sammy-jo
22.05.10, 13:27
Przeczytałam większość wątków na tym forum i przyznam, że bardzo dużo się
dowiedziałam. N Sama jestem w podobnej sytuacji.
Od roku mężatka; znamy się od 6 lat.mamy po 29 lat. odkąd mieszkamy
razem wypalił się seks.jest raz na tydzień, czasem raz na tydzień plus lód,
ale rzadko.Czasem raz na 2 tygodnie.
On chce dziecka bardzo (mi się wydaje, że to inspiracja jego matki)i twierdzi,
że kobiety w ciąży są seksowne, ale co on o tym wie? chyba tyle,że widział
kolorowe okładki atrakcyjnych przyszłych mam, np Nataszę Urbańską.
Ja oczywiście dziecka nie chcę (choć kiedyś chciałam)bo już sobie wyobrażam
moja frustrację w ciąży, jak mnie odepchnie od siebie, a potem po urodzeniu,
jak będę gruba i pachnąca mlekiem, dla niego za gruba, bo lubi szczupłe.
Juz teraz bywają kryzysy ze wzwodem.
Wyprawiałam w łóżku różności: oral na porządku dziennym, anal, pozycje
bardziej i mniej cyrkowe, przebieranki, wysokie
buty, wibratory.
Było dużo rozmów o braku seksu i płaczu mojego, obrażania się, albo presji
albo kuszenia. Dowiedziałam się, że zauroczenie się skończyło, co zabolało
mnie bardzo, bo ja nadal jestem nim zauroczona.
zapytałam, co chce, abym zrobiła. powiedział, że jego fantazji nie
urzeczywistnię, bo zna moje stanowisko, a on fantazjuje o innych kobietach
... co mnie nie zaskoczyło, ale zabolało.
Jak mu zaproponowałam na chłodno- układ, że ja sobie znajdę kogoś, i on jakąś
pannę lub panny, to nagle- łzy w oczach i oburzenie!! Jak ja mogę coś takiego
proponować po ślubie !!
Na co dzień chodzę w dresie, umalowana, ale fakt- to nie szpilki i mini bez
majtek, jak kiedyś.Chciałby żebym bardziej gotowała i dbała o niego, a jak ja
wchodzę w tą rolę, to nie czuję się Boginią seksu.