milkiwey
20.09.10, 19:03
Jestem w związku małżeńskim osiem lat ,znamy się dziesięć, mój mąż jest 12 lat starszy ode mnie ,nie mamy dzieci .Ostatnio zaczęło wiać nudą w naszym życiu,MONOTONIA-co dzień te same czynności ,zajęcia jest byle jak .Sex raz na jakiś czas-beznadziejnie.Żeby zająć sobie czas poszłam do szkoły , co oczywiście nie za bardzo spodobało się mojemu facetowi.Ja mam odskocznie od tego naszego życia kontakt z nowymi ludźmi-jest fajnie.Ostatnio na zajęcia z prawa przyszedł nowy wykładowca -i tu moje uśpione emocje zaczęły dawać pewne oznaki.Myślę że to fascynacja , zauroczenie ale od kilku dni ciągle myślę o nim ,liczę dni do następnego spotkania,po prostu czuję motyle w brzuchu.Myślę że zafascynowała mnie jego wiedza ,chociaż sama nieźle się odnajduje w prawie,jest przystojny -to też ,ale te spojrzenia którymi on mnie przeszywa wzbudzają we mnie dreszczyk emocji.Powtarza się też kolejna historia -on jest starszy ode mnie około 25 lat.Zawsze podobali mi się dojrzali mężczyźni,zobaczymy w jakim kierunku to się rozwinie.