a.malami75
03.07.10, 13:16
między problemami natury głębszej ( problemy , kłótnie ,) a brakiem mojego
zainteresowania seksem z nim ...
Jesteśmy 10 lat po slubie , wiadomo , na początku wielka miłosć ,brak
obowiązków itp więc wszystko było OK
Potem przyszło dziecko ,masę zajęć - nie jest juz tak kolorowo . Nie będę się
rozpisywac jaki to jest zły mój mąż , napiszę tylko tyle , że przez ten cały
czas naszego małżeństwa doskonale poznałam charakter męża i niestety z
biegiem lat pojawiły się u niego( a raczej ja je zaczęłam dostrzegać )
nieprzyjemne cechy jak mściwość , skrajne lenistwo ( jakakolwiek pomoc w domu
) brak zainteresowania własnym dzieckiem ( brak okazywania uczuć , brak ochoty
jakiegokolwiek kontaktu z dzieckiem , pobawienia się itp ) , jest wybuchowy i
chamski wobec innych ludzi ...
Kocham go ale.. własnie...ogólnie na codzień zachowujemy się normalnie , nie
ma w domu awantur ani jakichś cichych dni.
I właśnie - on nie potrafi zrozumieć że nie mam ochoty na seks z nim , nie
czuję do niego pociągu fizycznego , przez JEGO ZACHOWANIE .
Uważa że to nie ma związku i nie ma to nic do rzeczy , osądza mnie że pewnie
mam kochanka itp
On jest moim pierwszym i hmm ( wstyd się przyznać chyba ) jedynym do tej pory
mężczyzną w łóżku .Z moim popędem seksualnym jest wszystko jak najbardziej OK
, bardzo potrzebuje zaspokojenia i niestety muszę to robić sama - wibratorem
, ogladając porno .. smutne to ale prawdziwe
Oczywiście uprawiamy seks na zasadzie on robi swoje a ja czekam aż skończy -
nie mogę wykrzesać z siebie odrobiny pożadania .
Już widzę zakończenie tego małżeństwa - on będzie robił skoki w bok i rozwód