Pytanie głónie do kobiet.

14.05.10, 21:58
Cześć wszystkim.
Mam pytanie, szczególnie do kobiet.
Mam 26 lat i jestem mało atrakcyjny z wyglądu, szczególnie z twarzy (przez 10
lat miałem trądzik, mimo "wyleczenia", zostały blizny). Doprowadziło to do
tego, że mimo wieku 26 lat nadal jestem prawiczkiem. Dużo ćwiczę, mam coraz
ładniejsze, wysportowane i umięśnione ciało, ale może dopiero za parę lat,
będzie na tyle wyrobione, żeby przyćmiło wygląd twarzy. Czy warto nastawiać
się na rozpoczęcie współżycia po 30 roku życia? Czy bardzo przeszkadza w tym
wieku kobietą zerowy brak doświadczenia w seksie?
Może powinienem się pogodzić z tym, że nigdy nie będę uprawiać seksu i starać
się przestać o tym myśleć? Problem w tym, że mam bardzo duże libido, a ze
względu na ćwiczenia (które uwielbiam) nie chcę brać leków które je zmniejszą.
Co myślicie o takiej osobie jak ja?
    • rhinbac Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 22:18
      Wiesz, jak będziesz miał wysportowane ciało i zainteresuje się Tobą jakaś
      dziewczyna, bo zobaczy Cię np. rozebranego na plaży, albo w podkoszulku , to
      możesz sobie wtedy pomyśleć, że Ona leci tylko na Twoje ciało, a nie na
      charakter. Zastanów się czy warto się tak poświęcać, zeby nie mieć w
      przyszłości pretensji do samego siebie.
      Druga sprawa - dlaczego nie masz dziewczyny? Znam tylu chłopaków niezbyt
      przystojnych, przeciętnych, z różnymi mankamentami urody typu - blizny po
      trądziku,odstające uszy, wczesna łysina, garbaci, krzywi, bez mięśni etc. I
      jakoś mają dziewczyny i pożycie seksualne. Nie tylko przystojniacy z idealnym
      ciałem mają dziewczyny i seks.
      Piszesz, że doprowadziło to do tego, że jesteś prawiczkiem. No ale w jaki
      sposób? Czy dziewczyny Ciebie omijają szerokim łukiem, w co nie wierzę, czy Ty
      ich unikasz? To ważne.
      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 22:51
        Chyba już nie mam nic przeciwko jak jakaś dziewczyna poleci tylko na moje ciało.
        Kiedyś miałem marzenia, że jak uda mi się zwalczyć trądzik to spotkam kogoś w
        kim zakocham się ze wzajemnością. Wiesz, taki związek z przyjaźnią,
        zrozumieniem, gdzie nie będę musiał się niczego wstydzić i być sobą. Żeby też ta
        osoba czuła się tak samo przy mnie.
        Ale po tylu latach całkowitej samotności chyba wystarczy mi ktokolwiek, byle coś
        mnie z tą osobą łączyło choć trochę.

        Kiedyś jak miałem ogromny trądzik to dziewczyny omijały mnie szerokim łukiem.
        Ale i później nie było lepiej. Zazwyczaj były trzy możliwości - całkowita olewka
        mojej osoby, wyzwiska od brzydali, czy pasztetów lub po prostu grzeczna odmowa.
        Doprowadziło mnie to dodatkowo do nieśmiałości. Zdarzały się też i przypadki,
        gdzie chciały być moimi przyjaciółkami, ale słuchanie o ich kłopotach z facetami
        mnie do nich zniechęcały.

        Teraz nie mam zbytnio możliwości poznawania nowych osób. Poza siłownią, czy
        pracą nie mam gdzie wyjść z domu. Mam parę znajomych, ale oni właśnie zakładają
        rodziny i nie mają ani czasu, ani chęci na wypady gdziekolwiek. Układają sobie
        życie i nie w głowie już im zabawy.

        Dzięki za normalną odpowiedź. Na innym forum jedyne co dostałem to hasła w stylu
        "idź na dziwki", wypowiedziane również o dziwo przez kobiety.
        • sisi_kecz Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 23:18
          A próbowałeś zapoznać kogoś przez internet, jakieś randki.pl czy coś
          takiego?
          Tyle sie słyszy, ze ludzie znajdują tam normalne połówki.
          (oczywiście normalni ludzie, bo Ci co marudzą, że tam nikogo
          sensownego nie ma, najczęściej też sensowni nie są).

          Z tego co opisałeś, to masz fajny charakter i solidne podejście do
          ważnych spraw, a to sie strasznie dla kobiet liczy.
          Pomyślałam też, że może to , co przeżyłeś w związku z trądzikiem, a
          co było na pewno przykre i stygmatyzujące dla Twojej psyche, to w
          sumie wspomnienie z lat szkolnych. Uwagi rzucało Ci wtedy
          niedojrzałe, nastoletnie otoczenie. Jest to deprymujące w młodym
          wieku być odrzucanym i nieakceptowanym, bo wtedy przynależność do
          grup rówieśniczych buduje i konstytuuje tożsamość, osobowość.
          Ale te czasy minęły, a być może Ty ciągle w swoim wewnętrznym
          przekonaniu nadal czujesz sie postrzegany jako chłopak z trądzikiem.

          Skoro tak wspaniale i konsekwentnie pracujesz nad sylwetką, to może
          popracuj też nad nastawieniem, pewnością siebie. Poszukaj
          literatury, czy kursu. Jesteś zdyscyplinowany i wytrwały- powinieneś
          osiągnąć świetne efekty. I to szybko, nie za 4 lata.
          Tu już były polecane: nurty behawioralne, neurolingwistyczne
          programowanie- NLP- dają świetne efekty przy tak silnym charakterze.

          Daję Ci 100% szans na to, że nie umrzesz prawiczkiem!
          Zaufaj cioci_sisi :)))

          duze pozdro!!!
          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 23:40
            Byłem przez około rok na serwisie randkowym. Z małymi przerwami. Zazwyczaj nie
            dostawałem żadnej odpowiedzi na moje wiadomości. Czasem też się zdarzały
            odpowiedzi obraźliwe (wole nie cytować):) Spotkałem tam parę ciekawych osób, ale
            na żywo byłem na dwóch randkach. Na pierwszej nie poszło najlepiej, a na drugiej
            nie mieliśmy żadnych wspólnych tematów, nie łączyło nas nic. Problem na
            portalach jest taki, że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. A ja potrzebuje
            kogoś w "realu", a nie w wirtualnym świecie.

            Radzę się wstrzymać z opiniami na temat mojego charakteru :) Napisałem dopiero
            dwa posty na forum - ten będzie trzeci. Mogę się okazać zupełnie inny niż
            myślisz, nigdy nic nie wiadomo :)


            Wspaniale i konsekwentnie pracuję nad sylwetką bo kocham sport. Ćwiczę od roku,
            ale chcę wiązać w jakiś sposób z tym swoją przyszłość. Sport pomógł mi wyjść z
            wieloletniej depresji, przez którą zawaliłem całe swoje życie. Przez to dzisiaj
            jestem nikim...i muszę wszystko zaczynać od początku.
            NLP nie jest właśnie dla ludzi o słabym charakterze? Wydaje mi się, że jest to
            na zasadzie wmawiania sobie czegoś tak długo, aż się w to uwierzy. Charakteru
            silnego nie mam co prawda, ale kiedyś czytałem na ten temat i nie przemawiało to
            do mnie.
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 23:51
              A i co do portali randkowych dodam, że miałem tylko dwa spotkania ponieważ nie
              jestem w stanie rozmawiać jak inni z 50 osobami na raz. I tak czuje się tam jak
              w supermarkecie, gdzie wybiera się towar...Wolałem poświęcić czas na rozmowę z
              jedną osobą, dobrze ją poznać, po jakimś czasie dochodziło do spotkania, albo
              kontakt powoli słabł, aż w końcu nikł całkowicie.
              Nie będę kłamał, gdybym miał okazję na przelotny seks, chętnie bym to
              wykorzystał, jeśli dziewczyna podchodziła by do tego też tylko jako chwila
              zabawy. Jednak gdy na portalu typu sympatia rozmawiam z dziewczynami to
              zakładam, że szukają jak ja czegoś więcej i takie podrywanie 50 na raz jest dla
              mnie trochę oszukiwaniem...po prostu tak nie umiem.
              Na żywo nie zakładam nic, bo rzadko kogoś poznaje :) Ale jeśli mam okazję to
              staram się być po prostu miłym kolegą, nie liczę na nic więcej. Zresztą jak
              można liczyć na więcej jak się dobrze nie pozna tej drugiej osoby.
              Może coś jest nie tak w moim rozumowaniu ?:)
              • rhinbac Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 23:55
                Jesteś jak nabardziej normalny, tak myślę;)
                Pytanie jedno mam... obojętne Ci z kim stracisz cnotę?
              • sisi_kecz Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 00:03
                Zasugerowałam to NLP, bo lubisz stawiać sobie cele i od ich
                osiągnięcia uzależniasz nastepny krok.
                -Zapoznam dziewczynę jak zakończe wieloletni program treningowy.-
                Ale skoro, czytałeś i nie pasuje Ci to, to ok.

                Co do charakteru, tak Ciebie oceniam po kilku postach, od pierwszego
                czytania i nic na to nie poradzisz;)

                A jeszcze mi przyszło do głowy, ze może jakieś portale
                społecznościowe fora tematyczne? O siłowni, czy fitnessie, albo inne
                męsko-damskie hobby jakie masz. Pisanie tam, może da lepszy efekt,
                bo czy laski z sympatia.pl mają dużo oleju w głowie i ludzkie
                podejście do facetów, to ja wątpię (nie obrażając nikogo, kto jest
                miłym wyjątkiem).

                duze pozdro!!!
                • gardenersdog Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 00:07
                  Też zwróciłam uwagę na to, co sisi - narzuciłeś sobie jakiś projekt i nie
                  czujesz się gotowy, bo projekt jest nieukończony. Ale im dalej w las, tym więcej
                  drzew i może się okazać, że nigdy nie będzie odpowiedniego czasu, bo w bicepsie
                  jeszcze 2 cm za mało...A jak dostaniesz kosza mimo muskulatury - narzucisz sobie
                  kolejne zadania? Nie chodzi o blizny po trądziku, a o Twoje podejście.
                  • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 00:48

                    @sisi_kecz @gardenersdog
                    Muszę przyznać, że macie rację. Działam trochę schematycznie, najpierw działam,
                    próbuje coś ukończyć i później sprawdzam jakie są tego efekty. Jeśli są
                    niezadowalające zaczynam szukać nowego rozwiązania.
                    Z tym czasem, który sobie założyłem nie chodzi tylko o muskulaturę. Od
                    października zaczynam na nowo studia (poprzednie zawaliłem z powodu depresji, no
                    i tym razem chce iść na to co mnie na prawdę interesuje). Wiem, że nawet nie
                    zasługuję na kogoś, nie tylko z powodu urody, ale też życiowego nieogarnięcia.
                    Nie mam pretensji do całego świata, bo to wyłącznie moja wina. Tylko czy jak
                    będę miał 30 lat, to będę w stanie bez doświadczeń dać dziewczynie to czego
                    potrzebuje?

                    Na forach tematycznych dotyczących kulturystyki/fitness piszą głównie faceci.
                    Dziewczyny, które do mnie pisały, miały konkretne prośby. Zazwyczaj porady jak
                    rozbudować łydki, pupę itp. Dostały odpowiedź, podziękowały i koniec kontaktu.

                    @gardenersdog
                    Zabiegi na twarz, albo kremy na blizny powodują u mnie większy trądzik ;/ Do
                    końca już go nigdy nie wyleczę. Zawsze będą jakieś malutkie wypryski. Jedynie
                    dobre mydło i krem nawilżający (tylko jeden konkretny nie działa na mnie źle)
                    pozwalają mi na utrzymanie twarzy w ładzie.

                    @rhinbac
                    Nie do końca jest mi obojętne z kim stracę cnotę. Wolałbym, żeby to był ktoś z
                    kim łączy mnie coś więcej, kto będzie najważniejszą osobą w moim życiu. Ale
                    jeśli spotkałbym dziewczynę, która chciałaby tylko przygody i akceptowała to, że
                    jestem prawiczkiem, to pewnie bym się zgodził. Co prawda już teraz trochę boje
                    się pierwszego razu. Wydaje mi się, że mogę więcej niż raz (chociaż nie wiem
                    jakby to było z dziewczyną:)), ale pewnie trwało by to za każdym razem z 30
                    sekund :) Nie sądzę żebym się sprawdził. W moim wieku dziewczyny mają
                    oczekiwania, których na początku nie będę mógł spełnić.
              • babaa-jaga Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 01:30
                Wiesz tak czytam Twoje posty i z tego co piszesz to fajny facet z Ciebie ;)
                Chyba za bardzo myślisz o tym, że miałeś trądzik, co Cię onieśmiela i dołuje,
                nie skupiaj się tak na tym nie wszyscy których spotykasz zwracają na to uwagę.
                Chłopie nikt nie jest ideałem i każdy coś tam w sobie ma co mu przeszkadza i
                wpędza go w kompleksy.
                W zależności od zainteresowań, pomyśl gdzie mógłbyś chodzić i robić coś dla
                przyjemności, a przy okazji poznać nowych ludzi ;)
      • gardenersdog Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 23:54
        Wiesz, jak się widzi faceta na plaży, to trudno lecieć na jego charakter.
        I bardzo śmieszą mnie uwagi pt.' znajdziesz DOJRZA~Ł~Ą kobietę'. Attraction is
        not a choice i niewiele ma wspólnego z dojrzałością.
        Nie będę popadać w ten sam schemat a rebours i pytać, czy autor wątku próbował
        zainteresować się dziewczyną z oszpeconą twarzą.
        Polecam terapeutę, zawsze można zweryfikować, dlaczego tak komfortowo nam z
        poczuciem krzywdy.
    • rosapulchra-0 Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 22:26
      jestem przekonana, że jedna dojrzała kobieta na ciebie poleci
      • rosapulchra-0 Re: Pytanie głónie do kobiet. 14.05.10, 22:27

    • gardenersdog Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 00:09
      A chirurgia estetyczna też jest bezradna? Nie można tych blizn spłycić?
    • kobieta-praktyczna Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 00:44
      Idealny seks, to porozumienie dusz i ciał, a Ty masz problem ze
      znalezieniem bratniej duszy płci przeciwnej. Miałeś depresję,
      dobrze, że z niej wyszedłeś. Masz do nadrobienia to, co zawaliłeś,
      więc naprawiaj, żyj aktywnie, staraj się bywać wszędzie, gdzie jest
      dużo nowych ludzi (na siłownię też przychodzą fajne dziewczyny -
      wiem, bo chodzę). Może jakieś kursy zawodowe, językowe, czy grupy
      hobbystyczne, wyjazdy młodzieżowe,dyskoteki, kursy tańca (takie
      teraz modne, a bycie dobrym tancerzem też jest atutem - nie stawiaj
      tylko na ciało). Miej też świadomość, że jest bardzo dużo dziewczyn,
      które też poszukują swojej drugiej połówki, dlatego trzeba bywać
      wszędzie, gdzie można je spotkać. Problemem też jest chyba Twoja
      nieśmiałość i pewnie nad tym musisz popracować bardziej niż nad
      sylwetką. Może zapuścić brodę? Jednak wiedz, że najważniejsza jest
      osobowość, sposób bycia. Czasami ludzie są ewidentnie brzydcy, ale
      tak mili, że się ich brzydoty nie dostrzega - o takich ja
      mówię "taki brzydki, że aż ładny". Głowa do góry. Nie jesteś bez
      szans. Nie wyznaczaj sobie terminu, nie myśl obsesyjnie o
      znalezieniu dziewczyny, nie siedź w domu, a nie zauważysz, kiedy ją
      spotkasz.
      Co do braku doświadczenia: każdy kiedyś musi je zdobywać. Kiedy już
      będziesz miał dziewczynę, poczytaj trochę literatury, nawet w
      internecie, może dziewczyna będzie miała doświadczenie i Ci pomoże,
      ale nie myśl głównie o tym, że nie masz doświadczenia, bo to Cię
      może zablokować, a uczucia, które łączą pomagają przeżyć "ten
      pierwszy raz".
      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 01:18
        Przede wszystkim nie koncentuj sie na tym, ze masz blizny po
        tradziku czy tradzik, to nie to powinno byc najwaniejsza rzecza,
        ktora masz do powiedzenia o sobie. Kiedys od kumpla uslyszalam
        stwierdzenie "facet to nie lalka, nie musi byc ladny" i mysle, ze
        cos w tym jest. Jestes wysporowny, masz niezle miesnie to tez atut.
        Poza tym jezeli sprobujesz troche pozytywniej, z usmiechem na twarzy
        bedziesz odbierany jako sympatyczny facet. Zaloze sie, ze Twoja
        rodzina i znajomi w oglole juz nie widza Twoich blizn na twarzy.
        Polecam terapie roaccutane, nie splyci blizn, ale "zatrzyma" tradzik
        poprawi wyglad skory.
        Poza tym postaraj sie polubic siebie, naucz sie zyc z bliznami,
        bedzie Ci latwiej. To po prostu jestes Ty i masz na pewno wiecej do
        zaoferowania niz blizny na twarzy:))No wlsnie potrzeba Ci troche
        wiecej pewnosci siebie.
        Co do spraw damsko meskich. Po pierwsze niekoniecznie musisz
        opowiadac, ze jestes prawiczkiem. Po drugie moze jestes tak
        utalentowany w te klocki, ze nie bedzie problemu. Mam przyjaciolke,
        ktora po kilku przygodach z doswiadczonymi partnerami poznala faceta
        bez doswiadczenia. Pamietam jej obawy...a okazalo sie, ze facet w
        lozku byl odlotowy, po prostu mial w sobie tyle seksualnej energii i
        do tego fantazji i tyle do dania(tak przypuszczam, bo jak inaczej to
        wyjasnic), ze w lozku bylo superowo.
        Nie martw sie jak skonczysz w 30 sekund, to powtorzysz. Nastepnym
        razem bedzie lepiej.
        Jeszcze jedno, bywaja i kobiety zainteresowane tylko seksualna
        przygoda.
        Rozgladaj sie, probuj i zapomnij o bliznach na twarzy ale pamietaj o
        usmiechu i nastawieniu. Urzec mozna tez sposobem bycia i humorem np.
        Jeszcze jedno, widzialam juz cale mnostwo fantastycznie
        wygladajacych dziewczyn z powiedzmy krotko "beznadziejnymi" facetami.
        • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 01:44
          Ciężko o dobre nastawienie, jak dusza cierpi :)

          Na kursy nie mam zwyczajnie kasy. Siłownia pochłania koszty, dojdą jeszcze
          studia i pozostaje wiele innych rzeczy.
          Na dyskotekę sam nie pójdę...poza tym nie wiem, czy da się tam kogoś poznać?
          Znajomych mam tylko paru do tego wszyscy sparowani. Spotkania zazwyczaj
          wyglądają tak, że chcą wyskoczyć tylko do pobliskiego baru (czym bliżej domu tym
          lepiej). Przychodzą 2 - 4 szczęśliwe parki, przytulają się, całują, a w śród
          nich jestem ja. Piąte koło u wozu. Już praktycznie nie chodzę na takie
          wieczorki, bo nie widzę w tym sensu.
          Siłownie niestety wybrałem jedną z lepszych w Warszawie. Chodzą tam głównie
          osoby dobrze ustawione życiowo. Dziewczyny tam są w duuużej większości
          przebojowe, pewne siebie, wysoko postawione zawodowo (lub ich facet jest). Nie
          mam u nich zupełnie szans.
          Chętnie chodziłbym i uśmiechał się do wszystkich, ale najzwyczajniej nie mam do
          kogo. Zazwyczaj mogę tylko szczerzyć zęby do monitora, ale póki co on uśmiechu
          nie oddaje.
          • rumpa Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 02:04
            masz dalej depresję, tak na moje oko, może chwilowo wycofała się z
            natarcia bezposredniego, ale dalej działa.
            wróć na terapię, wszystko inne będzie tylko nomen omen - pudrowaniem
            pryszczy :(

            cokolwiek ci nie powiemy, ty i tak nas przegadasz, a raczej twoja
            depresja
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:00
              Na prawdę nie mam gdzie ruszyć się z domu sam...

              Ja wiem, że depresji tak do końca nie wyleczyłem. Żeby wyjść z tej
              choroby trzeba albo zaspokoić potrzebę, która ją spowodowała, albo
              naczyć się bez tej potrzeby żyć. Jeśli chodzi o jakieś traumatyczne
              przeżycia to o nich w jakiś sposób zapomnieć, czy pogodzić się z
              przeszłością.
              Zostają dwa rozwiązania. Albo uda mi się poznać kogoś, kto stanie
              się ważny w moim życiu (albo chociaż zacząć uprawiać seks i mieć tą
              namiastkę bliskości i zaspokojenie potrzeb) lub spróbować te
              potrzeby zagłuszyć. Tylko boje się, że w tym drugim przypadku stane
              się takim panem jak z wątku "nowy związek - zero seksu, co robić?".
              • zakletawmarmur Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:20

                > Ja wiem, że depresji tak do końca nie wyleczyłem. Żeby wyjść z tej
                > choroby trzeba albo zaspokoić potrzebę, która ją spowodowała, albo
                > naczyć się bez tej potrzeby żyć

                Różne są przyczyny depresji, nie zawsze depresja jest skutkiem
                wydarzeń życiowych. Często przyczyny tkwią w innej chorobie np.
                tarczycy, problemami z wątrobą, nerkami, chorobą nowotworowym, w
                niedożywieniu i innym.

                Trudno powiedzieć skąd się wzięła Twoja depresja. Możesz być
                przekonany, że to przez czynniki zewnętrzne a problem może być w
                Twoim organizmie a czynniki zewnętrzne mogą być skutkiem a nie
                przyczyną. Może warto przebadać ciało?
                • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:34
                  Miałem bardzo dużo badań praktycznie na wszystko. Leki na trądzik mi
                  szkodziły, ale nie mogłem się poddać. Mam przez to rozwalone jelita
                  i żołądek. Ale reszta organizmu jest przykładem zdrowia. Jeszcze
                  odkąd ćwiczę nie pije praktycznie w ogóle alkoholu (może jedno piwo
                  raz na miesiąc, czy dwa)i żuciłem fajki. Odrzywiam się zdrowo,
                  regularnie. Silny i zdrowy facet ze mnie :)

                  Depresję miałem przez samotność i odrzcenie. Dodatkowo w domu też
                  niby miałem rodzine, której niby zbytnio nic nie brakowało
                  materialnie, żadnej patologii, ale brak jakichkolwiek więzi. Każdy
                  żył sobie sam. Wszystko przez zdrady mojego ojca jak byli młodym
                  małżeństwem. Teraz też nie jet lepiej, bo czasem matka wypali przy
                  mnie, żeby narobić wstydu ojcu, że jest impotentem. Ogólnie to w
                  ogóle nie doświadczyłem czegoś takiego jak miłość (chyba, że liczyć
                  moją do jakiejś dziewczyny, ale oznaczała ona odrzucenie i
                  cierpienie).
              • gladys_g Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:42
                Jeśli myślisz, że kobieta to będzie Twój plasterek na depresję - że poznasz
                jakąś, będziesz uprawiał seks i wszystko się ułoży - to nie dość że się mylisz,
                ale na dodatek takie podejście jest baaardzo wyczuwalne przez ludzi i
                odpychające. Nikt nie chce być traktowany jako narzędzie do zaspokajania
                potrzeb, jako przedmiot.
              • dosia2308 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 08:13
                Myślę, że jesteś miłym facetem tylko strasznie Cię dołuje Twój problem z
                wyglądem i jest to naturalne. Jest cały dział psychologii, który zajmuje się
                problemem oszpecenia i wpływem na życie. Oczywiście "oszpecenie" ma bardzo różne
                znaczenie. Jest świetny zabieg, który nazywa się Neoderma. Głęboki pealing,
                który potrafi nawet zlikwidować tatuaż (tak miałam osobiście)i głębokie blizny
                pooperacyjne (spłyca je i rozjaśnia). Ja miałam bliznę pooperacyjną na brzuchu i
                po dwóch zabiegach jest absolutnie zmieniona na lepsze. Prawie niewidoczna.
                Widziałam rezultaty na twarzy z bliznami- są rewelacyjne. Napisz na priv to dam
                Ci namiary na gabinet. Musisz sobie pomóc. Są od tego specjaliści. I pamiętaj,
                że partnerów znajdują różni ludzie: niscy, olbrzymi, brzydcy, bez nogi.... Tak
                naprawdę to kwestia umysły a nie fizyczności. Pozdrawiam
          • asdaa Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:17
            A może Twoi sparowani znajomi mają jakieś koleżanki, znajome czy siostry, które
            chętnie wybrałyby się z wami do baru. Oczywiście jako towarzystwo dla Ciebie, a
            nie od razu dziewczyna do kochania czy do seksu. Porozmawiać, wypić drinka, ot
            normalny kontakt na początek. Potem może przyjść coś więcej.
            Myślę, że jesteś wartościowym facetem, pomimo (a może raczej z powodu) blizn.
            Pracujesz, dbasz o siebie, myslisz o studiach (dziewczyny też tam będą), to już
            dużo. trądzik to tylko cecha zewnętrzna. Wiem, łatwo mi gadać, podczs gdy liczy
            się przede wszystkim wygląd. A przecież kiedyś wszyscy będziemy starzy i
            pomarszczeni. Tak naprawdę ważne jest wnętrze. Nie warto zawracać sobie głowy
            kimś, kto ocenia na podstawie wyglądu.
            I jeszcze jedno: uśmiechaj się do wszystkich, zwyczajnie, na ulicy, w
            sklepie..., to na pewno znajdzie się ktoś kto ten uśmiech odwzajemni.
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:37
              Pytałem już znajomych, tak trochę żartem, żeby nie wyjść na
              desperata, czy nie mają wolnej koleżanki, ale nic z tego. Albo nie
              chcą robić sobie wiochy przed koleżanką :)
    • deodyma Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 09:17
      madra kobieta nie zwraca uwagi na wyglad, blizny itd, itp...
      liczy sie to, co w glowie i to, co sie soba na codzien reprezentuje.
    • zakletawmarmur Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:08
      Dla sporej grupy kobiet blizny po trądziku to pierdoła. Jeśli chodzi
      o wygląd, to liczy się bardziej takie ogólne wrażenie. Wzrost, brak
      brzucha, ramiona bez zwisów, błysk w oku, pewność siebie.

      Miałam kiedyś kumpla, który miał poważne problemy z cerą a z
      wyrywaniem lasek nie miał żadnego problemu. Po każdej dyskotece jego
      łóżko w akademiku trzeszczało przez pół nocy:-) Chłopak zadawał sie
      nawet nie mieć świadomości, że ma brzydką cerę.
      Powiem coś więcej, są kobiety, które lubią, gdy facet nie jest za
      ładny, gdy wygląda jak bandzior. Mnie też blizny po trądziku nie
      przeszkadzają. Liczy się przede wszystkim pewność siebie a tego
      ewidentnie Ci brakuje. Ćwiczenia na siłowni są ok ale powinieneś
      popracować nad psychiką. Poczytaj sobie jakiś poradnik np.:

      www.scribd.com/doc/11655129/Tajemnice-uwodzenia
      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:24
        Wiesz, truno mi o pewność siebie, skoro do tej pory nie byłem dla
        nikogo atrakcyjny...
        Tutaj nie chodzi tylko o blizny po trądziku. W ogóle mam dziwną
        twarz. Jak szympans :) Wystawiłem nawet swoje fotki na fotka.pl,
        żeby zobaczyć jak mnie oceniają. Ale niestety praktycznie nie mam
        zdjęć (zawsze miałem do nich awersję), a poza tym na zdjęciach
        wyglądam lepiej niż w rzeczywistości :/

        Dzięki za poradnik, zaraz przeczytam. W ogóle mam w domu parę
        książek na temat kontaktów między ludzkich. Trochę pomogły. Jak już
        mam okazję rozmawiać z dziewczyną, zawsze słysze zdziwienie, że na
        prawdę słucham i pamiętam co mówią. I chyba dlatego stawiąją mnie w
        roli przyjaciela...
        • urquhart Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 12:09
          takiktos26 napisał:
          > prawdę słucham i pamiętam co mówią. I chyba dlatego stawiają mnie w
          > roli przyjaciela...

          Oprócz tego co zauważyłeś powyżej, o czym przestrzega choćby polecany przez sisi
          poradniczek, może normalnie za wysoko i nierealnie mierzysz jeśli z urodą i
          pewnością ciebie u ciebie nie za tęgo zamiast poszukać badziej przeciętnych
          dziewczyn

          __________________________________________________________
          Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.
          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 12:18
            Podobają mi się raczej dziewczyny przeciętne. Jeśli chodzi o wygląd
            najbardziej zwracam, sam nie wiem dlaczego, uwagę na uśmiech.
            Bardziej mi zależy na dobrym porozumieniu, niż na samym wyglądzie.

            Czyli mam olewać co mówią? :) Poradnik właśnie czytam. Skoro
            polecany przez kobietę, to może jest tam trochę prawdy.
    • kobieta-praktyczna Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 11:47
      Masz tu, w tej wymianie zdań wiele bardzo życzliwych Ci porad,
      różnych punktów widzenia Twoich problemów. Ja osobiście zgadzam się
      z tym, co piszą inne Panie. Ty jednak nie skupiasz się na przyjęciu,
      przeanalizowaniu podsuwanych Ci dobrych pomysłów, różnych spojrzeń
      na siebie, a jedynie wyszukujesz argumenty, które mają zanegować
      proponowane Ci rozwiązania, punkty widzenia.
      Wracasz do środowiśka studenckiego. Tam jest nieskończona ilość
      możliwości i dziewczyn. Kluby studenckie, grupy turystyczne,
      rowerowe, kajakowe itd, a na to nie potrzeba wielkich pieniędzy i
      siłownię można też zmienić na mniej elitarną. Trzeba tylko chcieć, a
      Ty robisz wrażenie jakbyś nie chciał. Podejrzewam, że rację ma
      Rumpa, która pisze o konieczności powrotu do terapii. I na koniec
      pamiętaj: Ludzie nie lubią towarzystwa ludzi nudnych i smutnych.
      Smutki każdy ma swoje, innych ludzi potrzebuje do zapomnienia o
      własnych problemach.
    • kinkygirl Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 12:08
      watpie, ze to tradzik jest wylaczna przyczyna twoich niepowodzen.
      powod dla ktorych dziewczyny nie sa zainteresowane moze byc inny.
      moze brak pewnosci siebie, moze desperacja w oczach i proby
      przypodobania sie za wszelka cene. moze cos czego kompletnie nie
      jestes swiadomy. koncentrujesz sie na wygladzie. a na przyklad za 3
      lata bedziesz miec swietne cialo, a prysznic bral ciagle tylko raz
      do roku i dalej nic z tego nie bedzie... ;)
      probowales pytac dziewczyny dlaczego nie sa zainteresowane? za
      kazdym razem chodzilo o twarz? naprawde?
      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 12:15
        Z chigieną nie ma problem :) Poza tym miałem takie sytację, że
        wychodząc z siłowni, jak byłem jeszcze napąpowany, ładnie ubrany
        dwie ładne dziewczyny, które szły akurat w moją stronę, z daleka
        zaczęły się mi przyglądać. Jak przechodziły obok mnie odwróciły
        szybko głowę :)
        Nigdy nie pytałem dlaczego nie są mną zainteresowane. Nie chciałem z
        siebie robić idioty.
    • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 12:23
      Ok. Żeby wyjść do ludzi wpadłem na pomysł, żeby zapisać się jako
      wolontariusz do jakiejś fundacji promocji sportu. W wolnym czasie
      byłaby to też przyjemna odskocznia.

      Na inne kursy nie mam kasy...Poza tym zbieram na inne swoje
      marzenie, kurs spadochronowego skoczka. Nie chcę się zamykać całkiem
      na świat i nowe przygody, bo życie jest tylko jedno, a czas szybko
      ucieka. Nie chcę marnować już ani chwili.
      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 14:08
        Przede wszystkim zmien silownie, na jakos przecietniejsza. U
        ustawionych dziewczyn nie bedziesz mial szans, bo nie o urode
        chodzi, tylko raczej o kase.
        Idz do normalnej silowni, beda "skromniejsi" ludzie. A w dodatku
        bedzie taniej.
        I nie zapominaj, ludzie lubia poczucie humoru a kobiety szarmanckich
        facetow! Niektorzy zyskuja przy blizszym poznaniu.
        • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 15:04
          Właśnie przez ludzi nie mogę zmienić siłowni. Zakolegowałem już się
          tam ze wszystkimi. Przychodzą ludzie na jakimś poziomie i
          przynajmniej nie muszę słuchać co chwila "kurwa". Nie przechwalają
          się, zawsze pomogą. Poza tym stałem się tam już chyba częścią
          dekoracji - tak często tam bywam :) Kocham ćwiczyć, a tam jest też
          dobry sprzęt. Będę uprawiał sport tak długo jak pozwoli mi na to
          zdrowie i tego nie poświęcę dla nikogo i za nic.
          Jeśli chodzi o kasę to jeszcze większe koszta generuje jedzenie i
          odżywki. 5 posiłków dziennie i co trzy godziny trzeba zjeść. Trzymam
          diete przez cały rok. Nadal nie wyglądam za dobrze, ale jak
          zaczynałem wyglądałem jak anorektyk.

          Moge też pokazać Wam jak wyglądam, mam to nieszczęsne konto na
          fotce, na które nikt i tak nie zagląda. Ale mogę ew. link przesłać
          tylko na maila.
          • sisi_kecz Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 20:43
            Moge też pokazać Wam jak wyglądam, mam to nieszczęsne konto na
            > fotce, na które nikt i tak nie zagląda. '

            ee, po co? jakieś porady: ustawiaj sie lewym profilem do lasek,
            niewiele pomogą.
            Z tego co tu juz napisałeś, jesli ktoś ocenił Twoją fotę, że w
            porządku albo znalazł jakieś fajne cechy, to sobie to tłumaczyłeś i
            tak na swoje: na fotkach lepiej wyglądam niż w rzeczywistości.

            Mam swieżą relacje od kumpeli, która poznała partnera w sieci, na
            sympatia.pl czy czymś podobnym.
            Ona ma ponad 50 lat i ostatnią mesko-damska relacje zaliczyła chyba
            z 30 lat temu. Cała historia nieistotna, ale jedna rzecz chce tu
            podać: pisali do siebie z tym facetem kilka miesięcy, bardzo się
            polubili, wspólnota dusz i bardzo głębokie zwierzenia.
            Nie wymienili żadnych zdjęć, bo uznali, że tak sie lubią, ze to
            nieistotne. W końcu sie zjechali na pierwsze spotkanie (400 km
            odległości) i jak powiedziała koleżanka: "na peronie stanął mały,
            drobny facecik, ale takie miał usmiechnięte oczy, że w środku
            lejącego deszczu, zrobiło sie jasno i słonecznie."
            Teraz już razem mieszkają i naprawdę tylko na dopasowaniu
            charakterów swoja miłość oparli, bo żadne urodą ani atrakcyjnością,
            a nawet kasą, zbytnio nie grzeszy.

            Dziwne, że tyle dziewczyn jest samotnych, marzy o poznaniu miłego
            chłopaka, miłe chłopaki wieczorami chcą sie przytulić do ciepłej
            kobietki, a człowiek z człowiekiem sie nie schodzi...
            Wolontariat to superpomysł!

            duze pozdro!!!

            -
            "Mąż działa mi bez przerwy,
            raz na zmysły , raz na nerwy"
            Sztaudynger
    • kobieta-praktyczna Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 14:03
      I słowa z tego postu o 12.23 dają nadzieję, że zaczniesz patrzeć
      pozytywnie i osiągniesz sukces.
      A to, że w tym wieku nie miałeś jeszcze kobiety, to nie jest super
      rzadki przypadek (wiem to z programu o seksie w TVN Style).
    • papapapa.poker.face Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 17:45
      moze jeszcze kilka porad ode mnie :)

      mysle, ze Twoja ostroznosc i metodycznosc, ta ktora wykazujesz cwiczac
      i robiac plany, to wielka zaleta- ale, jak kazda zaleta, w niektorych
      okolicznosciach zmienia sie w wade i odbiera spontanicznosc,
      sprawiajac, ze mozesz przeoczyc wlasciwe momenty do dzialania.
      metodycznosc tak, ale w nauce, pracy, cwiczeniach. w szeroko pojetych
      syt. spolecznych wrzuc na luz.

      piszesz, ze piszesz :) z kobietami z portali randkowych, starajac sie
      je bardziej poznac, ze wymieniasz wiad. tylko z wybranymi, a nie od
      razu z 500. w Twojej sytuacji to blad. uwazam, ze osobe, ktora ma
      prblemy, ktorej brakuje pobudzenia na pewnym poziomie (zeby mozg
      wytwazal okreslone substancje, ktore sprawia, ze poczujesz sie lepiej-
      bo tak to w praktyce wyglada) nalezy "dobodzcowac". dla wlasnego
      dobra :P powinienes podejsc do portali jako do istotnego elementu
      terapii- pokonac zazenowanie i spojrzec na sprawe z humorem. popiszesz,
      poznasz wiele nowych kobiet, wsrod nich sporo idiotek i dziwnych
      okazow, :P, ale zdobedziesz nowe doswiadczenia, przestaniesz sie kobiet
      obawiac i w normalnym zyciu pojdzie Ci z nawiazywaniem kontaktow z
      plcia przeciwna latwiej. ewentualne porazki, jesli zacisniesz zeby i
      bedziesz sie duzo umawial, sprawia, ze przestaniesz sie bac porazek i
      nabierzesz dystansu. a moze stosunkowo szybko poznasz kogos akurat dla
      siebie :) same zalety, najlepszy trening, jaki moze byc, i to w zasiegu
      reki :)

      nawiasem mowiac, to to, ze pisales tak malo dynamicznie z dziewczynami
      swiadczy o tym, ze tak naprawde boisz sie zmian, Twoja depresyjnosc
      jakby podpowiada Ci rozwiazanie, ktore najprawdopodobniej spali na
      panewce i ktore pozwoli Ci sie na nowo pograzyc w marazmie. Trzeba
      koniecznie zmienic nastawienie, byc aktywnym i robic wiele rzeczy,
      ktorych sie wczesniej nie robilo, inaczej wszystko wroci, bo masz takie
      wlasnie uwarunkowania

      co do kasy- sporo dzieje sie w Warszawie, jest mnostwo wydarzen
      kulturalnych, na ktore mozna pojsc bezobciachowo samemu, czesto za
      darmo i kogos przy okazji zapoznac. wyklady, prelekcje, dyskusje,
      wieczorki rozmaite, konkursy czy jak chesz, prosto do celu- imprezy
      zapoznawcze dla singli. mysle, ze rozsadnie jest pojawiac sie to tu, to
      tam, eksperymentowac, pojawiac sie w roznych miejscach. przez to
      zwiekszasz swoja wiedze, atrakcyjnosc, poszezasz horyzonty i
      automatycznie masz wiecej do powiedzenia- Twoja samoocena rosnie. Sport-
      zaj.ebiscie, zeto robisz, to wlasciwy trop; wolontariat- tez super
      pomysl. na dobra sprawe mozesz jeszcze stac sie niedzielnym
      uczestnikiem jakichs innych organiacji- co masz do roboty, nudzic sie i
      dolowac- lepiej obracac sie posrod ludzi i szukac doswiadczen, od razu
      bedziesz miec lepszy nastroj :) pozdrawiam serdecznie i zycze
      wszystkiego naj- poker
    • wyborna_malika Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 20:35
      Jak tak dluzej pozyjesz to bedziesz typowo samowystarczalny - czyli mozliwe ze
      bedziesz przedkladal samozaspokojenie nad stosunkiem z kobieta (znam z autopsj-
      mimo ze moj maz byl to swietne ciacho, byl prawiczkiem do 25 roku zycia, teraz
      ma 30 jest praktycznie impotentem)
      CO do Twojego wygladu- mialam chlopaka (5 lat razem) ktory wygladal tak ze
      wszyscy znajomi sie pytali co taka dziewczyna jak ja z nim robi i ze wstydziliby
      sie na moim miejscu z nim wyjsc na miasto- a to wlasnie z nim przezylam seks
      swojego zycia
      Wyglad nie zawsze ma znaczenie, wiec glowa i glowka do gory i do dziela ;)
      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 20:44
        Nie wiem, czy odbierać to jako pocieszenie...Stanę się impotentem...super!
        • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 21:12
          Nieee, przeslanie jest bardzo proste: uzywaj rzadziej wlasnej reki,
          wtedy bedziesz na glodzie a co za tym idzie bardziej zmotywowany,
          zeby poszukac kobiety do lozka, no i nie tylko ;)
        • gardenersdog Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 21:14
          Dopóki masz skrzywioną optykę, zawsze będziesz poszukiwał takich doświadczeń,
          które podtrzymają twój aktualny system wartości pt: "Jestem sam, bo jestem
          oszpecony". Będziesz natomiast unikał, negował, a nawet odrzucał te
          doświadczenia, które stoją z tym systemem w sprzeczności i przez to mu
          zagrażają. Bo " chłopak z trądzikiem" to twoja tożsamość. Bez solidnej terapii
          wymienisz ją najwyżej na "muskularny chłopak z trądzikiem".
          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 23:26
            Może macie rację...Zastanowię się nad psychoterapią. Do psychiatry nie pójdę bo
            jedyne co robią to dają górę leków po których nie jest się sobą (wiem z
            doświadczenia:/).

            Ja nie chcę być łamaczem kobiecych serc. Nie zależy mi na tym, żeby wszystkie
            dziewczyny się za mną oglądały. Znacznie bardziej wolałbym tą jedną osobę, dla
            której stałbym się ważny.

            I co do wcześniejszych zarzutów, to nie traktuję dziewczyny jako plaster na ranę
            spowodowaną depresją. Nie mam zamiaru jej się uczepiać i żyć tylko nią i całe
            zło tego świata nagle w magiczny sposób zniknie. Wiem, że mam przed sobą dużo
            pracy nad swoim życiem. Na pewno też nie zrezygnuje ze swoich zainteresowań i
            pasji (jakbym musiał to dla kogoś zrobić, to wolałbym już chyba być sam...). Ale
            przyznam, że poczucie, że jest się dla kogoś ważnym, że komuś na prawdę zależy
            na moich sukcesach będzie pchało mnie do jeszcze szybszego i większego rozwoju.
    • tully.makker Re: Pytanie głónie do kobiet. 15.05.10, 21:39
      Wylecz depresje ewantualnie tez i blizny (glebokie peelingi i
      zabiegi laserowe dzialaja cuda). Ale sadze, ze to depresja jest
      powodem twoich problemow.
      • cyklista6 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 10:59
        Drogi Takiktosiu26,

        Z tych postów wygląda dość mocno zakompleksiony, ale sympatyczny młody człowiek.
        Świetnie rozumiem Twoją fascynację siłownią - te strumienie endorfin po
        treningu, mhhm... Tylko pamiętaj, abyś nie wpadł w narcyzm kulturystów, bo to
        też jest pułapka. No i wiesz na pewno, aby nie ćpać jakichś świństw na przerost
        mięśni, nieprawdaż? Bo od nich nie tylko cera się psuje ale i mózg i inne
        narządy się zwyczajnie uszkadzają.

        Ja bym Ci zalecał jak najwięcej kontaktów z ludźmi - aby po prostu spotykać dużo
        kobiet, no i nie bać się ich. Twarz pokryta bliznami może być interesująca,
        przynajmniej widać że nie jesteś metroseksualnym dandysem. Dlatego pomysły takie
        jak studia, wolontariat, kursy są najlepszym wyjściem. Nie licz na to, że jak
        już rozbudujesz najszerszy grzbietu tak, że będzie rozsadzał koszulę to
        pójdziesz na dyskotekę i wyrwiesz pięć lasek na ten latissimus dorsi.

        Pozdrawiam i głowa do góry.
        • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 20:16
          Nie w głowie mi wyrywanie wielu "lasek" :) Wystarczy mi jedna i najważniejsza
          dla mnie.

          Problem z wyjściami jest taki, że ciężko mi nawiązać pierwszy kontakt. Chodziłem
          już sam np. na koncerty, ale nie umiem podejść tak po prostu do kogoś i zacząć
          rozmowę. Na samą myśl robi mi się słabo :) Bez problemu mogę wyskoczyć z
          samolotu, a nie umiem zrobić tak prostej rzeczy...Dlatego dużo łatwiej byłoby
          wychodzić ze znajomymi, ale taka możliwość odpada. Jak np. kiedyś chodziłem na
          kurs angielskiego to praktycznie przez rok nie rozmawiałem poza zajęciami tam z
          nikim...

          @dosia2308
          Dziękuje za informację. Nikt mi wcześniej nie mówił o takim zabiegu.
          Dermatolodzy tylko mówili o laserze. Zaraz dowiem się od wuja google na czym on
          polega i gdzie można takie coś zrobić.
          • kobieta-praktyczna Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 21:03
            Bardzo dobrze rozumiem Twoją potrzebę posiadania tej jednej jedynej,
            ale nie potrafię się wczuć we wnętrze osoby, która ma blokadę przed
            zagadaniem do obcej osoby. Ja z obcymi rozmawiam wszędzie: w
            autobusie, w kolejce w sklepie, w pociągu itp. Zagadując obcą osobę
            (zazwyczaj tematem jest coś, co się wokół dzieje np.kierowca
            autobusu zbyt szybko ruszył) spotykam się z różną reakcją ludzi.
            Jedni podejmują rozmowę, inni dają do zrozumienia, że nie chcą
            rozmawiać. Ręczę, że tych pierwszych jest znacznie więcej. Może więc
            spróbuj postawić sobie zadanie przełamywania nieśmiałości przez
            zagadywanie obcych, a zobaczysz, że to nie takie straszne. Zacznij
            od dużo starszych od siebie. Jeśli sam nie potrafisz zwalczyć swojej
            nieśmiałości - pozostaje terapia. Pamiętaj, inni nie są lepsi od
            Ciebie, a na kiblu siadają zupełnie tak samo (taką myślą moja Babka
            uczyła zwalczać strach przed nauczycielami).
            Za jakiś czas napisz na forum o swoich sukcesach.
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 22:02
              Z dużo starszymi osobami nie mam problemu. Bo nie oceniają mnie. Raczej
              problemem są moi rówieśnicy, albo młodsi, a szczególnie dziewczyny. Nie mam kasy
              na terapie, chociaż zastanawiałem się bardzo nad tym. Jak mam porozmawiać z obcą
              dziewczyną dostaje całkowitego paraliżu umysłowo - ruchowego. Ciało drży, a w
              głowie pustka. Jak już zacznę rozmawiać, bo np. sama podejdzie w jakiejś
              sprawie, to czasem to jakoś poleci, ale sam nie jestem w stanie rozpocząć
              znajomości - jakaś blokada, której nie mogę wyłączyć.
          • efi-efi Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 21:23
            To poszukaj sobie bardziej nieśmiałej, zakompleksionej i również z bliznami.
            Daj ogłoszenie, że się chętnie zaopiekujesz taką dziewczyną.
            Może jak się skupisz na czyimś "nieszczęsciu" to Twoje zmaleje.
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 22:05
              Mi nie przeszkadzało by jakby dziewczyna też miała blizny. Ale tutaj też nie
              chodzi tylko o wygląd, prawda?
              Poza tym, dwie osoby bardzo nieśmiałe z dużymi kompleksami i podobną ciężką
              przeszłością w kontaktach z innymi by zamknęły się we własnym świecie i chyba
              sfiksowały całkiem płacząc jedna nad drugą.
              • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 23:27

                • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 18.05.10, 23:50
                  Dobre, to ja juz sie jakiegos "potworka" spodziewalam a to calkiem
                  normalny facet. Niezle miesnie, pracowac dalej, tak trzymac. Twarz
                  tez calkiem niczego sobie, blizny czy nie, przyjemne rysy. Najlepsze
                  zdjecie to to w rekawicach. To w koszuli tez niezle, tylko troche
                  powazny jestes, usmiech by sie przydal.
                  Jedna uwaga co do profilu. Sama nigdy nie korzystalam z tego typu
                  portali, ale byla kiedys dyskusja na innym forum na temat kolesia,
                  ktory wlasnie na jakims portalu zamiescil sporo zdjec z odkrytym
                  torsem. Dziewczyna, ktora skontaktowal, byla dosc zdezorientowana,
                  nie widziala co o tym sadzic. Czy mialo to oznaczac, ze chce seksu,
                  czy tez, ze jest prozny i bardzo zwraca uwage na zewnetrznosc, czy
                  zwariowany jest na punkcie sportu i to ma byc jego nr1, czy ona sama
                  musi byc tez taka wysportowana.
                  Zatem doradzam zostawic moze tylko jedno "rozebrane" zdjecie,
                  pozostale zastapic innymi ubranymi.
                  Poza tym, jest sznsa, ze stracisz cnote przed trzydziestka, musisz
                  tylko pokonac niesmialosc.
                  Przeciez Ty w Polsce mieszkasz, tam tyle kobiet.
                  Cos robisz nie tak, bo z wygladem zewnetrzym nie ma to raczej nic
                  wspolnego. Amen!
                  • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 00:05
                    Usuwam to konto jutro, bo założyłem je tylko, żeby zobaczyć jak wyglądam...ale
                    tam dają noty tylko po to, żebym się odwdzięczył. Na zdjęciach nie widać blizn i
                    z profilu wyglądam jak szympans...(wszystkie zdjęcia tam są do frontu).
                    • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 00:25
                      czy ty sobie jaja robisz :O jestes za***bistym chłopakiem, w moim
                      typie !!!!!!!!! Ciała nie musisz wcale dopracowywać (jak dla mnie).

                      Jedyne co mnie trochę odstrasza to ta skwaszona mina :/ bałabym się
                      do Ciebie pewnie zagadać, jak byś taką miał.
                      A te blizny po trądziku.... rozumiem, że w Twojej głowie funkcjonują
                      one jako problem nie do przejścia, ale dziewczyny nie zwracają raczej
                      uwagi na skórę - ja wogóle (a propos na klacie skóra wydaje sie byc
                      jedwabiscie gladka;)
                      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 12:10
                        Nad ciałem i tak będę pracować, bo to lubię (daje mi to jakąś wewnętrzną siłę).
                        Poza tym na żywo wygląda to trochę inaczej, zdjęcia (jak telewizja) trochę
                        powiększa :) Koszulki nadal na mnie wiszą, mam strasznie wąskie barki (taka
                        genetyka). Ale akurat ciałem się nie przejmuję, wiem, że i tak wyglądam pod tym
                        względem lepiej od przeciętnego faceta.
                        W przyszłości chcę zostać dietetykiem, więc od przyszłego roku zaczynam studia
                        na technologii żywności. To też wymaga ode mnie ciągłego ćwiczenia, w końcu
                        ciało będzie moją wizytówką. Chcę pomagać ludziom w uzyskaniu upragnionej
                        sylwetki, żeby mogli się poczuć atrakcyjni.
                        • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 12:37
                          Ale jasne, pracuj nad sylwetką :) Napisałam tylko, ze jak dla mnie to
                          i tak jest już bardzo dobrze.

                          Świetnie, że masz plany podjęcia studiów i realizowania się w tym co
                          jest Twoją pasją, bardzo Ci zazdroszczę.

                          Poza tym, proszę Cię, naucz się przyjmować komplementy. Może i
                          zdjęcia dodają 5 kg, ale nie możesz mi tutaj ściemniać, że w
                          rzeczywistości wyglądasz zupełnie inaczej.
                          Mam wrażenie, że nawet jakby 100 lasek napisałoby Ci, że masz
                          przystojną twarz i ładne ciało, to i tak byś stwierdził, że
                          1) z profilu wyglądasz jak orangutan
                          2) ciało to i może powyżej przeciętnej, ale bary za wąskie no i te
                          okropne zdjęcia dodające kilogramów i mięśni (szkoda tylko ze z
                          mojego chłopa te zdjęcia nie robią kulturysty ;-D
                        • frantza Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 18:12
                          Technologia żywności - ciekawy kierunek, niepraktyczny poźniej (chociaż poniekąd sama pracuje jako dietetyk) ale to detal - mimo to miło wspominam :D Masa dziewczyn na roku i tylko niestety nieliczni chłopcy studiujący, także nawet Twój wybór ma sens. Tyle że z takim nastawieniem do swojej osoby to nawet boskie ciało mało co pomoże. Mój chłop ma znacznie gorsze blizny na twarzy niż Ty i co? Jest to chyba ostatnia rzecz jaka by mi przeszkadzała u niego, zresztą on sam nie widzi w tym problemu. Wszystko kwestia tego co siedzi nam w głowie.
                          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 20:38
                            Na prawdę słyszałem wielokrotnie kąśliwe uwagi na temat wyglądu, w stylu - i tu
                            cytat: "jaki ty kurwa brzydki jesteś". Na żywo nigdy nie dostaje jakiś
                            pozytywnych sygnałów, że mogę się komuś podobać. Zupełnie inaczej jest na forum,
                            a inaczej w rzeczywistości...

                            @Frantza
                            Dlaczego technologia żywności jest niepraktyczna?
                            • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 20:50
                              Takie "teksty" to chyba z ust facetow.
                              Na sygnaly od kobiet raczej nie licz, kobiety sa powsciagliwe. To Ty
                              musialbys wysylac sygnaly a przede wszystkich urzekac usmiechem i
                              sposobem bycia. Kobiety czesto zwracaja uwage na caloksztalt, czyli
                              nie tylko wyglad ale i poczucie humoru, zaradnosc,podejscie do zycia
                              sie licza.
                              • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 01:06
                                Powyższy tekst był od kobiety.

                                Też podczas mojego pierwszego i ostatniego w życiu pocałunku, jakieś 5 lat temu,
                                znajomi tej dziewczyny (faceci i kobiety dla jasności) podeszli do nas i przy
                                mnie wprost zapytali się jej - "wiesz, że on jest brzydki?". Po czym pośmiali
                                się i poszli.
                                Miałem niegdyś bardzo dużo nieprzyjemnych sytuacji.
                                • aandzia43 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 01:26
                                  Boszszsz... z kim ty się zadajesz? Teksty niżej kreta. Chyba dla
                                  własnego dobra powinieneś zmienić towarzystwo.
                                • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 01:38
                                  No ale o co chodzi, próbujesz nam udowodnić, że po świecie chodzą żałosne ludziki, próbujące dowartościować się chamskim zachowaniem
                                  i upokarzaniem innych? Oczywiście my o tym wiemy, czasami tacy ludzie robią jeszcze gorsze rzeczy niż spotkały Ciebie.

                                  Na studiach miałam koleżankę, śliczną dziewczynę, której koleś
                                  (spotkała się z nim bodaj dwa razy) zaproponował seks bez zobowiązań, ponieważ jak to stwierdził, jest zbyt brzydka i gruba, żeby przedstawić ją znajomym. Dziewczyna miała śliczną buzię i dobrą figurę, tyle ze nie była wysolarkowaną, anorektyczną blondyną,
                                  w której jak się okazało gustował ów młodzian.
                                  Nikt nie mógł uwierzyc co jej sie przytrafilo.

                                  Innym razem, kolejna kolezanka przechodząc koło grupki mężczyzn usłyszała tu cytat "tej to bym nie zgwałcił nawet w śmietniku" - dziewczyna również śliczna, blondynka o wspanialej figurze.
                                  No i co? Uwazasz ze te dziewczyny powinny zamknac sie w swoim swiecie i juz nigdy nie wyjsc na ulice bo padła pod ich adresem jakas chamska uwaga ?
                                  Zrobiło im sie przykro, to prawda, ale uwierz generalnie mają to teraz głęboko w d*pie, tam gdzie Ty powinienes mieć te uwagi i tych lamerskich ludzi.

                                  Mi się podobasz, a myslę ze nie mam spaczonego do cna gustu.

                                  P.S Pokazalam Twoja fotę mojemu menowi, to mnie wysmial i stwierzdził, ze caly ten watek to jedna wielka podpucha i sobie jaja z nas robisz. Sam chcialby miec takie cialo i tyle wlosow co Ty ;)
                                  Chcociaż i tak nie ma zadnych kompleksow z tego tytułu.
                                  • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 11:26
                                    No dokladnie, moj maz i szwagier tez stwierdzili, ze sobie facet
                                    pewnie jaja z nas robi widzac te zdjecia, choc sami maja niczego
                                    sobie miesnie(tez silownia i te klocki) stwierdzili, ze wygladasz
                                    pondprzecietnie, bo wiekszosc ludzi nie jest szczegolnie
                                    wysportowna. Szawagier tylko stwierdzil, ze moglbys zrobic troche
                                    milsza mine.
                                    • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 15:46
                                      Wrzuciłem tam teraz zdjęcie twarzy z bliska, chociaż też aż tak nie widać tych
                                      blizn... w każdym razie już tak dobrze nie wyglądam jak się wydawało po
                                      wcześniejszych fotkach.

                                      Nie robię sobie jaj, nie jest mi wcale do śmiechu.
                                      Ciężko zmienić nastawienie, skoro cały czas się dostawało za wygląd. Może ja
                                      miałem pecha i na takie tylko osoby trafiałem?
                                      @Naomel86
                                      Wierzę, że nawet najpiękniejszym dziewczyną przydarza się spotkać chamów i nie
                                      raz usłyszą o sobie krytyczne opinie. Ale w przypadkach, które podałaś
                                      dziewczyny były atrakcyjne i takie zachowania w stosunku do nich to były
                                      wyjątki. U mnie złe traktowanie było regułą. Jakbym miał powodzenie i spotkał
                                      jakaś wariatkę, która by mnie wyśmiała, to też bym się nie przejął.
                                      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 16:36
                                        Na twarzy jak zwykle usmiechu zabraklo, poza tym spoko. Wiadomo, ze
                                        kazdy koncentruje sie na swoich niedoskonalosciach.
                                        Naucz sie zyc z bliznami na twarzy, zmien nastawienie, ismiechnij
                                        sie i wyjdz do ludzi a bedzie dobrze!
                                      • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 20:04
                                        Wow, no teraz to rzeczywiście zawiesił mi się firefox ;)

                                        Nadal mi się podobasz, ale próbuj dalej. Proponuję, żebyś teraz
                                        wstawił fotkę samych blizn i to najlepiej takie prosto spod
                                        mikroskopu
                                        z wielotysięcznym przybliżeniem, może wtedy rzeczywiście udowodnisz
                                        nam jaki z Ciebie mumin okropny.

                                        Nie wiem z kim się zadawałeś, albo gdzie mieszkasz, ale nie
                                        zastanawiałeś się dlaczego te obelgi przyjęły taką, a nie inną formę.
                                        Ja myślę, że dla tych ludzi wartość wyglądu fizycznego musiała być
                                        niezwykle wysoka. I pewnie dla nich najlepszym sposobem upokorzenia
                                        kogoś jest pojechanie po jego atrakcyjności. Jakby na przykład cenili
                                        inteligencję (hehe) to pewnie by po niej jechali.

                                        Poza tym istnieje coś takiego, iż jedne osoby są bardziej narażone na
                                        zostanie ofiarą niż inne, może poczytaj o tym. Podobno przestępcy w
                                        tłumie potrafią bezbłędnie wyhaczyć osobę, którą najłatwiej będzie
                                        zastraszyć i obrabować. Wiedzą po prostu, iż takie osoby i tak
                                        najprawdopodobniej nie zareagują bo mają słabą psychikę.
                                        Albo są np. takie kobiety, które przyciągają do siebie alkoholików
                                        czy damskich bokserów.

                                        Nie wiem może boks, albo jakieś sztuki walki dodałoby Ci tej
                                        pewności. Jak z kogoś bije właśnie ta pewność siebie, to od razu
                                        wiadomo, że z nim się nie zadziera.

                                        • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 20:06
                                          naomel86 napisała:


                                          > Albo są np. takie kobiety, które przyciągają do siebie alkoholików
                                          > czy damskich bokserów.
                                          >
                                          > Nie wiem może boks, albo jakieś sztuki walki....

                                          Wbrew pozorom nie zalecam zostania damskim bokserem ;)
                    • songo3000 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 00:39
                      Kolego, lecz się w temacie nieśmiałości tylko bo cała reszta jest jak najbardziej OK :) Ba, moja połowica właśnie stwierdziła, że chętnie by Cię przeleciała :D
                      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 00:47
                        No to dawaj, songo, nie badz labadz, bo widzisz, ze chlopak na
                        glodzie :)
                        • songo3000 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 00:41
                          A co JA mam niby dawać?!? bo się mi się słabo skojarzyło ;PPP
                          Niewolnicy Isaury w domu nie mam, będzie chciała to sama se weźmie, nie? :D
                          • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 15:40
                            Songo napisla:
                            "A co JA mam niby dawać?!? bo się mi się słabo skojarzyło ;PPP
                            > Niewolnicy Isaury w domu nie mam, będzie chciała to sama se
                            weźmie, nie? :D"

                            No, namiary, songo, namiary:))
                      • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 00:47
                        Zgadzam się z Twoją połowicą :-) niestety chłopa mam no....:/
                • rumpa Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 01:00
                  tak jak powiedziałam - depresja i skrzywiony przez nią ogląd
                  rzeczywistosci. Co ja bym dała żeby mój tak wyglądał a nie jak w 9
                  miesiącu ciąży.
                  Ale co my się wysilamy, przecież z profilu wyglądasz jak co, bo
                  zapomniałam?
                  :)))

                  i jeszcze jedno - panowie Polakowie są baaardzo źle zbudowani i jak
                  dla mnie to najbardziej aseksualny naród europy, z wyjatkiem
                  Włochów, rzecz jasna,dodatkowo buźki jak kartofle z ekologicznych
                  upraw. Na tle szarej przecietnej świecisz własnym swiatłem - a
                  blizny po trądziku ? daj spokój, masz ładną buźkę, fajne ciało tylko
                  usmiechu wewnetrznej radości brakuje, tych iskierek w oczach. Pech
                  chce że ten czar maja niektórzy których poczucie szczęścia wynika z
                  aboslutnej nieświadomosci jakimi są dupkami :(
                  Idx na terapię i dowiedz się co się stało z tymi iskierkami, taka
                  moja rada.
                  • zamyslonaona Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 12:29
                    Problem tu tkwi nie w twoim wyglądzie, a jedynie w twoim
                    nastawieniu, to można porównac z operacją plastyczną czasem człowiek
                    sobie wmawia że przez jakis mankament w wyglądzie jest nieatrakcyjny
                    i wydaje mu się że jak upiększy ten fragment ciała np przez operację
                    plastyczną to, że nagle stanie sie cud i wszystko sie zmieni i
                    niestety tak zazwyczaj nie jest, bo problem tkwi znacznie głębiej.
                    Moim zdaniem masz zaniżone poczucie własnej wartości i super mięśnie
                    tu nie pomogą, kobiety zwracaja uwagę przede wszystkim na
                    intersujących i pewnych siebie mężczyzn ktorzy są w stanie im
                    zaimponowac osobowością, a nie jedynie wyglądem. Czasem super
                    przystojniak może okazac sie beznadziejnym rozmówcą i cały czar,
                    oraz wrażenie pryska.Jesli nie wierzysz sam w siebie to i inni nie
                    uwierzą w Ciebie bo nie będziesz zbyt przekonywujący. Jeśli czujesz
                    sie nieatrakcyjny to i inni będą tę nieatrakcyjnośc zauważac. Moim
                    zdaniem powinienś zainwestowac w jakiś kurs mowy ciała, a nie w
                    siłownie i przede wszystkim trzeba popracowac nad sobą nad swoim
                    wnętrzem bo samym wyglądem nic nie zdziałasz...
                    • naomel86 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 12:41
                      W całej rozciągłości popieram zamyśloną.
                      Po pierwsze tak jak wspominałam, bałabym się zagadać bo masz
                      strasznie skwaszoną buźkę, a po drugie jeśli jesteś bardzo nieśmiały, niektórzy mogą odebrać to jako gburowatość i nie kontynuować rozmowy
                      czy znajomości.
                      Dlatego do tej siłowni dodałabym następny punkt na mapie warszawy-
                      jakiegoś dobrego psychologa.
                • aandzia43 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 19:14
                  Przyłączam się do chóru rozdzielającego głaski:-) Ja na zdjęciach
                  widzę apetyczny męski kąsek. Moja córka (nieco młodsza od ciebie)
                  zerknęła na ekran i stwierdziła, że jest naprawdę OK. Blizny, czy
                  nienajpiękniejsz cera, to nie jest coś, co by mi u mężczyzny
                  przeszkadzało. Jest nas więcej, co widać chociażby po wpisach w tym
                  wątku. Pracuj dalej nad ciałem, ale zacznij też pracować nad
                  umysłem. Powodzenia.
                • kaguya1982 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 15:07
                  Psycholog tylko moze tu pomoc.

                  Wygladasz lepiej niz srednia krajowa, ale dopuki sam w to nie uwierzysz ze
                  jestes fajny to nikogo innego nie przekonasz o tym nie przekonasz.

                  Najlatwiejszy sposob na przywabienie kogos do siebie (w celach seksualnych i nie
                  tylko) jest glebokie wewnetrzne przekonanie ze sam bys sie z przyjemnoscia
                  przelecial :P
                • asdaa Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 16:27
                  I Ty masz problem???!!! Te blizny to chyba bardziej na duszy niż na twarzy....
                  Człowieku, gdybym była wolna.... ;) A na serio: i pakowanie Ci nie pomoże, bo
                  jak już się napakujesz, to to rongi problemu urosną wąskie bary, o których
                  wspomniałeś albo co innego. Pozbycie się blizn też nic nie zmieni. Nie
                  przejmowałabym się tym, że ktoś mówi, że jestem brzydka, bo nie mogę podobać się
                  wszystkim i każdemu z osobna. Mnie też nie wszyscy się podobają.
                  Z fotek widać, że gnębi Cię jakiś problem (i może stąd negatywne opinie o Twoim
                  wyglądzie?) Proponowałabym jakiś kurs/warsztaty podnoszenia samooceny.

                  PS. Gybym była młodsza i wolna... ;)
    • kobieta-praktyczna Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 13:12
      Zgadzam się z wszystkimi wypowiedziami, które ukazały się po
      obejrzeniu zdjęcia. Mnie też brakuje na Twojej buzi uśmiechu.
      otwartości na ludzi i wiary w nich. Przede wszystkim powinieneś
      pracować nad swoimi kompleksami, bo powodu do nich nie masz, a życie
      z zakompleksionym człowiekiem (na dłuższą metę) jest bardzo trudne -
      wiem z doświadczenia. Powodzenia. Nie jesteś takiktoś bylejaki,
      tylko fajny chłopak!
    • kikki123 Re: Pytanie głónie do kobiet. 19.05.10, 13:44
      Jest uderzająca różnica pomiędzy tym jak sam siebie widzisz a tym jak faktycznie wyglądasz. Uderzająca. (koszmarnie się nie akceptujesz). Po Twoich opisach spodziewać by się można bliskiego krewnego Adamsów :-) a tymczasem Twój wygląd - twarz, sylwetka są jak najbardziej ok. Masz miłe, sympatyczne rysy, a i ładne oczy. Jak Ci tu już chyba wszyscy napisali - problem jest nie z powierzchownością lecz z wnętrzem, dlatego zajmij się nim z taką samą troską i uwagą z jaką dbasz o muskulaturę, bo siłownia nie załatwi istoty sprawy (choć ma oczywiście bardzo pozytywne skutki uboczne :-), zastanawiam się nawet czy to nie jest taki Twój prywatny sposób na odwleczenie zajęcia się rzeczywistym problemem - półsrodek (dający złudzenie i ulgę, ze coś z tym robisz) i przytulisko w którym możesz bezpiecznie się schować - i przechować - przed smutkiem, który jednak płynie ze środka. Nie boj się z nim zmierzyć, to jest ten byk, którego trzeba wziąć za rogi, zidentyfikować jego rzeczywiste przyczyny ("obarczanie winą" cielesności to tylko przykrywka), też polecam psychoterapeutę - nie psychiatrę. Nie wiem też czy nie masz problemu z dążeniem do perfekcyjności, w którymś z pierwszych postów napisałeś coś co sugerowało, że dopiero jak staniesz sie doskonały, zaczniesz naprawdę żyć - poluzuj w tym punkcie, to ślepa uliczka prowadząca do pustki i martwoty, właśnie odcinająca od prawdziwego (i szczęśliwego) życia. Powodzenia :-)

    • ewa1125 Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 14:38
      Obecnie medycyna estetyczna swietnie sobie radzi z takim poblemem
      jak blizny potradzikowe.Jest cala masa roznych zabiegow, ktore
      pozwola ci poprawic estetyke tych blizn. Moze nie naleza one do
      najtanszych,ale skoro to dla ciebie jest tak duzy problem,moze warto
      sprobowac:)
    • kobietaniewygodna Re: Pytanie głónie do kobiet. 20.05.10, 21:53
      Kurna, Takiktosiu... no po prostu jak Cię czytam to mi się flaki wywracają w
      poprzek. Masz 26 lat i nie wiesz, że kobiety nie zdobywa się ładną twarzą tylko
      osobowością, poczuciem własnej wartości itd. UMYSŁEM, a nie fizys(!) jak to już
      ktoś tu słusznie zauważył. Moim zdaniem Twoim problemem nie są blizny, a
      permanentne roztkliwianie się nad sobą. Kobiety lubią panów wesołych, otwartych
      na nowe wyzwania, chcących stawiać czoła trudnościom. No, mnie jako kobiety nie
      zaciekawiłeś i nie piszę Ci tego po to aby Cię zdołować, ale po to aby Cię
      zmobilizować do działania, do pracy nad sobą, nad własnym charakterem. Nurzasz
      się w tym swoim nieszczęściu i po cholerę? Wyznacz sobie cele jak 'usztywnić'
      swoją osobowość, kontynuuj terapię, znajdź dobrego specjalistę, zainwestuj w
      osobowość bo tylko osobowością zaciekawisz prawdziwą kobietę i poharatana twarz
      nie ma tu nic do rzeczy!

      Pzdr,
      • panna.w.paski Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 10:00
        Zgadzam się z dziewczynami.
        Z pewną taką nieśmiałością zajrzałam na Twój profil, a tu widzę
        normalnego faceta, dobrze zbudowanego i z ładnymi oczami i kolorem
        włosów :)
        Jak pisała kag73, tylko jedna kwestia: mniej rozbieranych zdjęć.
        Jedno jest ok, żeby zaprezentować sylwetkę, ale gdy samych zdjęć z
        torsem na pierwszym planie jest za dużo, to kobiety mogą to różnie
        odczytać: albo że jesteś napakowanym narcyzem, albo, że oczekujesz od
        kobiety, żeby chodziła na siłkę co najmniej 2 razy na tydzień itp.
        Poza tym brakuje mi uśmiechu i takiego..naturalnego zdjęcia, w
        plenerze - z jakiejś wycieczki rowerowej, podróży, zdjęcia z psem.
        Kurczę, nie wiem, co chciałabym sama zobaczyć na takim portalu, bo
        nie jestem stałą użytkowniczką, ale fajnie byłoby zobaczyć Cię też w
        bardziej neutralnej pozie, bardziej na luzie a nie z pochmurną miną w
        akcji " Uwaga, pełne skupienie, robię zdjęcie na portal randkowy".
        Mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.

        Poza tym uwaga odnośnie towarzystwa, w którym się obracasz. Skoro,
        jak piszesz, udało Ci się znaleźć towarzystwo na siłowni, które nie
        obrzuca Cię i siebie nawzajem wyrazami na "k", to znaczy, że dla
        Ciebie samego to jest ważne. Szukaj takich ludzi wokół siebie, gdy
        trzeba - wyjdź trochę dalej. Może jestem spaczona i nie znam
        prawdziwego życia, wychowałam się pod kloszem itp. - ale nie
        wyobrażam sobie, żeby jakiś mój znajomy(znajoma) powiedział do
        kogokolwiek "ale jesteś k...a brzydki". I to nie dlatego, że obracam
        się w gronie afrodyt i adonisów. Chodzi o kulturę osobistą, takt i
        reprezentowanie pewnych wartości.

        Kwestia tego, co pociąga kobiety była też już poruszana, ale wypowiem
        się: dla mnie ważna jest harmonia, w budowie ciała i twarzy. Do tego:
        oczy, uśmiech, ta specyficzna "aura", jeśli wszystko się zgadza to
        jeszcze ręce (dłonie i ramiona -żeby zapewniły zarówno ciepły, kojący
        dotyk, zapewniły namiętne pieszczoty i dały schronienie, gdy cały
        świat ma Cię w d..e)i może trochę tyłek ;). Fizyczność jest ważna i
        musi odpowiadać, ale tak naprawdę decyduje charakter. Ja szukam u
        faceta inteligencji, wrażliwości i męskości. Męskość rozumiem jako
        pewność siebie, stałość charakteru, odpowiedzialność i dojrzałość i
        wynikające z tego poczucie własnej wartości. Jasne, że każdy człowiek
        ma prawo do huśtawek nastroju, poczucia strachu - ale chodzi mi o to,
        żeby facet był dla kobiety wsparciem, żeby czuła się przy nim
        bezpiecznie. Czy byłbyś w stanie zapewnić to kobiecie?

        Mój obecny facet miał przede mną kilka partnerek, ale jak sam mówi
        "te związki można policzyć na jednej ręce ślepego stolarza" :). Kiedy
        zaczynaliśmy być ze sobą, miał 25 lat. I akceptował siebie jako
        człowieka, ale chyba miał problemy z akceptacją siebie jako
        mężczyzny, partnera. Możliwe, że kiedyś jakaś "życzliwa" partnerka
        też go wyśmiała, nie wiem. Nie pytałam bo teraz nie ma to żadnego
        znaczenia. Jest nam świetnie w łóżku i poza nim, a myślę, że dużą w
        tym zasługę ma fakt, że zaczął akceptować siebie i przyjmować
        komplementy. Kiedy mu mówię, że jest fantastyczny, że było mi
        cudownie, że go kocham - on w to wierzy. Ale uwaga! Gdyby na każdy
        mój komplement on odbijał pałeczkę i mówił: coś ty, jestem
        beznadziejny, zupełnie mi nie wyszło, tylko tak mówisz, żeby mnie nie
        urazić - to po kilku takich odpowiedziach odechciałoby mi się mówić
        mu miłe rzeczy. Po co, skoro ich adresat i tak w nie nie wierzy?
        Kobiety nie lubią ani narcystycznych skłonności, ani fałszywej
        kokieterii, ani tym bardziej niewiary we własne siły.

        Jesteś młody, zdecydowanie "przystojniejszy od diabła", dobrze
        komunikujesz swoje uczucia (to cholernie ważne!!!), masz dobrze
        poukładane w głowie i wizję przyszłości. To świetnie rokuje, nie
        spieprz tego :)
        Pozdrawiam i powodzenia,
        Zebra

        PS. Myślę, że studia to dobry wybór, ale uwaga: mam wrażenie, ze duża
        część Twoich koleżanek z roku będzie z podobnych kręgów, co inni Twoi
        znajomi, którzy obrzucali Cię wyzwiskami. Nie chcę nikomu w ten
        sposób dokuczyć, ale sam wiesz - na uniwersytecie czy porządnej
        szkole prywatnej jest jednak inny poziom niż w wyższej szkole
        malowania paznokcia, gdzie można studiowac i dietetykę, i
        administrację, kosmetologię i filologię angielską. Uważaj, żebyś nie
        wpadł z deszczu pod rynnę, bo może się okazać, że tamtejsze studentki
        zwracają uwagę tylko na solarycznych technomułów biorących 120 kg na
        klatę i to wygląd zewn. będzie dla nich głównym wyznacznikiem. Gdybyś
        chciał poznać ludzi, wolontariat to super pomysł. Możesz pomóc innym
        i poznać mnóstwo ciekawych ludzi. Albo może jakiś kurs, który potem
        przyniósłby Ci konkretną kasę np. ratownik WOPR-u? Możliwości jest
        wiele. Powodzenia :)
    • glamourous Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 13:49
      Po obejrzeniu zdjec Ktosia oraz przeczytaniu jego wynurzen na temat "twarzy à la
      szympans" oraz "zbyt waskich barow" mozna sie tylko popukac w czolo. Oraz
      wygooglac stare zdjecia Marka Wahlberga (alias Marky Mark, pseudo z mlodosci) bo
      skojarzenie nasuwa sie samo. Oto jedno z nich dla przykladu :
      www.papermag.com/blogs/markymark2.jpg
      Dodam tylko, ze jako nastolatka namietnie slinilam sie do plakatu Marka w
      gatkach krolujacego na poczesnym miejscu na scianie w mojej sypialni. Do dzis
      ten facet jest OBIEKTYWNIE jednym z lepszych ciach amerykanskiego szolbiznesu.
      Do przemyslenia dla Ktosia. Terapia, psycholog i wywalic z siebie stare,
      przeterminowane kompleksy na zbity pysk. Popracowac nieco nad autopromocja,
      pozytac troche o Pick Up Artists oraz ich taktykach psychologicznego podejscia
      do kobiet. No i zmienic towarzystwo na mniej chamskie, to oczywiste.
      Powodzenia zycze, bo fajny z Ciebie facet!

    • takajatysia Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 14:10
      Myślę, że można się nastawiać na współżycie od zaraz najlepiej, nawet
      jakbyś pryszcze miał nadal, a nie tylko blizny. Co to w ogóle za powód
      jest - mnóstwo ludzi ma pryszcze i się bzykają aż miło.
      A jak masz taki kompleks to zbieraj na usuwanie blizn, bo nawet jak
      ciało wypracujesz super-chruper idealne to nic to nie zmieni.
      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 14:20
        Powiedzmy krotko, nie ma ludzi doskonalych, wiekszosc jest z czegos
        tam niezadowolona. Jednego dnia spoko, inngo czlowiek ma dolek, bo:
        za gruby tylek, za duzy nos, odstajace uszy, za male piersi, za
        krotki penis, za gruby brzuch, krzywe nogi, krotkie nogi i sporo
        innych. Moj Boze, nikt by nie mogl z nikim do lozka chodzic, bo
        zawszer nasz problem jest NAJWIEKSZY, bo wiadomo, ze go
        wyolbryzmiamy. jak myslisz jak trudno dziewczynie z malym biustem
        sie rozebrac przed chlopakiem, albo z za grubymi udami,
        ojejkujejjku. A zycie toczy sie dalej, prawie kazdy cos by w sobie
        wymienil jakby mogl. Raz sie czlowiek sobie podoba a innego dnia
        nie. Zaakceptuj to, nie ma ludzi doskonalych, ty tez nie jestes i do
        przodu. Nie szkodzi, ze czasem przeklinasz patrzac w lustro, tez tak
        mam, ale ludzie nic o tym wiedziec nie musza:))
      • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 18:11
        > Myślę, że można się nastawiać na współżycie od zaraz najlepiej, nawet
        > jakbyś pryszcze miał nadal, a nie tylko blizny. Co to w ogóle za powód
        > jest - mnóstwo ludzi ma pryszcze i się bzykają aż miło.


        Nastawiać się można, ale partnerki brak. Jak pójdę na studia to może uda mi się
        kogoś poznać, czyli najwcześniej za pół roku...

        Ja wiem, ze każdy ma jakieś kompleksy i nie jest do końca zadowolony ze swojego
        wyglądu. Mi osobiście moja twarz nie przeszkadzała tzn. ja nie brzydzę się jej.
        Nie stoję pół dnia gapiąc się w lustro i myśląc o tym jaki jestem brzydki.
        Pewnie gdybym nie słyszał w życiu tylu obelg spowodowanych wyglądem to bym miał
        zupełnie inne podejście do życia.
        A to, że nie wiem, czego oczekują kobiety to zrozumiałe. Kiedy inni zdobywali
        doświadczenia ja mogłem stać tylko z boku i się przyglądać. Zawsze zakładałem,
        że wygląd bardzo się liczy, bo pod względem wyglądu byłem oceniany i wyśmiewany.
        • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 20:07
          Oczywiscie, ze wyglad sie liczy. Zwalaszcza to cos, moze ten blysk w
          oku, albo nie wiem co jeszcze. Ja np. nie lubie facetow z brzuchami
          i z wielkimi tylkami, tacy nie mieliby u mnie szans, podobnie jak
          mezczyzni mniejesi ode mnie. Innym kobietom brzusio nie przeszkadza,
          wazne, ze facet wysoki itp.
          Poza tymi rzeczami nie oznacza to, ze kogos przekresle, bo ma
          jakis "ubytek".
          Kobiety oczekuja faceta z pieprzem, ktory potrafi zainteresowac
          swoja osoba, urokiem osobistym, poczuciem humoru i nie przesadna,
          ale jednnak, pewnoscia siebie(nie mylic z zarozumialoscia).
          Najlepiej, zeby do tego byl dobrze wychowany i dal kobiecie odczuc,
          ze jest kobieta a nie kumplam. No i skapy byc nie moze!

          I czemu dopiero za pol roku, rozglaj sie juz teraz. Podczas kiedy
          kobiety sie znajduje, to facet musi szukac, bo kobieta go raczej nie
          znajdzie.
          Zapomnij co bylo, patrz do przodu, Twoj wyglad na pewno nie jest
          przeszkoda w znalezieniu dziewczyny, potrzeba Ci tylko troche wiecej
          odwagi i okazji, zeby kogos poznac. Moze jakies prywatki albo kurs
          tanca. Oj, kobiety lubia factow, ktorzy potrafia tanczyc,
          przynajmniej wiekszosc, tak mysle.
          • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 20:14
            Aha, jeszcze jedno. Moj teraz maz kiedy sie poznalizmy udawal
            pewnosc siebie, dopiero przy blizszym poznaniu wyszlo jak jest
            zakompleksiony i "zniszczony" psychicznie przez swoja eks. Gdyby nie
            ona nic nie wiedzialby o niedoskonalosciach swojego wygladu i nie
            tylko:))
            Ale spoko szybko go wyleczylam z kompleksow i zycie znow nabralo
            kolorow.
          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 20:31
            Na kursy nie mam pieniędzy. Musze teraz zrobić prawo jazdy, a i znajomi lada
            dzień się weselą więc i garnitur, prezent kupić...dla mnie to w tej chwili
            ogromne wydatki. Szukam wolontariatu, gdzie byli by jacyś młodzi ludzie, ale to
            nie takie łatwe...

            Dopiero na studiach będę miał szanse poznać kogoś nowego. Próbowałem wyrwać
            gdzieś znajomych, coś zorganizować, ale albo się nikomu nie chcę, albo zmęczony
            i woli posiedzieć sam z drugą połową przed TV.
            Nie chodzę na prywatki :) Moi znajomi jak organizują raz na rok to zawsze te
            same osoby, te same tematy i podobna ilość alkoholu :) Ostatnim razem wolałem
            posiedzieć na treningu i przyjść pod koniec, niż patrząc się jak wszyscy chleją.
          • asdaa Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 20:50
            kag73 napisała:

            > Oczywiscie, ze wyglad sie liczy. Zwalaszcza to cos, moze ten blysk w
            > oku, albo nie wiem co jeszcze
            dopowiem: achludność (czyste dobrane i dopasowane ciuchy, odpowiednie buty,
            zadbanie (czyste włosy, nieobgryzione paznokcie, zdrowe zęby,umyte pachnące bez
            przesady ciało)
            • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 21.05.10, 20:58
              Spoko, z higieną nie mam problemów :) Czysto, zdrowo, fura kosmetyków itd...poza
              tym muszę dbać choćby o cerę, żeby mnie nie wypryszczyło. Z ubraniami gorzej, a
              szczególnie z tym dopasowaniem, ale jakoś tam daje rade chyba.
              • cyklista6 Re: Pytanie głónie do kobiet. 24.05.10, 16:14
                Takiktosiu,

                Jako facet powiem Ci, że fajnie wyglądasz, więcej uśmiechu i wiary w siebie.
                Widać, że ćwiczysz a nie siedzisz tylko z piwem przed głupią telewizją. Już Ci
                wszystkie panie powiedziały co trzeba - uśmiechnij się, jutro będzie lepiej.
                Skoro masz wesele kumpla niezabawem to się na nim dobrze baw - kobiety
                najbardziej przyciągają faceci którzy są pewni siebie. Nie ma co udawać kogoś
                innego, niż się jest - ale właśnie tacy faceci dają kobiecie poczucie
                bezpieczeństwa. A dla kobiet to jest często najważniejsze uczucie. Blizny na
                twarzy - daruj sobie, nawet jak masz jakieś dziobki to nic a nic Ci to nie
                ujmuje. Tylko to jedno - więcej uśmiechu.
              • kreska21 Re: Pytanie głónie do kobiet. 25.05.10, 16:17
                ...a ja jako kobieta ;) dodam że nie jedna by poleciała na takiego faceta ...
                więcej wiary w siebie :) jak dla mnie to musisz na początek poprawić
    • wredzioszek Re: Pytanie głónie do kobiet. 25.05.10, 19:48
      hej, troche poczytalam twoj watek i jako kobieta powiem Ci ze naprawde brzmisz
      jak fajny facet. naprawde wyglad faceta nie jest az tak istotny. dla mnie u
      faceta zawsze najbardziej liczyla sie osobowosc, inteligencja. a wielu
      przystojniakow, takich niby cacy, wcale na mnie nie dziala, bo jak sie odezwa to
      plakac sie chce. z zdarzalo mi sie natomiast zauroczyc brzydalem. Twoj problem
      jest bardziej w glowie niz gdzie indziej. nie stawiaj sobie barier bo czasami
      zycie jest zaskakujace.raczej postaw na otwartosc. nie wszyscy beda mili, ale co
      z tego.chamstwo i wredota istnialy i istniec beda, ale nie pozwol im wplynac na
      Twoje zycie. masz warunki,jakie masz, ale nie martw sie. wielu bylo facetow co
      byli brzydalami i mieli piekne zony. popatrz na ludzi polityki, itp ilu tam jest
      pieknisiow?? a jakos maja zwiazki i zyja. gratuluje Ci tego ze masz swoje idealy
      i chcesz o cos w zyciu walczyc. nie rob sobie planow kiedy , tylko po prostu idz
      do przodu, badz otwarty i nie stawiaj sobie barier w glowie. mowie Ci zycie jest
      zaskakujace. a chamami nie ma sie co przejmowac.a fececi piekni jak te lale
      napawaja mnie tylko smiechem. pewnie, dobrze ze dbasz o cialo, ale to nie tylko
      to. liczy sie wnetrze, to brzmi jak banal, ale to jest sila faceta. zreszta
      chyba kazdego czlowieka. bo jak ktos piekny tylko z wierzchu to jak dlugo z nim
      wytrzymasz ....tak czy inaczej, powodzenia i naprawde wiecej pewnosci
      siebie.negatywnymi doswiadczeniami sie nie zrazaj, raczej pozwol zeby Cie
      wzmocnily. ktos kto nie zna traumy tradziku, byc moze nigdy nie wyksztalci w
      sobie takiej sily charakteru, uporu, czy determinacji. bedzie tylko lezal i
      chlal na imprezach a za jakis czas obudzi sie z reka w nocniku. bierz to co Ci
      zycie daje i ucz sie w swoim zyciu. a wracajac do tematu= tak, masz szanse na to
      wszytstko na co maja szanse inni. tym ze sie wszyscy wkolo spiesza, nie przejmuj
      sie za bardzo.zyj swoim zyciem, bo tylko Ty jestes za nie odpowiedzialny.
    • jej_torebka Re: Pytanie głónie do kobiet. 28.05.10, 22:59
      nie przejmuj się przebytym trądzikiem. naprawdę. mój chłopak ma z nim problem,
      ale przez to, ze jestem w nim totalnie zakochana, nie zwracam na to uwagi. tego
      się nie widzi na co dzień. jeżeli zostały Ci tylko blizny, to to w ogóle nie
      jest problem. owszem, możesz nie robić megawrazenia tuz po wejściu do jakiegoś
      klubu, ale kiedy się odezwiesz i okażesz fajnym facetem, to dziewczyna da się
      zauroczyć.
      • zakletawmarmur Re: Pytanie głónie do kobiet. 28.05.10, 23:53

        Twój facet pewnie nie ma deprechy więc sam się tym tak bardzo nie
        przejmuje. Osoba w depresji ma zaburzony obraz własnej osoby. Rodzi
        to duże problemy społeczne.
        Człowiek w depresji widzi siebie przez pryzmat własnych wad. Odbiór
        sygnałów od innych ludzi ogranicza się do tych negatywnych. Wpada
        się w paranoje i coraz to bardziej odcina od świata (w tym wypadku
        kobiet).
        Takim ludziom wydaje się, że są do dupy, na nic nie zasługują a
        wszyscy się z nich nabijają lub co najwyżej pocieszają. Warto takiej
        osobie przypomnieć, że jej obraz jest zaburzony jednak bez leczenia
        na c***a się to zda.
        • jej_torebka Re: Pytanie głónie do kobiet. 29.05.10, 11:33
          mimo wszystko wydaje mi się, że autor posta nie ma jeszcze depresji.
          • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 30.05.10, 00:48
            Miałem depresję przez wiele lat, jedna próba samobójcza - z powodu samotności. Z
            jednej strony bardzo brakowało mi bliskości i próbowałem poznać jakąś
            dziewczynę, a z drugiej byłem wyśmiewany i odrzucany przez te moje "sympatie".
            Sport pozwolił mi z tego wyjść i zmienia moje życie na lepsze.
        • takiktos26 Re: Pytanie głónie do kobiet. 30.05.10, 01:02
          Hmm, sporo w tym racji.
          Lecz! Czy na pewno mam zaburzony obraz własnej osoby? Mi mój wygląd tak bardzo
          nie przeszkadza. Nie stoję codziennie przed lustrem zastanawiając się, dlaczego
          jestem taki ohydny. Gdyby innym ludziom, szczególnie dziewczyną nie
          przeszkadzało to jak wyglądam, albo przynajmniej nie informowały mnie o tym, to
          dzisiaj pewnie miałbym zupełnie inne nastawienie. To nie ja wymyślałem te wady,
          tylko wytykali mi je inni.
          Nie dostawałem nigdy sygnałów od kobiet, że mogę im się podobać. Dobra, do
          faceta należy pierwszy krok, ale kobieta też wykazuje w jakiś sposób
          zainteresowanie. Widziałem jak zachowują się kobiety w stosunku do facetów,
          którzy im się podobają.
          Kolejna rzecz to taka, że jestem nieśmiały. Nie jestem w stanie podejść do obcej
          dziewczyny, która mi się podoba i pogadać. Robi się całkowita pustka w głowie.
          Tak mocno się denerwuje, że nie jestem w stanie się przełamać. Co innego gdybym
          wiedział, że jej się podobam, wtedy czuł bym się pewniej i wiedziałbym, że nie
          zostanę wyśmiany.
          • gardenersdog Re: Pytanie głónie do kobiet. 02.06.10, 16:42
            >> Czy na pewno mam zaburzony obraz własnej osoby? Mi mój wygląd tak bardzo nie
            przeszkadza. Nie stoję codziennie przed lustrem zastanawiając się, dlaczego
            jestem taki ohydny.

            Sam sobie odpowiedziałeś;) Tak, to jest zaburzony obraz własnej osoby

            >> Gdyby innym ludziom, szczególnie dziewczyną nie przeszkadzało to jak
            wyglądam, albo przynajmniej nie informowały mnie o tym, to dzisiaj pewnie
            miałbym zupełnie inne nastawienie. To nie ja wymyślałem te wady,tylko wytykali
            mi je inni.

            Uczepiłeś się tego i powtarzasz jak mantrę, bo to podtrzymuje twój spaczony
            obraz rzeczywistości. Inne alternatywy odrzuciłeś sam lub wykluczyła jej twoja
            nieśmiałość, którą umieszczasz w dalszej kolejności na liście przyczyn, a
            powinna być chyba na czele. Z uporem obstajesz przy tym złośliwym i nie do
            zaleczenia trądziku, bo jest bardziej 'poza' tobą niż nieśmiałość.
    • julinekk Re: Pytanie głónie do kobiet. 29.05.10, 15:35
      Hi. Przejrzalam twoje posty w tym watku i rzucilo mi sie w oczy ze
      bardzo negatywnie myslisz o sobie. Pomysl o terapii poznawczo -
      behawioralnej (CBT). To ci pomoze wyprostowac twoj sposob myslenia.
      Jest krotkoterminowa, nastawiona na rozwiazanie problemu i bardzo
      efektywna. Powodzenia.
    • amj6 Re: Pytanie głónie do kobiet. 02.06.10, 14:18
      jeśli kobieta poleci na Twoje wysportowane ciało, a nie to co masz w środku to
      spodziewaj się że będzie oczekiwała, jak to takie puste lalki, bóg wie czego w
      łóżku... a później może być bardzo nie miło jak się okaże że nie będziesz
      potrafił jej tego dać (barbie i plotki - współczuję)

      z drugiej strony jeśli myślisz że to na ciało kobiety lecą oznacza to chyba
      także że takiej laski szukasz - czyli chyba nie wiele sobą reprezentujesz -
      jeśli tak to po prostu zapłać kilka razy i się "naucz". jeśli nie to zacznij
      inwestować w to co masz w środku a odpowiednia osoba to w końcu doceni i będzie
      miała gdzieś czy jesteś prawiczkiem czy nie.
      • kag73 Re: Pytanie głónie do kobiet. 02.06.10, 15:23
        Oj, przepraszam, ja na cialo owszem "lece" a do tego jeszcze na to co mezczyzna
        ma "w srodku". A zatem nie wmawiaj mu, ze wyglad sie nie liczy, bo owszem dla
        niektorych sie liczy. Nie lubie facetow z brzuchami i np. wielkimi tylkami.
        Miesnie za to bardzo lubie. Jedno nie wyklucza drugiego, mozna miec sporo w
        glowie i niezle cialo. Nikt nie twierdzi, ze latwo jest znalesc odpowiedniego
        partnera/partnerke na zycie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja