problem z "zapachem"

05.07.10, 16:01
Witam,

Może Wy mi pomożecie bo to może ze mną jest coś nie tak. Mianowicie
jestem z żoną od 12 lat ( jesteśmy krótko po trzydziestce 31/32) i
jest pewna rzecz (w sumie dwie), które powodują, że odechciewa mi
się kompletnie sexu a mianowicie "okres/miesiączka" + zapach z tym
związany. Żona wie, że nie lubię się kochać w trakcie okresu - nigdy
tego nie robiliśmy ale ona mówi, że najwiekszą ochotę ma właśnie w
trakcie okresu i zaraz po więc zazwyczaj zaraz po próbuje inicjować
stosunek. Ja tego unikam bo źle mi sie robi jak wyciągam czerwonego
małego . . .Powiedzmy , że ten problem mam pod kontrolą ale odkąd
żona założyła spiralę ( Grudzien 2009 ) mam bardziej "poważny"
problem a mianowicie zapach związany z okresem- oczywiście z góry
piszę, że nie jesteśmy żadnymi brudasami czy coś w tym stylu. Chodzi
o to, że nawet 2 tyg. po okresie jak włożę "wacka" to czuję niestety
dla mnie strasznie nieprzyjemny zapach miesiączki. Kupiłem nawet żel
Play o smaku i zapachu wiśni ale niestety to tylko trochę pomaga.
Zona sie wykąpie, nabalsamuje, wypachni i to nic nie daje :-(
Ja chyba coś z deklem mam

Ogólnie to mam wrażenie, że to wszystko od tej spirali bo zona
często narzeka , że ma "plamienia" . . .z drugiej jednak strony
walczyłem o ta spiralę kilka lat i nie chce powracać do gumek bo to
jak podać komuś rękę w rękawiczce . . .

Ostatnio powiedziałem to żonie po wielu miesiącach zwlekania i wiem,
że ona za to nic nie może . . . Może powinnismy iśc do ginekologa i
on powinien sie wypowiedzieć . . .

Kurde sam nie wiem

    • songo3000 Re: problem z "zapachem" 05.07.10, 17:38
      Skoro domowe sposoby już wypróbowane pozostaje wizyta u ginekologa.
      Może sie okazać, że jest to jakaś pierdoła łatwa do 'usunięcia' a
      może być i tak, że jest to początek większych problemów dla
      babeczki. Warto sprawdzić, nie?
      • glamourous Re: problem z "zapachem" 05.07.10, 18:47
        songo3000 napisał:

        > Może sie okazać, że jest to jakaś pierdoła łatwa do 'usunięcia' a
        > może być i tak, że jest to początek większych problemów dla
        > babeczki.

        A moze w ogole cos z feromonami nie teges...? Slyszalam juz opowiesci znajomych
        facetow jak to mieli "alergie" na intymny zapach jakiejs konkretnej kobiety (tez
        z zastrzezeniem ze nie brudaska i ginekologicznie przebadana) natomiast z innymi
        nie mieli pod tym wzgledem najmniejszego problemu. Coz, zdarza sie.
        Oczywiscie pierwszym krokiem powinna byc wizyta u gina, bo faktycznie w
        poczatkowym okresie noszenia spirali moga sie dziac rozne cuda. Poza tym, oprocz
        proby wyzliminowania przyczyny "namacalnej", nalezaloby chyba autorowi watku
        zadac pytanie : czy zona go kreci fizycznie? Ale nie powierzchownie na zasadzie
        "moze byc" - tylko tak doglebnie, pierwotnie? Bo moze ta fiksacja zapachowa to
        tylko psychologiczna przykrywka dla czegos innego, jakiejs innej nietolerancji,
        dodatkowych kilogramow na przyklad. IMO przy tak uporczywej fiksacji nie mozna
        wykluczyc zadnego tropu.
    • izabella9.0 no nie dogodzi... 05.07.10, 19:31
    • poitevin Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 08:17
      Do gina!

      Jeżeli ma plamienia i "czujesz zapach miesiączki" to pewnikiem żonka
      ma jakiś przewlekły stan zapalny. Jakby nie było, spirala to ciało
      obce i może różne dolegliości spowodować.
    • lilyrush Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 09:07
      rozważcie Mirenę lub tabletki, które praktycznie mogą eliminować miesiączkę
    • vitek_1 Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 12:30
      Nie, nie masz nic z deklem.

      Nie lubisz widoku/zapachu krwi i to jest zrozumiałe, a zwłaszcza w
      takich okolicznościach przyrody jak seks.

      Jeżeli żona chce seksu zaraz po miesiączce to może rób to w
      prezerwatywie, a po wszystkim nie patrz tam w dół tylko niech ona
      zdejmie i pozbędzie się kondoma.

      Spirala niestety ponieważ jest w pochwie to przesiąka zapachem i na
      to nie poradzisz, wydaje mi się że w takiej sytuacji nie jest dobrym
      środkiem anty, i powiniście z niego zrezygnować inaczej będziesz się
      męczył a życie jest dość ciężkie żeby jeszcze się męczyć tam gdzie
      nie ma takiej konieczności.
      • poitevin Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 12:37
        Oj vitek, coraz bardziej mnie rozśmieszasz.

        > Spirala niestety ponieważ jest w pochwie...

        Spirala zwykle jest w MACICY, jeżeli znajduje się w pochwie to
        należy zaskarżyć ginekologa, który ją zakładał.

        >...to przesiąka zapachem ...

        Tworzywo sztuczne i metal nie przesiąkają zapachami zwykle. A poza
        tym nawet gdyby "przesiąkała", to raczej pan jej (tej spirali)
        fiutem nie tyka,a tym bardziej nosem czy ręcami.
        • dick29 Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 14:26
          Witam,

          Odpowiadajac na pytanie czy żona mnie kręci -> TAk, raczej tak. Żona
          jest atrakcyjna, szczupła, wysoka i ostatnio nawet piersi sobie
          powiekszyła :-) Jednak jest to "żona" i nie kręci juz tak jak kiedys
          na początku. Jest jednak na pewno atrakcyjna.
          Mi sie wydaje, że to wszystko od tego krwawienia . . . będę musiał
          pogadac jeszcze raz z małżą. Tabletki dpadają bo temat był wałkowany
          latami - zostaje Mirena tylko, że w niej też są hormony

          Ulżyło mi - jestm normalny :-)

          • poitevin Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 14:57
            Chciałam tylko zwrócić uwagę, ze mirena to też spirala.
            • dick29 Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 15:24
              Tak wiem , Miran to spirala ale hormonalna i ponoć przy niej kobiety
              w ogóle nie mają okresu - tak przynajmniej ostatnio 2 koleżanki
              mojej żony jej powiedziały . . .
              Problem w tym, że żona raczej hormonów nie może przyjmować bo źle na
              to reaguje - brała kilka lat tabletki i teraz mów, że nigdy w życiu
              więcej tego nie zrobi - czy to tabletki czy też w formie spirali
              hormonalnej.

              Jestem w kropce :-)

              Pozostaje kochanka . . .
              • poitevin Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 15:34
                Coż, mniemam, że kochanka również może miesiączkować. Chyba, ża same
                zaciążone będziesz obrabiał;P

              • rumpa Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 02:02
                lepiej kochanek - problemów z miesiączką nie będzie
                a jesli kochanka to tylko postmenopauzalna

                ranyyyyy
                • songo3000 Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 23:32
                  Lub 'przed-miesiączkowa' :P W zasadzie jedno i drugie jest
                  straszne :DDD
          • izabella9.0 Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 15:40
            Ulżyło mi - jestm normalny

            normalny może jesteś ale cholernie problemowy tez..


    • sisi_kecz Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 19:09
      Moja rada nie będzie może pochwalana z medycznego punktu widzenia,
      ale nie wiem, więc może przy okazji wizyty u gina (a wizyta u gina
      jest konieczna! bo stan zapalny od grudnia 2009 to nie przelewki)
      zapytajcie, co sądzi i czy sa przeciwskazania.
      Polecam irygacje pochwy.
      Ale żeby nie było, ze wypłukiwanie naturalnej flory, itd. to polecam
      konkretnie irygacje z użyciem płynu: Tantum Rose.
      Mozna kupić cały komplet: dozownik i saszetki z proszkiem do
      sporządzenia płukanki. Jest to płyn bardzo delikatny, o przyjemnym
      neutralnym zapachu i stosuje sie go w stanach zapalnych pochwy.
      A dodatkowo ma ten efekt, że ślicznie wypłukuje cały zapalny i
      zapachowo nieprzyjemny "szajs" z wnętrza.
      Ale przypominam, ginekolog konieczny! bo trzeba usunąć przyczynę
      śródmiesiączkowych plamień, a nie tylko maskować nieprzyjemne dla
      Ciebie objawy.

      duze pozdro!!!
      • efi-efi Re: problem z "zapachem" 06.07.10, 21:27
        Trzeba było o tej kochance od razu...a nie czaić się.
        • zamysloneniebo Re: problem z "zapachem" 07.07.10, 00:41
          Chciałam napisać dokładnie to samo, co Efi-efi.

          Autorze, a więc odpowiem Ci: to, że żona miesiączkuje nie usprawiedliwia
          szukania kochanki i skoku w bok... Pozostaje kochanka, bo co? Brakuje Ci seksu?
          Seks Ci się nie podoba, nie spełnia Twoich potrzeb? Może jakiś inny powód? Bo
          okres to jednak nie jest wystarczający powód...
          • dick29 Re: problem z "zapachem" 07.07.10, 12:41
            Drogie Dziewczyny - sprawa kochanki to na nowy wątek się nadaje i
            nie oczekuje, że zostane zrozumiany przez kobiety ( choc nie
            wszystkie).
            Finalizując ten temat będzie trzeba wybrać się do ginekologa.

            pozdrawiam
            • izabella9.0 Re: problem z "zapachem" 07.07.10, 16:39
              a może wybierz się do androloga ( lub kogoś bardziej odpowiedniego )
              i PODWIĄŻ sobie nasieniowody

              - będziesz miał spokój
              - nie będziesz musiał się z gumkami męczyć
              - nie będziesz musiał marudzić zonie przez x lat o jakiej konkretnej
              antykoncepcji żeby potem stwierdzić ze jednak ci coś nie pasuje. (Ja
              bym oszalała na jej miejscu...)

              Jedyne sensowne rozwiązanie bo z tego co piszesz :
              - gumki odpadają ( bo Ty nie chcesz )

              - hormony ( tabletki , plastry i wkładka mierna ) tez bo twoja
              zona źle się po nich czuje. Choć nie wiadomo jak zareagowałaby na plastry czy wkładkę mierne to to tez są hormony a jak nie chce
              hormonów to chyba w każdej postaci...?

              - spirala tez nie pasuje ( dla odmiany tobie , jeśli twojej zonie pasuje to jest szansa ze po wizycie u ginekologa i załatwieniu tego
              co powoduje pewne nieprzyjemne " cuda " , przestanie ci "nie pasować
              ")

              innej metody nie ma no chyba ze NPR....
              • eidis Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 00:59
                Nigdy nie pozwoliłabym sobie założyć spirali
                raz, ze ciało obce, dwa, ze.. o ile mi wiadomo nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy-tak?
                a to już jest jakieś takie.... niemoralne..


                Do tego ta postawa męża: ze mu miesiączka brzydko pachnie, że nie
                lubi czerwonego wyjmować, że potem tez mu pachnie
                A jak do cholery pachnie sperma?
                fiołkowo!?!?
                • zamysloneniebo Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 01:50
                  Ale chwileczkę... dlaczego właściwie chcesz zdradzić żonę?

                  Dick, ja wiele rozumiem, jednak nie usprawiedliwianie swoich skoków w bok tym,
                  że partnerka... miesiączkuje. Wybrałeś sobie na partnerkę kobietę, więc trudno
                  ją winić za tego rodzaju przejawy kobiecości. To absurdalne ;)
                  • izabella9.0 Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 22:26
                    "jednak nie usprawiedliwianie swoich skoków w bok tym,
                    > że partnerka... miesiączkuje. "

                    Bo widzisz,inne kobiety pewno nie miesiączkują po co się więc ma
                    męczyć z taka co miesiączkuje :DDDDDDDDDDD

                • izabella9.0 Re: problem z "zapachem" 08.07.10, 22:23
                  Ja tez bym sobie nie dała założyć spirali nawet jakby mi facet ględził latami ( niech sam se podwiąże co trzeba jak mu nie pasuje )
                  Hormonów tez w życiu do ust nie wezmę - za dużo mi szkód w organizmie wyrządziły.. ;)

                  Niech w końcu wejdą na rynek te stworzone (podobno ) "tabletki anty"
                  dla facetów - niech oni się faszerują.


                  PS: " A jak do cholery pachnie sperma? fiołkowo!?!?"

                  ciiiii , sperma to boski nektar - ja trzeba spijać bez mrugnięcia
                  okiem i bron boże nie można tego nie lubić, bo jak kochasz to
                  połykasz( :DDDD )ale już nie dotyczy to seksu podczas miesiączki -
                  nie lubisz broń boże się nie zmuszaj ( taka mała złoścliwośc)


                  aaaa i tak mnie natchnęło.. przecież seks w czasie miesiączki można
                  uprawiać w wannie albo po prysznicem , zanim se popatrzysz już nie będzie czerwono.
                  • songo3000 A anal w trakcie korzystania z kibla :) 08.07.10, 23:30
                    jak się rozkręcać to konkretnie, hehe.
                  • gomory Re: problem z "zapachem" 09.07.10, 00:21
                    > aaaa i tak mnie natchnęło.. przecież seks w czasie miesiączki można
                    > uprawiać w wannie...

                    Zona sie zalila, ze woda wyplukuje naturalny lubrykant i bylo jej "sucho" w wodzie. Ot, paradoks :).
                    Faktycznie zlosliwy rewanzyzm przemawia przez Ciebie. Jakbys chciala przywalic mezczyznom za tablety anty, smak spermy i niechec do parytetu ;).
                    • izabella9.0 Re: problem z "zapachem" 09.07.10, 13:18
                      "Zona sie zalila, ze woda wyplukuje naturalny lubrykant i bylo jej
                      "sucho" w wodzie. "

                      pierwsze słyszę..wniosek z tego taki ze każda kobieta jest inna i to
                      ,że twojej zonie było sucho nie znaczy ze zonie autora też będzie.;)

                      "Faktycznie zlosliwy rewanzyzm przemawia przez Ciebie"

                      bo ja ogolenie złośliwa i wredna zdzi..a jestem :D

                      "Jakbys chciala przywalic
                      > mezczyznom za tablety anty, smak spermy i niechec do parytetu"

                      To nie tak :

                      1. Jeśli chodzi o antykoncepcja faktycznie męczące jest to ze to my
                      kobiety musimy się faszerować antykami , zakładać spirale które
                      często powodują u nas rożne nieprzyjemne cuda...
                      Faktycznie bardzo bym chciała , żeby tabletka dla was już wyszła czy
                      to takie straszne ?

                      Wkurzył mnie autor i tyle bo :

                      a) "truje" zonie o spirali mimo ze ona jej nie chciała (inaczej by ja
                      latami nie prosił ) bo jemu gumki nie pasują a potem kiedy ona się w
                      końcu zgodziła , "założyła sobie" mimo ze to ciało obce które możne
                      wyrządzić jakieś szkody ( może choć nie musi )jemu dalej się nie
                      podoba..

                      NIE WKURZYŁOBY CIĘ TAKIE COŚ?????

                      Jakby sam nie wiedział czego chce.Ciekawe czy jakby zona wiedziała ze
                      myśli o zdradzie dała by sobie to "cudo " założyć .To jest po prostu
                      nie w porządku w stosunku niej.

                      b) ona ma spirale , wzięła na siebie odpowiedzialność za
                      antykoncepcje i będzie ponosić tego ewentualne konsekwencje zdrowotne
                      i nie może korzysta z seksu w pełni bo jemu się nie podoba w czasie
                      miesiączki. Musi robić to wtedy kiedy jemu pasuje a nie wtedy kiedy
                      ona lubi a ze lubi to pewnie ma większa ochotę i satysfakcję.
                      Przecież nikt mu nie każde tego lizać ? Z drugiej strony skoro nie
                      lubi to nie można zmuszać.
                      I taka mi się refleksja nasunęła. Gdy kobieta pisze ze nie lubi robić
                      loda to wytwarza się wielkie niezrozumienie : "jak można ukochanej
                      osobie nie zrobić", "; widocznie cię nie akceptuje w całości " , "
                      "ograniczona jest "... blabla ( i to było przedmiotem mojej
                      złośliwości )







                      "smaku spermy'

                      nie mam nic do smaku spermy.;p

                      "i niechec do parytetu"

                      nie jestem zwolenniczka parytetów :p

                      Nie wiem czy coś sensowne jest ale takie mam odczucia i takie mam
                      zdanie na ten temat



    • jakniejatokto Re: problem z "zapachem" 09.07.10, 02:50
      w zasadzie to masz problem i coś z tobą nie tak, bo mój facet uprawia ze mną (a
      raczej na mnie ;)) seks oralny w czasie miesiączki i jakoś nie marudzi a nawet
      wygląda, jakby mu się podobało.
      Przesadzasz z tą miesiączką. W końcu to kobieta, kobiety mają miesiączkę a w
      czasie miesiączki to fakt, seksu chce się bardziej :) więc wykorzystuj sytuację.
      • jakniejatokto Re: problem z "zapachem" 10.07.10, 00:23
        aaa i z tą wodą to Gomorym - niektóre kobiety tak mają i już :) ja też nie lubię
        się kochać w wodzie, bo mi... właśnie sucho. Próbowałam dojść do tego dlaczego
        tak jest, ale nic mądrego nie wymyśliłam,
        • i-sztar Re: problem z "zapachem" 12.07.10, 16:17
          tak czy siak idxcie do ginekologa spirala jest w macicy i czasami
          powoduje plamienia ale to nie to samo co okres) chyba jestes za
          bardzo sterylny i za duzo myslisz o swoim pe.sku zeby był
          czysty do przesady , zapach okresu ten nieprzyjemnyto jest dopiero
          jak ta wydzielina jest juz na podpasce a w srodku nie smierdzi
        • arronia Re: problem z "zapachem" 13.07.10, 14:54
          Woda wypłukuje śluz. Śluz jest poślizgowy, woda nie. Stąd wrażenie
          "suchości" - przez tarcie, nie wysuszenie.
    • m00nlight Dobry indianin... 12.07.10, 19:26
      ... przepłynie Wielką Czerwoną Rzekę

      hehehe
      • jakniejatokto Re: Dobry indianin... 12.07.10, 23:45
        mój kolega mówił że "dobry koń to i po błocie pojedzie" :p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja