jerry000
11.10.10, 23:51
Witam wszystkich. Postanowiłem napisać choć raczej nie spodziewam się że znajdę rozwiązanie moich problemów, no ale może warto choć pogadać. Jestem żonaty po raz drugi. Poprzednie małżeństwo to była porażka. Postanowiłem zaryzykować ponownie bo wszystko się pięknie układało. Przed ślubem było super. Szybko postaraliśmy się o dziecko. Oboje tego chcieliśmy. Niestety po kilku miesiącach radości okazało się że żona jest już zupełnie inną kobietą, Klasyczna już sytuacja czyli zupełna niechęć do seksu. Oczywiście ja rozumiem, że to tak jest ale liczyłem na to, że to minie z czasem. Nie minęło. Oczywiście próbowałem wielokrotnie rozmawiać. Bez skutku. Na ogół unikała rozmowy. Szukałem przyczyn u siebie. Zona zawsze powtarzała, że to nie moja wina, ze to z nią jest problem ale że to minie. Czekałem, aż w końcu próbowałem zapomnieć pogodzić się z tym. I tak doszło do tego, że kochaliśmy sie gdzieś raz na miesiąc ale ostatnio znowu jest gorzej. I zaczęły mnie denerwować jej głupie wymówki. Okazuje się że ona ma okres prze 2 tyg. później owulacja kolejne dwa a w pozostałe ból głowy. Ostatnio dowiedziałem się ze to strach przed ciążą. Klasyczna sytuacja można by powiedzieć, więc powinienem dać sobie spokój. Tylko niestety jest coś z czym nie mogę się pogodzić. Moja żona miała przede mną wielu partnerów. Bardzo wielu. Z niektórymi spotykała się tylko dla seksu. Wtedy nie obawiała się ciąży, nic jej nie przeszkadzało. Jak sami mi opowiadała z jej ostatnim stałym partnerem robiła to codziennie. I to jest problem, z którym nie potrafię sobie poradzić. Nie potrafię znieść tego, że jako mąż nie mam tego co mieli czasem chwilowi partnerzy. Nie wiem czy to ja za dużo wymagam czy to z nią jest coś nie tak?