a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli ja.

01.05.10, 22:56
Zanim go poznałam miałam kilku partnerów, zawsze lubiłam seks. Jednak dopiero
on tak naprawdę rozbudził moją seksualność, poznałam co to orgazmy, również te
wielokrotne. Oboje jesteśmy przekonani, że jesteśmy swietnie dobrani do siebie
w łóżku. Jesteśmy razem rok, od jakiegoś czasu razem mieszkamy, układa nam się
bardzo dobrze. Jest tylko jeden mały problem... ja chcę więcej seksu i nie
wiem jak sobie z tym radzić.
Generalnie jest ok. Seks jest mniej więcej co 2 dni. Z moimi poprzednimi
partnerami byłoby to zupełnie akceptowalne, ale z nim nie mogę wytrzymać.
Chciałabym to robić codziennie a najchętniej 2 razy dziennie. Jestem
sfrustrowana, a jako, że jestem też trochę neurtyczką to taki stan rzutuje na
moje poczucie włąsnej wartości. Kiedy on ignoruje moje sugestywne zaczepianie,
boję się, że już mnie nie chce, myślę, że idiotycznie się mu narzucam itp.

Cholera, wiem, że nie można uprawiać seksu całą dobę, że jest dużo innych
rzeczy w życiu do robienia... ale co ja mogę, że jak nie ma seksu to jetsem
poirytowana, czasem spada mi nastrój, chce mi się płakać itp. Chciałabym
poskromić mój seksualny apetyt, ale nie wiem jak. Nota bene masturbacja nie
pomaga, no może trochę, ale tylko gdy go nie ma w domu. Jak jest (tak jak np
teraz, weekend) to przecież nie wyciągnę wibratora i nie zrobię sceny "jak ty
ze mną nie chcesz to sama się zaspokoję". Może za pierwszym razem by
podziałało, ale to nie jest rozwiązanie.
Przychodzi mi do głowy, że mogę być uzależniona, ale sama w to nie wierzę.
Kocham te endorfiny po prostu. Kocham seks z nim. ALe nie chcę nic wymuszać,
nie chcę żeby się czuł jak maszynka do seksu.

Jakieś sugestie?
    • gacusia1 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 02.05.10, 04:26
      A,idz do diabla!!! ;-P "co drugi dzien"...fuck...marzenie...
      No coz...rady nie mam. Tylko zazdroszcze ;-)
      • glupi_antos Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 02.05.10, 20:06
        Były "szaleństwa" 2-3 razy dziennie. Były wakacje podczas których morze
        zobaczyliśmy ostatniego dnia. Nie było czasu na nic więcej! To irytowało,
        odbierało radość.

        Uciekłem.

        Trochę bałem się też przyszłości - czasu, gdy nie będę mógł sprostać.
        • taherba24 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 02.05.10, 22:46
          He, he... coś w tym jest. Pamiętam, że jakichś po dwóch miesiącach sypiania ze
          sobą powiedział mi że trochę się boi mojego temperamentu.

          Choć zdawałam sobie sprawę, że jak razem zamieszkamy to dużo się zmieni, to
          sądziłam , że seksu może być tylko więcej, bardzo się obydwoje na to
          cieszyliśmy... że będzie można codziennie a nawet częściej. Bałam się o wszystko
          inne, tylko nie o seks. A tu wszystko inne w najlepszym porządku.
          • zdzisiek66 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 14:24
            Poprowokuj go trochę.
            A jeśli nie pomoże, to spróbuj wybadać, czemu nie chce codziennie.
            Lub chce, ale nie może, nie ma siły, zmęczony jest itp.
            Można się też obawiać sytuacji jak z małżeństwem obserwującym koguta ;)
            • fotoholik7 pewnie zbrzydlas 04.05.10, 16:04
              pewnie z Twoją mlodsza kolezanką moglby czesciej, niestety takie zycie.
          • cartman71 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 15:38
            Oj wielu by chciało mieć na "głowie" taki problem;-) A przy okazji wibrator to
            jakiś zakazany owoc, że nie chcesz z niego korzystać?
            Chyba nie wstyd Cię powstrzymuje?
            • haldeman79 Nic nie zastąpi dobrego faceta:) 04.05.10, 17:34
              cartman71 napisał:

              > Oj wielu by chciało mieć na "głowie" taki problem;-) A przy okazji
              wibrator to
              > jakiś zakazany owoc, że nie chcesz z niego korzystać?
              > Chyba nie wstyd Cię powstrzymuje?

              Cytat:

              "Nota bene masturbacja nie
              pomaga, no może trochę, ale tylko gdy go nie ma w domu. Jak jest
              (tak jak np
              teraz, weekend) to przecież nie wyciągnę wibratora i nie zrobię
              sceny "jak ty
              ze mną nie chcesz to sama się zaspokoję". Może za pierwszym razem by
              podziałało, ale to nie jest rozwiązanie."
              • theorema shower power! 04.05.10, 19:31
                czyli jak masz zamykane na klucz drzwi od lazienki zrob sobie dobrze
                prysznicem...:) lepsze czasem nawet od seksu z facetem. A jak uslyszy Twoje jeki
                to sie moze zawstydzi najwyzej:)))))
                • cartman71 Re: shower power! 04.05.10, 23:57
                  Zawstydzi od razu. A może ósmy raz już nie daje rady przed obiadem?;-)
              • iamhier Re: Nic nie zastąpi dobrego faceta:) 04.05.10, 21:26
                do hakleman-sprobuj sie w nim zakochac,moze troche ogasniesz....
      • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:29
        do gacusia-najgorsza rzecz pod sloncem

        Sex ma to do siebie,ze sie szybko nudzi.Wielki skok,a potem wielkie
        nic.Faceci wcale tacy nie sa jak sie komus wydaje....

        A ponadto stajesz sie dla niego o 50% mniej atrakcyjna.Ja tez jestem
        temperamentna i wiem co pisze.....bo nie jednego ciagnelam w
        krzaki,ale....nic z tego nie wynikalo-a to impotencja,a po inne
        zaburzenia......A atrakcyjnosc ta sama.Wiec o co chodzi? Ano o to...

        Poza tym czeste wsolzycie charakteryzuje niezbyt satysfakcjonujacy
        sex,bardziej neutotyczny,dla rozladowania stresow.....

        Wiesz,po dobrym to bys byla tak zmeczona,ze by ci sie odchcialo na
        dluzej
    • nocnykowboj Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 02.05.10, 23:49
      co 2 dni?Ty wiesz ilu facetów by tak chciało?ale do rzeczy:wszystko
      zalezy od jego temperamentu,ale i od tego czy dużo pracuje,zmęczenie
      to najgorszy wróg sexu.12 lat temu miałem kogoś takiego jak
      Ty.Mieszkaliśmy oddzielnie,na szczęście,bo by mnie wykończyła.jednak
      weekendy mieliśmy wspólne u niej,a w poniedziałek rano ledwo mogłem
      chodzić okrakiem i do południa się rozpędzałem z codziennymi
      czynnościami,tak naprawdę było!Mogła się bzykać o każdej porze dnia
      i ,nietypowo jak na kobietę,potrafiła się szybko przestawić na tory
      sexu(zupełnie jak facet!),przy czym była bardzo chuda,a chude mają
      podobno największy temperament.Powiem tak,facet bardzo się z
      początku cieszy z takiej kobiety,ale po jakimś czasie taki wulkan
      temperamentu może zacząć go niepokoić,bo wie że nie zaspokoi jej do
      końca.Może spróbuj włączyć do wspólnej zabawy wibrator,i na zmianę
      najpierw on,a potem on Ciebie za pomocą wibratora,wtedy może Cię
      zaspokoi wystarczająco
      • gacusia1 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 03.05.10, 01:34
        Chude maja najwiekszy temperament???? Cos mi tu nie gra.
        • drobinka11 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 03.05.10, 09:06

          Jako (bardzo) szczupła powiem tylko, że chude mają unerwienie skóry
          nieosłonięte tkanką tłuszczową, więc mogą mocniej reagować na
          wszelki dotyk. Z doświadczenia wiem, że trzeba ze mną ostrożnie, bo
          te "nerwy na wierzchu" nieodpowiednio stymulowane dają wrażenie bólu
          zamiast przyjemności.

          To, że utarło się jakoby kobiety tęgie były bardziej "temperamentne"
          jest wg mnie mitem stworzonym przez tych, którym nadmiar ciała
          wydaje się bardziej seksowny od chudości, więc przypisują mu jakieś
          specjalne cechy.

          Faktem niezaprzeczalnym pozostaje, że ostatecznie o temperamencie
          decydują ilość wytwarzanych przez danego osobnika hormonów.
          • urquhart Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 03.05.10, 13:34
            drobinka11 napisała:
            > To, że utarło się jakoby kobiety tęgie były bardziej "temperamentne"
            > jest wg mnie mitem stworzonym przez tych, którym nadmiar ciała
            > wydaje się bardziej seksowny od chudości

            Potwierdzają też tą obiegową opinie jednoznacznie różnorakie badania dłuższych relacji. Te grubsze sobie po prostu nie odmawiają z byle powodu...
            Zaryzykowałbym twierdzenie że te chude mają dziki ale niestabilny temperament kompulsywnego seksu, a te przy kości raczej charakteryzuje seks ludyczny, działający znacznie dłużej i bardziej nastawiony na czystą przyjemność.
            __________________________________________________________
            Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.
            • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:40
              do urguhart-bo uwazaja,ze jak facet z nimi robi to codziennie
              to ,ze sa piekne.A te piekne wymagaja podziwiwiania,potem wiadomo
              czego.

              Gdy mialam mnieja "ładnego " faceta to....bez krępacji robilam z nim
              to czesto.Ale w tym nie bylo nic poza checia zaspokojenia popedu.Gdy
              facet byl urodziwy....oooooo!to juz bylo co innego......
          • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 22:14
            do drobinka-nie jest to prawda.To kwestia psychiki i wieku
        • urquhart Demon seksu nosi rozmiar 36 03.05.10, 16:04
          gacusia1 napisała:

          > Chude maja najwiekszy temperament???? Cos mi tu nie gra.

          Chude ale koniecznie drobne o rozmiarze 36 statystycznie są najczęściej się bzykające wg badań z Wielkiej Brytanii:
          www.pardon.pl/artykul/7403//13
          Ale w kraju grubasów USA wychodzi że te grube mają bujniejsze życie seksualne:
          dziennik.pl/kobieta/article261604/Duze_kobiety_to_lepsze_kochanki.html
          • istisna Re: Demon seksu nosi rozmiar 36 04.05.10, 18:24
            podpieranie sie badaniami na PARDON.PL to jak pisanie magisterki z wikipedii
      • mlodzieniec88 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 03.05.10, 14:31
        "a chude mają podobno największy temperament"

        To tak samo jak z tym dużym nosem i dużym... ;) no dajcie spokój!
        • zdzisiek66 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 14:20
          Ale z tym nosem to prawda przecież. W moim przypadku przynajmniej się sprawdza,
          jako że mam wielki nos.
          • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:48
            do zdziesiek-tak napalone kobity sa czesto zaburzone,ja znam taki
            przypadek,gdzie kobieta w zazdrosci o byla partnera/meza zrobila
            sobie tyle operacji ,ze wygladala prawie jak ona....Taki klon...
      • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 22:12
        donocnykowboj-czasami wystarczy byc dobrym wyłącznie w słowach...
      • akle2 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 22:51
        nocnykowboj napisał:

        > Mogła się bzykać o każdej porze dnia
        > i ,nietypowo jak na kobietę,potrafiła się szybko przestawić na tory sexu(zupełnie jak facet!)
        >


        Nocnykowboj, a jak jest "typowo jak na kobietę"? Częste bóle głowy? Odwracanie się do ściany? "Dozowanie" seksu?
        Jako pełnokrwista kobieta powiem Ci, że miałeś po prostu szczęście.
        A wiesz dlaczego? bo albo Ciebie kochała albo działałeś na nią fizycznie albo jedno z drugim. Kobiety rzadko robią "takie rzeczy" wbrew sobie. Też lubią ten sport, jeśli mają z kim (partner akceptowalny). Jedyne co powinieneś zrobić, to powiedzieć jej, aby trochę przyhamowała - nawet najmniej awaryjna maszyna wymaga czasem konserwacji.
        • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 09:17
          do akle2-tu sie nie zgadzam...robia to wbrew sobie gdy ich zwiazek
          sie rozpada,a maja wpojone przekonanie o obowiazku malzenskim
    • stwojtek77 kij ma 2 końce 03.05.10, 12:57
      kiedyś tez miałem taką przyjaciółkę jak TY miął ogromne zapotrzebowanie - rano i
      wieczorem to było "normalnie" i orgazm wielokrotny to też norma a w ciągu dnia
      jeszcze jakieś szybkie numerki w dziwnych miejscach, po ok 2 latach
      zaczęła mieć wyrzuty że jestem z nią tylko dla seksu, a ja stawałem na uszach
      żeby za nią nadążyć, specjalna dieta zero palenia itp.. ...
      co prawda wszystkie przetestowane metody "poprawy kondycji" przydały się
      potem... zwłaszcza umiejętność doprowadzania do orgazmu wielokrotnego ...
    • nocnykowboj Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 03.05.10, 23:23
      Są i inne śmieszne stereotypy np.że chude i wysokie są głębsze,ale
      to chyba bzdury
      • bezzebnypirat Jedno nie jest bzdura;-) 04.05.10, 14:28
        Proba moze nie byla zbyt wielka, wiec statystyk obali wnioski, ale...

        Chude sa duzo ciasniejsze, to naprawde fajne.
        • iamhier Re: Jedno nie jest bzdura;-) 04.05.10, 21:34
          do bezzebny-hmmmmmm...z tak czestym pozyciem to na pewno nie....
    • malpieldzekson Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 14:36
      heh..a ja mam 27 lat i moje stosunki seksualne moge policzyc na palcach rąk i
      nóg. też jestem neurotykiem a poczucie wartości mam poniżej zera. ciesz się z
      tego co masz.
      • eti.gda Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 16:07
        malpieldzekson napisał:

        > heh..a ja mam 27 lat i moje stosunki seksualne moge policzyc na
        palcach rąk i
        > nóg. też jestem neurotykiem a poczucie wartości mam poniżej zera.
        ciesz się z
        > tego co masz.

        "Mąż pakuje walizkę, żona pyta, gdzie się wybiera.
        -Do Francji, na zarobek. Tam za każdy numerek dostanę od bogatych
        dam po 100 euro.
        Po chwili widzi, że żona też pakuje walizkę i pyta ją, gdzie jedzie?
        ona odpowiada:
        -Do Francji, chcę zobaczyć, jak ty wyżyjesz za 100 euro miesięcznie".
    • su45-240 Opanuj się bo życie to nie tylko kopulowanie. 04.05.10, 14:49
      Masz fart, że facet znajduje czas i chęć co drugi dzień. Jak będziesz nachalna
      to mu się to po prostu znudzi bo ileż można. Od nadmiaru lukru naprawdę może
      zamdlić.

    • mazer_rackham no cóż... 04.05.10, 15:38
      lubię ten układ, gdy ja potrzebuję mniej.

      lubię Swojej Kobiecie dawać radość niekoniecznie tą częścią swojego ciała. od
      czego mam inne? palcami orgazm sutkowy, później łechtaczkowy, później paluszki
      do środka. dobre, mocne, półminutowe orgazmy.

      nauczyłem się z tego czerpać przyjemność psychiczną, oraz fizyczną niekoniecznie
      seksualną. a czasem seksualną, bez orgazmicznego spełnienia. zaspokajam się tym
      niejako "przez osmozę". i też jest fajnie.


      a że większość facetów mnie wyśmiewa? cóż, ja wyśmiewam ich. bo oni myślą że ja
      pantoflarz jestem. ależ skąd. ja to robię dobrowolnie, a jak by ktoś popatrzył z
      zewnątrz, to z racji różnicy wieku lat 10 raczej by uznał, że to ja jestem
      pierwiastkiem dominującym w związku (co też byłoby błędem).

      to jest takie fajne, rozbudzić w Kobiecie maksymalną seksualność a potem ją
      zaspokajać. mi się przez wiele lat nie znudziło (poznałem Ją - była
      gimnazjalistką lat 15 - a teraz studia kończy). i nie znudzi się, bo niby czemu
      by miało...

      Prawdziwy seks - raz dwa razy w miesiącu. oczywiście JA TEŻ potrzebuję więcej
      (czasem parę razy dziennie) ale że dzieci nie lubimy, to poczwórne
      zabezpieczenia stosujemy i już.


      ludziom... hm... wyobraźni czasem nie starcza... "nie staje" chciałoby się
      napisać, po staropolsku :D
      • k_wilt Szkoda Mazer, że wolałeś uczyć 04.05.10, 20:21
        Szkoda Mazer, że wolałeś uczyć Endera zabijania robali ;)
        Swoją drogą Ender jest bardzo męski...
    • eti.gda Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 16:02
      taherba24 napisała:

      > Zanim go poznałam miałam kilku partnerów, zawsze lubiłam seks.
      Jednak dopiero
      > on tak naprawdę rozbudził moją seksualność, poznałam co to
      orgazmy, również te
      > wielokrotne. Oboje jesteśmy przekonani, że jesteśmy swietnie
      dobrani do siebie
      > w łóżku. Jesteśmy razem rok, od jakiegoś czasu razem mieszkamy,
      układa nam się
      > bardzo dobrze. Jest tylko jeden mały problem... ja chcę więcej
      seksu i nie
      > wiem jak sobie z tym radzić.
      > Generalnie jest ok. Seks jest mniej więcej co 2 dni. Z moimi
      poprzednimi
      > partnerami byłoby to zupełnie akceptowalne, ale z nim nie mogę
      wytrzymać.
      > Chciałabym to robić codziennie a najchętniej 2 razy dziennie...

      Z tym sie wiążą pewne niebezpieczeństwa:

      "Przychodzi blondynka do ginekologa i skarży się:
      - Panie doktorze, nie chcą mi rosnąć włosy na sromie!
      Doktor się zamyślił i po chwili pyta:
      - A ile pani ma lat?
      - Dwadzieścia sześć
      - No, to by już powinny. A jak często uprawia pani seks?
      - Gdzieś tak 15 – 20 razy w tygodniu.
      - Droga pani, na autostradzie też trawa nie rośnie!"
    • fantasticlupus Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 16:03
      przeprowadzka.. przez rok przyzwyczail sie, ze spotykacie sie juz
      odpicowani... a przy wspolnym zamieszkaniu, widzi cie w dresie i
      czesciej bez makijazu...

      ale tak juz na powaznie, to pogadaj z NIM, a nie z NAMI ;-)
      powiedz mu, ze chcesz go czesciej, ze nie wytrzymujesz... on sobie
      odpocznie w czasie Twojego okresu, i w pracy... ale rano przed
      wyjsciem na szybko, a wieczorem przed spankiem - na ostro i az do
      bolu.

      Tylko uwazaj na jedno - jak go tak przyzwyczaisz, to pozniej nie ma
      zmiluj ;-))




      taherba24 napisała:

      > Zanim go poznałam miałam kilku partnerów, zawsze lubiłam seks.
      Jednak dopiero
      > on tak naprawdę rozbudził moją seksualność, poznałam co to
      orgazmy, również te
      > wielokrotne. Oboje jesteśmy przekonani, że jesteśmy swietnie
      dobrani do siebie
      > w łóżku. Jesteśmy razem rok, od jakiegoś czasu razem mieszkamy,
      układa nam się
      > bardzo dobrze. Jest tylko jeden mały problem... ja chcę więcej
      seksu i nie
      > wiem jak sobie z tym radzić.
      > Generalnie jest ok. Seks jest mniej więcej co 2 dni. Z moimi
      poprzednimi
      > partnerami byłoby to zupełnie akceptowalne, ale z nim nie mogę
      wytrzymać.
      > Chciałabym to robić codziennie a najchętniej 2 razy dziennie.
      Jestem
      > sfrustrowana, a jako, że jestem też trochę neurtyczką to taki stan
      rzutuje na
      > moje poczucie włąsnej wartości. Kiedy on ignoruje moje sugestywne
      zaczepianie,
      > boję się, że już mnie nie chce, myślę, że idiotycznie się mu
      narzucam itp.
      >
      • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:31
        do fantasticclupus-ja bym sie porzygala gdybym cos takiego od
        facetki do faceta uslyszala....

        To mi wyglada na jakis nalog...Teeretycznie kazdy inny moze go
        wyreczyc zapewne,ale nie wypada....
    • qrde_balans Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 16:22
      Żona, triumfująco i złośliwie do męża znad książki przyrodniczej: "...a taki
      kogut, to może i 100 razy dziennie!".

      Mąż na to: "Z tą samą, czy za każdym razem z inną?".

      Z przykrością muszę stwierdzić, że tak jest ;) ;). Ale mam pytania:

      1. Jaką ona ma pracę?
      2. Jaką ty masz pracę?
      3. Ile on pracuje, a ile ty?
      4. Ile on robi w domu, a ile ty?

      Problem ze sfrustrowaną żoną/dziewczyną jest taki, że facet często wraca uj****y
      do domu, a ona czeka. Czeka i wariuje.

      On wraca zmęczony, a ona na niego skacze.
      • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 22:45
        DO qurde balans-co ci z ta praca.ja mam za soba okres 12
        godz.harowki i nie harowki i nijak sie to ma do amorow...
        • qrde_balans Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 11:13
          Ma dość duże znaczenie - zależy od jednostki. Wykończenie psychiczne może być
          gorsze od fizycznego. Dlatego np. sport pobudza, a po ciężkiej fizycznej pracy
          mam większą ochotę. Po dołującym dniu za komputerem - raczej mniej.

          Być może dziewczyna musi znaleźć sobie zajęcie, hobby. Jest spotykana sytuacja,
          że kobieta pracuje inaczej niż facet - więcej czeka sama, a to ją nakręca. A
          facet w tym czasie siedzi w pracy.
    • la_extranjera Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 16:33
      Taherba24, witaj w klubie. Mam ten sam problem ze swoim starym. Chociaż często to robimy to mi mało, ale widzę, że on jest wykończony i nie mam serca zmuszać mojego konika do dalszej orki. Nie chcę go zajechać na śmierć. Ale może sport pomoże? Zapisałam się na siłownię i postanowiłam też codziennie chodzić na długie spacery albo biegać. Ech...
      • baalsaack Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:30
        Sport nie zmniejsza popędu seksualnego, wręcz przeciwnie.
    • ylli Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:06
      "ALe nie chcę nic wymuszać,
      nie chcę żeby się czuł jak maszynka do seksu. "

      Dokładnie tak go opisujesz. Współczuje Twojemu facetowi, bo jesteś
      egoistką. Piszesz:

      "ale co ja mogę, że jak nie ma seksu to jetsem
      poirytowana, czasem spada mi nastrój, chce mi się płakać itp."

      a co on może gdy lubi seks ale w rozsądnej dawce? Zastanów się, czy
      ten seks co drugi dzień to już nie jest jakiś kompromis z jego
      strony. Spróbuj też ze swojej podać ręke.

      Uważaj na niego. Traktujesz go jak dawce orgazmów, bo on jest męski,
      bo robi mi dobrze. Ale zaszczujesz go w końcu. Zniszczysz jego
      samoocenę, bo nigdy Tobie nie sprosta.

      Wybierz się do endokrynologa. To może być za duży poziom
      testosteronu...

      Swoją drogą, gdyby jakiś mężczyzna napisał że "jego żona chce co
      drugi dzien, a jemu to nie wystarcza" to, Drogie Panie, byście go
      zlinczowały i wykastrowały. Ale mimo to pokutuje opinia, że facetowi
      to musi się cały czas chcieć, a jak mu się nie chce to albo gej, albo
      zmęczony, albo ma kogoś na boku. Ech... Używacie ich zamiennie, która
      akurat pasuje.
      • la_extranjera Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:23
        Pokutuje opinia, że właśnie kobietom się mniej chce niż mężczyznom. Ale
        niekoniecznie tak musi być. Po co wysyłasz ją do lekarza? To nienaturalne, że
        jest napalona cały czas, ale jak facet posuwa na lewo i na prawo to przecież
        naturalne, tak?
        • baalsaack Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:31
          Nie jest naturalnym, że tak źle na to reaguje. Mężczyzna nie ma
          trudności z funkcjonowaniem, jak codziennie nie będzie miał seksu.
          • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:24
            do baalzac-to zwykle zagrozenie.kobieta zawsze ma wieksza ...gdy on
            ma inna na boku lub oku.

            potem bedzie klotnia,pogon za nia,a na koniec szybki the and
    • baalsaack Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:21
      Czemu nie uzależniona? Jeśli tak źle funkcjonujesz bez seksu
      *codzennie* (bo przecież co dwa dni to jest i tak sporo), to wg mnie
      coś jest nie tak.
      • baalsaack Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 17:22
        I to bez żadnej złośliwości mówię.
    • wredny_jestem Sugeruje zapisanie sie do kółka ekshibicjonistow 04.05.10, 17:37
      tyle ten amatorski post znaczy
      • serek.topiony Re: Sugeruje zapisanie sie do kółka ekshibicjonis 04.05.10, 18:15
        obrzydliwe babsko, a fuj, goni się jak suka w cieczce
    • uknown zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 20:23
      Sprawa jest dość typowa: ty masz większy niż on temperament i pewnie nigdy w
      życiu się nie zgracie, znam kilka par, które się rozeszły z tego powodu.
      Zazwyczaj to facet ma większy temperament, ale też zazwyczaj facet więcej i
      intensywniej pracuje, co powoduje, że z seksem jest cieniutko, bo wieczorami
      zasypia na stojąco, a kobieta, zwłaszcza niepracująca, jest rozczarowana ...
      Cóż, może zacznij myśleć ostrożnie o kochanku, bo naciskanie na partnera w
      takiej sprawie z reguły fatalnie się kończy, albo jest wymuszony,
      niesatysfakcjonujący seks "na odczepnego" albo wprost przeciwnie: uniki,
      znajdywanie powodów dlaczego nie dziś, słynne bóle głowy i chodzenie spać w
      porze dobranocki aby tylko nie być molestowanym ... To jest autentyczny problem,
      choć wiele ludzi wydaje się to lekce traktować, a osoby z dużym temperamentem
      męczą się bez seksu a ich partnerzy męczą się z oczekiwaniem większej ilości
      seksu! Seks na boku, rozsądnie używany, byłby tu jakimś wyjściem moim zdaniem.
      • margot1976 Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 21:10
        Poszukaj kochanka, nie wiem, bywaj w swingersklubach, może namów faceta
        na trójkąt. Broń istoto, nie dopasowywuj swoich potrzeb do jego
        możliwości. Będziesz zła, sfrustrowania, nieszczęśliwa. Może seks nie
        jest w życiu najważniejszy, ale nadaje mu uroku, be którego trudno żyć.
        • iamhier Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 22:01
          do margot-ja mam meskie podejscie do sexu,wiec napisze,ze jesli nie
          mysle o kim powaznie to biore sobie do wyrka mniej atrakcyjna osobe
          na max full wypas.

          A jesli jest na odwrot.to jestem bardziej oszczedna...
          • margot1976 Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 05.05.10, 09:30
            Czemu mniej atrakcyjną? Ja idę do łóżka z tym, na kogo mam ochotę, nie
            wybieram w tym celu kogoś, na kogo nie zwróciłabym uwagi na ulicy.
            Choć prawdą jest, że moi najlepsi kochankowie byli kompletnie nie w
            moim typie. Ale nie byli "nieatrakcyjni", przeciwnie.
            Ja nie mam męskiego podejścia do seksu, mam swoje własne;-)
            Seks to seks, przyjemność, frajda, endorfiny i gimnastyka.
      • jerzymoneta Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 21:34
        a ty co radzisz? puszczać się na prawo i lewo - to twoje porady? kobieta ma
        mężczyznę i przyznaje, że on pokazał jej seks a ty proponujesz się ku...ić?
        facet to nie maszyna - niech spróbuje nawiązać z nim kontakt, pogadać itp. coś
        zrobić. może jest zmęczony rutyną, przepracowany? proszę - ku...stwo najlepszą
        metodą radzi szacowna Dama.
        • iamhier Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 22:08
          do jerzymoneta-gdy nie jest dla niej atrakcyjny/atrakcyjna to bedzie
          musial/musiala byc maszyna.Tak,maszyna,by dostarczyc
          jej "nedorfin",ktorych nie ma gdy na nia/niego patrzy..

          Taki dreszczyk emocji....
        • geehee wierność obowiązkiem kobiety? 05.05.10, 04:33
          gdyby to był facet, to całe forum by mu radziło, żeby wziął sobie kochankę
          właśnie w celu ochrony szczęścia w związku! a jak to kobieta jest niewyżyta to
          ma się nie k ... wić i cierpieć w milczeniu! co za totalna hipokryzja! ja też
          uważam, że pomysł z kochankiem wart jest zastanowienia, bo nie sądzę, aby z
          czasem coś się poprawiło, przeciwnie - z czasem zwykle częstotliwość spada i
          strona aktywniejsza cierpi bardziej! wtedy jakiś dyskretny facet na boku może ci
          pomóc rozładować napięcie seksualne i nie niszczyć życia sobie i partnerowi. i
          zgadzam się, że problem jest poważny: duża różnica temperamentów seksualnych
          prowadzi do rozpadu związków, więc coś robić trzeba, samo nie przejdzie!
      • iamhier Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 04.05.10, 22:39
        do unknow-ja bym sie z twoja teoria nie zgodzila,ze niepracujace
        chca czesciej...Nijak to sie ma do popedu seksualnwog,bynajmniej u
        mnie..Ale mnie facet bierze,albo...NIE
        • iaguasu Re: zwykła różnica temperamentów seksualnych 05.05.10, 04:38
          niepracujące nie są zmęczone stresującą pracą, wysiłkiem poza domem, są bardziej
          wypoczęte niż ich facet i stąd pochodzi różnica temperamentów seksualnych - on
          wraca skonany i seks jest ostatnią rzeczą, o której myśli, a ona świeża i
          stęskniona chętnie by się pobzykała na powitanie a tu zawód. a jak do tego
          dochodzi jeszcze naturalny duży popęd przewyższający popęd partnera to mamy
          problem ...
    • 30latekjuz Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:06
      no coz ja mam sytuacje odwrotna mi sie chce non stop a zonie nie bardzo. Moze
      zamienimy nasze polowki :D, kazdy bylby zadowolony hehe. Zona ktora chcialaby
      seksu przynajmniej raz dziennie, toz to skarb :)
    • iamhier Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 04.05.10, 21:22
      SRETE TE TE ZAGROŻENIE CZUJESZ....ZAPEWNE MA INNA NA OKU!!

      Jesli nie bylas taka wczesniej to z tego wynika.
    • stosunek-do-ust Chemii probowalas ? 04.05.10, 21:40
      Viagra. Cialis ( najlepszy) , Levitra. Pol tabletki na razie do
      herbaty. Viagra -50 mg, Cialis 10 mg i bedzie git.
      • iamhier Re: Chemii probowalas ? 04.05.10, 21:43
        i zawał
        • stosunek-do-ust Re: Chemii probowalas ? 05.05.10, 01:28
          iamhier napisała:

          > i zawał

          i dobrze :)

          Zawal po Viagrze??? Eh........
    • kobieta_z_polnocy Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 00:00
      Moim zdaniem masz nieco niezdrowe podejście do seksu. Nie chodzi o to, że chce
      ci się często i gęsto, lecz o twoją dziwną reakcję na brak seksu. Powiedzmy
      sobie szczerze, zabawa co dwa dni to naprawdę nie jest mało i rzadko. Trudno w
      takich sytuacjach mówić o frustracji... I na dodatek od razu robisz się
      poirytowana, płaczliwa... Przez jeden dzień bez seksu?? Bez przesady...

      Pozwolę sobie zasugerować, że może to nie do końca chodzi o twoje biologiczne
      popędy, lecz o zaspokojenie emocjonalne. Brzmisz tak jakbyś pożądanie faceta
      traktowała jako dowód miłości do ciebie i własnej atrakcyjności. I jeśli on nie
      pożąda ciebie 24 godziny na dobę, to od razu czujesz się niekochana i
      nieatrakcyjna we własnych oczach. Trochę potwierdza to twoja niechęć do
      masturbacji. Jakby cię naprawdę nosiło, to byś sobie robiła dobrze co jakiś
      czas. Ale ty nie chcesz orgazmu jako takiego, lecz nieustanne potwierdzenie
      swojego seksapilu.

      Ogólnie charakteryzuje cię dosyć samolubne podejście. Tutaj piszą ludzie od
      miesięcy czasem borykający się z bezseksiem, a ty marudzisz z powodu jednego
      dnia. Zresztą seks w takich ilościach staje się po prostu nudny i niemal
      kompulsywny. Traktuj partnera z większą wyrozumiałością. To jest człowiek, a nie
      maszynka do seksu.
      • letalin Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 09:47
        Dziecko sobie zrób. Całe to pieprzenie nabierze wtedy innego sensu.

      • takajatysia Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 15:12
        i to jest mądra opinia. Wiem, bo mam podobnie. Mężczyzna już zaczął
        (jesteśmy ze sobą niedługo) przebąkiwać, że jest lekko przerażony moim
        temperamentem. A ja tylko dzioba otworzyłam jak ta rybka - bardzo
        zdziwiona. Może 20% razy chcę seksu dla samego seksu czy orgazmów.
        Pozostałe 80% to chęć bycia z nim tak blisko jak tylko się da i czucia
        się atrakcyjną - orgazm czy brak orgazmu ma dla mnie nawet nie
        drugorzędne, ale trzeciorzędne znaczenie. Też trochę nie wiem co z tym
        fantem zrobić, bo masturbacja to kompletnie nie to.
        • hradok Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 16:50
          Masz dzieci?... jeśli nie, to kiedy je będziesz mieć twój temperament nieco
          przygaśnie... może nawet tak być, że mąż będzie narzekał na brak seksu...
    • jeanne_d_arc Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 05.05.10, 21:52
      Taherba,
      Jesteście razem dopiero rok, ja na twoim miejscu za bardzo bym się nie
      przejmowała że jesteście niedopasowani, bo to wszystko się zapewne jeszcze
      ustabilizuje. Piszesz, że w poprzednich związkach co drugi dzień było ok, ale
      teraz jest tak dobrze że ten "co drugi dzień" to jest mało. Myślę, że ten skok
      jakościowy bardzo wpłynął na Twoje libido i bardzo Cię rozbudził, ale to nie
      oznacza że ono już zawsze takie będzie. Powiem z własnego doświadczenia - ja
      także miałam rozbuchane libido po poznaniu mojego Obecnego, i trwało to dobre 3
      lata... Miało to wiele wspólnego z tym, że jeszcze nigdy nie miałam takiego
      super seksu.... On na początku dotrzymywał mi kroku, ale w pewnym momencie nasze
      potrzeby zaczęły się rozjeżdżać. Ja czułam się okropnie, chciałam się kochać
      codziennie, a on nie miał sił ani ochoty. Poza tym zauważyłam, że to niemal
      zawsze ja inicjuję seks, że to ja daję "więcej" z siebie w łóżku, i poczułam że
      to nie jest fair. Nie mówiąc o poczuciu własnej wartości. Nie muszę chyba
      dodawać, że jakość naszych łóżkowych relacji poleciała w skutek tych najpierw
      niewypowiedzianych, potem głośno ogłoszonych zarzutów, na łeb na szyję.
      Nie żałuję tego, że wyrażałam głośno swoje potrzeby, i tobie też tego nie
      odradzam, ale uważaj w jaki sposób to robisz - jeśli facet ma kruche ego, to
      może tego nie znieść. Poza tym weź pod uwagę, że być może Twoje libido także w
      czasem opadnie i wróci do normalnego dla Ciebie poziomu (no chyba że naturalnie
      jest bardzo wysokie, ale sądząc po Twoich słowach to chyba jest całkiem
      standardowe, a czynnikiem pobudzającym jest nowa miłość + fajny seks). I wtedy
      może się spotkacie na środku drogi - w moim wypadku tak było. Przez pierwsze
      lata związku nigdy nie odmówiłam seksu, wręcz przeciwnie, to mnie czasami
      odmawiano - a teraz kochamy się 3-4 razy w tygodniu (zależy od weny i
      okoliczności), jestem zaspokojona i nawet czasami zdarza mi się "odmówić" hihi
      (chociaż baaardzo rzadko i wtedy i tak nie mogę się oprzeć i zaspokajam go w
      inny sposób...) :)
      Poza tym spójrz na pozytywną stronę rzeczy - być może właśnie dlatego wasz seks
      jest taki super, bo jesteś troszkę "przegłodzona". :)
    • iamhier Re: JA TE JESTEM TAKA GORĄCA !!! 11.05.10, 18:35
      jesteś mniej atrakcyjna od jego koleżanek?
    • stoik_dn Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 27.05.10, 12:17
      A ja tak samo tylko odwrotnie. Ja chciałbym ciągle a jest jak jest
      (co dwa dni regularnie to by fajnie było) Najgorsze jest to że poza
      tym wszystko jest ok i uważam że jako ludzie bardzo sobie odpowiadamy
      i tworzymy szczęśliwy związek. Niestety te różnice w temperamencie
      zaczynają wszystko psuć. Mnie frustruje brak i to że naciskam
      stwarzając nerwową atmosferę, ją to że nie ma tej radości i potrzeb.
      Jakby nie patrzeć nikt nie jest winny bo każdy ma taki temperament
      jaki ma. Rozwiązania prostego brak. Próbowaliśmy kompromisu, ale nie
      przyniosło to jakichś zadowalających efektów. Kochanka na boku pewnie
      z mojego pkt widzenia była by rozwiązaniem, ale nie chcę stracić jej.
      Logicznie najlepsza wydawałaby się legalna kochanka, ale to
      problematyczne w naszej kulturze no i jakoś nie widzę żony
      akceptującej takie rozwiązanie. Poza tym nie chcę też krzywdzić
      nikogo innego dla mnie taka kochanka miałaby tylko wymiar seksualny,
      a przecież ludzie szukają się dla bycia ze sobą a nie tylko seksu. No
      chyba że by się znalazło takie moje odbicie lustrzane przypadku i
      wszystkim by to pasowało. Ale to chyba też niewykonalne. Może trzeba
      stworzyć zakon kobiet i mężczyzn których celem życia będzie ratowanie
      małżeństw z rożnymi temperamentami seksualnymi. Ha Ha, a my dalej
      zostajemy ze swoimi problemami i frustracjami. Jesteś jeszcze młoda
      nie masz zobowiązań (ja mam dziecko) może zastanów się nad tym
      związkiem. Ja już to rozegrałem teraz co by nie zrobić nie będzie
      dobrze dla wszystkich. A może się mylę może są jakieś rozwiązania.
      Najbardziej mnie śmieszą te wyrażane autorytarnie stwierdzenia że nie
      możesz narzekać bo co dwa dni to obiektywnie dużo jakiejś laski z
      północy. No właśnie gdybym to wiedział że na północy dziewczyny mają
      takie podejście to bym się zastanowił 9 lat temu :) A dziś po 30
      dojrzałem do tego że wówczas trzeba było cynicznie i z rozmysłem na
      równi z romantyzmem. Bo sam romantyzm rozwiązuje zadanie chwilowe a
      związek trwa długo...i tu trzeba innego równania. Powodzenia
      • kag73 Re: a co jeśli kobieta chce więcej? kobieta czyli 27.05.10, 12:22
        Otoz, nie wiesz co przyniesie zycie. Zwiazek to loteria. Ludzie sie
        zmieniaja, libido sie zmienia, potrzeby sie zmieniaj, nuda i rutyna
        sie wkrada. Niektorzy sie z tym godza i nie narzekaja, bo sami
        przechodza podobne zmiany, albo maja inne priorytety, inni cierpia i
        szukaja rozwiazan, bo nadal maja ogromne potrzeby i temperament.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja