mgla_jedwabna
26.09.10, 00:12
Zainspirowana wątkiem dot. zmęczenia kobiet pracami domowymi jako wykrętu od seksu:
Skąd się biorą tacy ograniczeni panowie, którzy najpierw uważają, że ich działka w małżeństwie to przynieść wypłatę i uprawiać seks z żoną, nic więcej, a potem się dziwią, że są traktowani jak "skrzyżowanie bankomatu z wibratorem". Macie jakieś teorie tłumaczące ten zadziwiający brak konsekwencji?
I jeszcze jedno - nawet, jeśli żona tylko "wykręca się zmęczeniem" a nie jest naprawdę zmęczona, to powinno was to zmusić do autorefleksji. Żeby się od czegoś wykręcać, trzeba tego mocno nie lubić. Gdybyście byli chociaż trochę dobrzy w te klocki, to żony "dawałyby" wam i nie potrzebowały żadnych wykrętów.