kriscross1
11.03.10, 14:58
jestesmy 12 lat po slubie.Ja jestem oficerem marynarki i plywam 4 na 4
miesiace.Jestesmy/bylismy wzorowym malzenstwem.Moje podejscie do seksu jest
normalne - nie za duzo - nie za malo.Zona - od poczatku twierdzila ze moze zyc
bez seksu , a wiec gdy mnie nie ma dla niej problem braku seksu nie istnieje ,
gdy jestem seks byl normalnie , choc zona nie jest demonem seksu (pozycja
klasyczna , zgaszone swiatlo , zero orala itp)Gdy wrocilem z ostatniego rejsu
- szok.Powiedziala mi ze nie kocha mnie , nie pociagam ja.Ranilem ja
psychicznie podczas seksu , stracila kobiecosc przy mnie.Mowi ze robila to
tylko dla mnie.Ukrywala to przez wiekszosc zwiazku i ostatecznie probowala to
zwalczyc .Niestety nie zwalczyla tego , zablokowala sie a teraz nie kocha mnie
, nie moge jej dotknac i chce zebym sie wyprowadzil.Nie chce slyszec o wizycie
u seksuologa.Nie moge jeszcze w to uwierzyc , to jakis zly sen.Jest dwojka
malych dzieci ktora mnie jeszcze trzyma przy zyciu.ROZUMIECIE COS Z TEGO?Ide
na fajke.....