nie staje mi i się duszę...

30.08.10, 14:32
w ostatni weekend uprawiałem seks ze swoją żoną, przyjemnie jak zwykle... w czasie współżycia pojawił się jednak problem... chcieliśmy zrobić sobie krótką przerwę, ale niestety nam się nie udało... po pierwsze nie mogłem znowu złapać „wiatru w żagle”, to znaczy nie mógł mi stanąć :( powiem, że poczułem się nie za fajnie... wtedy człowiek czuje, że rzeczywiście organizm nie taksówka, nie zawsze działa na zamówienie... żona podjęła decyzję, żebyśmy zaczęli jeszcze raz i wtedy druga rzecz - zacząłem się dusić... nie wiem czy to była intensywność czy może w ogóle przemęczenie... niestety potem już nic nam nie wyszło... zastanawiam się co to mogło być po pierwsze ten brak wzwodu, a po drugie kucie w klatce piersiowej i zadyszka... mam 31 lat i raczej wątpię, że w tym wieku ma się jakieś problemy z seksem...


------
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć."

De Saint-Exupéry
    • symmetryisall Re: nie staje mi i się duszę... 30.08.10, 14:34
      Że za drugim razem nie chciał - może trzeba było zrobić dłuższą przerwę. A
      duszenie - to mógł być objaw stresu. Chociaż ogólnie rzecz biorąc, ja bym
      poszedł do lekarza.
    • skarpetka_szara Re: nie staje mi i się duszę... 30.08.10, 17:33
      Uwazam ze moze dostawales ataku paniki. Po prostu nakreciles sie
      brakiem erekcji (oh, my God, nie staje mi... bla bla bla...) i
      zaczeles sie stresowac, co spowodowalo jeszcze wiekszy brak
      erekcji.

      To sie zdarza wielu mezczyznom. Moj znajomy mi opowiadal ze
      poderwal w barze dziewczyne, i poszedl z nia do domu na male co
      nieco, (a robil tak przez lata w kazdy weekend), i raz mu sie
      zdarzylo ze nie mial erekcji. Tak sie zestresowal, przeprosil
      dziewczyne, wyszedl, ale potem przez dlugi czas nie podrywal lasek,
      gdyz bal sie ze to sie znou stanie. I tak sie nakrecal (czy mi
      stanie, czy mi nie stanie) przed pojsciem z nimi - ze zyczywiscie
      mu nie stawal. A to wszystko bylo w jego glowie.

      Wiec sie nie przejmuj. Na pewno wiatr w zagle niespodziewanie
      powroci. Po prostu dojrzewasz.
    • m00nlight Zdziwilbys sie... 30.08.10, 20:00

      Niestety, takie mamy teraz czasy: stresująca robota, nieciekawe powietrze,
      syfiaste żarcie i ogolnie niezdrowy tryb życia.

      To wszystko sprawia że nawet modzi ludzie mają problemy, ktore jeszcze pokolenie
      temu bylo problemem starszych panów...

      Jako że często problemy ze wzwodem są pierwszym symptomem zaburzeń
      kardiologicznych czy chorob krążenia- rdze profilaktycznie udac sie do lekarza-
      jesli wykluczy podstawowe schorzenia pozostaje problem natury psychologicznej.

      Jeden epizod wprawdzie może nie byc znaczący- ale niepokoilby mnie fakt
      wystąpienia tej dusznosci i bólu w klatce- albo serce albo.... napad paniki :)

      Wybrac sie do kardiologa nie zawadzi, nawet w Twoim wieku- moj ma 33 lata i
      problemy z nadcisnieniem, sercem, no i niestety, hydrauliką... dobra wiadomosc:
      można się skutecznie leczyc, pod warunkiem ze czlowiek o siebie zadba. Powodzenia.
    • kowal_warszawski Re: nie staje mi i się duszę... 31.08.10, 00:22
      Daruj sobie myślenie o tym, że jesteś słaby w łóżku. To może być problem
      kardiologiczny, więc naprawdę się zastanów nad wizytą u lekarza. Mój kumpel był
      u lekarza pierwszego kontaktu bo w pewnym momencie im seks z żoną z nie
      wychodził. Ten go skierował do seksuologa, a potem jak tamten powiedział, że to
      nie to dał mu skierowanie do alergologa. Okazało się, że ma astmę i te kłopoty
      wynikają z tej dolegliwości. Bierze Monkaste i udaje mu się funkcjonować
      normalnie. Leki są na tyle skuteczne, że eliminują ryzyko zadyszki czy duszności
      w czasie seksu. Z tego co piszesz to może być coś sercowego, albo płucowego.
      Dlatego musisz iść do lekarza, bo seks to jedynie skutek, a nie przyczyna
      problemu. Swoją drogą współczuję :P

      --------------
      "będąc zerem – w Warszawie można być geniuszem prawie (...)"
      • ore.ona Re: nie staje mi i się duszę... 31.08.10, 16:27
        >Natury psychologicznej< może być to astma emocjonalna- duszności
        wywołane przez stres.
        • labadine Brak kondycji,szanowni panowie! 01.09.10, 14:27
          Ruch-to jest najlepsze lekarstwo na takie przypadki,
          rower,plywanie,bieg czy spacery,silownia,itd,itd
    • czerwony.poll74 Zasuwaj do kardiologa i to szybko 02.09.10, 01:40
      Może z różnych przyczyn nie stawać i zadyszka też może być z różnych powodów, ale w połączeniu pachnie problemem z przepustowością żył i perspektywą zawału, potraktuj tego posta poważnie bo to nie żarty, w twoim wieku zawał kończy się najczęściej w ziemi.
      • marta.kolacka Re: Zasuwaj do kardiologa i to szybko 02.09.10, 15:29
        Całkowicie zgadzam się z przedmówcą - na wszelki wypadek lepiej skonsultować się
        z lekarzem.
        Pozdrawiam
        Marta Kołacka
        www.psychologseksuolog.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja