobec innosci, ktora nie jest taka
                        jak "naszość".

                        Skupcie sie na dior i jakos konstruktywnie wykorzystajcie zbior
                        doswiadczen i przemyslen. Niepotrzebnie wtracilam tu swoje trzy
                        grosze, co wywołało drakę w bezseksownej dzielnicy, a dziewczyna
                        przyszla z problemem i czeka...
                        <eot>

                        duze pozdro!!!
                        • songo3000 LOL, następna :))) 10.03.10, 20:29
                          sisi_kecz napisała:

                          > Zakleta, super ze robisz za adwokata andzii, ale sie nie
                          To się nazywa 'syndrom oblężonej twierdzy' JA kontra wszyscy....
                          A wiesz, że nawet brak prezydenta PE tak ma?

                          > W tresci komunikat brzmi: nie podoba sie, to wy..dalaj.
                          Najwyraźniej widzisz co chcesz zobaczyć. Jakoś dla innych niebo jest niebieskie.

                          > Moje posty sa emocjonalne, bo jestem temperamentna, empatyczna
                          Sprawdź sobie w wikipedii co to znaczy empatia. Podpowiem, że nie jest to wylewanie niegatywnych emocji na innych.

                          > juz cos robie to sie angazuje. Osobiscie nie doswiadczylam jeszcze
                          > sytuacji aby partner odmawial mi seksu, ale klopoty w zwiazku
                          > dotykaja kazdego i potrafie wczuc sie w sytuacje dior-ki, nawet
                          > jesli nie opisze ona mi swoich ostatnich paru miesiecy minuta po
                          > minucie.
                          Aha. Czyli z Ciebie nie tylko empatka ale też jasnowidz? A to przepraszam. Nic już nie napisze bo i po co - i tak to przewidzisz lub 'wyczujesz'....
                          • sisi_kecz Re: LOL, następna :))) 10.03.10, 20:37
                            j.w.
                            eot
                            • bi_chetny Re: LOL, następna :))) 10.03.10, 22:06
                              skąd to się bierze ? za mało jarzyn ?
                        • zakletawmarmur Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 23:00
                          > Musialabym miec duzo dobrej woli, co najmniej tak duzo jak Ty, aby
                          > slow andzii : "pomyliłyscie forum, udaj sie na forum o hodowli
                          > kwiatow" nie odebrac jako zachety do nieudzielania sie w tym
                          miejscu.

                          > Moje posty sa emocjonalne, bo jestem temperamentna, empatyczna i
                          jak
                          > juz cos robie to sie angazuje.

                          Sposób postrzegania wielu rzeczy może się zmieniać w zależności od
                          naszych emocji. Ciesze się, że przynajmniej dostrzegasz to, że
                          piszesz bez przeanalizowania problemu tylko pod wpływem emocji.

                          Andzia przekazała Ci co najwyżej komunikat "nie chcesz czytać o
                          ruchaniu, idź na forum o wędkowaniu". To szczera prawda. Tu
                          rozwiązujemy problemy seksualne, w takich przypadkach trzeba się
                          odsłonić i napisać coś intymnego. Jeśli ktoś nie chce czytać/pisać o
                          cipkach nie powinien wchodzić na forum o tematyce ginekologicznej,
                          bo się przerazi. Nie ma sensu doszukiwać się w tym złośliwości:-)

                          > Moje posty sa emocjonalne, bo jestem temperamentna, empatyczna i
                          jak
                          > juz cos robie to sie angazuje. Osobiscie nie doswiadczylam jeszcze
                          > sytuacji aby partner odmawial mi seksu, ale klopoty w zwiazku
                          > dotykaja kazdego i potrafie wczuc sie w sytuacje dior-ki, nawet
                          > jesli nie opisze ona mi swoich ostatnich paru miesiecy minuta po
                          > minucie.

                          To możemy tylko pozazdrościć Twojemu mężczyźnie, że trafiła mu się
                          taka atrakcyjna i temperamentna dziewczyna:-)

                          > Komus latwo przychodzi opowiadanie obcym ludziom o sobie, ktos
                          inny
                          > tego nie lubi, ale obydwoje potrzebuja pomocy.
                          > Nie jest w porzadku stawiac taki warunek: opowiedz wszystko albo
                          > zmien forum, bo to wlasnie swiadczy o: nietolerancji, waskich
                          > horyzontach, czy o agresji wobec innosci, ktora nie jest taka
                          > jak "naszość".

                          Nie czytałam dokładnie wszystkich wypowiedzi ale nie zauważyłam,
                          żeby ktoś obrażał tych "tajemniczych". Brak chęci do wyartykułowania
                          problemów seksualnych można potraktować jako cechę osobniczą ale
                          można też potraktować jako "problem". Czy utwierdzanie kogoś w
                          zahamowaniach wynika z empatii? Tak to wygląda na forach np. dla
                          aseksualnych, którzy wzajemnie wspierają się w budowaniu niechęci do
                          seksu... Nie mam nic przeciwko, jednak jeśli jakiś aseksualny idzie
                          do terapeuty, to musi się liczyć z tym, że ten nie będzie chciał go
                          utwierdzać w przekonaniu, że "seks jest zły". Fakt, że autorka nawet
                          na anonimowym forum nie potrafi napisać o seksie już może o czymś
                          świadczyć...

                          Taka jest zresztą zasada, jeśli nie chcemy pokazywać cipki to nie
                          liczymy, że pan ginekolog pomoże nam z problemami zdrowotnymi...

                          > Skupcie sie na dior i jakos konstruktywnie wykorzystajcie zbior
                          > doswiadczen i przemyslen. Niepotrzebnie wtracilam tu swoje trzy
                          > grosze, co wywołało drakę w bezseksownej dzielnicy, a dziewczyna
                          > przyszla z problemem i czeka...

                          My naprawdę próbujemy komuś pomóc i chcemy to robić na tyle dobrze,
                          na ile jestemy w stanie. Możemy więc oczekiwać od osoby, która
                          świadomie zwraca się z problemem, że powie nam o sobie "coś więcej".
                          Nie musi od razu zajeżdżać ginekologicznymi opisami. Ginekolog też
                          może wymagać pewnych wstydliwych czynności od pacjentki, jeśli ta
                          oczekuje jego porady:-)

                          > Nigdzie nie napisalam, ze kazdy powinien pisac dyskretnie, z
                          klasa,
                          > zachowujac pewien zakres spraw dla siebie.
                          > Pisalam, ze w ascetycznym poscie dior-ki nie ma nic zlego, i ze
                          bez
                          > wybebeszania sie do podszewki, tez mozna swoj problem opisac.

                          Ja nie zarzucam Ci, że napisałaś, jak powinniśmy pisać:-)
                          • sisi_kecz Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 11.03.10, 09:42
                            j.w.
                            eot

                            (można prosić moda o wykoszenie z watku offtop'ów ?)
                            • songo3000 Co za hipokryzja 11.03.10, 10:20
                              No proszę, empatyczna księżniczka okazała się ... zwykła księżniczką na ziarnku grochu. Jak tylko skończyły się argumenciki a może i zasób słów to po prostu rzuca EOT-ami na lewo i prawo.

                              I jeszcze śmie zarzucać innym, że ją tu kneblują. Prawdziwa hipokrytka z ciebie. Dawno już tu takiej nie było.
                              • sisi_kecz Re: Co za hipokryzja 11.03.10, 10:32
                                Nigdy mi sie nie konczy zasob slow, a juz na pewno nie jestem
                                ksiezniczką, (ewentualnie krolewna z drewna do mnie pasuje;) umiem
                                paplac bez konca,
                                ale widzisz, mam wybor i korzystam z niego.
                                Sorry, ze nie po Twojej mysli- zycie jest ciezkie ;)

                                Chetnie sie z Toba bede wykłócać o kazde slowko i jego interpretacje
                                do us...nej smierci, ale możę w jakims Twoim wątku, bo tutaj to
                                niekoleżeńskie tak zbaczać z toru,
                                takze... do zobaczenia na innej ubitej ziemi :)

                                duze pozdro!!!
                                • mujer_bonita Re: Co za hipokryzja 11.03.10, 12:55
                                  sisi_kecz napisała:
                                  > (ewentualnie krolewna z drewna do mnie pasuje;) umiem
                                  > paplac bez konca,

                                  I tym się chwalisz???????? WOW!
                              • zakletawmarmur Re: Co za hipokryzja 11.03.10, 15:22

                                Daj spokój Songo. To jedna z tych "młodych gniewnych". Jeszcze nie
                                wie o co walczy ale już wie, że jest na "nie". Też taka kiedyś
                                byłam. Miło powspominać te beztroskie czasy:-)
                                • songo3000 Re: Co za hipokryzja 12.03.10, 00:15
                                  Już się nasyciłem ;)

                                  Faktycznie, ta 'niespożyta witalność' dla lepszej sprawy jest fascynująca. Dlatego tak miło było podpuszczać koleżankę :)
        • zakletawmarmur Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 10.03.10, 16:57
          > *do zakletawmarmur- Czy proponowanie to to samo co zaproszenie?
          > jeśli tak to proponowałam.

          Co to dokładnie znaczy "zaproszenie"? Proponować można na przeróżne
          sposoby, niekoniecznie werbalnie. Można się zacząć po prostu do
          faceta dobierać:-)
    • ciezka_cholera Definicja DUMY 10.03.10, 12:31
      Jest to tajemnicza cecha, ktora pozwala jej posiadaczowi uzasadnic dowolnie
      wybrane zyciowe zaniechanie (bez koniecznosci przytaczania jakichkolwiek
      racjonalnych argumentow), jednoczesnie delikatnie dokopujac tym, ktorzy wybrali
      inaczej.
    • czarownica77777 Re: Zbyt dumna żeby prosić o seks... 11.03.10, 16:28
      Niżej rozwinęła się dyskusja prawie na wojennej ścieżce,że jesteś dumna i nie
      umiesz przedstawić problemu na temat seksu w twoim małżeństwie,może nie
      chcesz.Sporo w tym prawdy.Wnioskuję że jesteś nastawiona na branie i nie znosisz
      odmowy.Typowy wizerunek zimnej ryby.Fajnie że to dostrzegasz ale to za mało.By
      dostawać trzeba dawać.Również uczucia.Najwyrazniej liczyłaś na więcej uwagi ze
      strony męża, pochwały, prezenty itp,trudno to oceniać nie znając faktów , mało
      napisałaś. Życie to nie bajka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja