kamilka27
21.06.10, 14:10
czesc..jestem od 10 lat mezatka poznalam w necie swietnego
faceta...na poczatku cel znajomosci flirt przez net. Potem pierwsze
spotkanie , drugie...trzecie i zwariowalam na jego punkcie...nie
moge przestac myslec o nim...najgorsze jest to ze jak sie kocham z
moim mezem to mysle o nim...miedzy nami nie doszlo do stosunku...ale
pieszczoty ...pelen zakres...bylo cudownie i mnie i jemu. Najgorsze
jest to ze powstrzymuj sie od tego aby mu zaproponowac full
serwis...chociaz o tym juz nie raz rozmawialismy i oboje tego chcemy
ja sie waham..wiem ze to co nas laczy to teylko przygoda erotyczna
sam sex...ale czuje ze za mocno sie zangazowalam i ze jak teraz nie
powiem dosyc to juz nie bede mogla przestac...lecz z drugiej strony
jak bardzo smakuje ten zakazany owoc...macie jakis zloty srodek...?