yoric
10.04.10, 01:02
Pomysł przyszedł mi do głowy po wizycie w klubie tanecznym (a nawet w
trakcie). Tj. takim, gdzie przynajmniej część klientów, i to część znaczna,
przychodzi głównie po to, by potańczyć tańce towarzyskie. Kobiety to
uwielbiają, a facet, który dobrze tańczy może liczyć na spore zainteresowanie
kobiet - w tym kobiet młodych i ładnych.
W taniec trzeba oczywiście zainwestować pieniądze (niedużo) oraz czas i
wysiłek (umiarkowanie), ale opłaca się. Zainteresowanie kobiet, nawet takie
czysto 'taneczne' przekłada się na pewność siebie. Jeżeli związek opiera się
na uzależnieniu emocjonalnym ze strony faceta (typu: żadna inna mnie nie
zechce), jest szansa, że takie zainteresowanie pozwoli mu podjąć decyzję o
rozstaniu. Z drugiej strony, jeśli małżonka stanie się świadkiem tego
zainteresowania, jest szansa, że będzie to zaczątkiem zmiany na lepsze.
Może mam rację, może nie, ale spróbować na pewno warto.