Moja kobieta pije wiecej niz ja

30.07.10, 18:22
Moja kobieta pije więcej niż ja, ogólnie w piatek lub spoboty
potrafi wypić więcej niż ja(około 4 lub 5 piw)a ostatnio to jak
razem wyjechaliśmy na wakacje to codziennie tyle piła przez tydz,a
ja już miałem dość, kiedyś ją spytałem dlaczego tyle pije to
twierdzi że ma mocną głowę, i musi odpocząc po cięzkim tygodniu i
lubi się napić.. czaem jestem w szoku. Co o tym sądzicie..
    • nielubienaszejklasy Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 18:34
      nie trzeba było brać ślubu z pierwszą lepszą, która ci pokazała pi***ę
      teraz cierp
      • aandzia43 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 21:09
        ...że ma problem alkoholowy
    • vitek_1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 21:48
      Tyle pije bo jest sfrustrowana tym że za rzadko ją sadzisz.
      • dunajec1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 22:22
        "...zona pije bo sie leczy,dziecko pije rozne rzeczy, a ty...."?
    • kobieta-praktyczna Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 22:45
      Mam w rodzinie przypadek, że mężczyzna w wieku 30 lat wypijał
      codziennie 2 piwa,(wtedy to było 0,66l, czyli niewiele więcej niż
      dziś jedno), a około 50-tki , a moze nawet wcześniej był już
      uzależniony od alkoholu. To ku przestrodze wam obojgu.
      • santo_inc Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 02.08.10, 19:27
        > codziennie 2 piwa,(wtedy to było 0,66l, czyli niewiele więcej niż
        > dziś jedno),

        Czy między 40-latką a 30-latką jest niewielka różnica wieku?
    • ditchdoc Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 30.07.10, 23:06
      normalny_facet_1 napisał:

      > Moja kobieta pije więcej niż ja, ogólnie w piatek lub spoboty
      > potrafi wypić więcej niż ja(około 4 lub 5 piw)a ostatnio to jak
      > razem wyjechaliśmy na wakacje to codziennie tyle piła przez tydz,a
      > ja już miałem dość, kiedyś ją spytałem dlaczego tyle pije to
      > twierdzi że ma mocną głowę, i musi odpocząc po cięzkim tygodniu i
      > lubi się napić.. czaem jestem w szoku. Co o tym sądzicie..


      wszystkie kobiety pija wiecej niz ja bo nie pije prawie wogole

      ale 4-5 piw to sporo, i to do tego kompletnie nie damski napoj. Jak tylko w
      weekend to nic raczej nie zmienisz skoro lubi sie napic.
      • czarownica77777 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 31.07.10, 10:36
        Bardzo fajnie spędzacie czas wolny tylko pozazdrościć,może np. zawody zróbcie
        kto więcej wypije tego piwa.
        • normalny_facet_1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 31.07.10, 16:03
          czasem wypijam 3 piwa, a ona musi wypić minimum 4....chcialbym wieczorne
          weekendy spedzac inaczej niż pić tyle....teraz wyjeżdzmay na wakacje na 2tyg i
          powiedziałem sobie ze nie bedę z nią pił codziennie...
    • m00nlight Dramatyzujesz :P 31.07.10, 17:28

      Ja też zawsze piłam więcej od swoich facetów bo mam 'mocną głowę'.
      Co nie znaczy że często, wielu ludzi pije w weekendy i nie jest to
      nic dziwnego.

      4-5 piw? co to jest? ^^ ja potrafie wypic 2-3 wina jak mam dobry
      dzień.

      A w ogole to w czym jest problem?
      1. Pije więcej od Ciebie i wypływa to na Ciebie 'kastrująco'?
      Czujesz się przez to mniej męsko że baba wypije więcej piwa zanim
      się wstawi?

      2. Pije dużo piwa i brzuch jej rośnie, boisz się że będzie gruba?

      3. A może nie potrafi wytrzymac bez picia i ma zadatki na alkoholika?

      Dobry sposob to powiedzieć kobiecie że piwo ma ze 400 kcal,5 piw to
      jakieś 2000 czyli dzienna norma zapotrzebowania :P

      Na mnie taki argument mocno działa, dlatego na piwko pozwalam sobie
      sporadycznie, za to naprawde dobrej jakości.
      • normalny_facet_1 Re: Dramatyzujesz :P 01.08.10, 08:10
        a może ma zadatki na alkoholika...Picie przez 2 tyg codziennie na
        wakacjach to dla mnie troche przesada..
        • sloik-konfitur Re: Dramatyzujesz :P 01.08.10, 13:27
          IMHO to może stanowić jakieś ostrzeżenie, ale bez popadania w panikę. Nie widzę
          nic złego jeśli się pije na wakacjach, zwłaszcza jeśli nie ma zbyt wielu
          aktywności, a jest hotel all inclusive. Obserwuj ją na codzień w domu i tyle.
          • m00nlight Re: Dramatyzujesz :P 01.08.10, 23:36
            Kobieta ktora ma problem z piciem zwykle dobrze się kryje i pije
            pokryjomu.

            Jesli małżonka pije swobodnie 'na legalu', a w dodatku nie widzi
            powodów do wstydu ja bym nie panikowała.

            Skoro ma wyższą tolerancję na alkohol- po prostu potrzebuje więcej
            żeby 'załapać humorek'

            Wiele osob pociąga drineczki przez cały urlop, zwlaszcza jesli są
            dobre :P

            Popieram poprzednika- przyglądaj się uważniej, szczegolnie zwroc
            uwage na reakcje gdy zasugerujesz że przegina z piciem- jak się
            wkurzy znaczy jest coś na rzeczy.
            • aandzia43 Re: Dramatyzujesz :P 02.08.10, 02:15
              m00nlight napisała:

              > Kobieta ktora ma problem z piciem zwykle dobrze się kryje i pije
              > pokryjomu.
              >
              > Jesli małżonka pije swobodnie 'na legalu', a w dodatku nie widzi
              > powodów do wstydu ja bym nie panikowała.

              Kobieca potrzeba ukrywania się z pociągiem do kielicha odchodzi do lamusa. Są
              panie, które ostro walą gaz na każdej imprezie, szukają tych imprez, potem
              odrzucają okazję uczestniczenia w spotkaniach bez ochlaju. Przy pomocy misternie
              konstruowanych racjonalizacji przekonują same siebie i usiłują wcisnąć kit
              bliźnim, że są po prostu imprezowymi dziewczynami. Jest już społeczne
              przyzwolenie na panie z towarzystwa dające czadu po alkoholu (kiedyś oficjalnie
              mogły sobie na to pozwolić tylko panie do towarzystwa). Znam kilka kobiet, które
              mają problem alkoholowy, a które które piją tylko (chyba) imprezowo. Ale piją na
              KAŻDEJ imprezie, piją dużo, czasem bardzo dużo i imprezują często. Ponadto na
              urlopach zaczynają konsumować alkohol od rana. Czy to pasuje do żony naszego
              bohatera? Niech sam sobie odpowie na to pytanie.

              > Wiele osob pociąga drineczki przez cały urlop, zwlaszcza jesli są
              > dobre :P

              Oj tak, drineczki bywają wielce smakowite. I ten delikatny szumek w głowie potem
              :-) Ale czy jeśli urlop składa się tylko/głównie z szumu w głowie to jest
              jeszcze zdrowe?


              > Popieram poprzednika- przyglądaj się uważniej, szczegolnie zwroc
              > uwage na reakcje gdy zasugerujesz że przegina z piciem- jak się
              > wkurzy znaczy jest coś na rzeczy.

              Popieram.
    • zamysloneniebo Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 01.08.10, 18:07
      Jeśli chodzi o uzależnienie, sprawa nie jest taka prosta. To, że ktoś pije np.
      najwięcej w towarzystwie, wcale nie oznacza jeszcze, że jest alkoholikiem.
      Oczywiście może prowadzić do uzależnienia, ale niektórzy pijąc dużo się nie
      uzależniają. Alkoholik nie może przestać pić, ktoś kto nim nie jest, może sobie
      pić, bo lubi, ale mógłby przestać. Tu pojawia się pewien problem, bo wielu
      twierdzi, że mogłoby przestać, ale tego nie robi, bo po prostu lubi pić, jednak
      w rzeczywistości, nie udałoby się im zrobić przerwy w piciu.
      Bywają uzależnieni, którzy piją piwko czy drinka codziennie wieczorem, po pracy,
      nie zawalają jeszcze swoich zajęć, rano wstają, nie wymiotują, nie robią się
      agresywni po alkoholu, nie piją ogromnych ilości, więc teoretycznie wszystko w
      porządku. Tak naprawdę jednak, oni bez tej szklaneczki (czy kilku) alkoholu, nie
      mogliby się obejść.
      Następna kwestia: czy pije się np. na imprezie ze znajomymi, żeby się od czasu
      do czasu wyluzować, zaczynając pić w dobrym albo co najmniej przeciętnym
      nastroju, czy też w alkoholu topi się smutki. To drugie, jest prostą drogą do
      uzależnienia, bo potem ten smutek, na trzeźwo, jest nie do zniesienia, więc w
      cięższym okresie, zaczyna się pić coraz więcej, żeby zagłuszyć ból, pustkę.
      Dlatego właśnie problem jest bardziej złożony, bo większa ilość czynników
      decyduje o tym, czy ktoś jest uzależniony, czy nie.

      Jeśli się martwisz, możesz porozmawiać z żoną, namówić ją do zrobienia testu
      (możesz go znaleźć w internecie), oczywiście przy założeniu, że ona będzie
      uczciwie odpowiadała na pytania. Jeśli nie, a masz wystarczająco dużo
      informacji, na temat jej picia, możesz wykonać test za nią, ale oczywiście wtedy
      tym bardziej, będzie on tylko dla oszacowania ryzyka i nie zastąpi diagnozy. W
      razie potrzeby, można szukać pomocy u specjalisty.
      • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 01.08.10, 18:59
        Ja wciągam 0,7 czystej, mój facet w ogóle nie pije. I nie jest w szoku ;)

        A tu, laska se wypiła 5 piw i wielkie larum.
    • gadagad Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 01.08.10, 23:54
      No cóż, twoja kobieta lepiej się czuje w wirtualnych emocjach po
      alkoholowych, niż w realnym świecie.Real jej takich emocji nie
      daje.Masz problem, bo alkohol najpierw daje odporność na jego
      ilość.Z drugiej strony jest depresantem, czyli bez alkoholu nowy
      dzień jest tak frustrujący, by nabrać do niego dystans, trzeba
      walnąć.Marnie to widzę.
    • rosapulchra-0 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 05.08.10, 03:35
      twoja kobieta ma problem alkoholowy, jak to ładnie brzmi, prawda? a tak po
      ludzku jest alkoholiczką, prawdopodobnie ty również (tak, wiem, zaraz zaprzeczysz)
      proponuję, żebyś się rozejrzał za dwiema osobnymi w twoim mieście poradniami dla
      osób uzależnionych i spróbował namówić swoją kobietę na pójście na terapię.
    • normalny_facet_1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 07.08.10, 12:32
      twierdzi ze nie jest uzalezniona od alkoholu..lubi sie po prostu
      napic..ja nigdy nie piłem duzo akoholu na wakcjach dopoki sie nie
      poznaliśmy..a z tego co wiem ona piła od zawsze..nawet jak teraz
      idzie z koleznaka sie spotkac to wraca mocno wstawiona..dla mnie
      picie 2 tyg na wakcjach nawet do głupie piwo.. to tez
      przesada..nieraz tez nie mam ochoty..wyjezdzamy pod koniec miesiaca
      i przynajmniej ja nie mam zamiaru pic codziennie..
      znamy sie od roku jakos na poczatku nie przeszkadzalo mi jej picie a
      moze nie zauwazalem problemu...teraz mi niestety przeszkadza..
      nie wiem moze żle sie dobralismy...albo moze robie niepotrzebnie
      problem..
      • rosapulchra-0 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 07.08.10, 12:40
        normalny_facet_1, pokaż mi pijącego alkoholika, który się otwarcie przyznaje, że
        ma problem alkoholowy. Dopiero trzeźwiejący alkoholik, uczestniczący
        systematycznie i już jakiś czas w terapii dla osób uzależnionych, jest w stanie
        powiedzieć - jestem alkoholikiem, dziękuję nie piję.
        Twoja dziewczyna ma problem i z czasem będzie się on nasilał i to mocno.
        Pamiętaj, że pijący alkoholik to chory człowiek, który niszczy nie tylko siebie,
        ale również potrafi zrobić piekło swoim najbliższym, manipuluje, kłamie,
        zdradza, kradnie, zrobi dosłownie wszystko, żeby się napić i zawsze znajdzie powód.
        • normalny_facet_1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 07.08.10, 13:00
          twierdzi ze ma mocna glowe i moze duzo wypic..i musi sie odstresowac
          po ciezkim tyg w pracy..nie wiem co o tym sadzic.. rozne sa opinie w
          tym temacie na forum..jedni pisza ze przesadzam..inni ze nie..ale
          faktycznie kiedyc po imprezie zostala butelka wodki 0,7 i nie
          widzielismy sie miesiac bo musialem wyjechac w delegacje, po
          powrocie juz jej nie bylo, kiedys po imprezie gdzie naprawde duzo
          wypilismy jescze weszla do sklepu po piwko..wyglada mi czasem na to
          ze nie dopila..zreszta jak zaczyna pic to rzadko pije jedno
          piwo...ja nieraz ide spac..a ona wtedy jescze wyciaga schowane piwo
          i pije lub wino jak nie ma piwa..
      • aandzia43 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 07.08.10, 12:54
        Nie, nie robisz niepotrzebnie problemu. Zastanawiam się natomiast,
        skąd u ciebie taka trwająca rok tolerancja na opilsto towarzyszki.
        Nie wiem, co postanowisz, twoja sprawa. Mam tylko jedną prośbę:
        zanim ewentualnie zwiążesz swoje życie z tą kobietą, weź pod uwagę,
        że jeśli będziecie mieli dzieci, najprawdopodobniej będą one miały
        FAS (poalkoholowy syndrom płodowy). Bo nie sądzę, by potrafiła się
        powstrzymać od jednego/kilku piwek codziennie. Chcesz powołać na
        świat upośledzone dzieci?
        • normalny_facet_1 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 07.08.10, 13:19
          ma małe dzieci z poprzedniego zwiazku..i czasem sie zastanawiam co
          bedzie jak urosna i beda widzialy mame pijaca codzinnie na wakcjach
          lub w weekendy
          z tego co wiem zwiazek sie rozpadł z winy jej poprzedniego faceta..
          nie pije codziennie tylko w weekendy jak nie idzie do pracy
          • i-sztar Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 09.08.10, 08:57
            niestety Ona jest alkoholiczką . piwo uzaleznia bardziej niż inny
            alkohol to udowodnione ,a kobiety szybciej wpadają w
            uzaleznienie to też udowodnione ratuj ją idx sam do Aa a potem ją
            zabierz ,to oczywiście bęzie trudne
          • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 00:56
            W weekendy to każdy w tym kraju pije, bo przecież świat na trzeźwo jest nie do
            przyjęcia ;)

            Alkoholizm jest wtedy, kiedy człowiek pije codziennie i nie może przestać - a
            nie, że ona sobie w sobotę i niedzielę wypije parę piw.
            Pije chociaż na umór - tak, że urywa się jej film? Czy jest tylko lekko wstawiona?

            Moim zdaniem przesadzasz i jesteś przewrażliwiony, dlatego że sam nie jesteś
            specjalnie pijący. Gdybyś lubił się ostro wciąć choć raz w tygodniu, to w ogóle
            by Ci nie przyszło do głowy, ze ona ma jakiś problem.
            • rumpa Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 16:31
              ja nie piję, mój mąż nie pije, moja matka nie pije, mój ojciec nie
              pił, moi wujostwo nie piją itd...
              typowe dla alkoholików stwierdzenie wiesz? że wszyscy piją...

              bo przecież świat na trzeźwo jest nie do
              > przyjęcia ;)
              tylko i wyłącznie na trzeźwo jest do przyjęcia
              a jak już człowiek sie ulula to obowiązkowo ma być obok ktos trzeźwy
              kto sie wrażliwcem odłączonym od mózgu zaopiekuje...bo inaczej może
              się okazać że ten świat nagle w tej czarnej dziurze, zrobił się
              jeszcze gorszy.
        • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 01:05
          aandzia43 napisała:

          > Nie, nie robisz niepotrzebnie problemu. Zastanawiam się natomiast,
          > skąd u ciebie taka trwająca rok tolerancja na opilsto towarzyszki.
          > Nie wiem, co postanowisz, twoja sprawa. Mam tylko jedną prośbę:
          > zanim ewentualnie zwiążesz swoje życie z tą kobietą, weź pod uwagę,
          > że jeśli będziecie mieli dzieci, najprawdopodobniej będą one miały
          > FAS (poalkoholowy syndrom płodowy). Bo nie sądzę, by potrafiła się
          > powstrzymać od jednego/kilku piwek codziennie. Chcesz powołać na
          > świat upośledzone dzieci?

          A skąd Ty możesz wiedzieć, czy ona się powstrzyma czy nie?

          Pochodzę z rodziny, gdzie piło się często i dużo - z tym, że same bardzo dobre
          jakościowo trunki. Wszystkie kobiety w mojej rodzinie zawsze lubiły się napić, a
          że mamy dużą tolerancję na alkohol, to ilościowo wchłaniamy tego naprawdę sporo.
          Ale żadna nie piła w ciąży ani kropelki ŻADNEGO alkoholu. W obecności dzieci też
          nikt flaszki nigdy nie wyciągnął!

          To, że ktoś pije, nie znaczy od razu, że jest kretynem dążącym do upośledzenia
          swoich dzieci! Wszystko jest dla ludzi - alkohol też. Dopóki nie uzależnia - nie
          rozpiernicza człowiekowi życia i nie niszczy jego rodziny, ani nie demoralizuje
          dzieci, to niech pije na zdrowie.
          • aandzia43 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 12:20
            Nie zaperzaj się, tylko przeczytaj uważnie posty opisujące sposób, w jaki nasza
            bohaterka pije. Naprawdę nie znajdujesz w nich nic niepokojącego?
            Czy się powstrzyma w ciąży, czy nie, to ja stuprocentowej pewności nie mam. Ale
            prawdopodobieństwo jest spore. Gdybym miała syna odradzałabym mu związek z
            babskiem bezmyślnie chlającym piwo przy każdej możliwej okazji. Chociażby ze
            względu na zdrowie przyszłych wnuków.
            Żeby nie było: bardzo lubię piwo, nalewki i niektóre drinki. Ale ich konsumpcja
            nie ma miejsca w każdy wolny wieczór, weekend i urlop. Na urlopie nie piję od
            rana i nie codziennie - są inne ciekawsze zajęcia, które lepiej smakują na
            trzeźwo. I nie "dożynam" się po imprezie szukając alkoholu po szafkach i nocnych
            sklepach. A uchlać się zdarza mi się, i owszem;-) - raz na długi czas.
            • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 15:56
              Przeczytałam. Autor napisał, że zaniepokoiło go to, że piła przez cały wyjazd:
              "ogólnie w piatek lub spoboty potrafi wypić więcej niż ja(około 4 lub 5 piw)a
              ostatnio to jak razem wyjechaliśmy na wakacje to codziennie tyle piła przez tydz"

              Ilu jest takich Polaków, którzy wyjeżdżają na urlop i nie napiją się codziennie
              piwa - zwłaszcza, gdy jest gorąco?
              Ilu facetów wciąga codziennie 3-4 piwa? Mnóstwo. I nikt nawet nie pomysli o
              alkoholizmie. A tu babka lubi się napić i od razu alkoholiczka, FAS, patologia ;]

              --------------------

              Napisał też, że jak wyjechał na miesiąc, to zniknęło 0,7.

              :mdleje:
              0,7 to schodzi u mnie na jednym posiedzeniu przy drinkach z 2 koleżankami - 2
              takie spotkania i 1,5 l nie ma. Sama też czasem po pracy lubię sobie zrobić
              jakiegoś drinka, albo wypić Martini czy koniak. Tak że 2 litry to miesięcznie
              takie minimum - czasem bywa dużo więcej, a czasem nie piję wcale. Mój mąz
              zacząłby się martwić, gdyby zniknęło 5 litrów czystej i nie było w tym okresie
              żadnych gości.

              A uchlałam się ostatni raz na studiach - odkąd mam dziecko, staram się żeby mnie
              nie widziało zbyt wesołej - przynajmniej póki jest małe ;)
              • aandzia43 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 21:45
                > Ilu facetów wciąga codziennie 3-4 piwa? Mnóstwo. I nikt nawet nie pomysli o
                > alkoholizmie.

                A szkoda, że nie pomyśli.
            • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 16:01
              Przypadek tej pani mnie nie zaniepokoił.

              Jestem natomiast w szoku po przeczytaniu wątku na emamie, gdzie kobita podaje
              małemu dziecku CODZIENNIE 50 ml PIWA - w celach "podobno" leczniczych!
              I ile matek-kretynek ją poparło, to głowa mała.
              Tu to się dopiero nóż w kieszeni otwiera...
    • martus101 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 17:23
      Czegoś nie rozumiem...przeraża Cię,ze ona pije więcej od Ciebie??Widocznie tyle
      potrzebuje.

      Po co robić problem,ze ktoś lubi sobie podrinkować w weekend.A co ma pić w ciągu
      tygodnia???i na kacu do pracy??

      Ja lubię sobie wypić,dlaczego nie.To oznacza,ze jestem alkoholikiem??

      Nie szukać dziury w całym.
    • czarownica77777 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 14.08.10, 22:12
      Dla mnie to przerażające że tak wielu ludziom spędzanie czasu przy piwkach
      odpowiada,uważają to za jakąś normę,to płytkie, prostackie trochę.Kojarzy się
      raczej ze sznurem robotników pod budką z piwem, tyle tylko że teraz mamy stoliki
      i ławki. No to jedyny postęp z piciem związany.Napiszecie ze to indywidualne
      podejście każdego człowieka i ok ale faktu to nie zmienia że picie alkoholu
      intelektualnie cofa.
      • martus101 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 01:41
        Dobrze,że leżę,bo upadłabym...z wrażenia.

        A co Tobie przeszkadza,ze ktoś w weekend wypije piwko tudzież inny alkohol.To,że
        wychodzę ze znajomymi na drinka nie znaczy,że stoję co dzień pod sklepem i chleję.

        Przestań pić,bo alkohol szkodzi.
        Przestań jeść,bo wszędzie jest "chemia" i różne "E"(konserwanty).
        Przestań pracować,bo zmęczenie i stres źle wpływa na organizm.
        Przestań uprawiać seks,bo i po co,szkoda czasu.
        I co Ci zostaje??????????????????
      • lavenders27 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 11:50
        czarownica77777 napisała:

        Napiszecie ze to indywidualne
        > podejście każdego człowieka i ok ale faktu to nie zmienia że picie alkoholu
        > intelektualnie cofa.

        Najpierw trzeba ten intelekt rozwinąć, żeby mogło cofnąć ;)
        W każdym razie nie zauważyłam - akurat ci najwięksi intelektualiści za kołnierz
        zwykle nie wylewają. No i co ciekawe, najwięcej piwa piją w tym kraju studenci ; )

        Pić można na różne sposoby - także kulturalnie. Dla Ciebie alkohol to żulernia
        pod budką, a ja nie widzę nic prostackiego w wypiciu dobrego alkoholu podczas
        wieczornych dysput w dobrym towarzystwie. No chyba, że masz na myśli piwo - pite
        od rana do nocy przed telewizorem, tylko po to żeby się uchlać. To rzeczywście
        nie jest zbyt wysublimowane.
        • czarownica77777 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 12:58
          Mozna dzielic to picie na ludzi starych i mlodych, wyksztalconych i nie ,jak
          wolicie. Jezeli wolni i mlodzi, nikomu nie szkodza tylko sie bawia, kazdemu
          wolno pewno,no coz statystyk nie znam ilu potem nobla dostaje,jednak kultura
          picia daje wiele do zycznia wiec jest to czas stracony nie daje nic , nie mowiac
          o rodzinie gdzie sa dzieci i spewnoscia inaczej by chcialy ten czas spedzic z
          rodzicami to jest dla mnie rodzaj cofania straconego czasu.
          • martus101 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 13:27
            Ty wiesz,co w ogóle piszesz???

            Wyjście na drinka w sobotę w towarzystwie nie oznacza,że ktoś ciągnie ze sobą
            dziecko.Chyba należy się rodzicom wyjście domu raz w tygodniu.Pewnie nie masz
            dzieci,wiec piszesz takie farmazony,że aż żal.
            Druga sprawa...myślisz,że wszyscy wypowiadający się tutaj i nie mający nic
            przeciwko temu,żeby spożyć dobry alkohol raz na jakiś czas,to siedzą w domu i
            piją,a dzieci w tym czasie się bawią??????
            Halo...tu Ziemia i rzeczywistość.
            • czarownica77777 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 14:29
              Ta rzeczywistość jest taka że tacy ludzie jak ty nalezą do mniejszosci,
              większość raczej pije byle co byle gdzie i to widać na ulicach. Dziwne ze tego
              nie rozumiesz i skad taka nerwowosc.Podjelam ten temat poniewaz moje dwie
              kolezanki z pracy popijajac piwko od czasu do czasu niby, dziś sa na dnie
              alkocholizmu w wieku 40 lat
              a dwie inne juz nie zyja.Mam ogromną świadomość tragedi ich rodzin no ale cóz
              kazdemu wolno.Wiem też ze zimne piwo po pracy najlepiej gasi pragnienie ale nie
              wiem w ktorym momencie jest granica wolala bym miec tego świadomość.
              • martus101 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 15.08.10, 15:50
                Zgadzam się z tym,że ludzie spotykają się ze sobą z nastawieniem,ze się napiją i
                w tym momencie zaczyna się problem.

                Wszystko dla ludzi,ale trzeba być świadomym swojego zachowania.Jeśli ktoś czeka
                na weekend,żeby tylko się nachlać,to już sie nazywa "alkoholizm weekendowy".
      • symmetryisall Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 17.08.10, 11:48
        Zgadzam się, przynajmniej częściowo, choć wiem, że jestem w mniejszości
        ogólnonarodowej.

        Pozostaję w nieustannym zadziwieniu, ilu moich znajomych ma w domu stały zapas
        piwa i wypicie jednego czy dwóch co wieczór uważa za rzecz normalną. Oni z kolei
        pozostają w nieustannym zadziwieniu, że ja nie piję na co dzień, bez okazji, a
        jak już jest impreza, to więcej niż 2-3 w siebie przez cały wieczór nie wleję.

        Alkohol - tak, piwo też - to nie jest kanapka z szynką, tylko substancja
        psychoaktywna. Walenie piwka co wieczór oznacza, że co wieczór rozpuszczasz
        sobie ileś tam tysięcy neuronów, że co wieczór dla przyjemności zaburzasz sobie
        świadomość - dla mnie to już brzmi trochę niezdrowo. Nie widzę różnicy między
        kimś, kto wieczorem przed TV pstryknie dwa żywce, a kimś, kto strzeli małpkę
        czystej. Jeden i drugi robi to w końcu dla relaksu. To nie musi być alkoholizm -
        alkoholizm byłby wtedy, kiedy przy zaniechaniu takiego popijania pojawiłyby się
        jakieś przykre skutki psychosomatyczne - ale na pewno spory krok w tym kierunku.
        Zwłaszcza że są piwa i piwa, może być czeskie, słabiutkie, a może być Warka
        Strong zaprawiana spirytem.

        Takie mam świętojebliwe zdanie w tym temacie.
    • malwinkapi Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 17.08.10, 10:43
      potrzebnie robisz problem
      albo jest alkoholiczka, albo jest na najlepszej drodze, zeby sie nia
      stac

      pije w weekendy, bo nie chce isc na kacu do pracy i jej glupio przed
      Toba, weekend ma wymowke - wyluzowanie sie, towarzystwo, relaks

      jakbys zaproponowal zalozmy w srode przysiadniecie w ogrodku na piwo
      i zaczal pic z nia pewnie na 4 by sie skonczylo i nie
      przeszkadzaloby jej to, ze robota, dzieci, tak mysle

      zapewne nie potrafi odmowic - mozesz to prosto sprawdzic tylko licz
      sie z tym, ze po jakims czasie Ci wypomni, ze to Ty ja wyciagnales i
      ja rozpijasz...

      zniknela flaszka jak Cie nie bylo? moze byly kolezanki, a moze
      poszla na dwa wieczory w samotnosci przed telewizorem...? nie wiesz

      wraca ze spotkania z kolezanka niezle wstawiona? 4 piwka? pewnie
      kolezanka (chyba, ze ma podobny problem i tak im sie milo dlatego
      spotyka razem) wypija w tym czasie gora dwa, albo woli zwykla kawe
      mrozona

      dokupuje po imprezie piwo w sklepie badz dopija w domu - to juz
      klasyka tematu niestety, alkoholicy nie maja nad tym kontroli,
      zwykli ludzie pomysla, ze bez sensu trza isc spac, po co siedziec po
      nocy i miec kaca rano, nawet w dwojke, ona pewnie moze i sama
      posiedziec, byle jeszcze bardziej sie sponiewierac i pewnie nie
      zasnie dopoki nie wypije do ostatniej kropelki, wiem co pisze

      idzcie do AA, tzn ona powinna

    • calineczka2 Re: Moja kobieta pije wiecej niz ja 18.08.10, 02:32
      A ile macie lat? Ja tez tak pilam na studiach, potem sie
      ustatkowalam, poza tym wiadomo, nie jest to dobre dla linii i
      ogolnie dla zdrowia. Tez mam mocna glowe, moge spokojnie wypic tyle
      piwa i nie mam rano kaca. Na wakacjach tez mozna poimprezowac i
      napic sie piwa nawet codziennie, co w tym zlego?
Pełna wersja