szafka_nocna
19.08.10, 00:34
Zainspirowana wątkiem z głównej i problemem, który jest obecnie u mnie na tapecie, postanowiłam zapytać się Was (piszę przede wszystkim do facetów), bo ciężko mi pogadać z kimś w realu. Do rzeczy.
Generalnie nie mam większego problemu z pornosami i mój mąż o tym wie. Nie jestem ich jakąś super zwolenniczką i pewnie nigdy do końca nie zrozumiem co to dokładnie dla Was znaczy, ale mogę z tym żyć. Ostatnio jednak znalazłam u mojego mężusia porno z gatunku hard (dla mnie). Przykłady, żeby była jasność:
1. 20 facetów "spuszczających się" (nie lubię tego słowa) na jedną dziewczynę klęczącą pomiędzy nimi.
2. facet oddający mocz do ust dziewczyny
3. pornosy z nastolatkami
4. seks z kilkoma facetami tak ostry, że widać, że dziewczyna odczuwa ból
Muszę przyznać, że jestem mocno zniesmaczona. Wałkujemy temat kolejny dzień. Dopóki jakoś się nie dogadamy, nie widzę, że się kochamy, bo ja przez cały czas będę miała te obrazy przed oczami.
Mężuś twierdzi, że to nic nie znaczy, że on wcale nie ma takich fantazji, tylko... No właśnie. Właściwie on sam nie jest mi w stanie wyjaśnić czemu ogląda akurat takie rzeczy.
Może Wy będziecie w stanie mi to jakoś wyjaśnić. Dopóki nie ułożę sobie tego jakoś w głowie - nie będzie dobrze. Czy to ja robię cyrki czy mam prawo czuć się zaniepokojona? Chciałabym wiedzieć, jak to widzicie. Potrzebuję jakiegoś punktu zaczepienia.
Mam nadzieję, że nie włączy się Wam zaraz solidarność nasieniowodów :) i nie zaczniecie ze wszystkich sił bronić faceta. Zależy mi na trochę chociaż przemyślanych odpowiedziach.
ps. piszę na forum "(Brak) Seks(u) w małżeństwie" i na forum "Mężczyzna" bo temat dotyczy tego i tego.
pps. z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi.