po co facet nosi gumki w kieszeni...?

23.03.10, 14:16
Witam po raz pierwszy,mam pytanie zwłaszcza do mężczyzn. Po co facet
nosi gumki w kieszeni? Pan X jest w długoletnim związku, żona,
dzieci, dom, pies itp i nagle pewnego dnia żona znajduje w kieszeni
taką niespodziankę. Odpada sex z żoną spontaniczny gdzies w lesie
czy innym miejscu poza domem, więc tłumaczenie, że to na wszelki
wypadek nie wypala. Masturbacja przed własnym komp, w gumkach? Nie
chce mi się w to wierzyć, chociaz podobno niektórzy tak robią, bo
czyściej?:)No ale wtedy gumek nie trzeba nosić można zostawić w
domu. Zdrada ewidentna? Dodatkowo obciążający fakt, że facet lubi
erotyczne rozmowy przez gg i co jakiś czas jakaś nowa koleżanka się
przewija. Przeczucie mówi, że ostatnia wersja to pewniak na 100% a
Wy co o tym myślicie bo może faktycznie jest inne
wytłumaczenie.Pozdrawiam.
    • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 14:25
      jako kobieta mówie, że nie ma innego wytłumaczenia:) moze nawet nie
      zdradza ( jeszcze), ale czeka na pewno na okazje i chce byc na taką
      ewentualnośc przygotowany

      mój ex , gdy znalazłam gumke w samochodzie, próbował mi wmówić, że
      gumki należą do kolegi!!!!!
    • sisi_kecz Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 14:33
      A po stronie żony jest antykoncepcja?
      (jesli nie, to oczywista hipoteza, ze kupil w celu niemania
      kolejnych dzieci)

      A nie nabawił sie jakiegoś syfu i nie kupił dla ochrony żony?
      (mniej prawdopodobna hipoteza, ze pomyslal o zdrowiu zony ale
      mozliwe, a syfa nie musial łapać od innej)

      moze dostał na promocji takie gratisy?
      (przechodzil obok jakies demonstracji "pro" lub "anty" i mu wcisnęli
      do łapki)

      moze pomylił z gumami do zucia przy kasie?
      (podobne kolorowe opakowania i leżą koło siebie)

      moze zdradza i kupil do seksu z inną?
      (szukaj innego potwierdzenia, bo powyższe alternatywne rozwiązania
      to uliczka, w której może umknąć)

      nie zycząc złego wyjasnienia
      duze pozdro!!!
    • songo3000 Bo... jest się odpowiedzialnym 23.03.10, 14:33
      Gumki nosi się na wypadek nieplanowanego seksu z osobą, której się nie za bardzo ufa. Jakby nie patrzeć jest to oznaka przezorności i dojrzałości, również w stosunku do stałej partnerki. Spontanicznyi przygodny seks z definicji jest NIEPLANOWANY a posuwanie obcej niewiasty bez gumki to skrajna nieodpowiedzialność. To i TYLKO TO można wywnioskować z takiej sytuacji.

      Tylko kretyni mogą klepać gatki jak to pan w takiej sytuacji zdradza na 100% / 'na pewno' tylko wali konia w gumce.
    • gomory Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 14:43
      Moze to taki kawalarz? Mialem kolezke ktorego imprezowo-popisowym
      numerem bylo naciagniecie prezerwatywy na glowe, az do gornej wargi
      i tak dlugie wydmuchiwanie powietrza nosem az guma z hukiem
      peknie :). Mi np. sie zdarzylo zalapac na wersje reklamowa przy
      okazji roznych imprez. Slyszalem tez wytlumaczenie "koledzy mi
      wrzucili, jaja sobie robia". Jednak najwiekszym prawdopodobienstwem
      jest, ze ulegl argumentom gumkowego lobby o bezpiecznym seksie i
      nosi je na wszelki wypadek.
      • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 14:53
        takich kawalarzy to ja znałam pod koniec podstawówki:D

    • glamourous Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 14:52
      No wiec tak - sama kiedys znalazlam gumke, sztuk 1, w kieszeni eksa. Uslyszalam,
      ze to w pracy podwladni mu dali taki niby prezent "z jajem" w postaci butelki
      whisky + dolaczonej do niej prezerwatywy. A on, biedak, chcial byc mily, wiec
      schowal ja do kieszeni :-))) Piekne, swoja droga ;-)
      Potem of course okazalo sie, ze niewinny nie byl, a jakze :-)

      Druga podobna historia. Kolezanka znalazla w walizce podroznej z ktora maz
      jezdzil w delegacje paczke prezerwatyw. Zrobila mu karczemna awanture, ze sie
      puszcza na sluzbowych wyjazdach, podczas gdy on, biedny niewinny mis, szedl w
      zaparte ze gumki w walizce to pozostalosc z jego kawalerskiego zycia, ze po
      porstu zapomnial je wyjac i tak tkwily w tej walizce od lat ;-)
      Potem rowniez okazalo sie, ze zdradza.

      Moim zdaniem albo facet zdrade metnie planuje i gumki nosi na wszelki wypadek,
      albo zdrada juz w toku.
      • symmetryisall Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 15:08
        A ja kiedyś też miałem i też mi żona znalazła, a wytłumaczenie było tak głupie,
        że aż się dziwię, że uwierzyła - kiedyś tam był taki okres, że używaliśmy gumek,
        wyjeżdżaliśmy gdzieś i te gumki zabrałem, a potem spodnie trafiły do szafy z
        gumkami w kieszeni, i wychynęły stamtąd sporo później, także z gumkami, i te
        gumki się odnalazły w okolicznościach zupełnie z wyjazdem żadnym niezwiązanych.
        Nie mówię, że tak jest tutaj, ale różne opowiadacie sytuacje, to i ja opowiedziałem.

        A a propos tłumaczenia, że to kolegi, taką anegdotę opowiem - pracowałem na
        studiach będąc w jednym miejscu, gdzie z nudów zbieraliśmy i wieszaliśmy na
        tablicy korkowej ulotki z agencji. I jeden kumpel spoza tej pracy miał pod
        uczelnią duży wysyp ulotek pod wycieraczkami samochodów, więc raz pomyślał, że
        nam trochę nazbiera. I zaczął chodzić i je zbierać, i nakryła go przy tym jakaś
        koleżanka, żeby było śmieszniej taka, na której opinii mu zależało, i pyta go
        "Co ty robisz?", a on się zaczerwienił i mówi "To dla kolegi". :)

        A jeszcze @songo
        "Gumki nosi się na wypadek nieplanowanego seksu z osobą, której się nie za
        bardzo ufa."

        W sytuacji bycia w stałym związku/małżeństwie to już zakrawa o zdradę. W sensie
        zdeptania zaufania drugiej strony, nawet jeśli się fizycznie tych gumek nie użyło.
        • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 15:14
          u nas mam o tyle sprawę utrudnioną, że od jakiegos czasu ja sie nie
          zabezpieczam, a jeszcze potomka plodzic nie chcemy to musimy
          wspomagac sie gumkami

          i o ile on nie nosi, to mi sie zdarzyło wsadzic przezornie gumkę do
          toebki- a nóz zachce mu sie w lasku..więc biedak pewności mieć nie
          może jak znajdzie u mnie:D


          ale moj znajomy kiedys sie spotykał z kobietą- nie uzywali gumek,
          ale znalazł u niej przy łózku pudełeczko z kilkoma sztukami- nic nie
          powiedział, ale policzył:>

          tydzien pozniej było mniej

          tego już nie potrafiła wytłumaczyc:)
          • gomory Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 15:24
            > tego już nie potrafiła wytłumaczyc:)

            Bylam na USG i tam trzeba przychodzic na badania z wlasna
            prezerwatywa do zalozenia na koncowke. Taka bieda teraz w tej
            sluzbie zdrowia - dobre tlumaczenie no nie :).
            • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 15:28
              haha, musze to zapamiętac..nigdy nie wiadomo kiedy może uratować
              zycie;D
              • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 15:32
                no i sie zdublowało:)

                a apropos idiotycznych tłumaczeń mąż kolezanki gadał na gg z jakąs
                babą. NIBY pracował wieczorami
                kolezanka sie dowiedziała, przeczytała- no niby o sexie nie było
                nic, ale o checi spotkania i owszem. zrobiła awanturę, a mąż na to
                że chyba oszalała, on by nigdy nic..on po prostu szukał nowych
                znajomych dla nich. bo ona tez ma dziecko i męża i fajnie byloby sie
                zakumplowac

                jak mi to opowadała to autentycznie miała poczucie winy, że
                oskarzyła męza, on taki dobry misio;D

                a potem szarpała sie z telefonami, smsami o dziwnej tresci

                a do spotkania rodzinnego rzecz jasna nie doszło
                • sisi_kecz Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 25.03.10, 21:08
                  kolezanka sie dowiedziała, przeczytała- no niby o sexie nie było
                  > nic, ale o checi spotkania i owszem. zrobiła awanturę, a mąż na to
                  > że chyba oszalała, on by nigdy nic..on po prostu szukał nowych
                  > znajomych dla nich. bo ona tez ma dziecko i męża i fajnie byloby
                  sie
                  > zakumplowac
                  >
                  miałam etap Twojej koleżanki z swoim ekseksem, wypisz wymaluj.
                  to typowe zachowanie małpiszona podwójnie uwieszonego.

                  dlaczego taki małpiszon, nie powie jak mężczyzna, że mu 'wychłódło'
                  i kończymy (bym sie nie obraziła, każdy człowiek jest wolny
                  przecież) tylko uwskutecznia takie żenujące podchody, które każda
                  średnio rozgarnięta babka zaraz wyłapie, a potem wciska tłumaczenie,
                  które świadczy, że ma ją za kompletną idiotkę?

                  inna rzecz, co potem z tą świadomością kazda babka zrobi.
                  Twoja kolezanka chciała uwierzyć w te konwulsyjne farmazony ,tym
                  bardziej póżniej podwójnie cierpiała.

                  też z takich historii, mojej kumpeli narzeczony intensywnie walczyl
                  wieczorami z rzekomą naprawa komputera (jeszcze popularne były
                  składaki, dużo części tam rozkładał i dłubał), relacjonowała ze:
                  ciągle patrzy w ten komputer, co kolega komentował: zeby czegos tam
                  nie wypatrzyl;)
                  Koleżanka posmutniała na ten dowcip ale termin ich slubu obiecała
                  potwierdzic po powrocie narzeczonego z delegacji.
                  Jak wrócił z kolejnego wyjazdu służbowego, tak nietypowo wyjechal na
                  Mazury, to jej oswiadczył, ze do jutra ma zmienić lokum, bo
                  wprowadzi sie dziewczyna którą poznał ... naprawiając komputer czyli
                  w sieci, a ktora mieszka na Mazurach.
                  Peszek kolezanka miala taki, ze oszczednosci swoje wydała na nową
                  garderobę swoją i jego i pierdoły do mieszkania. Tak sie podzielili,
                  ze on zapłaci za wynajem mieszkania rok z góry, a ona za ciuchy i
                  drobne wyposażenie.
                  Została z workami swoich ciuchów wystawionymi na klatkę i bez kasy
                  na wynajecie lokum. Dodatkowo- to sajonara uslyszała w Walentynki.
                  Dziewczyna to odchorowała, długo potem analizowała, najpierw co ona
                  zrobiła źle (klasyka;) a potem, od kiedy to trwało i jak pieknie sie
                  ustawił, aby ja wyrolować.
                  Lekko i bezbolesnie, a nawet z zyskiem!, przeskoczyc z jednej na
                  drugą gałązkę.

                  duz epozdro!!!
                  • aneta-skarpeta Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 25.03.10, 23:46
                    sisi to kolega w rodzinie miał przypadek, ze jakas kuzynka miała
                    męża, ktory poszedł na studia zaoczne

                    biedak pracował i w weekendy sie uczył, a ona z malym dzieckiem w
                    domu
                    całe weekendy sie uczył...a że ciezka miał prace to ona, zeby go
                    dociazyc pisała mu prace zaliczeniowe do oddania

                    taaa...po 2 latach dowiedziala sie że zadnej szkoły nie było, ale
                    była baba

                    tak się wczuł w rolę, ze nawet żonie zadania wymyslał:D

                    jak tak sie z boku na to patrzy to człwiek nie moze wyjsc z podziwu
                    nad naiwnością kobiet:)
        • songo3000 Romantycy vs realiści 23.03.10, 15:26
          Romantyzm to fajna sprawa ale w niektórych kwestiach wole być realistą. Nie planuję zdradzać swojej połowicy, nie szukam 'okazji' z wywieszonym językiem, itp. ALE jestem tylko człowiekiem nie robotem. Po prostu NIE WIEM czy jutro, za tydzień, miesiąc nie 'przytrafi mi się' erotyczny piorun i szybki 'seks w bramie'. Na taką okazję, żeby nie przywlec czegoś do domu wolę mieć gumkę w kieszeni...

          Tak to widzę w >niektórych< facetów.
          • aneta-skarpeta Re: Romantycy vs realiści 23.03.10, 15:36
            songo tyle tylko, że jak nie bedziesz miał przy sobie gumki, to
            nawet jak sie trafi to moze rozejdzie sie po kosciach, bo nie masz
            gumki, nie ma jak skombinowac itd

            i wtedy masz czyste sumienie...ale zapomniałam ze sumienia nie masz:)

            a tak juz szczerze- ilez to razy szykuje sie sex w bramie jak sie go
            nie szuka?:>
            • niewierze33 Re: Romantycy vs realiści 23.03.10, 16:21
              Dzięki za odpowiedzi, faktycznie może pomylił z gumą do żucia, całe
              szczęście że nie zjadł bo by sie jeszcze udławił.
    • gacusia1 Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 17:36
      Jakby Ci to powiedziec :-) ? Jesli w chwili obecnej znalazlabym
      gumke u meza w kieszeni to chlop mialby dobre wytlumaczenie :-P bo
      miesiac temu odstawilam pigulki a on zapewne tlumaczylby nagla
      checia "szybkiego" numerku Z ZONA (wlasna) oczywiscie :-D .
      Hmmm...tyle,ze on gumek nie uzywal nigdy ...
      Moze Ty tez odstawilas pigulki?
    • yoric Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 17:49
      Ja kiedyś nosiłem trochę po to, żeby w razie pytania "czy masz gumę [do żucia]"
      wręczyć takim kompletnie naturalnym ruchem i obserwować reakcję ;).

      Ale wtedy nosiłem też również w innych celach i wolałem być dobrze zabezpieczony
      i mieć po egzemplarzu w każdej torbie, spodniach, kurtce, itd.

      No i jakiś czas temu dziewczyna znalazła gumkę w torbie, z czego była bardzo
      niezadowolona. Prawda jest taka, że jak zaczęliśmy ze sobą być na poważniej (a
      ona brać pigsy) nie zrobiłem nagle rewizji we wszystkich torbach, żeby wszystkie
      te gumy wyrzucić i to była jedna z takich starych gum, więc tu akurat mojej winy
      nie było.
      Tyle, że to nie jest wyjaśnienie pasujące po kilku latach małżeństwa, tak więc
      tu przychylam się do opinii, że takie znalezisko zdecydowanie męża obciąża.

      Oczywiście zdradę można by stwierdzić dopiero po znalezieniu gumki z zawartością
      - i DNA męża po jednej stronie, a DNA innej babki po drugiej ;) - ale
      prezerwatywy dobitnie świadczą o intencji.

      Pozdrawiam
      • urquhart Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 19:03
        yoric napisał:
        > - i DNA męża po jednej stronie, a DNA innej babki po drugiej ;) - ale
        > prezerwatywy dobitnie świadczą o intencji.

        No takiej tendencyjności bym się po Tobie yoric nie spodziewał
        Jest tyle absolutnie oczywistych wyjaśnień...
        Weźmy choćby przykład:
        www.youtube.com/watch?v=vA6WB1mh9ms&feature=related

        :)
        • urquhart Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 19:48
          No dobra, dopuśćmy do rozważań jakiej traumatyczne przeżycie z jaką inną kobietą
          po której nosi coś takiego w kieszeni, ale tym bardziej to na 100% dowód że
          zdrady nie było!!!
          www.youtube.com/watch?v=JfHP89yuyJs&feature=related

          :)
          • glamourous Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 22:14
            A ten jest chyba najbardziej adekwatny do tematu watku i naszych tutaj rozwazan ;-))
            www.youtube.com/watch?v=QyekMx50PvU&NR=1
            • urquhart Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 22:41
              >Witam po raz pierwszy,mam pytanie zwłaszcza do mężczyzn. Po co facet
              >nosi gumki w kieszeni? Pan X jest w długoletnim związku, żona,
              >dzieci, dom, pies itp

              Glam, stawiam na to że chodzi o psa.
              Tak, stanowczo, jak mu na nim zależy to pomyślał o tym o tym żeby się jakiś świństwem nie zaraził na spacerze...


              :)
              • glamourous Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 22:58
                Hmmm, Urqu, to jeszcze zalezy jaki byl rozmiar tej znalezionej gumki. Bo jesli
                standard to pol biedy, ale jesli XL adekwatne do walorow pana, to zonka takiego
                tlumaczenia nie lyknie nawet jesli maja doga niemieckiego ;-))
                • glamourous Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 23:03
                  ...no chyba, ze wmowi zonie ze uzywa gumek dla psa, co by sobie na spacerze w
                  wiosenne roztopy łapek nie pobrudzil.
                  :-)
                  (tak sobie puszczam wodze wyobrazni zainspirowana tymi reklamami Trojan Condoms
                  z youtube ;-)
                  • urquhart Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 23:22
                    Jeśli ewentualnie pies to York, to mam inne gotowe bardzo prawdopodobne
                    wytłumaczenie:
                    www.youtube.com/watch?v=_u5ujVBr4nU

                    :)
      • druginudziarz Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 25.03.10, 15:34
        yoric napisał:

        > No i jakiś czas temu dziewczyna znalazła gumkę w torbie, z czego była bardzo
        > niezadowolona. Prawda jest taka, że jak zaczęliśmy ze sobą być na poważniej (a
        > ona brać pigsy) nie zrobiłem nagle rewizji we wszystkich torbach, żeby wszystki
        > e
        > te gumy wyrzucić i to była jedna z takich starych gum, więc tu akurat mojej win
        > y
        > nie było.
        > Tyle, że to nie jest wyjaśnienie pasujące po kilku latach małżeństwa, tak więc
        > tu przychylam się do opinii, że takie znalezisko zdecydowanie męża obciąża.

        Te kilka dni między zakończeniem cyklu brania pigułek a menstruacją teoretycznie
        mogą być płodne. Pigułki nie wykluczają więc prezerwatyw, ale mnie też się widzi
        ż eto nie ten przypadek skoro żona się dziwi.
        pzdr.
        • arronia Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 25.03.10, 17:35
          > Te kilka dni między zakończeniem cyklu brania pigułek a menstruacją teoretyczni
          > e
          > mogą być płodne.

          A któż Ci to powiedział? Jeśli się nie namieszało wcześniej i zacznie nowy
          listek po 7 dniach, ochrona działa bez zmian. Czyli dość skutecznie.
          • druginudziarz Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 25.03.10, 19:38
            arronia napisała:

            > > Te kilka dni między zakończeniem cyklu brania pigułek a menstruacją teore
            > tyczni
            > > e
            > > mogą być płodne.
            >
            > A któż Ci to powiedział? Jeśli się nie namieszało wcześniej i zacznie nowy
            > listek po 7 dniach, ochrona działa bez zmian. Czyli dość skutecznie.

            Czyli nie słyszałaś o zaburzeniach owulacji?
            Wydaje mi się ż eto piszą w każdej "instrukcji obsługi" jak chcesz mogę sprawdzic.
            pzdr.
            • chrrr Chryste Panie, co za BZDURA!!! 25.03.10, 22:49
              Wstyd. Nie tylko wstyd ale i hańba. Tabletki antykoncepcyjne dwuskładnikowe
              BLOKUJĄ owulację przez CAŁE 28 dni, po warunkiem, że przerwa pomiędzy
              opakowaniami nie będzie dłuższa niż przepisowe 7 dni ( a i tu są możliwe pewne
              poślizgi ). Podczas tej 7-dniowej przerwy ochrona jest dokładnie taka sama, jak
              podczas 21 dni, kiedy tabletki się łyka. Jak ktoś popełnia błędy w stosowaniu to
              już zupełnie inna sprawa.
              Jakie zaburzenia owulacji? Człowieku, przecież podczas łykania tabletek owulacja
              nie występuje, to jest właśnie ich sposób działania. Oczywiście nie dotyczy to
              błędów w stosowaniu, bardzo rzadkich przypadków, kiedy tabletka po prostu nie
              zadziała oraz 1 składnikowych pigułek. W ulotce jest tylko opisane jak
              postępować, gdy tabletki się zapomni, ew gdy się nie wchłonie z różnych
              przyczyn, z podziałem na tygodnie. Aha - podczas brania tabletek menstruacja nie
              występuje, to jest krwawienie z odstawienia.
    • duzymietek Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 23.03.10, 18:04
      Zdrady bym nie przesądzał, bo może być inne wytłumaczenie (choćby żart kolegi),
      ale na pewno jest to sygnał ostrzegawczy i warto się przyglądnąć czy są inne
      oznaki zdrady.
      • kawitator Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 24.03.10, 07:53
        Wy tu sobie jaja robicie a sprawa jest dla kobitki poważna.
        Wiec podaje jak najbardziej serio spotkane osobiście wykorzystanie poza bzykaniowe.
        W warunkach surwiwalowyo strzeleckich dwie prezerwatywy stanowią niezawodna ochronę latarek typu maglite na baterie D które teoretycznie są wodoodporne ale tylko teoretycznie.
        Kiedy deszcz pada z góry, z boku i z dołu jednocześnie a jesteś w terenie to takie zabezpieczenie jest konieczne
        Zabezpieczenie przed wodą celowników na broni Mówię tu o celownikach optycznych Oczywiście na czas transportu i oczekiwania
        W żeglarstwie i innych sportach szuwarowo bagiennych kiedyś kiedy nie było jeszcze takich super hiper pojemników w z lekka nadmuchanych i zawiązanych prezerwatywach umieszczało się dokumenty i pieniądze co dawało nie tylko szczelność ale także pływalność co każdy kto zaliczył wywrotkę na jakimś sprzęcie pływającym docenia
        Może podpasuje pod hobby misia.
        Nie była brana jeszcze jedna możliwość Wsadził do kieszeni bo gdzieś znalazł ze starych dziejów np w szufladzie i zapomniał. Jeżeli zapomniał to nie w głowie mu jakieś lewizny bo gdyby cuś robił na boku to chyba nie idiota jest i by się natychmiast pozbył. No chyba ze autorka wybrała na misia tępaka ale to ona powinna ocenić
        • urquhart Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 24.03.10, 08:10
          kawitator napisał:
          > No chyba ze autorka wybrała na misia tępaka ale to ona powinna ocenić

          To bardzo neilubiany aspekt :)
          Ewentualne udowodnienie tezy że "wszyscy mężczyźni są tacy" i jej konsekwentne
          trzymanie się zdejmuje odpowiedzialność z autorki i jej podobnych. Czyż nie?
    • yoko0202 no pewnie po to, żeby nie złapać syfa żadnego 25.03.10, 21:56
      a od kogo - to już kombinuj sama
      ogólnie, cóż, przynajmniej odpowiedzialny gość hehe
      • superprawda Re: no pewnie po to, żeby nie złapać syfa żadnego 25.03.10, 22:53
        "Sex z zona"???
        Nie ma czegos takiego jak sex z zona... z zona to jest malo przyjemna
        powinnosc. Sex to z dziwka za garazem na przyklad ;-)))
        • songo3000 Bądźmy poważni 25.03.10, 23:09
          Najważniejsze jest co w tym garażu stoi ;)))
          • yoko0202 Re: Bądźmy poważni 26.03.10, 09:26
            songo3000 napisał:

            > Najważniejsze jest co w tym garażu stoi ;)))
            >

            oby w ogóle coś stało, to już mamy połowę sukcesu :)))
    • efi-efi Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 26.03.10, 17:26
      A co on powiedział?
      No bo chyba po prostu spytałaś?
      • sisi_kecz Re: po co facet nosi gumki w kieszeni...? 26.03.10, 20:19
        sądze, ze on nie wie, ze ona znalazła te gumki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja