alicjann
15.04.10, 21:27
Nie uklada nam sie z mezem. Pożycie- już całkowicie.
Nie raz podejrzewałam, że mój mąż woli rękę ode mnie. Długo się nie
zbliżał itd.
Trudno mi w tej chwili pisać, bo jestem nabuzowana emocjami, ale
proszę o poradę.
Po Nowym Roku odkryłam strony porno w męża laptopie. Zrobiło mi
się.. conajmniej dziwnie. On mi mówi - że nie ma ochoty na seks, a
sam...
No właśnie...Po przykrej rozmowie trochę nastąpiła odwilż, przez dwa
tygodnie "coś" było.
Potem dalej nic, choc on probował- zawsze wychodziło nie w porę.
Ostatni tydzień był sam w domu, ja musiałam być u rodziny.
Poczytałam "Wysokie obcasy" o seksoholikach i...jakoś niemiło mi się
zrobiło.. Wiem,że za młodu mój mąż uwielbiał gazety,filmy i
zna "wszystko" na pamięć. Ze mną jednak nie chciał specjalnie nigdy
o tym rozmawiać. O urozmaiceniach też nie. Zreszta- jego seks jest
zawsze..jakiś taki.. dramatyczny, tylko na szybko, bardzo szybko,
najlepiej z hałasami i mocnymi bodzcami. Za każdym razem uprawiamy
seks w wielu pozycjach, mimo, że krótko. Dojść - najlepiej "posuwać"
(przepraszam) na "pieska" i tak najłatwiej kończy.
Mój mąż jest pierwszym i jedynym partnerem, ale wydaje mi się, że to
nie powinno tak wyglądać. Do rzeczy.
Był tydzień sam i po moim powrocie zaklinał się, patrząc głęboko
prosto w oczy, że on nic, nigdy, wcale, czekał grzecznie itd..
I co?
Strony porno, po nieco dokładniejszym wyszukiwaniu.
Czuję się... oszukana. To po pierwsze. Bardzo.
Po drugie, nie mam pojęcia jak zareagować. Co zrobić, co powiedzieć,
jak to poprowadzić, zanim wybuchnę żalem :(((