mala-mila
29.03.10, 12:41
Wątek może nie o braku seksu (chociaż może niedługo do tego dojdzie;) - w
sobotnim odcinku serialu USTA USTA jeden z bohaterów kochając się z własną
żoną wyobrażał sobie że robi to z jakąś obcą kelnerką. Zapytałam w tym
momencie mojego męża - leżał obok - czy też tak czasem robi. A ten, bez
zastanowienia, że każdy facet tak ma. I to siedzi w głowie. Więc ewentualnie
nie mogę mieć o to pretensji, a w ogóle to moja wina bo wolę się kochać przy
zgaszonym świetle a kiedy on mnie nie widzi to musi sobie wyobrazić kogoś.
Chwilowo zrobiło mi się przykro, ale może jednak to prawda że inni faceci też
tak robią? Kurcze, nie mieliśmy nigdy problemów z seksem, czasem zmęczenie czy
stres redukowały częstotliwość, ale nadrabialiśmy z nawiązką. Satysfakcję
umiemy osiągać oboje, w tym samym czasie lub raz po razie. Oglądamy czasem
pornoski, mamy kilka gadżetów z sex-shopu, ogólnie myślałam do soboty że
jesteśmy naprawdę udaną parą pod tym względem. Zwłaszcza że ja wcześniej
miałam kilku partnerów a on tylko jedną partnerkę - i to za przeproszeniem na
raz;) Czy jemu czegoś brakuje? A może mi? Albo to normalne a ja się
zadręczam??? proszę o opinie-zwłaszcza tej męskiej części:)