w temacie erekcji:)

28.04.10, 21:07
ufff. no i odważyłam się zadać pytanie. być może lepiej byłoby je postawić na
FK lub FM, ale przeglądając i podczytując to forum, mam wrażenie, że tu jest
najwięcej merytorycznych odpowiedzi:)
i ciekawi mnie zdanie obu stron- mężczyzn, jak do tego powinna była podejść
kobieta, oraz kobiet - co one robią w takiej sytuacji.

a więc, rzecz ma się tak.
w czasie ponad godzinnych igraszek czy zmiana intensywności erekcji jest
rzeczą normalną? ujmując to obrazowymi słowy, chodzi mi o stopień twardości
członka. wzwód jest cały czas, ale czy, no właśnie wcześniej przywołana
twardość bywa mniej lub bardziej twarda? i takie wahnięcia od czego mogą
zależeć? co kobieta powinna wtedy zrobić... albo i nie zrobić?:) z czego to
może wynikać?

dla wyjaśnienia dodam, że związek jest świeży, taki 2-miesięczny, zewnętrzne
reakcje podniecenia i chęci jak na moje oko, ok, więc skąd takie wahnięcia
hydrauliki:)? dodam, że mhmmm... ochota partnera sięga wysokich c;)

być może, po jednym razie, nie powinnam pisać takiego pytania, ale nigdy z
czymś takim dotąd nie miałam do czynienia we wcześniejszych dłuższych
relacjach. a na kolesiu najzwyczajniej w świecie zaczyna mi powoli zależeć,
stąd ta dociekliwość.

    • krzysztof-lis Re: w temacie erekcji:) 28.04.10, 21:23
      > dla wyjaśnienia dodam, że związek jest świeży, taki 2-miesięczny,
      > zewnętrzne reakcje podniecenia i chęci jak na moje oko, ok, więc
      > skąd takie wahnięcia hydrauliki:)?

      Stąd, że w godzinę to już ze cztery razy powinniście przekręcić licznik a nie
      wciąż rozgrywać pierwszą rundę.
      • anquilla Re: w temacie erekcji:) 28.04.10, 21:40
        Stąd, że w godzinę to już ze cztery razy powinniście przekręcić licznik a nie
        > wciąż rozgrywać pierwszą rundę.

        -----------
        jak pierwsza runda?:) ja mam przyśpieszenie do setki jak porsche, więc
        rundki,mhmmm ... metę zaliczyłam parę razy, przy mhmm...body in body. w tych
        tańcachto partner decydował kiedy on zaliczy finisz. to nie jest sytuacja, ze
        biedak musi 60 min prowadzić grę wstępną zanim dostąpi:)
        • krzysztof-lis Re: w temacie erekcji:) 28.04.10, 21:51
          > jak pierwsza runda?:) ja mam przyśpieszenie do setki jak porsche,
          > więc rundki,mhmmm ... metę zaliczyłam parę razy, przy mhmm...body
          > in body.

          Seks genitalny masz na myśli?

          > w tych tańcachto partner decydował kiedy on zaliczy finisz. to nie
          > jest sytuacja, ze biedak musi 60 min prowadzić grę wstępną zanim
          > dostąpi:)

          Widocznie na tyle zależało mu, żeby zrobić na Tobie wrażenie, że aż mu ciśnienie
          spadało. :)
          • jakniejatokto Re: w temacie erekcji:) 28.04.10, 23:27
            Tak jak Krzysiek pisze (o dziwo się tym razem zgodzę), w 1h to powinniście parę
            razy się 'zabawić' a nie ciągle ta gra wstępna :p
            Objaw wydaje mi się normalny, też się z tym spotkałam, żadna tragedia ani awaria
            hydrauliki - nie wiem czy zauważyłaś, ale kobieta też nie przez cały czas
            wydziela soki :)
            • anquilla Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 07:25
              nieprecyzyjnie się wyraziłam z tego wynika. pisząc igraszki miałam na myśli
              również mhm... penetrację i to długą w tym czasie.
              a erekcja była non stop tylko o zmiennym natężeniu.
              dodam, że kilka razy wcześniej jak się kochaliśmy, to tego typu sytuacji nie było
              • krzysztof-lis Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 08:01
                > dodam, że kilka razy wcześniej jak się kochaliśmy, to tego typu
                > sytuacji nie było

                Bo pewnie trwało to krócej.
    • nocnykowboj Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 13:23
      Kochanie,jak domyślam się gosć jest młody,ale nie wymagaj od
      niego,żeby przez godzinę miał pałę jak drut.Nawet jakby bez przerwy
      posuwał albo Ty jego to nawet przed wystrzałem może
      nastąpić "zmęczenie materiału",jeśli to bardzo długo trwa.Jesli to
      zauważysz to daj mu 2-3 minuty wytchnienia,niech ptaszek odpocznie,a
      potem zacznijcie na nowo.Można się delektować nawet kilka razy i
      budować przez to napięcie,ale potem wystrzał może być atomowy!
      • anquilla Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 17:16
        facet ma 44 lata, a ja 37, tak na marginesie.

        ale dziękuję wszystkim za posty. wiem już o co chodzi.
        • stwojtek77 Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 19:15
          to hydraulika 44 to wiek kiedy hydraulika siada
          • sisi_kecz Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 19:46

            stwojtek77 napisał:

            > to hydraulika 44 to wiek kiedy hydraulika siada '

            wojtek,
            nie wiem, czy to rozsądnie, że tu czas marnujesz,
            bo jeszcze ino 10 latek dobrej hydrauliki Cię czeka! ;)

            duze pozdro!!!
    • gomory Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 18:43
      Gdy uprawiam seks przez godzine to w trakcie nie mam caly czas
      rownomiernie silnego wzwodu. Oczywiscie nie macam sie w trakcie caly
      czas, wiec mowie troche na wyczucie - ale tak to odczuwam, wiec
      pewnie tak jest. Moglbym wiec rzec, ze mam podobnie jak Twoj facet.
      Moze Ci to pomoze: stopien "twardosci" penisa niekoniecznie jest
      jednoznaczny z poziomem podniecenia, wiec az tak sie na tym nie
      skupiaj (o ile nie stanowi to problemow, no wiadomo, ze jakby mial
      niepelna erekcje to z bzykanka nici). Nie ma co robic z penisa
      wskazowki na seksualnym termometrze jesli w trakcie jest Ci dobrze.
      Wiecej luzu w lozku :).
      • anquilla Re: w temacie erekcji:) 29.04.10, 19:54
        dziękuję gomory za konkretną odpowiedź.
        pytanie nie wzięło się z braku luziku, tylko z altruizmu dla drugiego człowieka:)
        facet staje się dla mnie ważny. mi jest dobrze, więc po prostu chciałabym dać
        jak najlepiej tyle, ile tak dobrze dostaję. myślałam, że może coś robię nagle
        nie tak i stąd te wahnięcia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja