Po 3 łóżkowej randce.

16.05.10, 23:13
...jeszcze nie doszło do zbliżenia między nami.
Zawsze on da mi satysfakcję w inny sposób nie licząc na
odwdzięczenie się ( a może licząc) i widząc, że jest mi dobrze
kończy, przytula się i zasypia. Impotentem nie jest.

Może być zły, że ja jakoś tego nie ciągnę? Może mu się nudzić ze
mną?
On wie, że z różnych względów się opieram, ale na pewne rzeczy
pozwalam bez większych oporów i jest to chyba z mojej strony trochę
egoistyczne.

Jak wy byście się czuli na miejscu tego faceta?
    • kag73 Re: Po 3 łóżkowej randce. 16.05.10, 23:34
      Nie wiem jak on sie czuje. Interesuje mnie raczej dlaczego Ty "tego
      nie ciagniesz" i skoro chcesz, to idz na calosc a nie jak
      dziewica "chciala by a boi sie". Myslisz, ze inne sposoby opocz
      seksu dopochwowego to nie seks?
      Pewnie na razie facet jest cierpliwy, cieszy sie, ze potrafi Cie
      zadowolic. Nalezy pewnie do typow, ktorzy respektuja kobiece "nie" i
      nie probuje nachalnie a pewnie wlasnie tego bys chciala.
      Najpierw sie zastanow czego tak naprawde chcesz.
    • bugbuddy Re: Po 3 łóżkowej randce. 17.05.10, 15:19
      Gdybać to sobie możemy. Dlaczego nie porozmawiacie? Tak, bo dopiero trzecia
      randka była. I dlatego będziesz tkwić w impasie - ale jak długo? Facet pewnie
      jest cierpliwy, nieśmiały, szanuje Twoje 'nie'. Będzie jednak taki do czasu.
      Tylko nie licz, że potem nagle zaproponuje coś nowego. Nie, odejdzie to takiej,
      która nie będzie gdybać tylko działać.

      A odpowiadając na Twoje pytanie byłbym zirytowany, że kobieta nie wykazuje sie
      żadną inicjatywą, jest egoistyczna. A pieścisz go chociaż? Mówię o dotykaniu 'tam'.
      • excellentclient Re: Po 3 łóżkowej randce. 17.05.10, 23:30
        bugbuddy napisał:
        > A odpowiadając na Twoje pytanie byłbym zirytowany, że kobieta nie
        > wykazuje sie żadną inicjatywą, jest egoistyczna. A pieścisz go >
        chociaż? Mówię o dotykaniu 'tam'.

        Facet to jednak jest prosty jak konstrukcja cepa czasami: przyczyna -
        > skutek -> działanie... i nic więcej - takie to proste. Mogę skakać
        na około płci pięknej pod kołdrą całą noc jak jakiś pudelek....a jej
        i tak nie wpadnie do głowy 'pomysł': "a może by tak jemu raz coś
        dobrze zrobić!?". W zamian widzę, że myśli czy aby napewno wodę w WC
        spuściła, czy gaz w kuchni jest zakręcony, czy czasami drzwi od
        pokoju nie są zamknięte... Już to przerabiałem - szkoda czasu.

        Od momentu założenia prezerwatywy i/lub braniu tabletek naprawdę
        wygodniej jest myśleć członkiem/waginą aniżeli mózgiem... można
        przedobrzyć.
    • songo3000 Re: Po 3 łóżkowej randce. 17.05.10, 23:16
      Do trzech razy sztuka a potem papa wiecznej 'biorczyni'. Codziennie można spotkać na swej drodze naprawdę fajnych ludzi, po co tracić czas na jakieś dziwne układy?
Pełna wersja