Lek obniżający libido u kobiety - jest?

16.08.10, 07:22
Czy jest jakiś lek, który w miarę bez skutków ubocznych obniży libido.
Najlepiej do zera :( W związku, że libido męża jest bardzo niskie, cierpię
katusze mimo, że moje nie jest myślę jakieś bardzo wysokie. Wybieram się w tym
celu do lekarza oczywiście, ale zanim pójdę chciałam zasięgnąć języka.
Temat jest oczywiście przemyślany, problem trwa od 8 lat. Nie odejdę, nie chcę
szukać kochanka - nie widzę więc innego rozwiązania problemu. Pozdrawiam
    • evenjo Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 07:44
      leki antydepresyjne z grupy SSRI-prozac, bioxetin, seronil, seroxat i inne obniżają libido-niezależnie od płci, ale zależnie od indywidualnego "bioprofilu neurochemicznego". Skutki uboczne-niewielkie. Można przyjmować latami. Tylko czy naprawdę to konieczne?
      • easz Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:38
        evenjo napisała:

        > leki antydepresyjne z grupy SSRI-prozac, bioxetin, seronil, seroxat i inne obniżają libido-niezależnie od płci, ale zależnie od indywidualnego "bioprofilu neurochemicznego". Skutki uboczne-niewielkie. Można przyjmować latami. Tylko czy n
        > aprawdę to konieczne?

        Niektóre z tych leków na niektóre osoby nie działają, a czasem działają jakby odwrotnie - może się dziewczynie przyplątać coś w rodzaju priapizmu u mężczyzn, czyli to nawet bardzo indywidualna sprawa. Skutków ubocznych również nie nazwałabym niewielkimi, zwłaszcza przy przyjmowaniu podobnych leków latami.
        Są bezpieczniejsze, mniej problematyczne metody 'mechaniczne', chyba że dla forumowiczki problem jest poważniejszej natury, niż myślę. To nie wiem, bo np. hormony to też nie jest łatwa sprawa. Z antydepresantami imo ostrożnie.
    • killarney5 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 08:35
      Weno27, czemu chcesz zniszczyć siebie, bo miałaś nieszczęście wyjść za mąż za
      faceta, który mężczyzną jest głównie w dowodzie osobistym? Chcesz zrezygnować ze
      swoje kobiecości,czucia się naprawdę kochaną i pożądaną, z najgłębszej
      bliskości, jaką daje seks? To kompletna autodestrukcja - nie masz innego życia w
      zapasie.
      • santo_inc Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 08:52
        > Weno27, czemu chcesz zniszczyć siebie, bo miałaś nieszczęście wyjść za mąż za
        > faceta, który mężczyzną jest głównie w dowodzie osobistym?

        Toś wymyśliła, jakby męskość u faceta definiował tylko pociąg do własnej żony.
        • czarownica77777 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 10:00
          Weno27 przypuszczam że nigdy nie byłaś naprawdę kochana przez mężczyznę i nie
          masz świadomości co stracisz i jaki to będzie miało wpływ na twoją psychikę.
        • killarney5 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 10:27
          > Toś wymyśliła, jakby męskość u faceta definiował tylko pociąg do własnej żony.

          A znasz lepszy wyznacznik męskości w sensie biologicznym niż poziom
          testosteronu? Nie wytłumaczysz mi, że facet, który mając w domu młodą, chętną do
          seksu żonę, nie uprawia z nią praktycznie seksu, ma wysoki poziom testosteronu i
          jest prawdziwym samcem. Dla mnie jest on praktycznie aseksualny.
          • yoric Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 16:21
            To, co napisałaś jest charakterystyczne dla napalonego nastolatka, który o
            kobiecie może tylko pomarzyć, a w żadnym razie dla pełnowartościowego samca,
            który jest wybredny i nie rzuca się na wszystko, co się rusza. Następnym razem
            zastanów się, zanim skrytykujesz kogoś na podstawie dwóch zdań tekstu.
            • killarney5 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 18:28
              Yoricu, twoja krytyka jest nie na temat, bo wątek i moja wypowiedź dotyczyła
              faceta wykazującego niemal zerową aktywność seksualna wobec własnej żony - czyli
              kobiety, która sam wybrał do przekazania jego genów. Więc co z niego za
              pełnowartościowy samiec? :-)

              By the way, bardzo mnie bawią protesty mężczyzna przeciw tej podstawowej,
              biologicznej klasyfikacji męskości.Zwłaszcza, że sami mężczyźni tak naprawdę ją
              też uznają - bo uważają zaburzenia potencji za coś bardzo wstydliwego,do czego
              niesłychanie trudno im się przyznać.
              • yoric Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 21:18
                Hę? Jak facet nie chce bzykać swojej żony to znaczy, że mu nie staje?
                O efekcie Coolidge'a słyszałaś? Nie? To poczytaj, przemyśl sprawę i wtedy
                popełnij wypowiedź, w której zamiast agresji będą ręce i nogi.
                • ore.ona Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 22:07
                  Czy masz jakąś własną koncepcję na utrzymanie związku w dobrej
                  seksualnej kondycji biorąc pod uwagę efekt Coolidge`a, /z punktu
                  widzenia mężczyzny/.
                  Czy na przykład sprowokowanie zazdrości partnera(niezależność
                  kobiety i zagrożenie płynące z jej zainteresowania innymi
                  atrakcyjnymi mężczyznami(nie mam na myśli zdrady) może wpłynąć Twoim
                  zdaniem na pobudzenie mężczyzny znudzonego stała partnerką? Czy
                  sprawa jest z góry przegrana?
                  • yoric Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 22:38
                    To jest bardzo dobre pytanie, na które nie mam odpowiedzi i nie wiem, czy
                    ktokolwiek ma. Podobno są związki, w których facet ma niezmiennie ochotę na tę
                    samą żonę przez 50 lat pożycia, więc nie jest też tak, że efekt Coolidge'a jest
                    czymś absolutnym. Ale z czego to wynika? Sam chciałbym wiedzieć. Może polecana
                    na tym Forum Esther Perel ma receptę, albo chociaż jej część.

                    Ja mogę tylko powtórzyć swoją mantrę powstałą na bazie doświadczeń tego Forum -
                    jeśli w związku na początku iskrzyło, to nie ma gwarancji, że tak będzie dalej.
                    Ale jeśli od początku nie było seksualnej iskry, to jest prawie że gwarancja, że
                    dalej będzie tylko gorzej.
                  • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:05
                    do ore.ona-bierz pod uwage ,ze takie GIERKI moga jednak spodowac
                    rozpad jakiegos zwiazku.Nigdy nie mozesz wykluczyc,ze partner jednak
                    nie zakocha sie w innej/innym.....w szczegolnosci gdy ten inny jest
                    w zasadzie partnerem idealnym....

                    Z drugiej strony to co bedzie chamowac jedna strone to wlasnie
                    obecnosc partnera/meza u drugiej.....
                    Takie gierki sa bardzo ekscytujace,tylko problem w tym,ze to
                    trojkat ,a nie duet....

                    znam przypadek mezczyzny,ktory dla uspokojenia sumienia raczyl
                    zalozyc obraczke na palec,gdy zdradzil swoja zone....No,coz zdrady
                    mezowie zawsze trzymaja w tajemnicy by kto sie nie zorientowal (b),a
                    co tam dopiero platoniczne milostki....
                    • ore.ona Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:36
                      >takie GIERKI moga jednak spodowac
                      > rozpad jakiegos zwiazku.Nigdy nie mozesz wykluczyc,ze partner
                      jednak
                      > nie zakocha sie w innej/innym.....<
                      Nie myślałam o zdradzie- zdrada w moim wykonaniu byłaby końcem
                      związku/wyborem/ Miałam na myśli udawanie że zainteresował mnie
                      ktoś/ np.wiesz- Tomek powiedział że.., nie wiem ale on ma coś
                      takiego w sobie../lub zaczynam przesadnie dbać o siebie- siłownia,
                      kosmetyki itd.:D /już widzę intensywne myślenie u męża”-ma kogoś, ma
                      kogoś!”/ Jeśli chodzi podejście do zdrady u większości mężczyzn, to
                      imo nie angażują się emocjonalnie, choć może zdarzyć się że mogą
                      zakochać się i odejść. Nie wiem jak sama zareagowałabym na wiadomość
                      że mąż zdradził mnie, /chyba-nieważny epizod/ bo wiążę się z
                      mężczyznami którzy nie mają skłonności do zdrady/natomiast wiem, że
                      może im się to zdarzyć/. No ale wracając do tematu- nie miałam na
                      myśli zdrady.
            • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 10:57
              do yoric-to zależy o jakim typie układu miłosnego piszesz.Jeśli jest
              to trwały związek w którym ludzie się dobrze znają,to zerowa
              aktywnosc faceta swiadczy zazwyczaj o calkowitym znudzeniu i
              rozpadzie pozycia seksualnego,albo czesciej o jakiejs formie zdrady
              (czesto ze wzrostem sztucznym libido i prowadzeniem podwojnego
              zycia).


              Albo o panicznym leku przed kobietami,ale tylko tymi,ktore sa dla
              niego atrakcyjne seksulanie.Im wieksza ateakcyjnosc tym wieksze
              olewanie,ale i tak kazdy wie co w trawie piszczy.
          • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:11
            do killarney-jesli faktem jest,ze JA MA NAPRAWDE,a problem jakis z
            sexem jest,a widac,ze jest....moze odwrotny niz tu zapodaja....to
            powod jest zazwyczaj dosyc prosty.W jego zyciu,umysle,rozporku
            funkcjonuje inna kobieta.I nie jest prawda,ze to zawsze musi byc
            brak sexu,czasami nadmiar dla zmyły i uspienia czujnosci zony.

            W szczegolnosci gdy gosc ma 40 lat.Głowa siwieje,dupa szaleje...
            (jesli jest realnie zonaty).Bedzie walczyl ze soba,ale jesli cos go
            zauroczylo,to bedzie trudno....
            A jesli nie ma zony,to zapewne ma trudnosci komunikacyjne z
            partnerka....kub nie umie jej uwodzic,co nie oznacza,ze sie nie
            pozadaja..czy nie pasuja do siebie.Ludzie sa niestety rozni.
        • skaflok Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 13:07
          a co definiuje męskość jak nie pociąg seksualny do kobiet ?
          • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 15:11
            skaflok napisał:

            > a co definiuje męskość jak nie pociąg seksualny do kobiet ?

            Pociąg seksualny ,który nie zawsze można okazać?
      • jesod Nieszczęśliwe przekonania. 16.08.10, 10:46
        killarney5 napisała:
        > Chcesz zrezygnować ze swoje kobiecości,czucia się naprawdę kochaną
        > i pożądaną, z najgłębszej bliskości, jaką daje seks?

        A co to znaczy naprawdę kochaną według Ciebie?
        Bo, tak jakoś odczytałam, że kobiecość, poczucie bycia kochaną i
        pożądaną sprowadza się jedynie do zaspokajania fizycznego popędu
        płciowego. I coś mi tu nie pasuje....

        Najgłębszą bliskość daje miłość, a seks jest jej ważnym elementem,
        wyrażanym przez pragnienie ciała i fizycznego spełniania się w
        poczuciu jedności.

        killarney5 napisała:
        > To kompletna autodestrukcja - nie masz innego życia w zapasie.

        Nikt z nas nie ma innego życia w zapasie.
        Przynajmniej nic pewnego o tym nie wiemy. A może... następne nasze
        wcielenia dają jednak tę szansę?

        Wracając do tematu, proponujesz w celu odzyskania kobiecości przez
        Wenę27, aby zdecydowanie i odważnie zaczęłą się puszczać?
        Gratuluję!Na pewno odnajdzie swoją kobiecość. :-)))))

        killarney5 napisała:
        > bo miałaś nieszczęście wyjść za mąż za faceta, który mężczyzną
        > jest głównie w dowodzie osobistym?

        :-)))) No, nie.... Bawię się coraz lepiej. Od kiedy męskość wyraża
        się jedynie porzez kondycję i sprawność seksualną?
        Im bardziej sprawny do ciurlania, tym bardziej męski??? Ciekawe...

        • killarney5 Re: Nieszczęśliwe przekonania. 16.08.10, 11:11
          > A co to znaczy naprawdę kochaną według Ciebie?
          > Bo, tak jakoś odczytałam, że kobiecość, poczucie bycia kochaną i
          > pożądaną sprowadza się jedynie do zaspokajania fizycznego popędu
          > płciowego. I coś mi tu nie pasuje....

          To źle odczytałeś. Napisałam o "byciu kochaną i pożądaną" - a tego na pewno nie
          można odczuć bez seksu. Nigdzie na napisałam, że chodzi jedynie o to - ale nie
          wierzę w miłość męża, którego żona praktycznie nie interesuje jako kobieta.

          > Wracając do tematu, proponujesz w celu odzyskania kobiecości przez
          > Wenę27, aby zdecydowanie i odważnie zaczęła się puszczać?
          > Gratuluję!Na pewno odnajdzie swoją kobiecość. :-)))))
          Gdzie to wyczytałeś?? Uważam,że powinna zakończyć to małżeństwo, które wyraźnie
          ją niszczy - i poszukać partnera, który da jej to, czego je brak.

          > :-)))) No, nie.... Bawię się coraz lepiej. Od kiedy męskość wyraża
          > się jedynie porzez kondycję i sprawność seksualną?
          > Im bardziej sprawny do ciurlania, tym bardziej męski??? Ciekawe...

          A co innego jest wyznacznikiem męskości w sensie biologicznym? O słuszności
          takiego podejścia świadczą zresztą najlepiej sami mężczyźni, dla których
          problemy z potencją to tragedia, a udanie się po pomoc do lekarza to hańba -
          dokładnie dlatego, że identyfikują męskość ze sprawnością seksualną.
          • e.i.t.h.e.l Re: Nieszczęśliwe przekonania. 01.09.10, 13:37
            > A co innego jest wyznacznikiem męskości w sensie biologicznym? O słuszności
            > takiego podejścia świadczą zresztą najlepiej sami mężczyźni, dla których
            > problemy z potencją to tragedia, a udanie się po pomoc do lekarza to hańba -
            > dokładnie dlatego, że identyfikują męskość ze sprawnością seksualną.

            Mężczyźni traktują to jako hańbę, bo społeczeństwo ich w tym utwierdza, między innymi takimi postami. Dla mnie dziwne jest to, że kobiety skarżą się, że mężczyźni traktują je instrumentalnie, a mimo to same sprowadzają się do seksualnych obiektów. Jak Cię facet nie przeleci przynajmniej raz w tyg. to na pewno będziesz nieszczęśliwa.

            ale nie
            > wierzę w miłość męża, którego żona praktycznie nie interesuje jako kobieta.
            Ależ z postu wynika, że ona go interesuje jako kobieta, tylko o wiele rzadziej niż on ją, jako mężczyzna. Czyli nie sama natura ich kontaktów jest tu problemem, tylko ich częstość.
            >
            • lia.13 Re: Nieszczęśliwe przekonania. 01.09.10, 23:12
              <Jak Cię facet nie przeleci przynajmniej raz w tyg. to na pewno będziesz
              nieszczęśliwa.>

              Nie każdy facet "przelatuje" swoją partnerkę. Niektórzy traktują seks jak
              hindusi i bez zaspokojenia kobiety sami o własnym zaspokojeniu nawet nie pomyślą
              ;) Zresztą, odnośnie impotencji mężczyzn, ciekawe jest, że właśnie w krajach
              Dalekiego Wschodu panuje przekonanie, że "dopóki masz sprawny język, impotencja
              Ci nie grozi" :) Zatem, biologia i nasze własne ograniczenia nie muszą prowadzić
              do końca seksu, trzeba tylko chcieć, a mąż założycielki forum najwyraźniej nie
              chce, i to jest smutne :(
      • borru Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 13:07
        killarney5 napisała:

        > Weno27, czemu chcesz zniszczyć siebie, bo miałaś nieszczęście wyjść
        za mąż za
        > faceta, który mężczyzną jest głównie w dowodzie osobistym? Chcesz
        zrezygnować z
        > e
        > swoje kobiecości,czucia się naprawdę kochaną i pożądaną, z
        najgłębszej
        > bliskości, jaką daje seks? To kompletna autodestrukcja - nie masz
        innego życia
        > w
        > zapasie.
        Jestem przekonany że większość problemów z małżeńskim "ciurlaniem"
        dotyczy sytuacji odwrotnej- kiedy to mąż ma problemy ze swoim libido
        bo zonę chronicznie boli głowa. W związku z tym mam pytanie do
        jastrzębicy tego forum- czy w takiej sytuacji także zalecałabyś
        rozwód ? ( aby dowartosćiować niedoruchanego nieboraka który ma prawo
        czuć się w takich sytuacjach odrzucony i niekochany)
        • killarney5 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 15:25
          W związku z tym mam pytanie do
          > jastrzębicy tego forum- czy w takiej sytuacji także zalecałabyś
          > rozwód ? ( aby dowartosćiować niedoruchanego nieboraka który ma prawo
          > czuć się w takich sytuacjach odrzucony i niekochany)

          Nie wiem, czy mówiąc o jastrzębicy masz mnie na myśli - ale moja odpowiedź
          brzmi: tak, zalecałabym rozwód. Ale nie dla "dowartościowania nieboraka", tylko
          dlatego, że nikt nie powinien marnować życia w związku, który nie zaspokaja jego
          podstawowych potrzeb i w którym czuje się sfrustrowany czy nieszczęśliwy. To
          dotyczy oczywiście obu płci, bo dlaczego niby mielibyśmy tu stosować różne miary
          dla mężczyzn i kobiet?
          • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 20:08
            do killarney-jak parzę na te obsesyjne wypociny od kilku kat o stale
            tych samych problemach mazlenskich na forach, to dochodze do
            wniosku,ze wytrwanie w nim bedzie prawie niemozliwe....
    • ore.ona Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 10:11
      Mąż kocha Ciebie, Ty Jego, tak? Może pomyślałby jak Ciebie zaspokoić
      bez stosunku?
      Może źle myślę ale uczucia mają to do siebie że myśli się o drugiej
      osobie. Ty wydaje mi się że o Nim myślisz.. i będziesz się katować
      prochami.. Powodzenia, pomyśl że to jednak jest AUTODESTRUKCJA-
      niszczysz też swój organizm(w psyche nie zagłębiam się). Mnie
      obniżały libido niektóre środki antykoncepcyjne.
      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:20
        do ore-ona-ręczę,że obiekt "męża" seksualny pojawił się w jego
        zasięgu i teraz biedny rozpacza na forach.jak ją uwiesc i zdobyc.No
        i oczywiscie jak jej wlesc do łózka....

        Jest wyraznie pobudzony,choc jesli zonaty,to moze tego nie okazywac
        publicznie,a jesli to jakies gierki odstawia....
    • arronia Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 10:37
      Duuużo pracy, stresu, antkoncepcja. Często tłumią libido. Tylko
      skutki uboczne są zawsze, jak się chce walczyć z organizmem.

      I właściwie po co to tak?
      On jest skazany na zero-libidowość, a Ty chcesz z nim zostać na dobre
      i złe?
      On nie chce nic z tym zrobić?
      Nie przyjmuje do wiadomości problemu (pt. rozbieżność potrzeb)?
      Chcesz się dostosować, bo uważasz, jego wersja seksualności jest
      lepsza od Twojej? I w ogóle jego wersja wszystkiego jest lepsza od
      Twojej?
      • czarownica77777 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 10:46
        Zastanawiajace co z jego popędem seksualnym, młody mężczyzna raczej pragnął
        kobiety skoro ma żonę.Może jego namiętność skierowana jest w inna stronę.
        • on37_wawa Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 16.08.10, 18:22
          ja też szukam kilka lat bezskutecznie środka na obniżenie libido tylko
          u meszczyzny. mam dokładnie taki sam problem i też nie chcę burzyć
          swojego zwązku.
          szukam poprostu innej kobiety, takiej jak Ty co Ty na to.
          rr-r@wp.pl
          • ejdika Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 12:37
            no i jest rozwiązanie ;)

            gameo.pl/
      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:24
        do arronia-ja jej wspolczuje,bo wejscie w nastepny zwiazek,a juz nie
        mowie sex z innym partnerem to bedzie dla niej bariera nie do
        pokonania....
    • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 10:46
      BO MĄŻ KOCHA INNĄ,A Z TOBĄ JEST BO TAMTA NIE CHCE Z NIM BYC NA MAXA.

      Badz jestes od niego starsza lub w rownym wieku, lub zbyt mloda albo
      znacznie mnie atrakcyjna niz on.

    • jezliva Re: Lek podwyzszajacy libido u mezczyzny - jest? 01.09.10, 11:15
      pewnie on tez cierpi katusze, bo jest gejem. jesli nie, to niech zasuwa do
      seksuologa, bo mamy 21 wiek, skoro sa leki na obnizenie libido, sa pewnie i
      jakies w druga strone, psychoterapia itp. wiem, ze kobiety uwielbiaja sie
      poswiecac, ale zeby az tak... jestem zszokowana.
      • iamhier Re: Lek podwyzszajacy libido u mezczyzny - jest? 01.09.10, 11:22
        Niekoniecznie musi być gejem,po prostu żona go nie pociąga i są zle
        dobrani pod wzgledem seksualnym.Tylko,ze tacy ludzie nie powinni byc
        malzenstwem.....
    • kokainistka Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 11:50
      a terapia malzenska? a wizyta (meza! lub wspolna) u seksuologa? a lek
      na podzwyzszenie libido u meza? w imie czego ty masz sie poswiecac i
      rezygnowac ze swojej seksualnosci? jestes zdrowa kobieta z normalnymi
      potrzebami. temat przemyslany - a co na ten temat mysli maz? osobiscie
      nigdy bym sie nie zwiazala z czlowiekiem tak skrajnie niekomatybilnym
      seksualnie, czy moze nawet aseksualnym, bo to sie raczej wesolo nie
      konczy.
      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 12:05
        nie da sie wskrzesic umarlaka.....
        • kokainistka Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 14:00
          najwyzej dowie sie od profesjonalisty, ze maz jest gejem.
    • peryklejtos Re:idzicie wspólnie do seksuologa 01.09.10, 13:29
    • management4u Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 14:54
      Witaj
      z mojego doświadczenia wiem, że libido znacznie obniżają pigułki
      antykoncepcyjne. Im dłużej je będzie brała tym bardziej będzie
      spadało.

      Moje jest b. wysokie, partnera również - dobraliśmy się jak dwa
      ziarenka w korcu maku ale rozumiem Twój problem. Też tak kiedyś
      miałam :/

      --

      www.management4u.blox.pl
    • on99 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 14:54

      Podziwiam Cię. Jakże wielka musi być Twoja miłość do męża aby myśleć o takim
      poświęceniu.

      Co do samego leku to proponuję Ci abyś najpierw udała się wraz z mężem do
      seksuologa - być może ma on problemy z samym sobą i to jest powodem niskiego
      poziomu testosteronu u niego. Ten sam lekarz na pewno doradzi Ci w sprawie
      ewentualnego przyjmowania leków obniżających Twoje libido.

      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 15:05
        Ja myślę,że on ma kochankę lub jakąś kobietę na oku bardzo
        poważnie,która go omotała do takiego stopnia,że sugeruje mu badania
        jakie ma robić...W jakis tam pokrętny sposób......Ja słyszałam,że
        wysyła swoich posłannikow by sprawdzić czy chociaż nie zaplacze.....
        • on99 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 13:45
          iamhier napisała:

          > Ja myślę,że on ma kochankę lub jakąś kobietę na oku bardzo
          > poważnie,

          Też o tym myślałem lecz autorka tego wątku napisała, iż trwa to już 8 lat więc
          najpewniej nie ma.

          > która go omotała do takiego stopnia,że sugeruje mu badania
          > jakie ma robić...W jakis tam pokrętny sposób......Ja słyszałam,że
          > wysyła swoich posłannikow by sprawdzić czy chociaż nie zaplacze.....

          Powiem szczerze, że ciężko mi nadążyć za Twoim tokiem rozumowania ...
    • fanny.ekdahl Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 15:16
      wena27 napisała:

      Nie odejdę, nie chcę
      > szukać kochanka - nie widzę więc innego rozwiązania problemu. Pozdrawiam


      A czy odejście lub szukanie kochanka to naprawdę jedyne wyjście Twoim zdaniem?
      Rozmawiałaś z mężem? Co on Ci powiedział? Co on o tym wszystkim sądzi?

    • klarak Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 16:19
      może lepiej coś na zwiększenie libido u męża?
    • dyktator_bolandy zadbaj o siebie, a męzowi wróci libido 01.09.10, 16:26
      schudnij, wygol się, popraw cyc (może byc odpowiedni biustonosz) i
      fryc, czesciej się usmiechaj (popraw uzębienie w razie potzreby),
      odpowiednio się ubieraj, bądź miła.
      Efekt gwarantowany.
      • iamhier Re: zadbaj o siebie, a męzowi wróci libido 02.09.10, 07:10
        DO DYKTATOR-BARDZO DUŻO W TYCH MAŁŻONKACH FRUSTRACJI I AGRESJI.
        Nie da sie tego czytać....W szczególności w nieszczesliwych i w
        zasadzie zdradzanych zonach....Bo przeciez ciagle chciec
        zdradzic,czy zdradzic....co to za roznica....
    • tow.janwinnicki Niech ptaka nie myje. 01.09.10, 16:27
    • pani_pyza Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 17:07
      Nie bardzo rozumiem dlaczego nie porozmawiasz z mężem otwarcie, rzeczowo, bez pretensji. Jesteście dorośli i chyba obydwoje zdajecie sobie sprawę z różnych potrzeb seksualnych ale także ze znaczenia seksu w związku. Zadaj sobie pytanie czym seks jest dla Ciebie i czy na prawdę warto obciążać wątrobę chemią, żeby wpłynąć na naturalne potrzeby człowieka. Ja chyba nie posiadam libido (seks mógłby dla mnie nie istnieć, akceptuję seks bo uwielbiam i potrzebuję dotyku bliskiej osoby- jednak przytulanie sprawia mi taka samą satysfakcję), a dodatkowo przetestowałam wspomniane tu metody typu pigułki + antydepresanty (oczywiście w celu leczenia depresji, z której często wynika oziębłość). To nie są dropsy na poprawę oddechu - wpływają na pracę wielu układów, mają często nieprzyjemne skutki neurologiczne. Ale jako osoba dorosła i w związku mogę powiedzieć, że MÓJ PROBLEM (!!!) był tematem częstych rozmów dopóki nie doszliśmy do porozumienia. Kochamy się, chcemy dbać o związek, ja próbuję się leczyć, on nie naciska i stara się zrozumieć, a ja uwzględniam jego potrzeby i jeśli strasznie nie mam ochoty na seks (zmęczenie, senność), po prostu funduję mu krótkie acz intensywne pieszczoty, wpływając na długość ich trwania. Ale o wszystkim można porozmawiać. Kompromis musi dotyczyć dwóch stron, ale potrzebna jest świadomość POTRZEB dwóch stron. Jeśli nawet brak zainteresowania seksem nie jest oziębłością, warto iść razem do seksuologa, on powie co można lub trzeba zrobić, jak sobie radzić z daną sytuacją, żeby uszanować potrzeby zarówno Pani jak i partnera.
      Życzę WAM powodzenia.
      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 20:02
        do pani pyza-a co jeśli problem nie tkwi w braku chęciu obojga,tylko
        w paraliżującej nieśmiałości? EWentualnie lęku przed stworzeniem
        okazji,bo gdyby okazja się pojawiła to mój cały świat przewróciłby
        się do góry nogami,albo moje małżeństwo czy dotychczasowy związek
        runął z łoskotem????

        To bomba,która czeka na odpalenie!!
    • joanna_can A moze by tak zabawki? 01.09.10, 18:06
      Leki obnizajace libido sa hormonalne i jako takie NIGDY nie sa
      obojetne. Ja bym tam meza wymienila, a poki co - bawilabym sie sama.
      • q-ku masz, moim zdaniem rację 02.09.10, 01:31
        do spraw trzeba podchodzić prościej niż zazwyczaj to czynimy

        seks jest potrzebny, jest dobry
    • dodek-on-line Znam taki lek - a jest to 01.09.10, 18:16
      Znam taki lek - a jest to lek o nazwie KREDYT HIPOTECZNY, najlepiej taki w
      kwocie minimum 400.000 PLN. Lub kredyt we frankach. Potem pokloc sie z szefem,
      ktory wywali cie dyscyplinarnie i nie splac kilku pierwszych rat w banku.
      GWARANTUJE ci, ze bedziesz miala taki sajgon, ze twoje libido zniknie ci na
      dlugo. Po prostu zapomnisz o wszystkim innym na swiecie (wlacznie z seksem,
      mezem itp.) z wyjatkiem zbierania pieniedzy dla banku i komornika. Odtad
      splacenie kredytu i odsetek, oplat sadowych, oplat za komornika itp. bedzie
      twoja jedyna troska w zyciu a kwestia libida lub jego braku u meza pozostanie
      zapomniana.
      • xolaptop Re: Znam taki lek - a jest to 01.09.10, 18:49
        To bardzo dobra recepta i w dodatku za darmo.
        • iamhier Re: Znam taki lek - a jest to 01.09.10, 19:55
          Seks na receptę.To bardzo interesujące.Jak by się temu wszystkiemu
          bliżej przyjrzeć to wcale nie taki głupi pomysł....A najlepszy jest
          ten bezmałżeński.

      • iamhier Re: Znam taki lek - a jest to 01.09.10, 19:58
        do dodek-znasz takie powiedzenie??Nie możesz zapłacić w pieniądzu,to
        zapłać w naturze....

        Czy jestem wiedźmą?Ależ skąd.Uwielbiam swoje "siostry mentalne".
        • iamhier Re: Znam taki lek - a jest to 02.09.10, 07:15
          i tak na przyszlosc przestrzegam agresywne pseudozony do
          utrzymywanie pseudozwiazkow,bo nie maja bez jego pensji zdolnosci
          kredytowej.....Tej prostackiej agresji i jazgotu nie da się zniesc
          na forach....i innych zabiegow majacych zatruc rywalkom zycie,nawet
          jesli przez jakis czas sa tylko ich urojeniem....Ale jak to sie mowi
          slowo cialem sie stalo.....
      • q-ku być może mąż tej pani właśnie ten lek zazywa 02.09.10, 01:34
        być może jest skopany pracą, boi się o przyszłość i ma kredyty na karku, w pracy
        jest wyścig szczurów a małżonka przezywa katusze, że on taki z dezinteresmą

        od takiego lekarstwa wszystko pszepaństwa opada
        • iamhier Re: być może mąż tej pani właśnie ten lek zazywa 02.09.10, 07:01
          do q-ku-to zawsze zastępcza wymówka.....W szczegolnosci gdy jedna ze
          stron nie pracuje dlugo i dobrze zarabia.....
          • q-ku mówię tylko, że oni OBOJE są nieszczęśliwi 02.09.10, 07:17
            a nie tylko ta pani
    • tubadei Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 19:16
      Po co od razu leki?
      Dla ciebie: Soja i tofu.
      Na podwyższenie libido u męża: seler, surowe ostrygi, banany, migdały, awokado,
      mango, brzoskwinie, truskawki, figi, czosnek, czekolada.
      Przy odrobinie szczęścia spotkacie się w "połowie drogi".
    • amral Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 01.09.10, 19:28
      najlepsza baba to własna graba, choć w tym przypadku facet więc się nie rymuje.
      No ale cóż, chyba lepsze to niż wydawać kasę na leki co?
    • bezzebnypirat To z nim cos nie tak, a chcesz siebie psuc? 01.09.10, 21:54
      Po co to? Napraw jego, udane wspolzycie to jeden z fundamentow zwiazku.
    • paul8550 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 05:32
      Jezeli maz nie uwaza seku za czesc normaqlnych stosunkow malzenskich, to spanie
      z kims innym nie jest zdrada
      • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 07:04
        do paul-ja bym była wdzięczna forum żeby nie umieszczał tych tematów
        nudnych,bez możliwości poprawy na stronie głównej.
        Złe małżeństwa nie są zachęcające do reszty,a to nie są jedyni
        ludzie,którzy mają jakieś tam problemy.

        WEGETACJA (ta,ta,wegetacja,to wlasciwe slowo) cudza w związku mnie
        nie interesuje,fikcyjne malzenstwa kredytowe tez.To negatywnie
        wplywa na psychike singli.A za fachowe porady,a nawet spoleczne
        oswiecenie co sie dzieje tak naprawde z druga strona,trzeba czasami
        zaplacic....
        • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 07:08
          przypominam,że dzięki takim forom i przykładom beznadziejnych
          związków formalnych liczba małżeństestw w Polsce stale maleje,nie
          rośnie....

          Nie zatruwajcie życia innym.ja Was prosze!
          • tomek_abc99 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 09:27
            w zasadzie to nie jest forum dla singli
            jak wskazuje nazwa
            • iamhier Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 10:03
              do tomek-to forum sluzy mi do zbieranie tozsamosci nekajacych w sieci (mnie w szczegolnosci).I jesli ktorykolwek
              szmaciak mysli,ze tkwie tu tylko dla tego,ze mnie interesuje to sie po prostu myli.
              • tomek_abc99 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 12:53
                zaczyna się robić jakąś rodzinna(?) kłótnia, a myślałem, ze forum jest anonimowe
              • gravedigger1 Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 13:12
                iamhier napisała:

                > do tomek-to forum sluzy mi do zbieranie tozsamosci nekajacych w sieci (mnie w szczegolnosci).I
                > jesli ktorykolwek szmaciak mysli,ze tkwie tu tylko dla tego,ze mnie interesuje to sie po prostu
                > myli.

                Współczuję Ci, bo to co piszesz, świadczy o tym, że masz problem, wierząc w spiskową teorię
                dziejów, a na dodatek uważasz, że spisek ten skierowany jest przeciwko Tobie i tropisz
                spiskowców... Proponuję wizytę u psychologa...
    • marta.kolacka Re: Lek obniżający libido u kobiety - jest? 02.09.10, 15:27
      Istnieją leki obniżające libido, ale czy to jest rozwiązanie? Nad relacją i
      seksem można popracować, namiętność można rozpalić. Gorąco zachęcam do spotkania
      z seksuologiem zamiast rezygnowania ze współżycia.
      Pozdrawiam
      Marta Kołacka
      www.psychologseksuolog.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja