pornol pornolowi nierówny

19.08.10, 00:34
Zainspirowana wątkiem z głównej i problemem, który jest obecnie u mnie na tapecie, postanowiłam zapytać się Was (piszę przede wszystkim do facetów), bo ciężko mi pogadać z kimś w realu. Do rzeczy.

Generalnie nie mam większego problemu z pornosami i mój mąż o tym wie. Nie jestem ich jakąś super zwolenniczką i pewnie nigdy do końca nie zrozumiem co to dokładnie dla Was znaczy, ale mogę z tym żyć. Ostatnio jednak znalazłam u mojego mężusia porno z gatunku hard (dla mnie). Przykłady, żeby była jasność:

1. 20 facetów "spuszczających się" (nie lubię tego słowa) na jedną dziewczynę klęczącą pomiędzy nimi.
2. facet oddający mocz do ust dziewczyny
3. pornosy z nastolatkami
4. seks z kilkoma facetami tak ostry, że widać, że dziewczyna odczuwa ból

Muszę przyznać, że jestem mocno zniesmaczona. Wałkujemy temat kolejny dzień. Dopóki jakoś się nie dogadamy, nie widzę, że się kochamy, bo ja przez cały czas będę miała te obrazy przed oczami.
Mężuś twierdzi, że to nic nie znaczy, że on wcale nie ma takich fantazji, tylko... No właśnie. Właściwie on sam nie jest mi w stanie wyjaśnić czemu ogląda akurat takie rzeczy.

Może Wy będziecie w stanie mi to jakoś wyjaśnić. Dopóki nie ułożę sobie tego jakoś w głowie - nie będzie dobrze. Czy to ja robię cyrki czy mam prawo czuć się zaniepokojona? Chciałabym wiedzieć, jak to widzicie. Potrzebuję jakiegoś punktu zaczepienia.

Mam nadzieję, że nie włączy się Wam zaraz solidarność nasieniowodów :) i nie zaczniecie ze wszystkich sił bronić faceta. Zależy mi na trochę chociaż przemyślanych odpowiedziach.

ps. piszę na forum "(Brak) Seks(u) w małżeństwie" i na forum "Mężczyzna" bo temat dotyczy tego i tego.
pps. z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi.
    • vitek_1 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 01:06
      Wszyscy (przynajmniej większość) od czasu do czasu oglądamy takie
      rzeczy. Ja ich nie kolekcjonuję ani za nie broń boże nie płacę, ale jak
      się trafi w necie na klip to obejrzę i na ogół nawet mi się podoba.
      Dlaczego? Bo to są rzeczy których w realu raczej nie zrobię. Więc choć
      sobie popatrzę (z wyjątkiem filmów zawierających ból i przemoc, których
      nie trawię, ale wiem że wielu facetów owszem). Ale nie pokazuję mojej
      żonie. Kobieta tego nie zrozumie. Ty też.

      W skrócie chodzi o to że u mężczyzny popęd seksualny jest położony
      bardzo blisko agresji, potrzebie dominacji i poniżenia - obojętnie wroga
      czy partnerki. Wywołuje je te sam hormon testosteron. Ale w stosunku do
      was, naszych kobiet, nie możemy być agresywni czy was poniżać, bo
      przecież was kochamy. Dlatego czasem nieco upuścimy skumulowanych w nas
      wspomnianych wyżej uczuć oglądając te filmy. Ich producenci o tym wiedzą
      i pokazują nam to co chcemy oglądać. I jest ok.
      • sisi_kecz Re:dobrze napisane, vitek! 23.08.10, 13:49
        clou sprawy.

        duze pozdro!!!
    • songo3000 Porno jest materializacją fantazji 19.08.10, 01:19
      Konkretnie: softcore - marzeń a hardcore fantazji. Jaka jest różnica pomiędzy, chyba tłumaczyć nie muszę. O ile marzenia fajnie jest oglądać i próbować realizować wspólnie to fantazje IMO najlepiej pozostawić w swoim własnym świecie.

      Często przy porno-topikach pojawia się wątek typu DlaczegO facet ogląda sam w ukryciu a nie chce ewentualnie ze mną. No właśnie dlatego, że jest to jego PRYWATNA przestrzeń. Przypominam, że związek to nie niewolnictwo jak z uporem maniaka próbują tu sugerować zwolenniczki 'złegoporno' :) i każdy ma prawo do swojej i tylko swojej cząstki życia.

      Oczywiście zawsze można mieć pecha i trafić na rasowego psychopatę, hehe.
      • kurrek Re: Porno jest materializacją fantazji 19.08.10, 08:57
        mężczyzna jest jak zwierzę, niezbyt skomplikowane, kierujące się instynktem.
        Jesteśmy agresywni, mamy słabość do kobiet...wielu:) Lubimy być na czasie i w
        większości jesteśmy gadżeciarzami. Ja nie muszę lubić wielu rzeczy, ale głupio w
        towarzystwie kumpli nie wiedzieć o czym mówią. Coś się ogląda, potem z kumplami
        komentuje przez kilka dni aż na topie jest inny temat. Bez zbytnich emocji,
        chyba że ci zupełnie zdziczali kretyni, którzy zamiast mózgu mają jądra:/ Jeśli
        facet nie próbuje dziwactw wprowadzać do waszej alkowy to nie masz się czym
        przejmować. Nie przywiązuj do tego takiej wagi, bo Twój partner nie jest w
        stanie zrozumieć o co Ci kaman, czemu robisz z igły widły. My patrzymy na to po
        prostu zupełnie inaczej niż wy. Nie da się tego zmienić.
    • songo3000 Przy okazji 19.08.10, 01:30
      Pozycja 1 to typowy 'bukkake' i nie jest to żaden hard-core tylko co najwyżej zieeeew-core ;DDD
    • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 02:03
      @ songo3000
      Napisałam, że DLA MNIE jest to hard i nie ma dla mnie znaczenie czy to ma jakąś swoją nazwę (i czego ten fakt miałby dowodzić?).

      Co do prywatności, to masz trochę racji; ale z drugiej strony są też prywatności granice. Teoretycznie zdrada żony też jest prywatną sprawą faceta. Przykład mocno przejaskrawiony, wiem. Chodziło o unaocznienie istnienia granic prywatności (płynnych, jak to w życiu).

      @ vitek_1
      Dzięki za Twój post. Trochę mi to pomogło - z akcentem na "trochę" :)

      Ale dalej nie rozumiem. To, że oglądacie np. sikanie na partnerkę tzn. że:
      1. chcielibyście to zrobić, ale nie zaproponujecie, żeby partnerka nie uznała Was za "zboka" :) ew. i tak wiecie, że się na to nie zgodzi
      czy
      2. to jest tylko takie fantazjowanie i nigdy nie chcielibyście tego zrealizować w rzeczywistości

      I już takie "czysto filozoficzne" pytanie :)
      Czy moglibyście się umówić na randkę z dziewczyną (albo, o zgrozo!, poślubić ją) wiedząc, że "spuściło się" na nią 20 facetów. Bo w końcu w tych (ekhm) filmach występują prawdziwe osoby.
      • vitek_1 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 02:57
        Jeżeli chodzi o sikanie to nie miałbym nic przeciwko żeby spróbować :)
        Nawet wymyśliłem jak to zrobić, mianowicie napić się dużo piwa bo wtedy
        sika się praktycznie samą wodą, a przecież nie chodzi o to żeby
        dziewczynę naprawdę oblewać niezbyt pachnącymi sikami, tylko żeby była
        zabawa, coś nowego, nieprzyzwoitego i podniecającego.
        Ale fakt że raczej niewiele panien się na to zgodzi. A potem będą
        narzekać że facet ogląda porno...

        W sumie to wszystko bym zrobił co jest na filmach, nie ma takiej rzeczy
        której bym się wstydził czy czaił. Ale i tak już praktycznie niemal
        wszystko robimy.

        Związek z aktorką porno... załóżmy że spuściło się na nią 20 facetów.
        Ale najnormalniejsza dziewczyna mogła mieć wcześniej 20 facetów (nie na
        raz). I co, to jest ok? A jedno małe bukake be?
        Ja byłbym nawet ciekaw jak to jest z taką, czy rzeczywiście jest dobra w
        łóżku ;)
        • skarpetka_szara Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 20:51
          Vitek, na serio jestem ciekawa: To dlaczego nie zaproponowales
          zonie ze na nia nasikasz? Wlasnie dlatego ze sie niezgodzi?

          zreszta, naprawde nie wiem co w tym jest przyjemnego.

          Jeżeli chodzi o sikanie to nie miałbym nic przeciwko żeby
          spróbować :)
          > Nawet wymyśliłem jak to zrobić, mianowicie napić się dużo piwa bo
          wtedy
          > sika się praktycznie samą wodą, a przecież nie chodzi o to żeby
          > dziewczynę naprawdę oblewać niezbyt pachnącymi sikami, tylko żeby
          była
          > zabawa, coś nowego, nieprzyzwoitego i podniecającego.
          > Ale fakt że raczej niewiele panien się na to zgodzi. A potem będą
          > narzekać że facet ogląda porno...
          • vitek_1 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:23
            Kiedyś chodziło mi to po głowie. Ale potem mi jakoś przeszło.
            Niewykluczone że mi wróci (np. po lekturze tego wątka :) i może
            nawet kiedyś to zrobimy. Gdybyśmy mieli swobodę uprawiania seksu
            może już by do tego doszło. Ale póki co jej nie mamy bo mieszkamy w
            czymś co przypomina skrzyżowanie więzienia z dworcem. Za jakieś 50
            lat dzieciaki się może wyniosą, dom zacznie przypominać dom, będzie
            luzik to i nieco perwersji się wprowadzi. Tym bardziej że wtedy
            jedyne co będę mógł robić to sikać hi hi :)
      • songo3000 2, 20, 2000.... 19.08.10, 16:31
        szafka_nocna napisała:

        > swoją nazwę (i czego ten fakt miałby dowodzić?).
        Że czasami warto wrzucić na luz :)

        > Co do prywatności, to masz trochę racji; ale z drugiej strony są też prywatnośc
        > i granice. Teoretycznie zdrada żony też jest prywatną sprawą
        I granice te są zazwyczaj wyrażane konkretnymi wskaźnikami. Najczęściej Jest to monogamia seksualna - brak seksualnej interakcji z inną, żywą osobą. Mimo wielu płaczy i krzyków bojowniczek i 'świadkowych' 'złegoporno', tego oglądanie tego typu filmideł nijak jej nie przekracza.

        Jak wiem, że niektórzy marzą sobie totalną kontrolę nad partnerem. W takich krajach szariatu przykładowo lokalni brodacze zabraniają swoim samicom nawet myśli o innych. Wbrew pozorom tutejsze aktywistki wiele się od nich nie różnią. Mentalnie, co do brody to nie wiem :P

        > Ale dalej nie rozumiem. To, że oglądacie np. sikanie na partnerkę tzn. że:
        A to już tylko i wyłacznie sam zainteresowany może wyłuszczyć. O ile się mu to w ogóle OPŁACA. Przykłady histeryczek z innych wątków (akurat nie do Ciebie tu pije :) WYRAŹNIE wskazują, że jakakolwiek szczera rozmowa na w/w tematy jest zupełnie niewskazana.

        > ) wiedząc, że "spuściło się" na nią 20 facetów. Bo w końcu w tych (ekhm) filmac
        > h występują prawdziwe osoby.
        A co za różnica czy 2 czy 200??? Pytanie raczej brzmi: akceptuję żonę z 'przeszłością seksualną' czy bezwzględnie musi być dziewicą. To ostatnie jest zresztą bardzo charakterystyczne dla wszystkich bezzębnych obgryzaczy brudnych paznokci.
    • gomory Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 08:40
      Nie do konca jestem pewien czy zrozumialem intencje zalozenia tego watku. Prawde mowiac odebralem go raczej jako wyrazenie pewnej frustracji. Najlepiej wrecz byloby gdyby wszyscy mezczyzni zgodnym chorem wyrazili, ze ogladaja takie rzeczy z prymitywnej checi podgladactwa ;). Podobnie jak ma to miejsce z gapiami zbierajacymi sie wokol katastrof i wypadkow.
      W zasadzie mam ochote napisac cos zblizonego do moich przedpiscow. Bardzo trafnie Vitek zauwazyl gdzie umiejscowiony jest seksualny poped. Moze nie kazdy tak ma, ale ja i owszem - obok dzialania, agresji, energii, napiecia, stresu, strachu, testosteronu. To dobry podklad dla pobudzenia. Nie tylko zmyslowa muzyka i zapach kadzidelek. Mroczna i brudna strona seksu odwoluje sie do dzikosci zwierzecej czesci natury. Ja w sobie taka czasem odczuwam, chociaz ona nigdy nie wyrwie sie z objec kultury, moralnosci itd.
      Vitek tez swoimi slowami wyrazil konflikt ktory dzieje sie wewnatrz faceta. Skrajnym przykladem tego jest tak znany z lamow tego forum syndrom madonny i ladacznicy. Wydaje mi sie, ze w mniejszym stopniu (ale jednak) dotyczy on KAZDEGO faceta (najwyzej jest nieuswiadomiony).
      Zwiazek z kobieta mnie rozczula. Od zony czerpie kobiecosc ktora mnie rozmiekcza. Mam ochote ja glaskac, rozbawiac, nosic torebke i przy okazji przeprowadzic staruszke przez jezdnie. Trudno nagle wobec osoby ktora tak mam zakwalifikowana w glowie stac sie nagle "seksualnym oprawca". Jej osoba zawsze bedzie lagodzila moje obyczaje. Druga sprawa czy tak naprawde mialbym ochote stale uprawiac hardcorowy seks. Bo wcale niekoniecznie - ot dla rownowagi jakimis nieprzyzwoitymi myslami czy obrazami pogmeram w tych rejonach i wystarczy.
      Dlatego np. jak sobie pomysle "choc tu suko, chce sie na Ciebie spuscic (no a ja akurat lubie to slowo)" to moze byc przyjemniejsze niz wypowiedzenie tych slow na glos.
      To jest moment krytyczny takich opowiesci. Bo poza kobietami ktore o niczym takim slyszec nie chca, sa takie ktore w tym miejscu maja ochote udowodnic, ze jednak dla nich to nie problem byc przyslowiowa dziwka w lozku. Tylko, ze jej nastawienie nie dziala w oderwaniu od faceta ;). Kobietom czesto wydaje sie, ze takie opory wynikaja z meskiej hipokryzji. Uczucia jednak chodza swoimi sciezkami i nad nimi mamy ograniczona wladze. Tak samo jak trudno jest, ot tak pstryknac palcami i zakochac sie w kims wybranym.
      Wiadomo, ze kobieta ma chec chocby z czystej ciekawosci zajrzec w mroki podziemnego swiata mezczyzn. Odradzal bym jednak glebokiego zurawia. Im glebiej spojrzy tym chyba bardziej bedzie zniesmaczona. Nawet niekoniecznie swinskoscia i prymitywizmem scen ale raczej nieskomplikowanym prostactwem tego toku rozumowania. Tam nie ma zadnej glebi uczuc, mysli - nic. Samo myslenie o tym w kategorii np. zdrada jest dla mnie abstrakcyjne. To miejsce w duszy gdzie jest zwierzecy poped o inteligencji ameby. Dlatego balbym sie go pokazywac kobiecie, bo jest spora szansa, ze zobaczylbym w jej wzroku litosciwa pogarde.
      Mam nadzieje, ze nieco pomoglem w ocenie. Co do wplywu pornografii na zycie to on na pewno jest. Przyzynaje, ze zanim sie zetknalem z XXX pewne zachowania byly dla mnie wrecz odpychajace. Z czasem gdy porno przetepilo moja wrazliwosc potrafilem sie w nich dopatrzec podniecajacych elementow.
      Nie umiem zgadnac czy Twoj maz to co oglada chcialby przezyc na zywo. Jest wielkie prawdopodobienstwo, ze nie i nigdy w zyciu by sie nie przelamal by chciec tego doswiadczyc naprawde.
      Nie bede jednak klamal uspokajajaco bo jest mozliwosc, ze go to podnieca bynajmniej nie w tle ale najzupelniej serio. Nie zaproponuje tego bo zna Twoja granice i wstydzi sie wyjsc na zboka. Moze tez i moglby - ale wlasnie nie z Toba, bo Ciebie nie moglby tak ubabrac brudem swoich mysli. Najgorsza opcja to taka ze nie tylko moglby, ale to zrobi(l). Jednak tak samo moze sie okazac, ze gdzies tam skrywa druga zone, dziecko i E.T. w szafie ;). O ile nie masz przeslanek do najgorszej opcji to lepiej nie grzeb sie w tym az tak gleboko. Najwieksza jest szansa, ze to kawalek prymitywnych mysli ktore nie powinny wyplywac na swiatlo dzienne. "Walkujac" temat przez wiele dni mozesz przyblokowac seksualnosc swojego faceta, ktory bedzie laczyl w calosc: seks-wstyd-skrepowanie-upokorzenie-zona, a na tym Ci przeciez nie zalezy, prawda?

      P.S. Potencjalnie moglbym isc na randke z dziewczyna wiedzac, ze trysnelo na nia 20 facetow. Nawet gdybym szedl z 19 kolegami ;).
      Zazdrosc tez lezy blisko podniecenia. Gdy widzialem, ze inny facet spojrzal na zone lakomym wzrokiem bylo to wkurzajaco-podkrecajace. Gdy zaobserwowalem, ze uczuciowo mi ona odplywa mialem ochote ja rzucic i wzbudzala ma niechec.
      Fantazjujac: gdybym sobie sam pare spraw przepracowal to malzenstwo z np. aktorka porno mogloby miec dla mnie nawet dodatowy pieprzyk z tego powodu.
      • ore.ona Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 09:57
        Świetne forum/!/ bezpruderyjne a trzymające poziom. Jestem tu od
        niedawna i ne mogę sę oderwać:) Wydaje mi się że w przypadku
        problemów których nie potraficie sami rozwiązać warto może przesłać
        link partnerce/partnerowi. Otworzyć oczy na pewne sprawy, popracować
        nad relacjami, przewałkowć w razie problemów temat co kto lubi,
        gdzie ma grance i dlaczego. Temat powyżej też mnie interesuje, więc
        w przypływie wolnego czasu dorzucę coś od siebie:)
        • i-sztar Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 10:22
          a może mąż odkrył ,że lubi sado maso tak jak pisałam w innym
          poście ? więc idx mu na rękę i zaproponój coś z tych klimatów
          polecam) przywitaj go na kolanach jak przyjdzie z pracy
          oczywiście ubierz sie jakoś fajnie . podaj mu obiad a po
          obiedzie umyj mu stopy i wyliż)
          • tequil.a Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 12:30
            i-sztar, z całym szacunkiem, ale padłam ze śmiechu :)

            jesli chodzi o pornole to niestety sprawy maja sie tak, że stają się
            bardzo szybko bardzo nudne. poza tym chyba nikt nie ogląda ich po
            to, żeby oglądać non-stop te same nudne pozycje, te same nudne
            zachowania i krzyki i nudne (dla niektórych: obleśne) bukake na
            twarz :)

            lubię oglądać z lubym "coś ciekawszego", czyli właśnie ten "hard",
            który opisałaś, szafko nocna i powiem, że nie widzę w tym nic
            szczególnie frustrującego. nie patrz na to tak poważnie: skoro mój
            men ogląda takie hard-kory to znaczy, że nie znam go w ogóle i kryje
            się w nim psychopata.
            wcale tak nie musi być! po 1. przy dozie poczucia humoru można
            oglądać to jak najlepszą komedię. po 2. interesujące jest to, co
            ludzi jara (każdy film jest czyjąś fantazją), więc przy czymś takim
            można podyskutować na temat psychologii zachowań seksualnych. po 3
            pozwala się oderwać o monotonii i schematu "zwykłego" porno.

            Mam nadzieję, że nie muszę dodawać, że nic z tego, co widzieliśmy (z
            tych mocniejszych rzeczy;) nie wprowadzamy w życie, nie rozmawiamy o
            tym (chyba, że w żartach), oglądanie tego nie stanowi naszego
            mrocznego sekretu.

            wrzuć na luz, bo panikujesz dziewczyno. naprawdę oglądanie takich
            rzeczy może kompletnie nic nie znaczyć :)
      • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 12:46
        Niewątpliwie pojawiła się u mnie frustracja, ale przyczyną założenia wątku jest
        chęć zrozumienia, po prostu. Nie jest mi tego w stanie wyjaśnić mój mąż, pytam
        się innych. Może mi to pomóc przy następnej rozmowie z nim. Ja naprawdę dużo
        jestem w stanie zrozumieć (w sensie akceptacji). Ale chyba nikt nie oczekuje, że
        akceptacja nastąpi 15 sekund po zaistniałej sytuacji. To wymaga rozmów i
        przemyśleń. Nie jest tak, że kobiety to tylko hormony i uczucia. My też mamy
        swoje mózgi i można w ten sposób do nas trafić.

        Mroczna strona seksu. A czemu misiu ukrywa swoją mroczną stronę zamiast jakoś ją
        zakomunikować? Wtedy moglibyśmy się spotkać wpół drogi. Trochę mnie to boli
        jednak, że tak na prawdę to do końca go nie znam i teraz nie wiem czego się
        teraz spodziewać. Czego jeszcze nie wiem?

        Z zapuszczaniem żurawia też masz trochę racji. Cóż, ciekawość pierwszy stopień
        do piekła.

        Ja wiem, że faceci są różni i od Was pewnie nie dostanę odpowiedzi na swoje
        pytanie. Ja po prostu nie wiem czy to jest takie tam sobie fantazjowanie czy za
        jakiś czas nie okaże się, że on nie daje rady, bo jest wiecznie niezaspokojony.

        Zawsze to mnie trochę dziwiło, że z jednej strony facet bardzo inteligentny, a z
        drugiej strony zwierze. Ja nie do końca rozumiem jak Wy w sobie te 2 mózgi
        mieścicie. Czy to nie jest lekka schizofrenia ;p rozszczepienie osobowości? sami
        do końca nie wiecie czego chcecie? Nie chcę tu nikogo obrażać (jeżeli ktoś
        poczuł się urażony, a nie powinien).

        W samej dyskusji z mężem nie chodzi mi o to żeby się wyżyć. Mam z czymś problem
        i mam do tego prawo (mam?). Jedyny sposób na to by go rozwiązać jest
        "przetrawienie" go. Najlepiej wspólnie. Pewnie ostatecznie i to zrozumiem (czyt.
        zaakceptuję).

        Co do możliwości, że już to kiedyś robił to mogłabym to zaakceptować. Problem
        się pojawia, jeżeli on dalej by tego chciał, a ja nie mogłabym mu tego dać.
        Nastolatką już nie zostanę (i nie chciałabym).

        Dziękuję za Twój "elaborat" :) i chęci pomocy
        • anais_nin666 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 15:19
          szafka_nocna napisała:Zawsze to mnie trochę dziwiło, że z jednej strony facet bardzo inteligentny, a z drugiej strony zwierze. Ja nie do końca rozumiem jak Wy w sobie te 2 mózgi mieścicie. Czy to nie jest lekka schizofrenia ;p rozszczepienie osobowości? sami do końca nie wiecie czego chcecie? Nie chcę tu nikogo obrażać (jeżeli ktoś
          poczuł się urażony, a nie powinien).

          Szafko.
          Jestem kobietą.
          Oglądam pornole.
          Te ostre też. Główni te;) Soft mnie nudzą.
          Mam fantazje. Nie są grzeczne.
          Do tego nie cierpię na braki w myśleniu;)
          I nie czuję się ani dziwna. Ani schizofreniczna.
          Czuję się niekiedy zwierzęciem, które ma potrzeby. Lubie czuć się samicą z potrzebami. I fantazjami, i brzydkimi myślami.
          Wiele z brzydkich dla Ciebie scen chciałabym zrealizować. Wbrew pozorom mężczyzn chętnych do realizacji takowych naprawdę niełatwo znaleźć, co za tym idzie - panowie chętnie patrzą, niezbyt chętnie realizują. Być może i w przypadku Twego męża tak jest.
          Poza tym od oglądania do realizacji tego co się zobaczyło i może nawet zapragnęło baaardzo daleko.
          To, że zobaczysz torebkę od Prady za 20 tys., kt. Cię olśniła urodą i której zapragnęłaś nie znaczy, że musisz ja mieć. Prawda? Kupisz u Wittchena i też będziesz się cieszyc. Z seksem, porno i fantazjami jest podobnie.
          • gravedigger1 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 17:36
            anais_nin666 napisała:

            > I nie czuję się ani dziwna. Ani schizofreniczna.
            > Czuję się niekiedy zwierzęciem, które ma potrzeby. Lubie czuć się
            > samicą z potrzebami. I fantazjami, i brzydkimi myślami.

            I tak właśnie powinien czuć się zdrowy psychicznie człowiek! :-)
            Gratuluję! :-)
            Przecież faktem jest, że jesteśmy zwierzętami (oczywiście na wyższym
            poziomie rozwoju niż pozostałe gatunki, choć z tym można czasami
            dsykutować) i nic dziwnego, że mamy równie silne instynky jak inne
            zwierzęta.

        • gravedigger1 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 17:14
          szafka_nocna napisała:

          > Zawsze to mnie trochę dziwiło, że z jednej strony facet bardzo
          > inteligentny, a z drugiej strony zwierze. Ja nie do końca rozumiem
          > jak Wy w sobie te 2 mózgi mieścicie. Czy to nie jest lekka
          > schizofrenia ;p rozszczepienie osobowości? sami do końca nie
          > wiecie czego chcecie?

          A co ma inteligencja wspólnego ze "zwierzęcymi" instynktami? Jedno i
          drugie jest częścią każdego człowieka, z tym że jedni są bardziej
          inteligentni a inni mniej, jedni mają silniejszy popęd seksualny a
          inni słabszy. Dotyczy to również kobiet, które wcale nie są lepsze
          czy gorsze w tym względzie od mężczyzn - są po prostu nieco
          inaczej "skonstruowane" pod względem fizycznym i psychicznym.
          I nie jest to objaw żadnej schizofrenii. To tylko "nadbudowa"
          kuturowo-społeczna (czytaj religijna w głównej mierze) czyni z
          popedu seksualnego cechę brudną, zwierzęcą, przeciwstawiając
          ją "czystej", duchowej stronie człowieka. A przecież nie ptrzeba być
          wielkim filozofem, żeby zrozumieć, że człowiek to istota, w której
          psychika jest nierozerwalnie związana z ciałem. Wiele ludzkich
          cierpień i nieszczęść bierze się z tego, że pod wpływem wychowania i
          religii przede wszystkim, ludzie nie akceptują własnej cielesności i
          uważąją wiele jej przejawów za coś złego i brudnego. Stąd właśnie
          bierze się ta "schizofrenia".

          Mogę się mylić, ale czytając Twoje opinie mam wrażenie, że sama
          jesteś lekko "rozdarta" pomiędzy tym co duchowe (czyt. "czyste") a
          cielesne (czyt. czasami "brudne").
        • santo_inc Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 17:23
          > chęć zrozumienia, po prostu. Nie jest mi tego w stanie wyjaśnić mój mąż, pytam
          > się innych

          To nie jest tak, że Twój mąż nie jest tego w stanie Ci wyjaśnić. Możliwości są
          tylko dwie:
          1) rzeczywiście jest tak jak pisze a tylko Ty nie potrafisz tego pojąć,
          2) okłamuje Cię i nie tyle nie jest w stanie, co nie chce Ci wyjaśnić motywacji.

          Popieram vitka, sam lubię obejrzeć mocniejsze filmy i jakoś niespecjalnie mam
          ochotę zrobić to, co oglądam, z żoną. Po części dlatego, że doskonale wiem, że
          na większość z tych rzeczy ona nigdy się nie zgodzi. I bardzo żałuję, że
          wpakowałem się w taki związek z osobą pod tym względem ze mną niekompatybilną.
          No tylko że ja zapytany odpowiedziałbym: tak, chciałbym to zrobić, ale nie
          proponuję, bo wiem, że zareagujesz z pogardą. Niech wie, jak na to patrzę, może
          coś z tym zrobi.

          > Mroczna strona seksu. A czemu misiu ukrywa swoją mroczną stronę zamiast jakoś j
          > ą
          > zakomunikować?

          Może być milion powodów. Począwszy od tego, że tak naprawdę nie ma czego
          zakomunikować, bo tekst "lubię sobie czasem obejrzeć, ale nie mam na to ochoty"
          tak naprawdę żadnej nowej jakości do związku nie wprowadza. Po co więc miałby to
          mówić? Cóż by zyskał?
          Równie dobrze może ukrywać bo zna Twój punkt widzenia, pewnie kiedyś Cię
          dyskretnie o to wypytał. Teraz wie, że o pewnych rzeczach się z Tobą nie
          rozmawia, bo zareagujesz pogardą i zniesmaczeniem. Może nie domyśla się, że
          kobiety z wiekiem się rozwijają, granice akceptacji różnych łóżkowych zachowań
          im się przesuwają i może na połowę tego, czego nigdy nie chciałaś robić, dziś
          byś się zgodziła.

          > Wtedy moglibyśmy się spotkać wpół drogi.

          Skoro jesteś skłonna rozszerzyć wachlarz zachowań łóżkowych, to możesz mu to
          sama zaproponować. Chyba że podobnie jak wiele forumek uważasz, że za rozwój
          łóżkowy kobiety i wprowadzanie innowacji odpowiedzialny jest facet. Tylko że w
          przypadku takiego, jak Twój (być może), który sam z siebie granic przesuwać nie
          będzie, nic ciekawego nie zrobicie a jak zachce czegoś ciekawego, to pójdzie
          szukać tego gdzie indziej.
        • songo3000 khem, "spotkać się w pół drogi".... :) 19.08.10, 19:19
          A co to niby ma konkretnie oznaczać?

          Że, z 20 spuszczających się na Ciebie facetów zgodzisz się na 10, tak? :)))

          Fantazje są takie jakie są i często albo są do zrealizowania albo nie. Przykład, i to naprawdę z dolej półki: seks oralny z wytryskiem w buźce. W 'pół drogi' to pewnie byłby jakiś tam miziany kawałek lodzika jako gra wstępna - jednym słowem skromne popłuczyny a nie coś z 'dreszczykiem emocji'.

          Napisz proszę jak widzisz takie ewentualne 'pół drogi' dla 'odkrytego' przez Ciebie piss-u przykładowo bom ciekawy bardzo.
          • santo_inc Re: khem, "spotkać się w pół drogi".... :) 19.08.10, 20:30
            > Napisz proszę jak widzisz takie ewentualne 'pół drogi' dla 'odkrytego' przez Ci
            > ebie piss-u przykładowo bom ciekawy bardzo.

            Ona nasiusia jemu do ust.
            • songo3000 Re: khem, "spotkać się w pół drogi".... :) 19.08.10, 20:38
              :DDD
    • vorlonka Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 12:43
      Mimo że wątek jest o mężczyznach oglądających ostrą pornografię, czuję się w jakiś sposób wywołana do tablicy.

      Lubię ostre porno wiążące się często z przemocą, poniżeniem kobiety (chociaż nie w klimatach stricte bdsm). Podniecają mnie, masturbacja przy czytaniu/oglądaniu/myśleniu o takich treściach jest powiedzmy "najwydajniejsza". Jednak na co dzień nie preferowałabym takich zbliżeń, nie jest to w żadnym wypadku tak, że czuje się niezaspokojona bo mój partner nie bije mnie po twarzy i nie dusi penisem.

      Dlaczego więc?

      Po pierwsze wydaje mi się, że seksualny bodziec który oferuje taka pornografia jest nieporównywalnie silniejszy od zwykłych czy soft-corowych pozycji. Pornole (czy opowiadania erotyczne) stoją i tak na nieco 'straconej' pozycji, bo oddziałują tylko na jeden ze zmysłów, czy też tylko na wyobraźnię. Skupię się na pornografii: w normalnym seksie źródłem podniecenia są dla mnie wszystkie doznania zmysłowe + kontekst/atmosfera całej sytuacji. W porno do dyspozycji mam tylko doznania wizualne i seksualną atmosferę, w którą nieco trudniej się wczuć - bo dotyczy obcych osób, w dodatku oddzielonych ekranem. I dlatego, chociaż w normalnym życiu często niesamowicie nakręcić może mnie sam ciepły oddech partnera na ciele, a wystarczającą atmosferę dominacji zapewnić ciche polecenie "chodź tu", to oglądając coś takiego na kompie - zieeew, nudy, z czym do ludzi. W związku z tym cała seksualna otoczka w porno musi być dla mnie 1000 razy przejaskrawiona, 1000 razy bardziej zwierzęca i ociekająca dzikim pożądaniem - bo oglądając zwykłe mizianie się jakiejś pary, które dla nich może być bardzo podniecające, zwyczajnie nie jestem w stanie wczuć się w taką sytuację ani czerpać z niej podniecenia.

      A tą seksualną otoczkę i pożądanie, jak już panowie przede mną napisali, najłatwiej wyraża się przez seks mocniejszy, bliżej przemocy, bardziej 'upadlający' na pierwszy rzut oka. Czemu tak jest? Wydaje mi się, że takie 'ostre rżnięcie' odwołuje się do dużo bardziej pierwotnej (więc w jakiś sposób: silniej obecnej, czy też łatwiej przemawiającej do podstawowych instynktów) seksualności, niż rozbudzający masaż olejkami. Masaż jest sexy w odniesieniu do kontekstu między kochankami, w porno ten kontekst znika (bo to też żadni aktorzy), oraz w odniesieniu do fizycznej przyjemności z niego płynącej - a tej przyjemności z dobrze rozmasowanych pleców też nie czuję oglądając taki film - więc w całości staje się zbędny i nudny w porno.

      Dalsze odczucia mam bardzo zgodne z tym, co napisał gomory, jeśli chodzi o ukrywanie porno i ewentualną chęć realizacji takich fantazji. Mój mężczyzna co prawda wie, że czasami lubię sobie obejrzeć 'ostrzejsze' porno i akceptuje to, ale wolałabym go nie wtajemniczać w pełną skalę zjawiska. Wiem, że to zupełnie nie jego bajka, robiłam przegląd pornosów, które on ogląda i przeprowadziłam z nim kilka luźnych rozmów na ten temat - przemoc w seksie zupełnie go nie kręci. Póki wie tylko, że 'mnie trochę kręci' w porno, to ok. Ale czuję pewien dyskomfort, gdy myślę o tym, że miałabym oglądać takie rzeczy z nim/pokazać mu swoje ulubione/itp. Oprócz innych przyczyn, trochę chyba dlatego, że nie wiem czy udałoby mu się przekonać go, że wcale takich rzeczy (w jego mniemaniu: przegiętych i chorych pewnie) wcale od niego nie oczekuję i jestem w pełni zadowolona z seksu z nim, a nie tylko "w miare mi pasuje, ale skrycie marzę o tym zeby ktoś mnie kopał obspermionym butem po twarzy :D ).

      Prowadziłam zresztą na ten temat rozmowę z przyjacielem, podobnie jak mój facet nie lubiącym przemocy w porno. I przyznał, że nie chciałby być z dziewczyną która ogląda tego typu porno/ma takie fantazje, z racji tego że miałby poczucie że cały czas o tym gdzieśtam skrycie marzy i nie jest w 100% zadowolona z tego, co 'normalny' facet jej oferuje.

      Oprócz tego: nie tęsknię do realizacji na serio tych fantazji (choć miło jest czasem pomarzyć, że spotykam się z trzema nieznanymi facetami jako prostytutka), nie sprawia to, że seks z partnerem jest mniej satysfakcjonujący czy podniecający, nie mam ochoty żeby bił mnie i poniżał (i tak jak pisze gomory, nie jest to jakaś świadoma hipokryzja) - po prostu nasza relacja oparta jest na czułości i namiętności i naturalnie pobudza do innego typu zachowań seksualnych. Moja relacja z komputerem aż taka głęboka nie jest, więc jedyne co nam zostaje to nieskomplikowane rżnięcie ;))))
    • simon_r Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 12:50
      Kiedyś oglądałem jak dwie panienki bzykały się z osłem... czy to znaczy, że
      chciałbym z kozą???
      Generalnie to czasem człowiek coś takiego obejrzy z czystej ciekawości. Jakoś
      nie zauważyłem, żeby mnie podniecały pornole.
      Nawet w młodości za czasów robótek ręcznych jakoś bardziej polegałem na
      wyobraźni wspomaganej zdjątkiem ładnej gołej babki a akcja na mnie nie
      działała.... no po prostu wolałem sobie wyobrazić, że ja to robię z nią niż
      podniecać się tym, że ktoś sie bzyka.

    • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 13:40
      Kochani.
      Dziękuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Ciężko mi się odnieść do nich indywidualnie, więc będzie zbiorówka. Chciałam też dodać, że już mi to pomogło i trochę się uspokoiłam (a nie po rozmowie z mężem, chyba podchodzę do tego zbyt emocjonalnie). Dzięki za otrzeźwiacz tequil.a - chyba tego trochę potrzebowałam.

      @ ore.ona
      Pomysł z linkiem niezły. W ten sposób kombinowałam zakładając wątek. Ale poczekam jak się to rozwinie.

      @ tequil.a
      Jeszcze trochę mi brakuje, żeby oglądać hard porno jako komedię - może kiedyś ;p
      To że ktoś ogląda takie pornosy nie znaczy, że jest coś z nim nie tak. Fakt, że to ukrywa to inna bajka.

      @ vorlonka
      Dla mnie bardziej podniecające jest oglądanie miziającej się pary niż ostry pornol. Co kto lubi.
      Co do wiedzy partnera na temat preferencji. Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Gdyby mnie ostrzegł pewnie wyglądałoby to inaczej. Najpierw bym posłuchała, potem bym zobaczyła (albo i nie). I nie dostałabym od razu 20 penisami, spuszczającymi się na jedną laskę, po mordzie :)


      @ simon_r
      To, że Ty nie chcesz zrealizować swoich fantazji to nie znaczy, że żaden z oglądaczy nie miałby na to ochoty (patrz vitek_1).

      I tu właściwie jest istota mojego problemu. Mąż mówi, że nie chce tego realizować, ale może mówi to co ja chcę usłyszeć (bzzzzik :p)
      • simon_r Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 14:06
        oo!!.. przepraszam to mnie źle zrozumiałaś!!
        fantazje to bardzo lubię realizować ale nie koniecznie muszą one wynikać z
        oglądania pornoli mam trochę swojej własnej wyobraźni i nie potrzebuję
        prymitywnych inspiracji... czego i Tobie życzę w odniesieniu do małża :))
      • gravedigger1 Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 17:27
        szafka_nocna napisała:

        > Jeszcze trochę mi brakuje, żeby oglądać hard porno jako komedię -
        > może kiedyś ;p
        > To że ktoś ogląda takie pornosy nie znaczy, że jest coś z nim nie
        > tak. Fakt, że to ukrywa to inna bajka.

        Fakt, że to ukrywa świadczy o tym, że boi się odrzucenia ze strony
        osoby, do której powinien mieć zaufanie pozwalające na otworzenie
        się bez obawy, że zostanie potraktowany w sposób negatywny. Masz
        więc sygnał, że w kwestii otwartości powinniście popracować oboje,
        co na pewno Was zbliży, jeżeli oboje jesteście gotowi zaakceptować
        upodobania partnera nawet, jeśli każde z Was ma inny stosunek do
        różnych kwestii związanych z erotyką i seksem.


        > I nie dostałabym od razu 20 penisami, spuszczającymi s
        > ię na jedną laskę, po mordzie :)

        A czy zdajesz sobie sprawę jak to dobrze tej lasce zrobiło na
        cerę? ;-) I nie musiała kupować żadnego kremu, a do tego
        prawdopodobnie miała z tego ogromną rozkosz. :)
    • casecorr Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 13:57
      a mi się wydaje, że Twój mąż ma ochotę lekko Cię zdominować. Tzn.
      chciałbym Cię trochę ostrzej bezpardonowo mówiąc brzydko zerżnąć.
      oczywiście w granicach obopólnych ram.
    • ore.ona Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 16:20
      Szafka, ta mieszanka w mężczyźnie kultury i samczego instynktu jest
      dla mnie podstawą. Nie wyobrażam sobie być z facetem który jest
      kobiecy w łóżku lub z facetem który rzuca do mnie w dzień –ty dziwko
      itd. Szacunek w dzień a wieczorem zabawa do pewnych granic. Każdy ma
      te granice. Są to też normy wynikające z tego że żyjemy w Polsce, że
      każdy z nas wychował się w takiej a takiej rodzinie. W starożytności
      orgie były na porządku dziennym. Gdyby mój partner próbował nakłonić
      mnie do seksu grupowego i zgodziłabym się na to, to przejechało by
      mi to ostro po psychice. A samo oglądanie seksu grupowego/film
      porno/ jest dla mnie jednak podniecające. I też uważam że nie
      powinno się zaglądać mężowi w porno historię, chyba że jesteś
      odporna na szok lub zdcydowana coś wprowadzić w życie. Nie mogłaby
      również oglądać pewnych filmów z partnerem.
      Myślę że Twój mąż może mieć fantazje erotyczne w tym kierunku, ale
      niekoniecznie chce je z Tobą lub z kimś innym wprowadzać w życie.
      Może pewne elementy można zapożyczyć/jeśli oboje tego chcecie/
      zaznaczając że granica jest tu i tu. Urozmaicania nigdy na dużo. Te
      nastolatki to pełnoletnie? Jeśli nie, to w filmie są chętne na seks,
      czyli jak dla mnie nie jest to groźne.
      • tequil.a Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 16:27
        Wiem, że to, co powiem, będzie pewnie na maksa dziwne, ale może...
        ...zaufaj swojemu facetowi?

        Skoro powiedział, że ogląda to ot-tak to przecież może być prawda. A
        jeśli Ci o tym nie powiedział to w sumie widzę, że nie ma co się
        dziwić; pewnie wiedział, że zrobisz burzę w szklance wody. Jak już
        rzekłam: odpuść, wyluzuj, nie dewotuj.
        Powodzenia ;)
    • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 22:20
      Jeszcze raz dziękuję za wszystkie posty. Mi to naprawdę pomaga. Czuję się już nawet w tej materii zaspokojona ;p

      Ale chętnie sobie jeszcze podyskutuję, tak się miło rozmawia :) Więc:

      Może i nie jestem najbardziej wyzwoloną dziewczyną na świecie (może ;P), ale nigdy takiej nie udawałam i czuję się trochę oszukana. Ja nie ukrywałam swoich preferencji seksualnych, a on tak. Jeżeli szukał dziewczyny, która zrobi wszystko w łóżku (albo niełóżku) to dlaczego związał się ze mną? Mógł mnie zostawić w cholerę i poszukać sobie fajniejszej. Lubię obmacywanko w ciemnej ulicy, szybki seks w krzakach w parku, seks analny. I to są właśnie dla mnie rzeczy z dreszczykiem. Nie jestem chyba jednak aż taką konserwą?!

      Co do fragmentu mojej wypowiedzi na temat 2 mózgów. Widzę tu lekkie poruszenie. Może niewystarczająco umieściłam tą kwestię w odpowiednim kontekście. Nie chodziło mi o każdy seks tylko właśnie o wymienione przeze mnie klimaty. Wrażliwy i inteligentny poeta z jednej strony - facet który marzy o tym żeby sprawić kobiecie ból z drugiej strony. Bardziej bym zrozumiała takie fantazje u przerośniętego "karka" z ilorazem inteligencji równym 50 (po zaokrągleniu w górę).

      @ gravedigger1
      To, że mam jakieś granice (no mam, zgadzam się) znaczy że jestem rozdarta między tym co duchowe - czyste i cielesne - brudne?! Serio?

      W gruncie rzeczy to trochę się cieszę z tego co się stało. Zazwyczaj problemy różnej natury przechodzimy raczej konstruktywnie, więc i z tego wyniknie może coś dobrego. Nie zgodzę się z częścią, że lepiej to zostawić. Mam potrzebę bliskości i szczerości w pewnych ważnych kwestiach, a taką jest dla mnie seks. I taka już właśnie jestem i kropka. Też mam prawo oczekiwać, że mąż mnie w tej kwestii zrozumie.

      I znów pytanie natury filozoficznej. Czy Wy nie macie żadnych granic? Czy to takie dziwne, że ludzie mają je w różnych miejscach? Bo mam wrażenie, że większość uważa, że jak już z kimś jest coś nie tak (ja vs. małż)(używając kretyńskich kategorii, wiem - upraszczam), to raczej ze mną, bo nie rozumiem.

      Co do spotykania się w pól drogi. Nie jest tak, że się nie da. Jeżeli facet marzy o finiszu na twarzy, a kobiecie to nie leży można się umówić na finisz na piersiach i brzuchu. Da radę? Pissing: można polewać kobietę płynem z jakiejś butelki z "dziubkiem" wiem, że to nie to samo, ale trochę wyobraźni i może być OK dla dwóch stron. Chyba, że ja naiwna jakaś, że wierzę w możliwość spotkania się w pół drogi, bo możliwości są tylko dwie: zero albo jeden. Niech napisze ktoś kto ma takie niezrealizowane fantazje, czy to by go satysfakcjonowało.
      • santo_inc Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 22:33
        > ersiach i brzuchu. Da radę? Pissing: można polewać kobietę płynem z jakiejś but
        > elki z "dziubkiem" wiem, że to nie to samo, ale trochę wyobraźni i może być OK
        > dla dwóch stron. Chyba, że ja naiwna jakaś, że wierzę w możliwość spotkania się
        > w pół drogi, bo możliwości są tylko dwie: zero albo jeden.

        Jak ktoś lubi seks analny, może uprawiać zwykły genitalny w pozycji "od tyłu" i
        po ciemku, ale trochę wyobraźni i może być OK dla obu stron.

        Ale to dobrze, że do seksu podchodzisz z poczuciem humoru. Może nie jesteś aż
        taką konserwą. ;)
        • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 22:45
          Doszukałeś się poczucia humoru w miejscu gdzie ono akurat nie wystąpiło. I jeżeli tak potraktowałeś to co napisałam to chyba naprawdę jestem bezgranicznie naiwna. Pisałam serio.
          • santo_inc Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 20:13
            > Doszukałeś się poczucia humoru w miejscu gdzie ono akurat nie wystąpiło. I jeże
            > li tak potraktowałeś to co napisałam to chyba naprawdę jestem bezgranicznie nai
            > wna. Pisałam serio.

            A to przepraszam, cofam to, co napisałem. Jesteś konserwą.
      • songo3000 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:10
        > gdy takiej nie udawałam i czuję się trochę oszukana. Ja
        A czym niby oszukana??? Że mężuś to nie niewolnik tylko autonomiczna istota ze swoim prywatnym światem??? O w mordę....

        > I znów pytanie natury filozoficznej. Czy Wy nie macie żadnych granic? Czy to takie dziwne, że
        Wszyscy mają jakieś granice. Płynne i ciągle się zmieniające zresztą.

        > kategorii, wiem - upraszczam), to raczej ze mną, bo nie rozumiem.
        Oczywiście, że z TOBĄ. To Tobie przeszkadza sytuacja a nie mężusiowi, to Ty szukasz dziury w całym, to Ty próbujesz interpretować na każdy możliwy sposób...

        > zy o finiszu na twarzy, a kobiecie to nie leży można się umówić na finisz na pi
        O rany, czy naprawdę trzeba jak krowie na miedzy? NIE, to nie to samo. Poczułabyś się usatfakcjonowana seksem, gdyby facet zamiast klasycznego bzykana zaproponował Ci pomachanie wibratorem??? Przecież to "prawie to samo", hehe.

        > ersiach i brzuchu. Da radę?
        Zdobądź się na ten nieludzki wysiłek i pomyśl: albo faceta kręci spust na twarz ALBO na cycki, tyłek,.... (albo na wszystko po koleji, hehe) Realizując JEDNO nie realizujesz DRUGIEGO. Proste jak 2 + 2.

        > kto ma takie niezrealizowane fantazje, czy to by go satysfakcjonowało.
        Ty nie jesteś naiwna tylko próbujesz na siłę naginać rzeczywistość do wygodniejszej dla Ciebie wizji świata. Sorry, tą drogą nic nie osiągniesz.

        Jak kogoś kręci piss, to żadne wylanie soczku go nie podnieci, jak kogoś kręci anal to ma być anal a nie waginal na pieska. Tu nie ma buforu na jakąś grę. Grać, udawać, robić teatr można w sytuacjach gdzie... taka gra jest kwintesencją: dominacja, prostutucja, przebieranki czyli klasyczne role-play.
        • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:34
          Dziękuję za wyjaśnienie jak krowie na miedzy (epitet niezbędny dla klarowności wypowiedzi zapewne). Jak już wyładowałeś swoje frustracje na mnie, to może poza krytyką zaproponujesz coś konkretnego. Mam powiedzieć "acha" i wrócić do zmywania garów? Strzelić sobie w łeb, bo mojego związku już nic nie uratuje? Zaprosić wszystkich sąsiadów na wspólny wieczór? Czego oczekiwałby PRAWDZIWY facet? Zastanowiłabym się sama, ale myślenie jest dla mnie wysiłkiem nieludzkim.
          • songo3000 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:55
            > Dziękuję za wyjaśnienie jak krowie na miedzy (epitet niezbędny dla klarowności
            Sądząc po fochu i poprzedniej odporności na wyjaśnienia to owszem, niezbędny.

            Warto też przyjąć do wiadomości, że jako nieliczny na tym forum posiadam bogate i satysfakcjonujące życie seksualne, na które cały czas pracuje. Na pomyje frustratów musisz jeszcze poczekać ale nie pękaj, koledzy nie zawiodą :D

            > krytyką zaproponujesz coś konkretnego. Mam powiedzieć "acha" i wrócić do zmywa
            Jak lubisz zmywać to proszę bardzo, nic mi do tego. Wcześnie jednak byłoby fajnie jakbyś odpowiedziała szczerze na pytanie: Jaka konkretnie sytuacja by Cię zadowoliła? Jeżeli będziesz w stanie się określi to być może forumowicze ocenią czy jest to realne.
            Inaczej to można filozofować do końca świata.
            • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:02
              Uj*ebało mi się w głowie: oczekiwać szczerości od faceta!
              <mode frustracja: off> :)
              • songo3000 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:05
                Rozwiń proszę, doprecyzuj. Rozprosz te wrażenie, że jak na razie nasza szczerość jakoś Ci jednak nie pasuje. Bez ironii to piszę.
                • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:30
                  Złe wrażenie odniosłeś. Piszecie to co myślicie, fajnie. Część przyjmuję do wiadomości, z częścią się nie zgadzam. Chyba nie uważasz, że pojawiła się tu jakaś jedna prawda objawiona i nie pozostaje mi nic innego jak wziąć ją za pewnik. Dotychczas ładnie wszystkim dziękowałam za podzielenie się ze mną swoimi przemyśleniami. Tobie także podziękowałam, chociaż już nie tak ładnie.

                  I już śpieszę doprecyzować co mam na myśli. Oczekuję od męża szczerości. Chcę wiedzieć na czym stoję i chcę znać osobę z którą jestem. Część mi się pewnie nie spodoba, część możemy wspólnie zmieniać. I nie wydaje mi się, że mam problem z nadmierną kontrolą. Jak wychodzi z kumplem na piwo nie pytam się gdzie byli i o czym rozmawiali. Jak wyjeżdża na weekend zachlać mordę (żeby była jasność: nie ma dla mnie to sformułowanie wydźwięku pejoratywnego) to nie dzwonie co chwilę pytać się co robi, tylko czekam, że ew. sam zadzwoni jak będzie miał ochotę pogadać (a jak nie dzwoni to też będę z tym żyć, widocznie się dobrze bawi). Oczekuję jednak, że będzie mi mówił o swoich obawach i pragnieniach. Każdy ma swojego bzika, ja mam takiego. I w moim wymyślonym, idealistycznym świecie to nie jest nawet nic bardzo dziwnego.
      • vitek_1 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:14
        szafka_nocna napisała:

        > Wrażliwy i inteligentny poeta z jednej strony - facet który marzy
        o tym żeby sprawić kobiecie ból z drugiej strony

        Sprzeciw! Normalny facet nie marzy o sprawianiu bólu, które
        ewidentnie należy do zboczeń. Ale o porządnym, ostrym przeleceniu
        swojej pani we wszystkie dziury tak żeby kwiczała (ale nie z bólu!),
        o strzelaniu spermą na twarz, do buzi, na piersi, pupę i gdzie tam
        jeszcze, o seksie w najdziwniejszch pozycjach i miejscach, tak - o
        tym marzy zdecydowana większość.
        A czy te marzenia się spełniają - to zależy głównie od was.


        I ta wspomniana dwoistość męskiej natury (w dzień chcemy nosić was
        na rękach a wieczorem dość bezpardonowo traktować w łóżku) jest
        wielkim paradoksem, ale bynajmniej nie jedynym. Facet jednocześnie
        chciałby i jak najdłużej przedłużać stosunek, który jest dla niego
        tak przyjemny, i dojść do wytrysku który jest jeszcze
        przyjemniejszy, ale kończy stosunek. To jest dopiero paradoks!
        Naprawdę mężczyźni nie mają lekkiego życia... :)
        • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:36
          Serdecznie współczuję :)
          My (kobiety) za to nie mamy, żadnych problemów, więc je sobie wymyślamy ;p
    • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 22:40
      I jeszcze raz kwestia braku szczerości. Nie jest tak, że problem jest zawsze w osobie wobec której druga połówka nie jest szczera. W erze "psychologii dla każdego" poszukuje się różnych, karkołomnych nawet, wyjaśnień zachowania. I jeżeli ja miałabym wyjaśnić to milczenie (osoba, która najlepiej z tu zebranych orientuje się w sytuacji :)), to powiedziałabym, że wynikać to może z faktu, iż to małż tak do końca sam nie akceptuje swoich fantazji. Ja nigdy w życiu, w żadnej kwestii nie wyrażałam się o niczym co go dotyczy z pogardą. Mogłam się czemuś dziwić, mogło mi się coś nie podobać. Teraz jestem zniesmaczona z lekka, to fakt (jako jeden z aspektów całej tej sytuacji), ale nie przypominam sobie wcześniej takich historii.

      Właściwie nie wiem czemu to napisałam :) Brzmi trochę jak obrona Częstochowy.
      No ale jak już się tak napracowałam to ktoś to musi przeczytać. A macie :)

      Ps. Nie mogę się już doczekać powrotu chłopa do domu (w piątek). Mam mu tyle do powiedzenia...

      pozdrawiam wszystkich serdecznie
      • ore.ona Re: pornol pornolowi nierówny 19.08.10, 23:29
        >to powiedziałabym, że wynikać to może z faktu, iż to małż tak do
        końca sam nie akceptuje swoich fantazji<
        jasne, może tak być

        >Ja nie ukrywałam swoich preferencji seksualnych, a on tak. Jeżeli
        szukał dziewczyny, która zrobi wszystko w łóżku (albo niełóżku) to
        dlaczego związał się ze mną? Mógł mnie zostawić w cholerę i poszukać
        sobie fajniejszej<
        wiesz, fantazje i upodobania zmieniają się z wiekiem, nie zakładaj
        że szukał Cię, może ma ochotę na coś, co wcześniej zupełnie nie
        pociągało go.
        W ogóle szafka/nie obraź się/ odnoszę wrażenie że problemem jest
        również to, że zaniepokoił Cię brak kontroli nad jego potrzebami,
        fantazjami i straciłaś grunt pod nogami, przestałaś być pewna
        siebie. To co mu dajesz z siebie to bardzo dużo i jeśli masz ochotę
        to coś zaproponuj, ale NIE MUSISZ. Nie masz pewności że to doceni
        więc bądź sobą i rób sobie przyjemność, on niech dopieści się
        filmami:). Twoje granice są ważne dla Ciebie i nie przekraczaj ich
        jeśli tego nie czujesz. Pozdrawiam

        • songo3000 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:15
          > również to, że zaniepokoił Cię brak kontroli nad jego potrzebami,
          Ja bym powiedział, że jest to źródło całego 'problemu' autorki. Reszta całkiem zgrabnie układa się jako jego pochodna.
        • ore.ona Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:18
          nie zakładaj że oszukał Cię
        • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 01:45
          Nie obraziłam się :) (nie wiem dlaczego miałabym to zrobić)
          Po części masz rację, ale ja ubrałabym to w inne słowa. Tak straciłam grunt pod nogami (stąd dziwny jak na mnie pomysł konsultacji społecznych), nie do końca rozumiem i wiem co się dzieje. Nazywasz to potrzebą kontroli, ja potrzebą szczerości. Wiem, że pewnych rzeczy nie muszę robić, ale nie dostałam szansy świadomego wyrażenia się w tej kwestii.
          • rat_canals Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 06:52
            szafka czy wiesz , ze wraz z wiekiem, doswiadczeniami seksualnosc czlowieka sie
            zmienia, to co krecilo nas kiedys przestaje a zaczyna cos innego, przestan o
            szczerosci moze twoj maz wlasnie przechodzi takie zmiany i to co kiedys wydawalo
            mu sie obrzydliwe badz tylko obojetne teraza zaczyna go krecic a to nie ma nic
            wspolnego ze szczeroscia bo moze jeszcze nawet sam tego do konca nie wie, zadam
            ci jedno pytanie, mi nie musisz odpowiadac odpowiedz sobie, masz fantazje?
            onanizujesz sie? o wszystkim mowisz mezowi? badz przed soba szczera a to juz
            bedzie sukces
            • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 10:33
              No nie wiem co ja z tą szczerością. Kosmita jakiś :)

              Odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie mówię mężowi o wszystkich fantazjach. Jest natomiast dla mnie różnica między fantazjami, a kolekcją pornoli na temat. Naprawdę nie chcę roztrząsać trafności takiego rozróżnienia, domyślam, że część się nie zgodzi. Proszę sobie więc odpuścić komentarze do tego fragmentu wypowiedzi. Chyba, że kogoś ma wątroba boleć jak czegoś nie napisze, to wybaczę :)


              • mala200333 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 14:40
                Z wiekiem zdrowko zaczyna szwankowac, porzebne sa wiec dodatkowe
                podniety. A czasem upodobania sie zmieniaja jak apetyt na nowe
                potrawy.
                Panowie siegaja po czasopisma. Flirtuja na Necie, a potem w realu
                gasza swiatlo i...
                Krolewiczow z bajki nie ma sa tylko ludzie.
    • kompresor666 Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 00:31
      wszystko juz w sumie zostało napisane, ale dołączę się do opinii, że coś, nas
      podnieca to:

      - stres/element upodlenia _obcej_, wyuzdanej kobiety/nowe bodźce, silne wrażenia

      Jak pisał Gomory dużo facetów, nie wyłączając mnie, cierpi na kompleks madonny i
      ladacznicy. Tak to już niestety jest, że tulić i głaskać lubimy madonny, a jebać
      wolimy dziwki. Przyjmij to za pewnik. Przynajmniej w myślach każdy facet
      fajntazjuje o przeleceniu jakiegoś ponętnego zwierza.

      dlatego uważam monogamia dla facetów to stan chorobowy.
      • ore.ona Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 10:03
        Ten Kompleks Madonny i Ladacznicy działa na mnie jak płachta na
        byka. Na jakim etapie rozwoju społecznego powstał ten kretyński
        model. Czy wiąże się on z odbiorem /dziecka-syna/kobiety-matki jako
        tej czystej-niebiańskiej istoty, czy wina to dogmatów wiary
        katolickiej /bo buddyzm/ dlaczego swobodny nieskrępowany seks i
        dopuszczeniem podświadomych fantazji i pragnień /tu-kobieta jest
        monogamistką/wiązany jest przez mężczyzn z wizerunkiem ladacznicy??
        Dlaczego wypieramy swoje fantazje, dlaczego chcemy by to jedna-żona
        była święta, czy seks jest zły, brudny –gdy odwołuje się do
        instynktu? Czy nie można zrobić intelektualnego podziału na kulturę,
        szacunek i wieczorne wyuzdanie?
        • i-sztar Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 10:09
          dlatego żony i mężowie powinni być wyuzdani )))))i to na maxa
    • szafka_nocna Re: pornol pornolowi nierówny 20.08.10, 17:44
      Ostatni raz dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Ja najprawdopodobniej znikam. Jak
      się jakoś sensownie z mężem ułoży za jakiś czas (albo i nie) postaram się
      napisać chociaż kilka słów. Dla potomności :)

      To czego oczekiwałam po założeniu wątku zostało mi wyłożone w kilku pierwszych
      postach. Czyli: jak podchodzą do sprawy ludzie, którzy oglądają bardziej
      hardcorową pornografię. Mam już jakieś punkty zaczepienia i oto mi chodziło.
      Reszcie dziękuję za miłą dyskusję :)

      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu.
      A w tym czasie totalnego zaniku aktywności na forum ze względu na gzienie się
      forumowiczów po kątach całymi weekendowymi dniami :)
Pełna wersja