mieta_pieprzowa
02.08.10, 14:24
Tak sobie trafilam na to forum, mam taki problemik. Przypuszczam ze
co niektorzy panowie wygarną mi od wyrodnych suk.
Otoz jestem z zwiazku z facetem od 3,5 roku, do tej pory jakos harmonijnie sie
ukladalo, ale od kilku tygodni cos na powanie sie psuje.
Chodzi o to, ze normalnie nie czuje zadnego pożadania w jego kierunku, (ani
innych facetow), co nigdy nie przydarzylo mi sie wczesniej.
Juz tlumacze - w koncu po jakims czasie mi to przechodzi, ale bywaja dni
posuchy. Nie chce mi sie i koniec. No fakt - ostatnio po pracy opadaja mi
wszystkie konczyny (cycki tez, humor tez) krotko mowiac zmeczenie. Ale to
chyba nie tylko praca jest tu powodem
Ostatnio bylo miedzy nami sporo powazniejszych spiec. Moj M juz nie jest taki
sam jak kiedys. Ostatnio niewiele sie przyklada do obowiazkow domowych,
zwalajac wszystko na moja prace, ktora wg niego jest lekka.` Po prostu kiedys
p oktorejs klotni powiedzial ze juz mi nie bedzie pomagal, bo jestem zlosliwa
czy cos tam i tak juz mu zostalo.
Kiedys sprzatalismy wspolnie.
Mialam przepracowac ten problem, porozmawiac, ale w miedzyczasie pojawily sie
inne konflikty i tak to sie wszystko pogmatwalo. Konflikty przeplataly sie z
okresami pogody i jego wspolpracy sprzataniu. potem znow kłotnie, i tak w kolko.
Ostatnio do tego zaczal mnie krytykowac, np. kiedy w kuchni cos mi spadnie na
podloge (ktora przeciez myje ja)
Wiec jesli chodzi o te okresy w ktorych sie nie klocimy, to niestety, moje
libido cos pozostaje obrazone. Nie che mi sie! Normalnie aseksualna jakas
jestem. wiec od dwoch tygodni sie nie klocimy, on pomaga mi w obowiazkach
domowych (chociaz nie tak jak kiedys), zyjemy w miare zgodnie, a ja co? zero
seksu! Az sie sama sobie dziwie.
Napisalam o tych kłotniach, bo chyba w tym trzeba szukac, pracuje tyle samo
ile wczesniej, pigulki biore te samo co kiedys.
Niby ostatnio jest spokoj, on mi pomaga, jest czuly, a jakos podejrzewam ze to
tylko dla tego zeby w nocy cos zaiskrzylo. wiec wykorzystuje i doceniam jego
starania, ale żądzy one we mnie jakos niestety nie wzbudzaja, bo wiem ze
konflikty znow sie pojawia.
Dzis wieczorem planuje z nim o tym porozmawiac, tylko nie wiem czy bedzie
chcial, wiecie jak to wszystko latwo zwalic na kobieca ozieblosc.