Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :(((

15.04.10, 21:27
Nie uklada nam sie z mezem. Pożycie- już całkowicie.
Nie raz podejrzewałam, że mój mąż woli rękę ode mnie. Długo się nie
zbliżał itd.
Trudno mi w tej chwili pisać, bo jestem nabuzowana emocjami, ale
proszę o poradę.

Po Nowym Roku odkryłam strony porno w męża laptopie. Zrobiło mi
się.. conajmniej dziwnie. On mi mówi - że nie ma ochoty na seks, a
sam...
No właśnie...Po przykrej rozmowie trochę nastąpiła odwilż, przez dwa
tygodnie "coś" było.
Potem dalej nic, choc on probował- zawsze wychodziło nie w porę.

Ostatni tydzień był sam w domu, ja musiałam być u rodziny.
Poczytałam "Wysokie obcasy" o seksoholikach i...jakoś niemiło mi się
zrobiło.. Wiem,że za młodu mój mąż uwielbiał gazety,filmy i
zna "wszystko" na pamięć. Ze mną jednak nie chciał specjalnie nigdy
o tym rozmawiać. O urozmaiceniach też nie. Zreszta- jego seks jest
zawsze..jakiś taki.. dramatyczny, tylko na szybko, bardzo szybko,
najlepiej z hałasami i mocnymi bodzcami. Za każdym razem uprawiamy
seks w wielu pozycjach, mimo, że krótko. Dojść - najlepiej "posuwać"
(przepraszam) na "pieska" i tak najłatwiej kończy.

Mój mąż jest pierwszym i jedynym partnerem, ale wydaje mi się, że to
nie powinno tak wyglądać. Do rzeczy.
Był tydzień sam i po moim powrocie zaklinał się, patrząc głęboko
prosto w oczy, że on nic, nigdy, wcale, czekał grzecznie itd..

I co?
Strony porno, po nieco dokładniejszym wyszukiwaniu.
Czuję się... oszukana. To po pierwsze. Bardzo.

Po drugie, nie mam pojęcia jak zareagować. Co zrobić, co powiedzieć,
jak to poprowadzić, zanim wybuchnę żalem :(((

    • panplan Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 15.04.10, 21:53
      po pierwsze przestan go szpiegowac zwiazek buduje sie na zaufaniu
      jezeli uwazaz ze on Twojego naduzywa to nie znizaj sie do jego
      poziomu
      po drugie czytam miedzy wierszami "on probowal ale zawsze wychodzilo
      nie w pore"
      wiesz w poprzednim malzenstwie mialem cos takiego
      ciagle bylo nie w pore no to ile mozna lazic za Wami ? prosciej sobie
      golizne poogladac niz czekac na PORE. Internet zawsze ma pore i nigdy
      go glowa nie boli
      tak juz podsumowujac to Wasze pozycie a raczej jego brak jest
      skutkiem czegos a nie przyczyna wiec poprostu idzcie szczerze pogadac
      • alicjann Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 15.04.10, 22:07
        Szczerze pogadać można z dojrzałym mężczyzną, a nie szczeniaiem,
        tóry "nic, nigdy, absolutnie".
        Pogadać- wtedy będzie wiadomo, że go "szpiegowałam" jak to nazywasz.
        I co mam więc mu powiedzieć ?? Wiem, że wolisz rękę zamiast mnie?
        Że potrzebujesz silnych bodzców, żeby się podniecić, a ja nie mogę
        Ci tego dać? Że chcę próbować "nowych rzeczy" ,ale Ty "nic nigdy"??!

        I co ja mam mu, do licha, powiedzieć ? Skoro rozmowa z nim wygląda
        jak z dziewicą orleańską.. ???
        • alicjann Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 15.04.10, 22:09
          I jeszcze a propos pory : u mnie pora jest ZAWSZE w przeciągu całego
          dnia. Mam "interes" otwarty max do 22.

          I nigdy nie "boli" mnie głowa.
          Za to jego tak.
          • malykobi Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 18.04.10, 04:09
            alicjann napisała:

            > I jeszcze a propos pory : u mnie pora jest ZAWSZE w przeciągu całego
            > dnia. Mam "interes" otwarty max do 22.

            Jak Ty to robisz? A moze bys dala korepetycje mojej zonie?

            MK
        • panplan Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 06:31
          no wiesz po tym jak piszesz to ja sie nie dziwie ze niechce z Toba
          rozmawiac
          jestes tak nakrecone ze masz go ochote ukrzyzowac bez procesu
          przyjelas ze to cos zlego unioslas sie honorem i jednego co oczekujesz
          to ze ze skrocha sie przyzna chociaz i tak wiesz ze bedzie robic to
          dalej
          a moze sprobuj mu dobrze dogodzic reka a moze obejrzyj jakis filmik z
          nim partnerstwa troche a nie zaszczucia
    • songo3000 Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 15.04.10, 22:17
      Żeby nie robić tu nowej porno-wojenki przejrzyj najpierw ostatnie 5 dyskusji w temacie "dlaczego". Proponuję skupić się nie na postach rozżalonych pań (JA idealna a on burak woli te wstrętne pornosy) tylko panów, którzy pisza co, i z jakiej przyczyny.

      Generalnie sprawa jest 'prosta' - woli porno, bo taki seks jest dla niego PRZYJEMNIEJSZY od seksu z Tobą. Tyle jeśli chodzi o fakty. Co dalej, jakie ZMIANY u CIEBIE i u NIEGO to już zapraszam do dyskusji :)
      • gardenersdog Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 15.04.10, 22:57
        Sprawa nie jest tak prosta, jakbyś chciał, żeby była. Alkoholik też woli stan
        upojenia, bo jest przyjemniejszy niż real. I zaczynanie od dostosowywania się do
        potrzeb alkoholika, to zaczynanie od dupy strony.

        Seksoholizm to nie jest bezpodstawny trop, ale facet pewnie nie chce
        profesjonalnej pomocy.
        • sisi_kecz Re: gardenersdog 15.04.10, 23:03
          mądrze prawisz.

          :)
        • songo3000 Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 00:12
          Toż i napisałem 'prosta'. Zresztą jedno drugiemu nie przeczy, dla seksoholika TEŻ seks z pornosem jest lepszy niż z babą.
          To nie ona ma się do niego dostosować ani on do niej (utopia). Tutaj wskazałem szukanie w dorobku forum co by właśnie nie "zaczynać od dupy strony".

          Konieczne są zmiany a do zmian konieczna jest motywacja jakby ktoś zapomniał. Co to oznacza w konkretnym związku? się zobaczy :)
          • gardenersdog Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 00:29
            Dopóki mąż autorki wątku nie uświadomi sobie, że ma problem, nie ruszy z
            miejsca. Na razie zamiata go pod dywan. 'Szpiegowanie' tylko umacnia jego pornoazyl.
        • panplan Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 06:32
          chcesz powiedziec ze masturbacja = sexoholizm ?
          to ja moge powiedziec pruderia = impotencja
    • yoric Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 02:04
      Hehe klasyka Forum - facet nie leci na swoją żonę, to do psychiatry go. A jak
      ogląda porno to może psychotropy wyciągną go z tego zboczenia.
      • lambert77 chyba tym razem to nie jest aż tak proste 16.04.10, 07:39
        Jeżeli dobrze wyczytałem (mogę się oczywiście mylić) facet szuka silnych wrażeń
        (dobrze by było wiedzieć jakie to dokładnie porno ogląda :)) ale kiedy żona
        proponuje urozmaicenia zachowuje się jak ... ta dziewica orleańska. Generalnie
        wygląda na lekko zaburzonego.
        • alicjann Re: do lambert 16.04.10, 08:26
          Dokładnie tak.
          Kiedy próbowałam niejednokrotnie zacząć rozmowę na temat seksu,on
          się migał i kończyło się jego świętym "o seksie się NIE ROZMAWIA"..
          Odpadłam, wymiękam.

          Dziwne, jeśli ktoś mówi, że żona "go nie pociąga", bo chyba jednak
          pociąga,ale...no właśnie. Ręka jest lepsza. Szybsza, prostsza, bez
          odrobiny wysiłku.I obrazki do tego.



          • alicjann Re:to nie jest takie proste 16.04.10, 08:29
            Nie jestem pruderyjną dewotką, uwielbiam seks, tylko...BRAKUJE mi
            partnera. On nigdy nie chciał ze mną o tym rozmawiać..:(
            Byłabym skłonna kupić to czy tamto, dobrze się pobawić, ale między
            nami nigdy nie było szczerej rozmowy na ten temat. Czemu?
            Bo "nie".
            • lambert77 Re:to nie jest takie proste 16.04.10, 08:52
              A on miał tak zawsze ??? Bo mnie to wygląda na jakieś zaburzenie no ale ja nie
              jestem seksuologiem. Wiesz może coś o jego rodzicach. Taka reakcja na
              przyłapanie może być wynikiem wychowania. W końcu seks to samo zło :)
              • alicjann Re:to nie jest takie proste 16.04.10, 09:16
                Będąc w związku x lat, trudni nie znać jego rodziców...;)

                Też mi się tak wydaje, że miał tak zawsze. Oczywiście, seksu było
                znacznie więcej, ale rozmowy na ten temat - niet.
                Matka jest bardzo konserwatywna,rodzice nie mają/mieli udanego
                pożycia. :(

                Nie chcę zabierać się do tego od "d..y" strony jak już ktoś
                napisał,ale to,że za młodu niezwykle namiętnie oglądał wszystko, co
                się da, a jako młodziutki nastolatek miał poczucie winy,że TYLE się
                masturbuje..to chyba też ma znaczenie.. Doświadczenia z młodości
                ukształtowują nas na przyszłość..?!

                Jeśli on mi kiedyś powiedział,że niemal pod okiem matki oglądał
                super ostrego pornosa, w którym..dwie klientki wkładaly sobie..kija
                w pochwy..

                Tego nigdy nie mówił na trzezwo, to "gdzieś" tam kiedys wyplynęło po
                jaimś piwie.

                I dopiero otwierają mi się oczy,że to, co lata temu wywołało
                największy kryzys w związku, wywołało pośrednio..właśnie jego
                podejście do seksu. To, że moje poczucie własnej wartości
                poszybowało, gdzieś, hen...

                • kutuzow Jak to jest z tym hardcorem 16.04.10, 13:10
                  Pozwól, że wypowiem się jak to wygląda od strony faceta.

                  Piszesz:

                  "się da, a jako młodziutki nastolatek miał poczucie winy,że TYLE się

                  > masturbuje..to chyba też ma znaczenie.. Doświadczenia z młodości

                  > ukształtowują nas na przyszłość..?!"

                  Ja nie widzę związku między ostrą masturbacją w młodości (w końcu
                  tak w jaki inny sposób nastolatek ma zaspokoić swe potrzeby?) a ew.
                  problemami w dorosłym życiu, gdy ma się już "dostęp" do kobiet.

                  Co do ostrych pornosów, uwierz mi, że nie takie rzeczy faceci
                  oglądają. Swego czasu ładnych kilka lat temu gdy internet raczkował,
                  mieliśmy konkurs w pracy na to kto znajdzie najbardziej pojechany
                  filmik. Uwierz mi że akcja z kijem nawet nie weszłaby do półfinałów.
                  Wszystko to "wyszukiwali" stateczni mężowie i ojcowie rodziny - wiec
                  jakoś ta korelacja: "ogląda hardcore -wiec jest zboczony" wg mnie
                  nie działa.

                  Ogląda hardcore bo jest ciekawy, tak jak małe dzieci zaglądają sobie
                  w piaskownicy do majtek. Nie przeceniałbym tego. Moim zdaniem
                  problem leży gdzieś indziej - jakkolwiek mało popularnie by to
                  zabrzmiało (wiem, że łatwiej znaleźć wadę w partnerze i ją
                  usilnie "naprawiać").

                  Rozwiń proszę tą swoją wypowiedź:

                  "> I dopiero otwierają mi się oczy,że to, co lata temu wywołało
                  > największy kryzys w związku, wywołało pośrednio..właśnie jego
                  > podejście do seksu. To, że moje poczucie własnej wartości
                  > poszybowało, gdzieś, hen... "

                  Napisz coś więcej o tym kryzysie, co było przyczyną, jaki był efekt
                  itp.

                  Zwróć uwagę, że przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele,
                  począwszy od tego że (tu strzelam) w czasie tego wspomnianego
                  kryzysu seksu nie było i gość nauczył się sobie sam z tym radzić (bo
                  np. jest zbyt dumny żeby prosić o seks -co akurat powinnaś
                  zrozumieć), poprzez fakt że może ma jakieś fantazje z którymi boi
                  się odkryć.

                  Jedna z książek (wydaje mi się że była to "Inteligencja erotyczna"
                  Esther Perel) przedstawia ten problem. W skrócie chodzi o to że
                  boimy się odrzucenia/zranienia/osądu osób na których nam zależy.
                  Łatwiej zaś dzielić się fantazjami i je realizować z osobami z
                  którymi jest to "przelotna" znajomość, bo ich negatywna reakcja na
                  jakiś z pomysłów nie jest dla nas groźna.

                  Na tym forum pojawiają się właśnie co jakiś czas wątki w stylu "mój
                  facet powiedział mi że ma ochotę na seks we trójkę -co teraz mam
                  zrobić" lub najnowszy "mój facet ogląda porno z kobietami w ciąży -
                  toż to dewiant i zboczeniec."

                  Może Twój facet także ma ochote na coś takiego co rodzi ryzyko że
                  nazwiesz go dewiantem i zboczeńcem?

                  Jeśli chcesz oceny z punktu widzenia faceta - musisz napisać coś
                  więcej o tym jak wygląda Wasze pożycie, kto je inicjuje, jak często,
                  czy dbacie na wzajem o swe potrzeby (to jest szczególnie śliski
                  temat bo czasami błędnie je definiujemy u przeciwnej płci - poczytaj
                  sobie moją wcześniejszą wypowiedź:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,15128,108197048,108207707,Dyktatura_orgazmu_w_mediach.html
            • gomory Re:to nie jest takie proste 16.04.10, 16:52
              > Nie jestem pruderyjną dewotką, uwielbiam seks, tylko...BRAKUJE mi
              > partnera. On nigdy nie chciał ze mną o tym rozmawiać..:(

              Syndrom madonny i ladacznicy jest dosc powszechny u mezczyzn.
              Niecodzienny seks, rozpusta zmieszana z wyuzdaniem czemu nie. Jednak
              posrod tej masy swinstw trudno umiejscowic wlasna zone ;). Ona sie
              do tego po prostu nie nadaje. To jedna sprawa.
              Druga to kwestia ktora trafnie opisal Kutuzow. Seks jest intymna
              sfera, niepowodzenia na tym polu odczuwane sa bolesnie. Na tyle, ze
              strach przed odrzuceniem moze sklonic wrecz do zaniechania prob.
              Mozesz sobie z tego nie zdawac sprawy, ale maz z roznych wypowiedzi,
              braku entuzjazmu, gestow czy zartow ma wyrobiona opinie o Twoich
              preferencjach. Wiec sie nie wyrywa z propozycjami, poniewaz swoje
              wie. Wlasnie u Perel jest dokladnie rozpisane dlaczego tak wielu
              mezczyzn moze seksualnie "sponiewierac" prostytutke, a swojej
              slubnej nie.
              Na pewno dla kobiety moze byc przykre gdy odkryje, meza skrywajacego
              mroczne fantazje i do tego wypierajacego sie ich. Chyba moze sie
              wtedy poczuc jak niechciany, weszacy szpieg. Bynajmniej to nie
              dowod, ze jest powierniczka intymnego swiata. Jak przelknac taka
              zabe - nie wiem. Jednakze spadajace poczucie kobiecej atrakcyjnosci
              tylko poteguje takie podejscie u faceta - to akurat pewnik. Jako
              czlowiek porzadny nie chce przeciez jej krzywdzic.
              Nie ma chyba jednej metody na odwrocenie takiej sytuacji. Nawet
              mysle, ze "szczera rozmowa" moze tylko poglebiac dzielace ludzi
              zasieki. To chyba moment kiedy warto sprobowac zadzialac bez
              wczesniejszej podbudowy rozmowe. Chcociaz zdaje sobie sprawe, ze
              odrzucenie w tym momencie to strzal z ciezkiego kalibru. To mzoe byc
              bolesne. Chyba jednak warto wiedziec w jakim swietle jest sie
              widzianym.
              Sa kobiety powszechnie postrzegane jako atrakcyjne. Ja sie na nie
              patrze i jednak nijak nie moge jej zobaczyc nasiaknietej seksem. Nie
              pasuje do niej sluz, wilgoc, pot, slina i te wszystkie wydzieliny
              ktore sie skladaja na lozkowe klimaty. To irracjonalne bo nie
              trafiam z tymi kobietami do lozka, a mam przeczucie, ze
              nieprzyzwoite sytuacje do nich nie pasuja.
    • mujer_bonita Klasyka Forum 16.04.10, 10:03
      Facet, który woli porno i własną rękę od żywej chętnej małżonki i forumowicze płci męskiej lecący mu na ratunek. No bo przecież czemu facet winny? Standard. Nudno się tu robi.
      • lambert77 Re: Klasyka Forum 16.04.10, 11:55
        Przesadzasz.
        • mujer_bonita Re: Klasyka Forum 16.04.10, 11:59
          lambert77 napisał:
          > Przesadzasz.

          Przepraszam wyjątku ;)
          • lambert77 ależ ja się nie gniewam... 16.04.10, 12:06
            ... pewnie że spora część "problemów" poruszanych na forum jest do obśmiania ale
            czasami zdarzają się perełki jak choćby ten ostatni. Sama wiesz, że najczęściej
            posty na forach odnośnie pornografii pojawiają się w kontekście świętego
            oburzenia żony/narzeczonej/ dziewczyny/ partnerki.
            • mujer_bonita Re: ależ ja się nie gniewam... 16.04.10, 12:41
              lambert77 napisał:
              > Sama wiesz, że najczęściej
              > posty na forach odnośnie pornografii pojawiają się w kontekście świętego
              > oburzenia żony/narzeczonej/ dziewczyny/ partnerki.

              Tylko, że właśnie na TYM forum na palcach jednej ręki dałoby się policzyć przypadki oburzenie pojawia się ot tak. Tutaj pojawia się w momentach, kiedy negatywnie wpływa na życie seksualne między dwojgiem ludzi. I takich przypadków jest naprawdę dużo.
      • songo3000 Re: Klasyka Forum 16.04.10, 14:35
        Bez przesady. Na fali ogólnonarodowej zadumy wykrzesałem nawet całkiem przyzwoitą radę :)
    • alicjann Re: do mujer-bonita 16.04.10, 10:53
      Zauważ, że tylko jeden wpdał z jego obroną, nie mając pojęcia o
      sytuacji, większość jednak zachowała dystans.
      Bo to jednak nie jest normalne, żeby nie "pit...lić" młodej zonki,a
      bawić się samemu :(

      Na dokładkę, zazdrosny jest jak cholera.Pies ogrodnika..:(((
      • lambert77 Re: do mujer-bonita 16.04.10, 12:12
        a to że zazdrosny to chyba dobrze. Jest nadzieja że nie do końca w głowie mu
        tylko własna ręka. Generalnie nie jest normalną sytuacją kiedy facet jak to
        ładnie ujęłaś p...li młodej żonki i zamienia ją na porno i rękę.
        • alicjann Re: To nie jest takie proste 16.04.10, 12:56
          Nic z tej zazdrości nie wynika, więc nie wiem, czy dobrze..:(

          Mam wrażenie, że on jest po pierwsze: leniwy.
          Po drugie: że potrzebuje silnych bodzców widzianych własnie w
          produkcjach..:(

          Pytanie tylko, co się stanie, co on zrobi, kiedy okaże się, że ja
          wiem o wszystkim, próbuję ZNOWU rozmawiać, a jego "aureola" zgaśnie?!

          Co on zrobi, skoro całe życie mówi, że "nie,nie on, po co, przeciez
          ma piękną kobietę u boku.."..
          Przyjdzie i powie : "Tak, mam problem" ???!
          Nie wierzę, niestety :(((
          • lambert77 Re: To nie jest takie proste 16.04.10, 13:22
            Chciałbym Ci powiedzieć, że to nie on ma problem ale Wy :)
            Witaj w zboczonym świecie małżeństw.
            Facet wymaga jakiejś terapii i dobrze by było gdyby miał w tobie oparcie bez
            wypominania mu zdradzania Cię z pornogwiazdkami.
          • kutuzow Słodkie kłamstewka 16.04.10, 13:22
            Odniosę się tylko do tej części wypowiedzi (jak zwykle okiem faceta):

            "Co on zrobi, skoro całe życie mówi, że "nie,nie on, po co, przeciez
            ma piękną kobietę u boku.."

            Widzisz faceci rozumieją, że są takie pytania na które jest tylko
            jedna poprawna odpowiedź. Najpopularniejszy przykład: "Kochanie czy
            w tej sukience wyglądam grubo?"

            Wyobraź sobie że nagle słyszysz odpowiedz z ust swego faceta:
            - Oczywiście że tak, to przez te wszystkie słodycze które wcinasz.

            Jak reagujesz?

            Podobnie jest z kwestią oglądania porno/masturbacji/fantazji o
            innych kobietach.
            Która z kobiet chciałaby usłyszeć:

            - wiesz lubię sobie czasem pooglądać filmiki z innymi kobietami, bo
            brakuje mi tych kawalerskich czasów gdzie się budziłem w niedzielę
            rano z nieznaną dziewczyną w łóżku, a teraz wizja kolejnych
            kilkunastu lat monogamii mnie przeraża.

            To oczywiście tylko przykład w miejsce monogamii można podstawić:
            chudą dziewczynę jeśli jesteś przy kości, lub "kobiecą" jeśli masz
            szczupła sylwetkę, bimbo jeśli masz mały biust, lub małe sterczące
            piersi jeśli masz piękny i obfity. Możliwości jest mnóstwo i jak się
            domyślam żadna nie zostałaby przyjęta z aplauzem gdyby facet Ci o
            niej opowiedział.
      • deodyma Re: do mujer-bonita 09.05.10, 14:26
        alicjann napisała:

        > Zauważ, że tylko jeden wpdał z jego obroną, nie mając pojęcia o
        > sytuacji, większość jednak zachowała dystans.
        > Bo to jednak nie jest normalne, żeby nie "pit...lić" młodej
        zonki,a
        > bawić się samemu :(
        >
        > Na dokładkę, zazdrosny jest jak cholera.Pies ogrodnika..:(((





        zazdrosc jeszcze o niczym nie swiadczy.
        sama napisalas, ze miedzy Wami sie nie uklada, a jesli nie ma
        uczucia, nie ma seksu.
        i nie bedzie, poki nie naprawicie relacji w malzenstwie.
        gdyby mnie sie nie ukladalo z mezem, seks z nim to bylaby ostatnia
        rzecz o jakiej bym myslala.
    • pedzlowy Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 14:10
      moze jest tak,ze samemu jak sie masturbuje to ma erekcje, ale jak sie zbliza do
      ciebie, to nie ma...moze jest znieczulony, przez masturbacje i wstydzi sie tego.
      powinnas z nim porozmawiac, . zawsze mozna tez sprobowac u seksuologa, ale
      pamietaj...nie ma miejsca na nerwy, trzeba umiec rozmawiac, zeby rozwiazywac
      problemy
      • alicjann Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 14:34
        Mnie się właśnie wydaje, że on może mieć z tym problem.
        Że potrzebuje bardzo silnej stymulacji (wzrokowej, dziękowej??), by
        mieć erekcję, jeszcze silniejszej, żeby się spuścić..:(
        Tempo- typowo ręczne, przy próbach spokojnego rytmu- wymięka od razu.
        Ciało pamięta...
        • alicjann Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 16.04.10, 14:36
          Tylko CO ja mam teraz zrobić ???
          Jak rozmawiać z facetem, który udaje świętość ??!
          • songo3000 Eeee, a może tak by... powiedzieć prawdę? 16.04.10, 16:12
            Informacja->Wymaganie->Działanie->Utrwalanie.

            W PIERWSZEJ kolejności jasno i stanowczo powiedzieć, że taki seks nijak CIEBIE nie zadowala. Masz większe i bardziej złożone potrzeby seksualne i chciałabyś usłyszeć CO takiego ON jako facet zamierza z tym zrobić.

            Najpierw się śmiertelnie obrazi. Później, jesli mu w ogóle na Tobie zależy zacznie nieśmiałe prób podchodzenia do tematu. Tutaj wyciągnięta ręka z Twojej strony jest wymagana. Jeśli nic nie zrobi... hehehe możesz mu śmiało zakomunikować, że rozumiesz to jako zgoda na 'realizację się na mieście'
    • alicjann Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 17.04.10, 07:53
      Wiedziałam, że "pojedzie"po całej bandzie. Rozmowy jeszcze nie
      było, a już jestem :"złą matką, złą kobietą, i w ogóle do kitu ze
      wszystkim. Nie "udzielam" się w domu etc.etc.". Ku...ska melodia :(

      Dobrze by było, żeby mój szanowny małżonek rozgraniczył pewne rzeczy
      i ustrzegł się oskarżeń..to chyba najważniejsze dla rzeczowej
      rozmowy:( I jeśli mamy rozmawiać o "pożyciu" którego nie ma, to
      rozmawiamy o pożyciu, a nie o tym, czy jestem dobrą matką, albo czy
      np. sprzątam, zmywam gary,w częstotliwości, w jakiej życzyłby sobie
      mój partner.

      Ogólnie - jestem przerażona. Brakiem zaufania, kosmicznym nadużyciem
      go, brakiem szczerości.. brakiem fundamentów i podstaw w związku..:(
      I nie wiem, jak znalezc "podwaliny" pod takowy, kiedy tyle ciężkich
      doświadczeń za sobą :(((

      Muszę wyjść, duszę się sama sobą w domu :'(
    • labadine Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 17.04.10, 19:41
      Alicjann-Twoj facet onanizuje sie z pewnoscia od mlodzienczych lat,dla niego
      zycie z Toba bylo szansa na definitywne zaprzestanie tego procederu.Niestety
      jego osobiste i urojone fantazje seksualne sa o wiele mocniejsze anizeli wasze
      wspolne przezycia erotyczne,wlasnie to powoduje jego impotencje i poglebienie
      Twojej frustracji.
      Z czasem bedzie coraz gorzej i lepiej juz teraz opuscic ten chory zwiazek.
      • kutuzow Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 17.04.10, 20:44
        labadine ----> możesz mi wyjaśnić na podstawie czego wyciągnęłaś tak
        daleko idące wnioski jak posądzenie o impotencje?
        Szczególnie zastanawia mnie ten tekst -toż to klasyka tego forum w
        wykonaniu kobiet:
        "Z czasem bedzie coraz gorzej i lepiej juz teraz opuscic ten chory
        zwiazek."
        • labadine Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 18.04.10, 07:21
          Autorka tego watku bardzo wyraznie pisze,ze jej maz potrzeboje gwaltowne i
          szybkie zblizenia bo inaczej erekcja zanika a wlasnie to jest bardzo wyrazny
          symptom impotencji.
          On sie napali i szybko czy tez natychmiast chce sie kochac bo podswiadomie
          obawia sie zanikniecia erekcji i dlatego tak prowadzi gre milosna aby miec
          szczegolnie wlasna satysfakcje i przekonac partnerke ze,seks jaki jest w koncu
          jest i nie ma problemu.
          • songo3000 Nareszcie ktoś się porządnie zbłaźnił 18.04.10, 09:24
            Zajrzyj człowieku do dowolnej encyklopedii (tak, są takowe dzieła) i przeczytaj sobie definicję czy chociaż jakiś opis impotencji.
            A potem się nie błaźnij takimi pierdołami :)))

            Dla autorki i innych zaaferowanych drogich pań: w skrócie impotent to ten co CHCE ale NIE MOŻE. Cała reszta facetów, którzy CHCĄ ale tylko KONKRETNYCH rzeczy jest zdrowa. Co nie oznacza, że 'użyteczna' z waszego punktu widzenia, hehe.

            "Wracaj na onionforum dziecko" ;DDD
            • labadine Re: Nareszcie ktoś się porządnie zbłaźnił 18.04.10, 11:44
              Nawet nie wiesz skarbie jak bardzo pragne sie mylic i sie jeszcze bardziej zblaznic.
              • all_my_senses Re: Nareszcie ktoś się porządnie zbłaźnił 18.04.10, 17:59
                skarbie?

                oj songo- drżyj...... heheheheheh


                ale rzeczywiście co do komentarzy labadine, to fakt, że często sam nie wie, co komentuje

                wie, że "gdzieś dzwoni, tylko nie wie w którym kościele"
    • gardenersdog Re: Nareszcie ktoś się porządnie zbłaźnił 18.04.10, 20:07
      Songo, proponuję poszerzyć emploi własnych seksualnych doświadczeń niż
      upierdliwie pić do cudzych.
      • songo3000 Re: Nareszcie ktoś się porządnie zbłaźnił 18.04.10, 20:15
        A co ja niby robię? Z okazji chcę skorzystać, to i bardziej doświadczonego kolegi się radzę :)

        I weź tu dogódź kobiecie. Wymądrzam się na tematy, o których nie mam pojęcia - źle. Dokształcam się w tych tematach co by po próżnicy nie bić piany - też źle...
        :PPP
    • piorex12 Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 19.04.10, 18:55
      Moze to dla niektórych bedzie lepsze rozwiazanie
      • superprawda Ach ta Renia Raczkowska! 19.04.10, 22:58
        Ach ta Renia Raczkowska!
        Najlepsza baba to wlasna graba, jak to mowia...
    • polla.k Re: Nie ma seksu, bo jest porno i ręka :((( 03.05.10, 17:23
      Nie czekaj, bo może dojść do sytuacji w jakiej ja się znalazłm -
      najpierw był dobry seks między nami, potem były miesiace bez seksu
      (ciąża zagrożona), w tym czasie pojawiło się porno i ręka,a potem
      chciał tak jak na porno, potrzebne mu były silniejsze bodźce niż te,
      ktróre ja chciałam/mogłam mu dać,a teraz jest jeszcze wirtualna
      koleżanka i nasz związek się sypie.
      To tak w wielkim skrócie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja